Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kaucja przy wynajmie mieszkanka

    IP: *.a-inter.net 20.09.03, 00:41
    jaką wysokość powinna mieć kaucja przy wynajmie mieszkania by czuć się w
    miarę bezpiecznie, a przy okazji nie zrazić klienta - wynajmującego?
    ja sądzę, że dwukrotność czynszu byłaby odpowiednia

    czy ktoś miał jakieś doświadczenia w tej dziedzinie? na przykład, że tyle nie
    wystarczyło lub jest zbyt wygórowanym żądaniem

    Obserwuj wątek
      • imgw Re: kaucja przy wynajmie mieszkanka 20.09.03, 11:25
        witam,
        standart to 1 miesięczny czynsz, jażeli pozostawiasz w mieszkaniu dużo drogich
        mebli to można dogadać sięna 2 miesięczny. Wszystko zależy od ceny mieszkania.
        Jeżeli tanie to ludzie wynajmujący nie są zbyt majętni i trudno im zamrozić
        taką kwotę.
        pozdr.
        • Gość: -human Re: 1 miesieczny czynsz IP: *.a-inter.net 21.09.03, 13:55
          w moim przypadku meble sa stare i malo cenne. moze nawet bezcenne :)
          natomiast sama kuchenka z racji tej ze jest z plyta ceramiczna jest dwukrotnie
          drozsza od 1-miesiecznego czynszu
          w takim wypadku 1-miesieczny czynsz wplacony jako kaucja nie gwarantuje mi
          nawet pokrycia kosztow, przy, nie daj boze!, zniszczeniu kuchenki

          • Gość: adam Re: 1 miesieczny czynsz IP: 212.160.134.* 21.09.03, 22:15
            a ze zniszczeniem się musisz liczyc, jak nie kuchenki to innych rzeczy, wyjdź z
            założenia jak nie stać na conajmniej 2-czną kaucje to i będą problemy z
            opłatami.
            • Gość: A Re: 1 miesieczny czynsz IP: 217.96.47.* 22.09.03, 14:22
              Witam,
              To zależy od ceny mieszkania, czyli od zamożności człowieka który będzie to
              wynajmował. Jeżeli jest to tanie mieszkanie to należly wątpiż , że człowiek z
              zasobnym portwelem będzie chciał je wynająć. Tak więc zostanie nam człowiek
              zarabiający mniej i może go niestać na 2 miesięczną kaucję. I wtedy zacznie
              sięproblem ze znaleziem najemcy. Koło się zamyka. A jeżeli jesteś zapobiegliwy
              to możesz sam nopłacać wszystkie rachunki i nie będzie problemu z zaległościami
              pozdr.
          • Gość: agami Re: 1 miesieczny czynsz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 15:04
            1 czynsz w zupełności wystarczy. Poza tym już na początku załóż, że mieszkanie
            po rocznym - dwuletnim mieszkaniu będzie się nadawać do remontu. Po 3-letnim
            wynajmowaniu mieszkania zostawiłam je w dość niepokojącym stanie. Ale pretensje
            właściciela co do wytartych foteli, porysowanych szafek i kuchenki po
            prostu "zlałam". Sorry, jak ktoś na czysto zarabia 7-8 stów miesięcznie na
            wynajmie, to musi się liczyć z remontami, wymianą niektórych gratów itp. To
            normalne, że rzeczy się niszczą, żużywają, żadko kto robi to celowo.
            • Gość: adam Re: 1 miesieczny czynsz IP: 212.160.134.* 22.09.03, 19:30
              Gość portalu: agami napisał(a): "
              prostu "zlałam". Sorry, jak ktoś na czysto zarabia 7-8 stów miesięcznie "

              >Dlatego należy się bronić przed takimi lokatorami !!!, którzy potrafią
              wyliczać ile ktoś zarabia a nie liczą kiedy dewastują mieszkanie :((. Co innego
              naturalne zużycie.
              Jak sądzisz, że ktoś za dużo zarabia to kup mieszkanie na wynajm /za takie
              opłaty możesz spłacać kredyt/ i również pobieraj profity. Ciekawy jestem, czy
              dalej będziesz mieć takie zdanie - "zlewałem"
              Pobierałem pieniądze na opłaty a i tak się nie ustrzegłem wpadki, np. rachunki
              telefoniczne.
              Wynajmuję mieszkania z 2-ną kaucją, nawet kosztem tego, że nieraz lokal stoi
              znacznie pusty..
              Nie istotne, czy lokatora stać czy nie, nie jestem instytucją dobroczyną.
              Dodam, że sam znacznie długo wynajmowałem, nigdy się nie zdarzyło by właściciel
              miał zastrzeżenia.

