zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 03.10.07, 16:24 zamknięty Swietny watek. Gratulacje i podziekowania dla Anniki i Zespolu. Czesc z ponizszego (linie lotnicze) byla, wiekszosc dotyczy terminow lotniczych: AA : "Alcoholics Anonymous" (or "American Airlines" if you prefer) ASC : "Attractive and Sexy Captain" (Actually "Automatic Systems Controller") BOAC : "Bored Of Always Copiloting" (Actually "British Overseas Airways Corporation") BOEING : "Beware: One Engine Is No Good" (Actually the sound of crashing) Concorde : (French for "concord") What the British and the French could not achieve CSA : "Captain's Sleep Assistant" the other name for "co-pilot". (Actually "Ceskoslovenské Státni Aerolinie" or Czekoslovak State Airline) DFP : "Drunken First-class Passengers" (Actually "Displayed Flight Path") ETOPS : "Engines Turning Or Passengers Swimming" (Actually "Extended Twin OPerationS") FA : "Female Attraction" (Actually "Flight Attendant") FAA : Foolish And Abominable" (Actually "Federal Aviation Administration") FSC : "Friendly Sexy Captain" (Actually "Fuel System Controller") IFR : "I Follow Roads" (Actually "Instruments Flight Rating") MALEV : "Most Attendants Left Early for Vacations" (Actually "Magyar Légiközlekedési Vallalat", the Hungarian state airline) MCDU : "Most Captains Don't Understand" (Actually "Multifunction Control Display Unit") MIG : "Meals Insipid in the Galley" (Actually "MIkoyan Gourevitch" a russian plane manufacturer) PFD : "Passengers Feeling Dizzy" (Actually "Primary Flight Display") TWA : "Time Wasted at the Airport" (Actually "Trans World Airline") Virgin : A Flight Attendant ...BEFORE she becomes a Flight Attendant Link Zgłoś
zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 28.10.07, 14:56 zamknięty A while ago while waiting to depart from Jeffco (Northwest Denver area airport) I heard an obvious student in a Cessna 152: Ah Jeffco Tower this is ah Cessna XXXXX final for ah runway ah 11 . . . Jeffco Tower: You're not on final, final is when you don't have to turn anymore to get to the runway! Niedawno, oczekujac na start na Jefco (Denver, Kilorado) uslyszalem orzez eadio studenta (oczywiste) pilota na Cessna 152. - A.. Wieza Jeffco, Cesna XXX ostatni (pas) do a.. startu.. - Cessna, nie jestes na ostatnim pasie. Ostatni to ten, kiedy juz nie mozesz nigdzie skrecic aby startowac na pasie. Link Zgłoś
zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 30.10.07, 13:53 zamknięty Modlitwa pilota Oh controller, who sits in tower Hallowed be thy sector. Thy traffic come, thy instructions be done On the ground as they are in the air. Give us this day our radar vectors, And forgive us our TCA incursions As we forgive those who cut us off on final. And lead us not into adverse weather, But deliver us our clearances. Roger. O kontrolerze, ktory siedzisz na wiezy, Nie sie swiecitwoj sektor Niech przyjdzie twoj transport (ruch, niech twoje instrukcje sie spelnia, Tak na ziemi jak i w powietrzu. Daj nam dzisiaj wektory (orientacje kierunku) twojego radaru, Przebacz nam nasz napad TCA Jak my wybaczamy tym, ktorzy obcinaja nasz koniec. Nie prowadz nas do zlej pogody, Ale dostarcz nam nasze pozwolenie (na start). Odbior. Link Zgłoś
zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 04.11.07, 07:33 zamknięty Podczas lotu z Nowego Yorku do Los Angeles samolot musiał awaryjnie lądować w Chicago. Gdzie wyjątkowo panował upał i było bardzo słonecznie. Stewardessa poinformowała pasażerów że mogą wyjść do terminalu, gdyż planowany odlot nastąpi dopiero za 2 godziny. Wszyscy pasażerowie i obsługa wyszli z samolotu oprócz jednego pasażera. Gdy ostatni pilot wychodził z samolotu zaczepił jedynego pasażera pytaniem: - A pan dlaczego nie wysiada? - Przepraszam bardzo, ale jestem niewidomy, nie znam nikogo w Chicago i wolę posiedzieć w fotelu i posłuchać muzyki... - Ach rozumiem, ale nie chciałby pan rozprostować nóg? Przed nami jeszcze kilka godzi lotu. - Nie, proszę się nie martwić o mnie, ale jeżeli byłby pan tak dobry to czy mógłby pan zabrać ze sobą mojego psa przewodnika na spacer? - Oczywiście że tak, żaden problem. - Dziękuje bardzo, ale proszę wziąć ze sobą moją laskę... bo pies nie będzie posłuszny gdy nie będzie miał w polu widzenia laski. - Nie ma sprawy. Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i wyszedł z maszyny. Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i prowadzącego psa przewodnika Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 02:02 zamknięty zas_ale_pyra napisał: > Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i wyszedł > z maszyny. > Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z > samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i > prowadzącego psa przewodnika BOSKIE!!!!! :D Link Zgłoś
zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 05.11.07, 18:14 zamknięty Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?" Airline Captain: "Madam, you can try." Pani kontroler: "Czy moge cie skrecic na 7 milach?" (nieprzetlumaczalne: "to turn on" w slangu znaczy "podniecic seksualnie") Kapitan samolotu: "Prosze Pani, moze pani sprobowac". Link Zgłoś
zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 13.11.07, 19:00 zamknięty Anniko, gdzie jestes? Wierze, ze masz Trzy Mewy. A teraz troche humoru "Prima Aprilis" On a flight from the West Coast to the East Coast, the lead Flight Attendant was overly excited to get in early as her boyfriend, a pilot, was going to have a short stopover at the destination airport. She made a point of telling her fellow crew members about this. Now being April 1st, the Captain decided to have a little fun. About an hour out, he made a little announcement over the P.A. that went something like this: "Ladies and Gentlemen this is the Captain speaking. I have a little bit of b ad news. There are some thunderstorms at our destination and they have currently closed the airport. They expect it to reopen in about thirty minutes to an hour. As one might expect, this is causing quite a backup and is resulting in long delays. As we have come all the way from the West Coast, we don't have enough fuel to circle until the airport re-opens. Therefore, we are going to be diverting to Cleveland and we should be landing in about thirty minutes. We'll take some fuel there and get you ba ck on your way to our original destination. I'm terribly sorry for the delay however, we'll get you there just as soon as possible." It was at this moment that you could hear someone running up to the cockpit. The cockpit door flew open and sure enough it was the lead Flight Attendant mumbling in total disbelief that this can't be happening. As she went on in total incoherency, the Captain made another P.A. similar to this: "Ladies and Gentlemen APRIL FOOLS..." Podczas lotu z Zachodniego Wybrzeza na Wschodnie Glowna Stewardessa byla bardzo wzruszona (niezbyt tlumaczenie: excited - nie napisze przeciez: excytowana)aby szybko wyjsc z samolotu w porcie docelowym, jako ze tam, jej chlopak, pilot, mial krotki postoj. Oczywiscie opowiadala calej zalodze o tym.Poniewaz byl to 1 kwietnia, kapitan stwierdzil, ze moze sobie pozwolic na dowcip. Po okolo godzinie oglosil przez interkom: "Prosze Panstwa. Mowi kapitan. Mam troche nieprzyjemna wiadomosc. Nad naszym docelowym lotniskiem jest sztorm i lotnisko zostalo zamkniete dla ruchu powietrznego. Prawdopodobnie otworza lotnisko w ciagu najblizych 30-60 minut. Zrozumiale, ze spowodowalo to duzy tlok. Lecac cala droge z Zachodu nie mamy wystarczajacej ilosci paliwa, aby w nieskonczonosc krazyc nad miastem. Zostalismy wiec skierowani do Cleveland, Ohio, gdzie uzupelnimy paliwo i polecimy w dalsza droge. Powinnismy ladowac w Cleveland w najblizszych 30 minutach. Jest mi strasznie przykro za powstala sytuacje, postaramy sie jednak dostarczyc Panstwa do portu przeznaczenia jak sie da najszybciej. Natychmiast slychac bylo, jak ktos biegnie do kokpitu. Byla to Glowna Stewardessa, mamroczac cos w totalnym niedowierzaniu, ze cos takiego nie moze sie zdarzyc.Kiedy juz nie szlo jej zupelnie zrozumiec, kapitan oglosil przez interkom: "Prosze Panstwa. Prima Aprilis". Link Zgłoś
Gość: magic Mój pierwszy raz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.07, 18:02 zamknięty Pewnej soboty, dawno, dawno temu, przeczytałem w gazecie, że na pobliskim lotnisku aeroklubu odbywają się zawody szybowcowe. Namówiłem brata na wycieczkę - popatrzeć na szybowce zawsze warto. Na miejscu okazało się, że żadne szybowce nie latają, pustka. Zapytałem przechodzącego gościa (jak się później okazało Szefa Wyszkolenia w tym aeroklubie) o co chodzi. On na to, że nie ma warunków i zawody odwołane. No to ja do niego, że skoro już przyjechaliśmy, to może byśmy się przelecieli Wilgą po okolicy (stała obok, przy hangarze) i ile by to kosztowało, tak powiedzmy za pół godzinki lotu. On, że nie ma sprawy. I polecieliśmy. Po starcie ustaliliśmy trasę - które miejsca w okolicy chcemy pooglądać z góry. Zapytałem Pilota, czy da mi posterować. A on, czy potrafię. - Taaaak (w końcu czytało się Dywizjon 303 i oglądało parę filmów) ... ;-)))))))))))) A poza tym poprzyglądałem się wcześniej co i jak on robi. Przejąłem stery i obleciałem ustaloną trasę (od dziecka jestem żeglarzem, a nawigacja morska wcale nie jest łatwiejsza od lotniczej - z poziomu morza mniej widać ;))) Po drodze porobiłem różne wiraże, zmieniałem pułap na życzenie Pilota, a nawet zafundowałem braciszkowi małą górkę. Wróciłem nad lotnisko, ale Pilot jakoś się nie kwapił, żeby mi zabrać stery, to zrobiłem kółko na podejście do lądowania schodzę z 500 m w kierunku pasa... Nagle Pilot się pyta: - A Pan to z jakiego aeroklubu, bo u nas pana nie widziałem chyba? - Ja: Z żadnego. Pierwszy raz lecę samolotem. Spojrzał na mnie groźnie jak bym go próbował zrobić w durnia w bezczelny sposób, ale stery zabrał i wylądowaliśmy. To nie wszystko ... Wracając razem na piechotę w kierunku wieży (tam miałem samochód) zapytałem, czy moglibyśmy kiedyś wynająć Wilgę tak na dłużej - żeby potrenować starty i lądowania, np. tak na godzinkę co najmniej i czy wtedy dostalibyśmy jakąś zniżkę. On na to, że wynająć tak, ale zniżka - nie. Że Wilga tyle żłopie paliwa, że to i tak po kosztach, a jedyny zysk mają jedynie piloci - instruktorzy, bo za darmo mogą wylatać godziny. Ale, mówi, jak chcecie tanio polatać, to wpadnijcie w przyszły weekend. Godziny wylatać muszą też instruktorzy szybowcowi, a tam wystarczy opłacić wyciągarkę i można latać do woli ... Pasuje? Pewnie, że pasowało ... ale to już inna, jeszcze śmieszniejsza historia ... C.D.N. Link Zgłoś
Gość: magic Mój drugi raz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.07, 18:57 zamknięty Jak ustaliliśmy (poprzednia historyjka), tak zrobiliśmy ... W następną sobotę przyjeżdżamy z braciszkiem na lotnisko i szukamy znajomego Szefa Wyszkolenia. W końcu znalazł się w hangarze, ale znowu nici z szybowców - dzisiaj nie latają. No to przypominam mu się, z tą godzinką trenowania startów i lądowań na Wildze, o której gadaliśmy poprzednio (cóś przez skórę przeczuwałem, że nie wystarczy umieć utrzymać się w powietrzu - jeszcze by się przydało umieć wylądować ...). On na to, że nie ma sprawy, ale nie z nim, bo jest zajęty. Poleci jego kolega, jak go znajdziemy. No i po chwili spotykamy rozczochranego osobnika w wyciągniętym swetrze: - Cześć - Cześć - Wiesz, mam tu dwu gości, fajnie chłopaki latają, zabierz ich na godzinkę startów z konwojera Wilgą, bo ja jestem umówiony na wieży, ok? - OK. Dopiero za chwilę miałem się przekonać o co chodzi z tym konwojerem ... Zatankowaliśmy samolot, Pilot uruchomił silnik, ja - jako stara wyga (w końcu już raz leciałem tym samolotem ;))) - sprawnie przysunąłem fotel do drążka, założyłem słuchawki. Grzejemy głowice na hamulcu postojowym przed hangarem. Nagle słyszę w interkomie: - Pilot: Na co czekasz? - Ja: Jak to na co? - Pilot: No, kołuj ... No to podkołowałem na to samo miejsce na pasie, co tydzień temu poprzedni pilot, obróciłem w tym samym kierunku (wiatr był z podobnego kierunku) i stoję. Po chwili w interkom: - Pilot: A teraz na co czekasz? - Ja: Jak to? - Pilot: Startuj, szkoda czasu ... Poprosiłem go grzecznie o ustawienie klap na pozycję do startu (dźwignia była tylko po jego stronie), nacisnąłem manetkę na full i po parunastu sekundach byliśmy w górze ... Lecimy, wznosimy się. Pilot schował klapy. - Ja: Co teraz? - Pilot: Jak to co? Rób kółko na podejście i ląduj ... Zrobiłem szerokie kółko nad lotniskiem, wyszedłem na prostą do lądowania i powoli zmniejszam wysokość ... Nagle w interkom: - Pilot: na Wildze robi się to inaczej. Zabrał mi stery, zmniejszył prędkość do 80 km/h, wtedy wysunął klapy do lądowania, a nosem wycelował (jak mi się wydawało) prosto w ziemię ... Tuż nad ziemią wyprostował, przyziemiliśmy na 3 punkty i zasuwamy po pasie ... - Pilot: Teraz Ty. On klapy na pozycję do startu, ja manetkę do przodu ... i tak przez godzinę bez zatrzymywanki - start, kółko nad lotniskiem, lądowanie i znowu ... Nie obyło się bez różnych problemów - wiało trochę z boku i miałem sporo roboty, żeby nie zaorać pasa jednym ze skrzydeł, a jednocześnie lądować wzdłuż pasa, a nie w poprzek. Ale udało się. Wyszliśmy z tej godzinki startów i lądowań bez specjalnego szwanku. Tzn. ja spocony, mój braciszek jeszcze bardziej spocony, Pilot znudzony, a Wilga w całości (chyba). Wracamy piechotą z hangaru w kierunku wieży. Pilot (podobnie jak tydzień temu poprzedni): - A Ciebie to chyba tu wcześniej nie widziałem. Gdzie latasz? - Ja: Nigdzie. Drugi raz leciałem samolotem. Poprzedni tydzień temu z Twoim kolegą. W życiu nie widziałem bardziej zielonego na twarzy faceta ... Okazało się, że ten, co mu zlecał robotę - zażartował sobie przedstawiając nas jako "gości co fajnie latają", a rzeczony Pilot wziął to na poważnie ... Do dzisiaj nie mam licencji, choć później jeszcze sporo razy miałem okazję polatać. Ale to już inne historyjki ... C.D. (być może) N. Link Zgłoś
Gość: Krasnal Re: Mój drugi raz ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 01:33 zamknięty up up Po katastrofie samolotu LOT w 1980r ktoś mało taktowny wymyślił "niby" reklamę LOTu. LOT otwiera nowe połączenia do Las Vegas, Las Palmas i Las Kabacki. Link Zgłoś
fjefjurka71 Re: Mój drugi raz ... 22.04.10, 18:49 zamknięty Gość portalu: Krasnal napisał(a): > up up > Po katastrofie samolotu LOT w 1980r ktoś mało taktowny wymyślił "niby" reklamę > LOTu. LOT otwiera nowe połączenia do Las Vegas, Las Palmas i Las Kabacki. To teraz jest jeszcze Las Smoleński... Link Zgłoś
iza_szczypka Re: Mój drugi raz ... 05.01.08, 20:56 zamknięty Up, up Trafiłam tu przypadkowo, powinnam była tłumaczyć (zawodowo) coś zupełnie innego i absolutnie nieciekawego, ale Annika przebiła wszystko ... Anniko, przechodź na zawodowstwo, doskonale Ci wychodzi! Mogłabyś teraz za mnie pościgać się z moim deadlinem, bo ja muszę przede wszystkim zmienić pampersa :D Ja chcę jeszcze!!! I czekam na ciąg dalszy od magic'a :))))) Link Zgłoś
Gość: Magic Z życia pasażerów (i pilotów też) ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.08, 18:12 zamknięty Schyłek PRL. Lecimy Antkiem LOT z Gdańska do Warszawy na rozmowy handlowe. Ja, mój kolega oraz Niemiec - przedstawiciel naszego nowego kontrahenta. Podchodzimy do lądowania nad Warszawą, ale zamiast lądować pilot podrywa maszynę i robi drugi krąg. Trzęsie i kiwa na wszystkie strony. Nagle jeden z pasażerów obok wzywa stewardessę i krzyczy: - "proszę pani, z prawej strony wyszło podwozie, a z lewej - nie!" - wiem, mamy drobny defekt techniczny, ale zaraz sobie poradzimy ... Niemiec słyszy to, choć nie rozumie dokładnie - zorientował się. Oszołomiony kręci głową na wszystkie strony, zdenerwowany, poci się, pyta nas: "Was i das?, was is das? ..." Robimy już chyba piąte kółko nad Warszawą, podskakujemy, kiwamy się, pilot chowa podwozie i wysuwa co chwila, ale tylko jedno wychodzi. Kolega mruga do mnie okiem i prosi o kartkę papieru i długopis. Tłumaczy Niemcowi, że będzie pisał testament. Niemiec blednie i też wyciąga papier, pisze ... W końcu drugie podwozie wyszło, wylądowaliśmy szczęśliwie. Podczas negocjacji tego dnia - Niemiec zgodził się na wszystko co chcieliśmy, a na koniec zażądał, żebyśmy go natychmiast odwieźli na dworzec kolejowy (choć miał bilet powrotny na samolot). Takie to były czasy latania LOTem w PRL ;))))) Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Z życia pasażerów (i pilotów też) ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 01:54 zamknięty Magic napisał(a): Kolega mruga do mnie okiem i prosi o kartkę papieru i długopis. Tłumaczy Niemco > wi, że będzie pisał testament. Ludzie bez serca :D Link Zgłoś
Gość: Nomad Re: Z życia pasażerów (i pilotów też) ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.08, 11:37 zamknięty Byłoby smieszne, gdyby... antek miał chowane podwozie. A ma stałe... up Link Zgłoś
fuzzy69 Re: Z życia pasażerów (i pilotów też) ... 10.07.08, 21:40 zamknięty Gość portalu: Nomad napisał(a): > Byłoby smieszne, gdyby... antek miał chowane podwozie. A ma stałe... > > up I tu sie mylisz kolego, Antek 24 (a takie miał LOT) miał chowane podwozie, a Ty zapewne myślałeś o AN 2 F. Link Zgłoś
Gość: Alfik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.range86-142.btcentralplus.com 02.04.08, 23:53 zamknięty Ciągnę wątek do góry;)) Advice from an old pilot: "If you lose your engine/s at night, keep her steady until you're down to around 2000 ft, then turn on your lights. If you don't like what you see, turn your lights off"!! Link Zgłoś
zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 24.04.08, 16:36 zamknięty A true story from the Australian Aviation magazine After a particularly lousy landing by the co-pilot of an Australian commercial airline, that co-pilot heard the Captain announce "Ladies and Gentlemen, XXX airlines wishes to apologise for that rough landing provided today by our first officer". Some months later the same crew were together and, you guessed it, the Captain did an even worse one. The First Officer immediately jumped on the intercom announcing "Ladies and Gentlemen, XXX airlines wishes to apologise for that rough landing provided today by our Captain". The Captain immediately responded angrily, "What did you say that for?". The First Officer replied "Remember a couple of months back? I owed it to you!". "But I never keyed the mike!", responded the Captain. Szbkie tlumaczenie. Prawdziwa historia z Australijskiego Magazynu Lotniczego. Po ,wyjatkowo twardym ladowaniu przez 2 pilota, ow uslyzal, jak kapian mowi do mikrofonu: "Prosze Panstwa, linie XYZ pargna przeprosic za bardzo twarde ladowanie w wykonaniu naszego 1 oficera". Kilka miesiecy pozniej ten sam zespol laecial i tym razem to kapitan wyladowal znacznie gorzej. 1 oficer natychmiast oglosil przez interkom: "Prosze Panstwa. Linie XYZ pragna przeprosic za twarde ladowanie w wykonaniu naszego kapitana". Kapitan wsciekly: "Dlaczego to zrobiles?" 1 oficer: "Pamietasz kilka miesiecy temu? Ja Ci oddalem" "Ale ja NIE WLACZYLEM MIKROFONU" odpowiedzial kapitan na to. Link Zgłoś
Gość: dzidka Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) - nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:01 zamknięty -Czy można z waszego lotniska dolecieć na lotnisko w Brodnicy za Toruniem? Mam Kartę Częstego Latacza… -Czy orientuje się pan czy na lotnisku w Warszawie są budki telefoniczne? -Gdzie moge kupić bilet na RAJKON ? [chodziło o RYANAIR] -Czy mogę pilnik zapakować do głównego, do luki ? -Ja przepraszam, ale o której jest jutro odlot do Dublina, bo kupiłem bilet przez internet po pijaku… - Proszę pana, jak to jest z przewozem pierza do Kanady? - -Proszę pana! Ja mam 5 kilo nadwagi. - Nie wygląda pani na osobę z nadwagą – odpowiedział pracownik lotniska. -Kiedy odlatuje samolot do Analii? (Antalya) -Gdzie mozna uzyskac karte Miles and Stones? - O ktorej wyląduje samolot z Hungwardy? -Czy mozna przewozic puszki FERMETYCZNIE zamkniete? -Czy wie pan moze cos na temat zasad przewozenia makowców do Portugalii? -Czy Ryjaner lata na lotnisko Stans Sweet? - Czy w samolocie jest jakaś szatnia? - Czy na lot wystarczy mumer rejestracyjny i dowód? - Czy w Londynie obowiązują takie same OBSTRUKCJE w bagażu podręcznym jak w Polsce? -Pasażerka Ryana po zwazeniu bagazu o wadze ok 30kg (i 15sto minutowym wykladzie, ze moze zabrac wylacznie 15kg) – Prosze Pani, a czy ta waga to ma byc tak brutto czy netto (razem z waga torby czy bez)?? - Pasażer (na godzine przed przylotem Ryana z Dublina): Prosze Pani, a gdzie beda wychodzic pasazerowie przylatujacy z Gubina? - Prosze pani, lece z corka REJDŻERSEM do Londynu (chodziło o Ryanair) -Dzień doby. Przed chwilą rozmawiałęm z pani kolegą I on podał mi adresy stron internetowych, na których mogę kupić bilety ryanair, ale zapomniałem, że nie mam internetu… - (pasażer) Czy orientuje sie pani jakie jest dzisiaj cisnienie w Poznaniu? -Przepraszam gdzie jest tutaj hala widowiskowa? (chodzi o taras widokowy) -Przepraszam, Ci co przylatuja gdzie sie ukazuja? (infolinia, tlf) -Przepraszam, bo jestem laikiem, czy są takie linie REJTEL [chodziło o Ryanair] - *reakcja na uświadomienie rozmówcy ze nie ma w Polsce biura Ryanair -…to mam zajebisty problem w takim razie. -(pazażer spoźniony na rejs i nieprzyjęty, wychodząc z rozmowy z kierownikiem I przechodząc koło punktu informacji): Życze Wam żebyście złapali jakiegoś syfa. -pasażer: Czy to znaczy że mam za każdy dodatkowy kilogram zapłacić 32 złote? -Tak, proszę Pana. -pasażer: No to jest ku.. niemożliwe!! -pasażer: Czy bilety do Londynu odbiera się tutaj czy w luku bagażowym ? - Port Lotniczy Lawica Informacja, w czym mogę pomóc? pasażer: : Czy ten samolot z Frankfurtu to no.. wie Pani on tak normalnie wjedzie na terminal? Telefon: pasażer: Dzien dobry, bo ja mam jutro egzamin, i chciałam się dowiedzieć co się dzieje, jak na lotnisku jest strajk?? Co robi pilot ??? telefon, pasażer:: CZY JA W PODRĘCZNYM MOGE MIEC 50 LITROWY KREM??- 50 LITROWY ??????? pasażer: OH…50 ML… psażer na infolinii: Prosze Pani, a czy jest taka możliwość, żeby ten samolot lecacy do Dublina tak zatrzymał się na moment w Shannon za dodatkową oplatą, bo wie Pani.. nam to by było tak bardziej po drodze… -Czy wyladowal juz samolot z Erfurtu ? -Z Frankfurtu ? pasażer:Nie,z Erfurtu…aaaaa nie – z Edynburga. - Jaki jest limit bagazowy? - Jaka linia lotnicza pani podrózuje? - No… ta nimiecka…jak ona sie nazywa…LUFTWAFFE. (pasażer)- Przepraszam, czy moge sobie u pani zwalic walizeczke? Check-in: Niech sobie pan zwala co pan chce! pasażer: Pani, gdzie jest biuro lini RYMAR bo chce kupic bilet do Gronu (Girona??) pasażer: Czy orientuje sie pan jak to jest z przewozem srodków podniecajacych w bagazu podrecznym? Check-in:Zależy co pana podnieca... Check-in:…nie prosze Pana, nie SKANSEN.. STANSTED – S T A N S T E D.. pasażer:No dobrze dobrze, a tym VIZIREM? Check-in:Nie prosze Pana, to nie jest proszek, WIZZAIR pasażer:No dobrze dobrze… A ten RENOIR (czyt. Renuar)? Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.nsn-inter.net 24.07.08, 15:17 zamknięty Mam prośbę, niech mi ktoś wytłumaczy o co chodzi w poniższym: Pierwszy lot wahadłowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania: Columbus: Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz" wieża Saragossa: Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy" Columbus: COLUMBUS wieża Saragossa: .....A na jakiej jesteście wysokości" Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero zero..... Link Zgłoś
Gość: asdf Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 20:38 zamknięty Wieża nie wiedziała, że rozmawia z promem kosmicznym. Link Zgłoś
Gość: AniaM Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: 195.42.249.* 26.11.08, 13:35 zamknięty do góry, bo szkoda byłoby, aby ten super wątek zaginął :)))))))) Link Zgłoś
mykejla Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 26.11.08, 14:33 zamknięty Autentyczne ogłoszenia w samolotach 1. Pracownik linii Southwest Airlines: “Może być 50 wyjść i sposobów na opuszczenie kochanka, ale są tylko 4 drogi wyjścia z tego samolotu.” 2. Pilot: „No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, więc wyłączam znak nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po kabinie pasażerskiej, ale proszę zostańcie w samolocie aż do wylądowania... na zewnątrz jest raczej chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to wpłynąć na sposób lotu”. 3. Po wylądowaniu: “Dziękujemy za wybranie Delta Business Express. Mamy nadzieję, że jesteście tak samo zadowoleni z dołożenia do naszego biznesu, jak my jesteśmy zadowoleni z zabrania was na przejażdżkę.” 4. Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National, pojedynczy głos zawołał przez głośniki: Juhu! Kurde, juhu! 5. Po wyjątkowo twardym lądowaniu podczas burzy z piorunami w Memphis, steward linii Northwest zaanonsował: “Bardzo proszę uważać, kiedy będziecie Państwo otwierali skrytki na bagaż podręczny, bo po takim lądowaniu, tam się wszystko w cholerę przetasowało.” 6. Pracownik linii Southwest Airlines: “Witamy na pokładzie lotu linii Southwest z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalową część do sprzączki i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a jeżeli nie wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu bez opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jeżeli podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a dopiero potem nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie, które kochacie bardziej. 7. Pilot: “Temperatura w naszym porcie docelowym wynosi 10 stopni C, mamy trochę poszarpanych chmur, ale może zdążą je obrębić do naszego przybycia. Dziękujemy, i pamiętajcie, nikt nie kocha was i waszych pieniędzy tak jak Southwest Airlines.” 8. “Wasze fotele mogą być użyte jako podręczne pontony, i w przypadku awaryjnego lądowania w morzu prosimy je sobie zabrać z najlepszymi życzeniami.” 9. “Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To, czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków.” 10. “Ostatni wychodzący sprząta samolot!” 11. Od pilota podczas jego mowy powitalnej do pasażerów: “Z przyjemnością informujemy, że wśród naszej załogi są najlepsi stewardzi i stewardessy w branży... Niestety, nikt z nich dziś z nami nie leci!” 12. Usłyszane na pokładzie lotu American Airlines do Amarillo w Texasie, w dzień wyjątkowo wietrzny i obfitujący w turbulencje. Podczas podejścia do lądowania, kapitan musiał faktycznie walczyć z niesprzyjającymi warunkami. Po wyjątkowo twardym lądowaniu, steward podszedł do mikrofonu i ogłosił: “Panie i Panowie, witamy w Amarillo. Prosimy pozostać na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa podczas gdy kapitan podjedzie tym co zostało z naszego samolotu, do bramki.” 13. Komentarz innego stewarda po niezbyt miękkim lądowaniu: “Prosimy pozostać na swoich miejscach podczas gdy Kapitan Kangur podskoczy nas do terminalu.” 14. Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stał w drzwiach i żegnał pasażerów uśmiechem i słowami: “Dziękujemy za lot liniami XYZ”. Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwilę po tym kiepskim lądowaniu, zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakimś złośliwym komentarzem. W końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na lasce. Powiedziała: “Synku, czy mogę zadać pytanie?”. “Ależ oczywiście” odpowiedział pilot “o co chodzi?” Starsza pani na to: “My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?” 15. Po twardym lądowaniu w Phoenix, steward ogłosił: “Panie i Panowie, prosimy o pozostanie na swoich miejscach aż do chwili, gdy Kapitan Kraksa i jego Załoga zahamują z piskiem przy bramce. A gdy dym z przypalonych opon już się rozwieje, a alarm przestanie wyć, otworzymy drzwi i będziecie mogli wyjść ze szczątków tego samolotu na terminal.” 16. Część pożegnalnego ogłoszenia stewarda: “Dziękujemy Państwu za wspólny lot. A kiedy następnym razem poczujecie tę wariacką potrzebę przebijania się przez chmury z prędkością pocisku, zamknięci w zassanej metalowej tubie, mamy nadzieję, że pomyślicie o naszej US Airways.” Link Zgłoś
mohikanka Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 26.11.08, 16:36 zamknięty up, up, up!!! Dokładam tekst, jaki dawno temu krążył wśród stewardes :) Miłego czytania :) You know you've been flying too long when... 1. You can eat a 4 course meal standing up 2. You search for a button to flush the toilet 3. You look for the "crew line" at the supermarket 4. You can pack for a 2 week trip in 1 trolley case 5. All of your pens have different hotel names on them 6. You NEVER unpack 7. You can recognize pilots by the backs of their heads-but not by their faces 8. You can tell from 70 yards away if a piece of luggage will fit in the overhead bin 9. You can tie a neck scarf 36 ways 10. You know at least 25 uses for air sickness bags-none of which pertain to vomit 11. You understand and actually use the 24-hour clock 12. You own 2 sets of uniforms: fat and thin 13. You don't think in "months"-you think in "rosters" 14. You always point with two fingers 15. You get a little too excited by certain types of ice 16. You stand at the front door and politely say "Buh-bye, thanks, have a nice day" when someone leaves your home 17. You can make a sentence using all of the following phrases: "At this time, " "For your safety, " "Feel free, " and "As a reminder" 18. You know what's on the cover of the current issues of OK, Heat, Cosmo, Hello magazines 19. You stop and inspect every fire extinguisher you pass, just to make sure the "gauge is in the green" 20. Your thighs are covered in bruises from armrests and elbows 21. You wake up and have to look at the hotel stationery to figure out where you are 22. You refer to cities by their airport codes 23. Every time the doorbell rings you look at the ceiling. 25. Have friends for dinner and ask "Any tea or coffee to finish"... 26. You Start Recognising airport codes in car number plates!! 27. Your front room has four reclining armchairs in a 2-2 Configuration 28. You ask for airline discount at 1am in the KFC 29. does the kfc take dollars? 30. When you have finished dinner, you force the dirty plates back in the cupboard and kick the door closed 31. You plan your kitchen remodelling and your kitchen is 2 feet square but you can still do dinner for 80 32. When you go to bed at night you always split the breaks and allow 15 minutes changeover 33. You put your jacket on to go from the couch to the bathroom 34. You constantly smile at strangers making them uneasy 35. When you have freinds over for dinner and let them all know you are off to the loo but will be back in 2 mins. 36. When you hear some story from the old days and realise you were on that crew. 37. When waking up at home, you firstly look at the decor, and think, blimey this hotel looks ropey, where the hell am I? 38. Non of your freinds or family allow you to make them a mixed drink without weakening it by a factor of four. 39. When cooking at home you use the curtains to wipe the gravy/olive oil off your fingers. 40. When cooking at home your glass of red wine is inside the cupboard. 41. You are shocked to discover a round of drinks for six costs more than £2.80! 42. Someone opens a window on the high speed train and your first thought is "sit down, strap in, grab a mask" 43. you answer the phone at home with your name followed by door position!! 44. You actually understand every item on this list Link Zgłoś
Gość: Cytryna Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.cable.ubr14.croy.blueyonder.co.uk 11.01.09, 20:12 zamknięty Lot Easyjet z Luton, juz powinnismy startowac, a kapitan gada i gada i gada. Caly samolot poklada sie ze smiechu, kapitan gada ze 20 minut, wreszcie mowi: - Ja bardzo panstwa przepraszam, ale ja mam w domu zone i 3 nastoletnie corki i to jest jedyna okazja, ze moge cos powiedziec i ktos mnie slucha. Link Zgłoś
Gość: sad Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.aster.pl 11.01.09, 23:40 zamknięty może ktoś to przetłumaczyć?:) Link Zgłoś
tomek854 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 24.01.09, 00:19 zamknięty Służę uprzejmie. Wiesz, że za długo już latasz jeżeli: 1. Potrafisz zjeść obiad z czterech dań na stojąco. 2. Szukasz przycisku żeby spłukać toaletę 3. Rozglądasz się za bramką dla obsługi w supermarkecie 4. Potrafisz spakować się na dwutygodniową podróż w jedną walizeczkę na kółkach 5. Wszystkie twoje długopisy maja nazwy hoteli a każdy inną 6. NIGDY się nie rozpakowujesz 7. Rozpoznajesz pilotów po tyłach ich głowy ale nie znasz ich twarzy 8. Z odległości 64.008 metra potrafisz powiedzieć który bagaż zmieści się w schowku nad głową 9. Potrafisz zawiązać apaszkę na 36 sposobów 10. Znasz co najmniej 25 sposobów użycia torebek na wymioty i żaden z nich nie ma nic wspólnego z wymiotowaniem. 11. Rozumiesz i używasz 24 godzinny system czasowy (mało kto używa tego w Wielkiej Brytani - przyp. orysia) 12. Masz dwa komplety uniformów - gruby i cienki 13. Nie myślisz w kategoriach miesięcy a "harmonogramów" 14. Zawsze wskazujesz dwoma palcami 15. Trochę za bardzo się przejmujesz niektórymi typami lodu 16. Stajesz przy drzwiach i mówisz "Do widzenia, życzę miłego dnia" zawsze kiedy ktoś wychodzi od Ciebie z domu. 17. Potrafisz zbudować zdanie zawierając w nim wszystkie następujące zwroty: "W tym momencie" "Dla własnego bezpieczeństwa" "Proszę czuć się swobodnie" "Jako przypomnienie". 18. Wiesz co jest na okładce bieżących numerów magazynów OK, Heat, Cosmo, Hello (przy czym to są takie plotkarskie kolorowe gazetki dla kobiet) 19. Zatrzymujesz się i sprawdzasz każdą mijaną gaśnicę tylko żeby się upewnić, że "wskaźnik jest na zielonym" 20. Twoje rzeczy mają ślady po podłokietnikach i łokciach 21. Budzisz się i musisz spojrzeć na hotelową papeterię aby się zorientować gdzie jesteś. 22. Mówisz o miastach używając kodów lotniskowych 23. Za każdym razem kiedy zadzwoni dzwonek patrzysz na sufit 25. Zapraszasz przyjaciół na kolację i pytasz "Jakaś kawa lub herbata do skończenia?" 26. Zaczynasz zauważać kody lotniskowe na rejestracjach samochodów 27. W salonie masz 4 fotele z opuszczanym oparciem zgrupowane po dwa 28. Pytasz o zniżkę dla pracowników linii lotniczych o 1 w nocy w KFC 29. Czy KFC przyjmuje dolary? 30. Kiedy skończyłaś jesc kolację, wciskasz brudne naczynia z powrotem do szawki i domykarz drzwiczki kopniakiem 31. Planujesz remont w kuchni i wychodzi Ci kuchnia o powierzchni niecałych 2 metrów kwadratowych, ale wciąż jesteś w stanie ugotować w niej obiad na 80 osób. 32. Kiedy idziesz spać w nocy zawsze dzielisz przerwy i dopuszczasz 15 minutowe zmiany 33. Wkładasz swój żakiet żeby przejść z kanapy do łazienki 34. Ciągle uśmiechasz się do obcych pesząc ich tym. 35. Kiedy zaprosiłaś przyjaciół na kolację informujesz ich, że idziesz do toalety i wrócisz za 2 mninuty 36. Kiedy słyszysz historię ze "starych czasów" i zdajesz sobie sprawę że byłaś członkiem tej załogi 37. Kiedy budzisz się w domu wpierw patrzysz na sufit i myślisz sobie "Kurczę, ten hotel wygląda dziadowsko, gdzie ja jestem?" 38. Nikt z przyjaciół ani rodziny nie pozwoli Ci zrobić dla niego drinka bez osłabienia go o jedną czwartą 39. Gotując w domu wycierasz tłuste palce o firanki 40. Kiedy gotujesz w domu chowasz swoją szklankę czerwonego wina do szafki 41. Jesteś zaszokowana odkrywszy że kolejka drinków kosztuje więcej niż £2.80! 42. Ktoś otwiera okno w superszybkim pociągu a twoja pierwsza myśl to "Usiąść, przypiąć się, złapać za maskę tlenową" 43. Odbierasz telefon podając nazwisko i to, czy drzwi są otwarte czy zamknięte. 44. Rozumiesz właściwie wszystkie numery na tej liście. (Ja nie, dlatego przepraszam za ew. nieścisłości w tłumaczeniu :-) ) Link Zgłoś
Gość: ja Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.129.rev.vline.pl 01.02.09, 13:39 zamknięty Mała korekta punktu 20.: Masz na udach siniaki od podłokietników i łokci. Link Zgłoś
tomek854 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 03.05.09, 04:47 zamknięty A nawet chyba rajstopy mają ślady... Link Zgłoś
agulha Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 02.06.09, 01:48 zamknięty Na lotnictwie niestety się nie znam, ale co do tych drinków, to wydaje mi się, że "by the factor of four" to może znaczyć "rozcieńczyć czterokrotnie", a nie "o jedną czwartą". :-)) Link Zgłoś
voxave Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 05.12.10, 09:31 zamknięty może mi sie uda....bede miała co czytać w święta.... Link Zgłoś
Gość: Danuta Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 21:26 zamknięty Leciałam ostatnio Finnair do Japonii. Lot był w porządku, wszystko właściwie OK, ale ... pierwszym pilotem była kobieta! Zdarzyło mi się to po raz pierwszy ;) Link Zgłoś
