qndzia
30.10.03, 16:40
Magister powinien uważać co mówi (i jakie podejmuje decyzje) w
takich drażliwych tematach. Jeśli Niemcy mają jakieś pretensje
do Polski, to niech im magister daruje Inflanty. Natomiast jeśli
chodzi o szkody wyrządzone przez Niemców w Polsce w czasie II
WŚ. To spłata naszych długów zagranicznych i załatanie dziury
budżetowej (wyrównanie do zera bilansu w budżecie) to była by
tylko część odszkodowań należnych Polsce. Nie wolno być jednak
pazernym. Upoważniam magistra do żądania w imieniu Polski
spełnienia dwóch ww. roszczeń oraz kolejnego, polegającego na
tym, że każdy dorosły Polak powinien dostać nowego Mercedesa
okularnika lub BMW 7 (do wyboru). Oczywiście jak w ramach
odszkodowań wojennych dostaniemy takie fury, to jeszcze Niemcy
mają nam zbudować sieć autostrad (na początek 10tyś km w ciągu
dwóch lat).
No i jesteśmy kwita.
I jeszcze raz apeluję do magistra: „Nie sprzedawaj się za
frajer! Negocjuj, walcz!” Zje taki magister wystawny obiad,
rozleniwiony jest i nie chce mu się twardo negocjować. Aha,
ostatnia rada: Magister przeczytaj sobie „Fausta” Goethego i
bądź w negocjacjach z Niemcami jak Faust! Oni tego typu postawę
zrozumieją!
Q.