              • Gość: -human Re: 1 miesieczny czynsz IP: *.a-inter.net 23.09.03, 09:28
                okay. 2miesieczny czynsz
                na innym wastku ktos zaproponowal podpisanie wypowiedzenia in blanco jako najlepszego zabezpieczenia. co o tym sadzicie?
                • Gość: adam Re: 1 miesieczny czynsz IP: 212.160.134.* 25.09.03, 10:04
                  Czytałem porady w necie, że jest pożądane spisanie klauzuli do umowy o podaniu
                  się egzekucji w przypadku zaleglości z opłatami. Musi to być potwierdzone
                  notarialnie /koszt ca.100 zł /.Coś w rodzaju weksla.
                  Jeżeli lokator nie płaci, wówczas można uzyskać bardzo szybko nakaz płatniczy
                  ze sądu. Natomiast w normalnym trybie sądowym gdy chcesz wyegzekwować opłaty
                  na postawie umowy, ciągnie się wiele miesięcy.
                  Innym sposobem zawarcia umowy to jest klauzula /zgodna z obecną ustawą/, że w
                  ciągu roku lokator uzupełni kaucję do 12 krotnego czynszu, jeżeli nie, umowa
                  automatycznie się rozwiązuje. Potem możesz zawrzeć nową i znów na 12 m-cy.
                  Można również umieścić w umowie opłatę bardzo wysoką i udzielić zniżkę na okres
                  np.1 roku i 80 % do uzgodnionej kwoty.
                  Uważam, in blanco zabezpieczeniem jako jednym z wielu, przecież przy tej
                  nieżyciowej ustawie właściciel musi zadbać o swoje!
                  Vide grupy dyskusyjne i forum, jakie mają problemy właściciele mieszkań ze
                  swoją własnością w przypadku wynajęcia.
                  Niestety linku z poradami nie udało mi się odszukać, chociaż również potrzebuję
                  do sporządzenia nowej umowy.
              • Gość: agami Re: 1 miesieczny czynsz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 10:05
                Moje "zlewanie" dotyczyło przekonania właścicieli, że po 2-3 letnim okresie
                wynajmowania mieszkanie będzie nadal wyglądało jak nowe. Tak jak oboje
                napisaliśmy, mieszkanie się zużywa, a rozbieżności dotyczą tego, w jakim
                stopniu jest to normalne. Moim zdaniem normalne jest, że po takim czasie:
                ściany są brudne, podłogi wytarte, fotele i kanapy "wysiedziane", a na blatach
                kuchennych widać częstotliwość gotowania. Tak jest w każdym mieszkaniu, w
                którym nie mieszka pedant. Nie uważam, że jako lokator powinnam odpowiadać
                finansowo (kaucją) za tego rodzaju "zniszczenia" i dlatego zlałam mojego
                właściciela, który się czepiał o wydeptaną mozaikę w przedpokoju i czarne plamy
                od żarówek na suficie. Ale jak zepsuła się pralka to sama zapłaciłam za
                naprawę, jak zaczął przeciekać prysznic, to kupiłam nowy. Mój post miał na celu
                uświadomienie właścicielom mieszkań, że mieszkanie się niszczy, a do ich
                obowiązków należy przywrócenie je do przyzwoitego stanu.
                • Gość: uncja Re: 1 miesieczny czynsz IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 26.09.03, 12:24
                  A jak to jest, że ja mieszkając w swoim własnym mieszkaniu nie mam wytartej
                  mozaiki? Ani tym bardziej "śladów gotowania na blacie" - i to po 5 latach? Może
                  dlatego, że to moje i po prostu o to dbam, nie stawiając goracych garów
                  bezpośrednio na blacie kuchennym czy używając deski do krojenia i nie łażąc po
                  domu w buciorach? Nie mówię o malowaniu, bo oczywiste jest, że powinno nalezeć
                  do właściciela, ale reszta? Moje meble kuchenne sa warte 10 tysięcy - i
                  uważasz, że 800 zł miesięcznie, z których odpada dodatkowo jeszcze ponad 100 zł
                  na podatek ma to skompensować? Skończmy z ta fikcją, że na wynajmie zarabia się
                  kokosy! Zwróć łaskawie uwagę, że wpłacając pieniądze za mieszkanie na konto
                  właściciel miałby te same pieniądze z odsetek, co z wynajmu - a jeśli po kazdym
                  lokatorze ma zrobić remont, to jest po prostu do tyłu. Nie każdy wynajmuje
                  wyłącznie dla zysku, niektórzy dlatego, bo nie mogą/nie chcą w tej chwili
                  sprzedać mieszkania, a mieszkania wynajmują licząc na to, że wyjdą na swoje, a
                  nie będą dokładać do interesu.