tapatik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 21.01.09, 22:51 zamknięty Gość portalu: Danuta napisał(a): > Leciałam ostatnio Finnair do Japonii. Lot był w porządku, > wszystko właściwie OK, ale ... pierwszym pilotem była kobieta! > Zdarzyło mi się to po raz pierwszy ;) Annika??? :-))) Link Zgłoś
Gość: Tigger :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 00:00 zamknięty uśmiałam się serdecznie, zatem wklejam coś "w podziekowaniu" French Simulator 'Pilot': "AF302 over NTM now." German Controller "AF302 Roger. Report names of stewardesses." FSP: "Claudette Colbert and Caroline Chose." GC: "Colbert I know, but who is Chose?" FSP: "You must know her, she was Alan Delon's third wife, between Truc and Nimporte!" GC: "Ach, these French actors, they marry and unmarry, I cannot keep track!" FSP: "Well, at least, the French actors, they marry VIMMEN!" ... (long pause) ... GC: "AF302 continue descent as planned." A story from a friend in BA. He was overflying Aden, and saw an Aeroflot freighter climbing out. Heavily accented voice on frequency: "Hey, English, you used to have Aden?" BA: "Yes, we did. Why?" HAV: "Ve have had to overnight there, and you can have it back!" Light aircraft pilot asked Heathrow for the current cloudbase over Bristol. London relayed the question to an Air France flight near Bristol and got the reply: "Ve are at fifteen thousand, in and out the bottom." Anonymous voice on frequency: "Vive le sport!" Lufhansa Pilot to co-pilot, forgetting that the frequency was open: "We used to come up the Thames, and turn over here for the docks...." Voice on frequency: "ACHTUNG SPITFEUR" Novice female military controller to US bomber leaving radar coverage, forgetting the correct terminology... "You are entering my dark area" USB: "WHOOPEE!" Tower Controller: "BA356, proceed to stand 69" BA: "Yes, Sir, Nose in or Nose out?" "Mumbai, what number am I in the landing sequence?" "By the time you land, sir, you will be number one." Link Zgłoś
tomek854 Tego chyba jeszcze nie było... 08.02.09, 23:08 zamknięty Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki. Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem. - Ojcze... ? zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę... - Tak droga pani? ? zachęcił ją ojczulek. - Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet. Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje?Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują? Nooo więc?, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać. - Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać. - Jakoś to będzie ? stwierdziła optymistycznie kobieta. Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego.Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie: - Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego... - A od pas w dół? ? spytał zdziwiony urzędnik celny. - A tam mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane? Przepuścili go rechocząc. Link Zgłoś
Gość: ja Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.09, 10:00 zamknięty w górę! Link Zgłoś
blue-leeloo Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 13.03.09, 12:45 zamknięty Stoimy do odprawy bagażowej na lotnisku w Pyrzowicach. Od stanowiska odchodzi pani i uważnie ogląda otrzymany bilet. Po chwili zaczepia następną osobę odchodząca z odprawy: - Przepraszam gdzie tu mam nr miejsca? (miejsca nie były numerowane- czyli siadasz gdzie wolne) Bo nie mogę znaleźć. Na to młody chłopak ze śmiertelną powagą: - Nie ma, bo to są miejsca stojące. Większość w kolejce poskładana. Pani zdziwiona wraca na stanowisko odprawy :) Link Zgłoś
tomek854 Re: Annika_vik over! 03.05.09, 04:53 zamknięty Kawał. W samolocie lecą nauczyciel z wycieczką szkolną, prawnik i ksiądz. Samolot zaczyna spadać i okazuje się ,że nie dla wszystkich są spadochrony Nauczyciel: Oddajmy spadochrony dzieciom! Prawnik: Jebać dzieci! Ksiądz: A zdążymy? Link Zgłoś
Gość: hehehe:) Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 23:19 zamknięty Pyta się dziennikarz nawigatora, który tworzy załogę z pilotem, noszącym okulary o wyjątkowo grubych soczewkach: - Czy może nam Pan zdradzić jak Pana kolega pilot podrywa samolot przy starcie? - To bardzo proste - odpowiada nawigator - ja go najpierw podprowadzam na właściwą pozycję na pasie startowym, potem on rozpedza samolot; gdy samolot juz jest przy końcu pasa ja wrzeszczę: - AAAAAAAAAAAAAAA , i wtedy pilot podrywa maszynę. Link Zgłoś
Gość: avik No pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 21:23 zamknięty Zaczynałem czytać ten post przy "urodzeniu". Mieszkałem wtedy w mieście X. Potem sprawdzałem czy jeszcze żyje mieszkając w mieście Y, a teraz mieszkając w mieście Z wciąż bawi jak dawniej :) Link Zgłoś
yabol428 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 19.08.09, 22:28 zamknięty Pilot niewielkiego jednosilnikowego samolotu czarterowego z kilkoma pasażerami na pokładzie usiłował podejść do lotniska w Seattle, ale panowała straszna mgła, a instrumenty do lądowania bez widoczności popsuły się. Zaczął więc zataczać kręgi i szukać charakterystycznych punktów terenu. Po godzinie paliwo zaczęło się kończyć i pasażerowie zaczęli się denerwować. W końcu we mgle otworzył się niewielki prześwit i pilot zobaczył wysoki biurowiec. W jednym z okien stał mężczyzna. Pilot zatoczył krąg, otworzył okno i krzyknął: „Hej! Gdzie jestem?” Mężczyzna odkrzyknął: „Jesteś w samolocie”. Pilot zamknął okno, wykonał zakręt o 180 stopni i po chwili mimo całkowitego braku widoczności perfekcyjnie wylądował na pasie lotniska. Kiedy samolot się zatrzymał, silnik zgasł z braku paliwa. Pasażerowie byli zdumieni i jeden zapytał pilota, jak zdołał to zrobić. „To proste” — odpowiedział pilot. — „Zadałem facetowi w biurowcu proste pytanie. Odpowiedź była w 100% poprawna, ale kompletnie bezużyteczna. Domyśliłem się więc, że jest to biurowiec pomocy technicznej Microsoftu. A pas startowy lotniska znajduje się pół mili od tego biurowca w kierunku SSW. Link Zgłoś
nsc23 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 21.08.09, 02:14 zamknięty Przeczytalam wszystko w jeden dzien. Super :) Szwagier mojego partnera jest pilotem. Lata dla ZimAir, a tam atmosfera ostatnio raczej powazna :P W kazdym razie, kiedys lecial z pilotem, ktory tuz po wystartowaniu w ten sposob zagadal do pasazerow: Ladies and Gentleman, this is Captain Chamunorwa speaking, we have reached our cruising altitude, the temperature outside is... ah, I am a pilot, not a DJ, you have all that info on the screens. Have a pleasant flight. Link Zgłoś
Gość: Bachasia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 16:11 zamknięty Ponieważ zbliżają się 7 urodziny tego wątku wyciągam go na pierwszą stronę - w końcu już czas do pierwszej klasy :) Link Zgłoś
janbg Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 30.10.09, 12:13 zamknięty To jeszcze raz UPPPPPP! Link Zgłoś
eurytka Re: Z życia pasażerów :-)))))))))))))))) 30.10.09, 15:21 zamknięty No to wracamy z Tunezji, niezły ubaw! Nie za bardzo stać mnie na podróże, zwiedzam świat na klawiaturze. To wyczaiłam i świetnie się bawiłam: www.youtube.com/watch?v=HGfuc7iTNS8 Link Zgłoś
Gość: gość Re: Z życia pasażerów :-)))))))))))))))) IP: 195.42.249.* 21.12.09, 13:49 zamknięty wątek do góry, szkoda aby zaginął, wesołych świąt Annika i wszyscy miłośnicy tematu :) Link Zgłoś
annika_vik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 22.12.09, 15:15 zamknięty Z okazji wesołych świat jeszcze jeden - fajny - dialog lotniczy. Źródło - aviation web. Poniżej oryginał i tłumaczenie. A South African Airways B747 just off LHR had a problem and said they were returning and would need to dump fuel for landing. London Departure: "You are approaching Windsor Castle, and the Queen is in residence. Hold the dump until you have passed Windsor." SAA 747: "Phone the Queen and ask if she would like the fuel or the aircraft." --------------- Jumbojet południowoafrykańskich linii lotniczych, po wystartowaniu z londyńskiego lotniska Heathrow zaczął miec problemy techniczne. Załoga zgłosiła wieży informację, że chcą zawrócić i wylądować, ale przedtem zamierzają zrzucić paliwo. Londyn Wieża: "Zbliżacie się do zamku Windsor, a królowa jest dziś obecna. Wstrzymajcie zrzucanie, aż miniecie Winsor." SAA 747: "To zadzwońcie do królowej i zapytajcie się, co woli w ogródku: paliwo czy samolot." Miłego latania na święta :) Link Zgłoś
anu_anu Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 22.12.09, 22:20 zamknięty Anniko! Wszystkiego co najnajnajpiękniejsze! Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 29.04.10, 14:04 zamknięty dla oka! widok psa- bezcenny!w czwartej minucie, którą chyba uda mi się ustawić.... www.youtube.com/watch?v=mq6s6bljIMs&playnext_from=TL&videos=UCfOkb70eIc&feature=sub#t=4m24s Link Zgłoś
Gość: gość Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.chello.pl 08.05.10, 10:28 zamknięty KOCHAM WAS!!!!!:):):) Link Zgłoś
Gość: u Jak się szybko dostać na Wawel IP: 193.138.140.* 08.05.10, 18:59 zamknięty Samolotem jak mówią Krakusi..... Link Zgłoś
Gość: Hindus+ Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.cnow.pl 17.05.10, 10:20 zamknięty Podbijam, bo ostatnio długo go szukałem. Mam prośbę, niech ktos przetłumaczy te zostawione w language'u bo mój english raczej tego nie łapie, co najwyżej takie (z netu) Angielski trudna język Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o prace. Odpowiedziały na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną chcąc sprawdzić poziom znajomości języka angielskiego u kandydatów, poleciła, aby każdy z nich ułożył zdanie, które zawierać będzie trzy słowa: green, pink i yellow. Na pierwszy ogien poszedł Niemiec: - When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day. Jako drugi był Francuz: - When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt. Na koniec Hindus: - When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow! Link Zgłoś
tomek854 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 18.05.10, 15:57 zamknięty To nie do końca jest przetłumaczalne... ;-) Na pierwszy ogien poszedł Niemiec: - When I wake up I see > yellow sun, green grass and I think to myself that will be > wonderful, pink day. Kiedy budzę się widzę żółte (yellow) słońce, zieloną (green) trawę i myślę sobie że to będzie piękny, różowy (pink) dzień. Jako drugi był Francuz: - When I wake up I put > my green pants, yellow socks and pink shirt. Kiedy się budzę, wkładam swoje zielone (green) gacie, żółte (yellow) skarpetki i różową (pink) koszulę. Na koniec Hindus: - > When come back home I hear the telephone green green, so I pink up > the phone and say: Yellow! Kiedy wracam do domu słyszę telefon który robi green green (brzmi jak dzyń dzyń - rrring rrring), więc podnoszę (pick up, brzmi podobnie do pink up ~podróżawiam?) słuchawkę i mówię Yellow (żółty, ale brzmi podobnie do hello (halo?)) Ale to chyba nie na temat trochę? ;-) Link Zgłoś
Gość: monk Re: Z życia pilotów :-))))))))))))))))przepraszam IP: 94.124.16.* 22.05.10, 18:26 zamknięty .......że takiego obrzydliwca wklejam ale wszak o podbicie wątku chodzi...:-)) "Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki... Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację: - Jeszcze, jeszcze!!! Facetowi już przelewa się z woreczka, widzi to stewardessa i idzie po nastepną... Gdy wraca, widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują. - Przelewało się, to upiłem... - komentuje facet..." pozdrawiam wszystkich z Anniką na czele Link Zgłoś
pregowana Re: Z życia pilotów :-))))))))))))))))przepraszam 03.02.11, 15:25 zamknięty Do doświadczonej ekipy pokładowej pewnego samolotu dołączyła nowa, początkująca stewardessa (blondynka, oczywiście!). Po zakończeniu lotu, kapitan samolotu, szef załogi, jak zawsze w takich wypadkach, poinformował żółtodzioba, w którym hotelu załoga ma nocleg i że o 10.00 rano jest zbiórka w hallu, skąd wszyscy wspólnie odjeżdżają na lotnisko na kolejny rejs. Rano, na zbiórce stawił się komplet - oprócz nowej. Kapitan połączył się z recepcji z jej pokojem i prosi, by natychmiast schodziła, bo wszyscy czekają. Na to stewardessa : "Ale ja nie mogę wyjść z pokoju!" "Jak to - nie może pani wyjść?!" "Zwyczajnie" prawie z płaczem odpowiada blondynka. "W pokoju jest tylko troje drzwi : jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka - NIE PRZESZKADZAĆ!" Link Zgłoś