mabiwy
19.06.05, 11:43
- czy nie uważasz,ze ten deszcz koresponduje z jesienią? - W każdym razie nie
koliduje. - o tu się z Tobą zgadzę. -to przejdźmy tam. I przeszli tam.
A było ich dwóch.Mieli cztery nogi. Ani za dużo, ani za mało, w sam raz, żeby
sobie pogadać. -przepraszm, która godzina? - dialog informacyjny
mnie nie interesuje. - mnie też nie, ale czasami dobrze jest wiedzieć, która
godzina. - Dialog owa szlachetna wymiana myśli. powinien służyć celom
wyższym.I nie mam nic więcej do dodania. -A dodaj dwa do siedmiu. -Dziewięć.
A po co to? -No, takie trzy po trzy. - Też 9. - Widzisz więc się zgadza. -
Co? -Rachunek! Rachunek przypadkowo sie zgadzał. Ot, taki zbieg
okoliczności. Niestety kelner, który o tym nie wiedział w obawie przed
kontrolą zjadł cały bloczek. Ponieważ w orkiestra grała zbyt głośno, rozmówcy
postanowili wyjść. W takich warunkach trudno rozmawiać. (dialogi na cztery
nogi- Friedmann i Kofta)