                  Jeszcze jedno - przepisy określają obowiązki właściciela, a do lokatora nalezy
                  poniesienie kosztów "ponadnormatywnego zużycia". Nie wiem w związku z tym na
                  czym polega twoje poświęcenie z naprawą pralki - gdybyś jej nie używała, toby
                  się nie zepsuła - w związku z tym dlaczego właściciel miałby za to płacić? To
                  samo dotyczy zużycia mebli - skoro ja mieszkając u siebie przez analogiczny
                  okres czasu dbam o meble na tyle, że nie noszą śladów zużycia, to mam prawo
                  oczekiwać, że ktoś nie będzie mi wmawiał, że napuchnięty (w kształcie plamy po
                  soku z wiśni) na rożowo fornir na meblach jest czymś normalnym. Bo jak mi się
                  coś wyleje, to ścieram to od razu, a nie czekam, aż wsiąknie...

                  A poza tym ludzie są naprawdę różni - mam znajomych, którzy wyjeżdżają co kilka
                  lat na placówkę i wynajmują wtedy mieszkanie. Ich opowieści o lokatorach to
                  jakiś horror. Robią remont po kazdym powrocie, kupują nowe meble itd, po czym
                  za czas jakiś wyjeżdżają znowu i np. przychodzi jej matka po pieniądze i
                  okazuje się, że nie ma foteli - kupionych pół roku wcześniej. A na pytanie co
                  się z nimi stało - lokator bez cienia skrępowania odpowiada: aa, pies strasznie
                  poszarpał tapicerkę, to wyrzuciliśmy - i jest zdziwiony, że ktoś spodziewa się
                  jakiejś rekompensaty za utracone mienie!

                  A co do kaucji - abstrahując od rachunków telefonicznych, które są w stanie
                  wpędzić właściciela w takie długi, że będzie je spłacał do emerytury (najlepiej
                  założyc ogranicznki), to wystarczy np. dopłata za wodę i ogrzewanie - i juz po
                  jednomiesięcznej kaucji.
                  • Gość: adam Re: 1 miesieczny czynsz IP: 212.160.134.* 27.09.03, 09:09
                    Gość portalu: uncja napisał(a): " (najlepiej założyc ogranicznki), "

                    Czy możesz przybliżyc ten wątek. Telefon można zablokować do ustalonej z
                    lokatorem kwoty. Natomiast, jeżeli wynajmujesz mieszkanie spółdzielcze, gdzie
                    są zamontowane podzielniki a zużycie "ciepła" jest rozliczane po sezonie dla
                    całego bloku to nie widzę możliwości założenia ograniczników.
                    pozdr.
                    • Gość: uncja Re: 1 miesieczny czynsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 17:01
                      chodziło mi jedynie o "ogranicznik" na rozmowy telefoniczne. Problem z
                      podzielnikami i licznikami wody jest taki, że np. moja spółdzielnai rozlicza
                      nas 2 razy do roku i to z 3 miesięcznym opóźnieniem. Niby można policzyć samemu
                      zużycie wody, ale np. koszt podgrzania metra jest podawany szacunkowo i u mnie
                      np. przy końcowym rozliczeniu wzrósł o 3 zł za metr. A co do kaloryferów, to w
                      ogóle sposób wyliczenia jest ciemną magią i trzeba by sprawdzić w spółdzielni,
                      czy sa w stanie przygotować rozliczenie "ekstra" - gdyby np. lokator zerwał
                      umowę pomiędzy rozliczeniami. U mnie jest z tym ciężko, bo pomiary robi firma
                      zewnętrzna i za zrobienie dodatkowego rozliczenia trzeba ekstra płacić. I
                      czekać, niestety, a zazwyczaj okres wypowiedzenia to jeden miesiąc. Mojej
                      koleżance przy rozliczeniu ogrzewania wyszła niedopłata prawie 600 zł, mimo
                      oszczedzania, bo takie ponoć były koszty "na węźle" (cokolwiek by to nie
                      znaczyło). I bez kaucji w wysokości przynajmniej 1000 zł trudno byłoby w takiej
                      sytuacji cokolwiek wyegzekwować od lokatora. Lepiej zapisać w umowie, że kaucja
                      jest zwracana po otrzymaniu rozliczenia od spółdzielni.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka