Dodaj do ulubionych

Z życia pilotów :-))))))))))))))))

    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 03.10.07, 16:24
      zamknięty
      Swietny watek. Gratulacje i podziekowania dla Anniki i Zespolu.
      Czesc z ponizszego (linie lotnicze) byla, wiekszosc dotyczy terminow lotniczych:
      AA : "Alcoholics Anonymous" (or "American Airlines" if you prefer)

      ASC : "Attractive and Sexy Captain" (Actually "Automatic Systems Controller")

      BOAC : "Bored Of Always Copiloting" (Actually "British Overseas Airways
      Corporation")

      BOEING : "Beware: One Engine Is No Good" (Actually the sound of crashing)

      Concorde : (French for "concord") What the British and the French could not achieve

      CSA : "Captain's Sleep Assistant" the other name for "co-pilot". (Actually
      "Ceskoslovenské Státni Aerolinie" or Czekoslovak State Airline)

      DFP : "Drunken First-class Passengers" (Actually "Displayed Flight Path")

      ETOPS : "Engines Turning Or Passengers Swimming" (Actually "Extended Twin
      OPerationS")

      FA : "Female Attraction" (Actually "Flight Attendant")

      FAA : Foolish And Abominable" (Actually "Federal Aviation Administration")

      FSC : "Friendly Sexy Captain" (Actually "Fuel System Controller")

      IFR : "I Follow Roads" (Actually "Instruments Flight Rating")

      MALEV : "Most Attendants Left Early for Vacations" (Actually "Magyar
      Légiközlekedési Vallalat", the Hungarian state airline)

      MCDU : "Most Captains Don't Understand" (Actually "Multifunction Control Display
      Unit")

      MIG : "Meals Insipid in the Galley" (Actually "MIkoyan Gourevitch" a russian
      plane manufacturer)

      PFD : "Passengers Feeling Dizzy" (Actually "Primary Flight Display")

      TWA : "Time Wasted at the Airport" (Actually "Trans World Airline")

      Virgin : A Flight Attendant ...BEFORE she becomes a Flight Attendant
    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 28.10.07, 14:56
      zamknięty
      A while ago while waiting to depart from Jeffco (Northwest Denver area airport)
      I heard an obvious student in a Cessna 152:

      Ah Jeffco Tower this is ah Cessna XXXXX final for ah runway ah 11 . . .

      Jeffco Tower: You're not on final, final is when you don't have to turn anymore
      to get to the runway!

      Niedawno, oczekujac na start na Jefco (Denver, Kilorado) uslyszalem orzez eadio
      studenta (oczywiste) pilota na Cessna 152.
      - A.. Wieza Jeffco, Cesna XXX ostatni (pas) do a.. startu..
      - Cessna, nie jestes na ostatnim pasie. Ostatni to ten, kiedy juz nie mozesz
      nigdzie skrecic aby startowac na pasie.
    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 30.10.07, 13:53
      zamknięty
      Modlitwa pilota

      Oh controller, who sits in tower
      Hallowed be thy sector.
      Thy traffic come, thy instructions be done
      On the ground as they are in the air.
      Give us this day our radar vectors,
      And forgive us our TCA incursions
      As we forgive those who cut us off on final.
      And lead us not into adverse weather,
      But deliver us our clearances.
      Roger.

      O kontrolerze, ktory siedzisz na wiezy,
      Nie sie swiecitwoj sektor
      Niech przyjdzie twoj transport (ruch, niech twoje instrukcje sie spelnia,
      Tak na ziemi jak i w powietrzu.
      Daj nam dzisiaj wektory (orientacje kierunku) twojego radaru,
      Przebacz nam nasz napad TCA
      Jak my wybaczamy tym, ktorzy obcinaja nasz koniec.
      Nie prowadz nas do zlej pogody,
      Ale dostarcz nam nasze pozwolenie (na start).
      Odbior.
    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 04.11.07, 07:33
      zamknięty
      Podczas lotu z Nowego Yorku do Los Angeles samolot musiał awaryjnie
      lądować w Chicago. Gdzie wyjątkowo panował upał i było bardzo
      słonecznie. Stewardessa poinformowała pasażerów że mogą wyjść do
      terminalu, gdyż planowany odlot nastąpi dopiero za 2 godziny.
      Wszyscy pasażerowie i obsługa wyszli z samolotu oprócz jednego
      pasażera.
      Gdy ostatni pilot wychodził z samolotu zaczepił jedynego pasażera
      pytaniem:
      - A pan dlaczego nie wysiada?
      - Przepraszam bardzo, ale jestem niewidomy, nie znam nikogo w
      Chicago i wolę posiedzieć w fotelu i posłuchać muzyki...
      - Ach rozumiem, ale nie chciałby pan rozprostować nóg? Przed nami
      jeszcze kilka godzi lotu. - Nie, proszę się nie martwić o mnie, ale
      jeżeli byłby pan tak dobry to czy mógłby pan zabrać ze sobą mojego
      psa przewodnika na spacer?
      - Oczywiście że tak, żaden problem.
      - Dziękuje bardzo, ale proszę wziąć ze sobą moją laskę... bo pies
      nie będzie posłuszny gdy nie będzie miał w polu widzenia laski.
      - Nie ma sprawy.
      Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i wyszedł
      z maszyny.
      Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z
      samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i
      prowadzącego psa przewodnika
      • Gość: naiwna Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 02:02
        zamknięty
        zas_ale_pyra napisał:

        > Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i
        wyszedł
        > z maszyny.
        > Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z
        > samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i
        > prowadzącego psa przewodnika


        BOSKIE!!!!! :D
    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 05.11.07, 18:14
      zamknięty
      Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?" Airline Captain: "Madam,
      you can try."

      Pani kontroler:
      "Czy moge cie skrecic na 7 milach?" (nieprzetlumaczalne: "to turn on" w slangu
      znaczy "podniecic seksualnie")
      Kapitan samolotu: "Prosze Pani, moze pani sprobowac".
    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 13.11.07, 19:00
      zamknięty
      Anniko, gdzie jestes?
      Wierze, ze masz Trzy Mewy.

      A teraz troche humoru
      "Prima Aprilis"

      On a flight from the West Coast to the East Coast, the lead Flight Attendant was
      overly excited to get in early as her boyfriend, a pilot, was going to have a
      short stopover at the destination airport. She made a point of telling her
      fellow crew members about this. Now being April 1st, the Captain decided to have
      a little fun.

      About an hour out, he made a little announcement over the P.A. that went
      something like this: "Ladies and Gentlemen this is the Captain speaking. I have
      a little bit of b ad news. There are some thunderstorms at our destination and
      they have currently closed the airport. They expect it to reopen in about thirty
      minutes to an hour. As one might expect, this is causing quite a backup and is
      resulting in long delays. As we have come all the way from the West Coast, we
      don't have enough fuel to circle until the airport re-opens. Therefore, we are
      going to be diverting to Cleveland and we should be landing in about thirty
      minutes. We'll take some fuel there and get you ba ck on your way to our
      original destination. I'm terribly sorry for the delay however, we'll get you
      there just as soon as possible."

      It was at this moment that you could hear someone running up to the cockpit. The
      cockpit door flew open and sure enough it was the lead Flight Attendant mumbling
      in total disbelief that this can't be happening. As she went on in total
      incoherency, the Captain made another P.A. similar to this: "Ladies and
      Gentlemen APRIL FOOLS..."

      Podczas lotu z Zachodniego Wybrzeza na Wschodnie Glowna Stewardessa byla bardzo
      wzruszona (niezbyt tlumaczenie: excited - nie napisze przeciez: excytowana)aby
      szybko wyjsc z samolotu w porcie docelowym, jako ze tam, jej chlopak, pilot,
      mial krotki postoj. Oczywiscie opowiadala calej zalodze o tym.Poniewaz byl to 1
      kwietnia, kapitan stwierdzil, ze moze sobie pozwolic na dowcip.
      Po okolo godzinie oglosil przez interkom: "Prosze Panstwa. Mowi kapitan. Mam
      troche nieprzyjemna wiadomosc. Nad naszym docelowym lotniskiem jest sztorm i
      lotnisko zostalo zamkniete dla ruchu powietrznego. Prawdopodobnie otworza
      lotnisko w ciagu najblizych 30-60 minut. Zrozumiale, ze spowodowalo to duzy
      tlok. Lecac cala droge z Zachodu nie mamy wystarczajacej ilosci paliwa, aby w
      nieskonczonosc krazyc nad miastem. Zostalismy wiec skierowani do Cleveland,
      Ohio, gdzie uzupelnimy paliwo i polecimy w dalsza droge. Powinnismy ladowac w
      Cleveland w najblizszych 30 minutach. Jest mi strasznie przykro za powstala
      sytuacje, postaramy sie jednak dostarczyc Panstwa do portu przeznaczenia jak sie
      da najszybciej.
      Natychmiast slychac bylo, jak ktos biegnie do kokpitu. Byla to Glowna
      Stewardessa, mamroczac cos w totalnym niedowierzaniu, ze cos takiego nie moze
      sie zdarzyc.Kiedy juz nie szlo jej zupelnie zrozumiec, kapitan oglosil przez
      interkom: "Prosze Panstwa. Prima Aprilis".
    • Gość: magic Mój pierwszy raz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.07, 18:02
      zamknięty
      Pewnej soboty, dawno, dawno temu, przeczytałem w gazecie, że na pobliskim
      lotnisku aeroklubu odbywają się zawody szybowcowe. Namówiłem brata na wycieczkę
      - popatrzeć na szybowce zawsze warto.
      Na miejscu okazało się, że żadne szybowce nie latają, pustka. Zapytałem
      przechodzącego gościa (jak się później okazało Szefa Wyszkolenia w tym
      aeroklubie) o co chodzi. On na to, że nie ma warunków i zawody odwołane. No to
      ja do niego, że skoro już przyjechaliśmy, to może byśmy się przelecieli Wilgą po
      okolicy (stała obok, przy hangarze) i ile by to kosztowało, tak powiedzmy za pół
      godzinki lotu.
      On, że nie ma sprawy. I polecieliśmy.
      Po starcie ustaliliśmy trasę - które miejsca w okolicy chcemy pooglądać z góry.
      Zapytałem Pilota, czy da mi posterować. A on, czy potrafię.
      - Taaaak (w końcu czytało się Dywizjon 303 i oglądało parę filmów) ...
      ;-)))))))))))) A poza tym poprzyglądałem się wcześniej co i jak on robi.
      Przejąłem stery i obleciałem ustaloną trasę (od dziecka jestem żeglarzem, a
      nawigacja morska wcale nie jest łatwiejsza od lotniczej - z poziomu morza mniej
      widać ;)))
      Po drodze porobiłem różne wiraże, zmieniałem pułap na życzenie Pilota, a nawet
      zafundowałem braciszkowi małą górkę.
      Wróciłem nad lotnisko, ale Pilot jakoś się nie kwapił, żeby mi zabrać stery, to
      zrobiłem kółko na podejście do lądowania schodzę z 500 m w kierunku pasa...
      Nagle Pilot się pyta:
      - A Pan to z jakiego aeroklubu, bo u nas pana nie widziałem chyba?
      - Ja: Z żadnego. Pierwszy raz lecę samolotem.
      Spojrzał na mnie groźnie jak bym go próbował zrobić w durnia w bezczelny sposób,
      ale stery zabrał i wylądowaliśmy.
      To nie wszystko ...
      Wracając razem na piechotę w kierunku wieży (tam miałem samochód) zapytałem, czy
      moglibyśmy kiedyś wynająć Wilgę tak na dłużej - żeby potrenować starty i
      lądowania, np. tak na godzinkę co najmniej i czy wtedy dostalibyśmy jakąś
      zniżkę. On na to, że wynająć tak, ale zniżka - nie. Że Wilga tyle żłopie
      paliwa, że to i tak po kosztach, a jedyny zysk mają jedynie piloci -
      instruktorzy, bo za darmo mogą wylatać godziny. Ale, mówi, jak chcecie tanio
      polatać, to wpadnijcie w przyszły weekend. Godziny wylatać muszą też
      instruktorzy szybowcowi, a tam wystarczy opłacić wyciągarkę i można latać do
      woli ... Pasuje?
      Pewnie, że pasowało ... ale to już inna, jeszcze śmieszniejsza historia ...
      C.D.N.
    • Gość: magic Mój drugi raz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.07, 18:57
      zamknięty
      Jak ustaliliśmy (poprzednia historyjka), tak zrobiliśmy ...
      W następną sobotę przyjeżdżamy z braciszkiem na lotnisko i szukamy znajomego
      Szefa Wyszkolenia. W końcu znalazł się w hangarze, ale znowu nici z szybowców -
      dzisiaj nie latają.
      No to przypominam mu się, z tą godzinką trenowania startów i lądowań na Wildze,
      o której gadaliśmy poprzednio (cóś przez skórę przeczuwałem, że nie wystarczy
      umieć utrzymać się w powietrzu - jeszcze by się przydało umieć wylądować ...).
      On na to, że nie ma sprawy, ale nie z nim, bo jest zajęty. Poleci jego kolega,
      jak go znajdziemy.
      No i po chwili spotykamy rozczochranego osobnika w wyciągniętym swetrze:
      - Cześć
      - Cześć
      - Wiesz, mam tu dwu gości, fajnie chłopaki latają, zabierz ich na godzinkę
      startów z konwojera Wilgą, bo ja jestem umówiony na wieży, ok?
      - OK.
      Dopiero za chwilę miałem się przekonać o co chodzi z tym konwojerem ...

      Zatankowaliśmy samolot, Pilot uruchomił silnik, ja - jako stara wyga (w końcu
      już raz leciałem tym samolotem ;))) - sprawnie przysunąłem fotel do drążka,
      założyłem słuchawki. Grzejemy głowice na hamulcu postojowym przed hangarem.
      Nagle słyszę w interkomie:
      - Pilot: Na co czekasz?
      - Ja: Jak to na co?
      - Pilot: No, kołuj ...
      No to podkołowałem na to samo miejsce na pasie, co tydzień temu poprzedni pilot,
      obróciłem w tym samym kierunku (wiatr był z podobnego kierunku) i stoję.
      Po chwili w interkom:
      - Pilot: A teraz na co czekasz?
      - Ja: Jak to?
      - Pilot: Startuj, szkoda czasu ...
      Poprosiłem go grzecznie o ustawienie klap na pozycję do startu (dźwignia była
      tylko po jego stronie), nacisnąłem manetkę na full i po parunastu sekundach
      byliśmy w górze ...
      Lecimy, wznosimy się. Pilot schował klapy.
      - Ja: Co teraz?
      - Pilot: Jak to co? Rób kółko na podejście i ląduj ...
      Zrobiłem szerokie kółko nad lotniskiem, wyszedłem na prostą do lądowania i
      powoli zmniejszam wysokość ...
      Nagle w interkom:
      - Pilot: na Wildze robi się to inaczej.
      Zabrał mi stery, zmniejszył prędkość do 80 km/h, wtedy wysunął klapy do
      lądowania, a nosem wycelował (jak mi się wydawało) prosto w ziemię ... Tuż nad
      ziemią wyprostował, przyziemiliśmy na 3 punkty i zasuwamy po pasie ...
      - Pilot: Teraz Ty.
      On klapy na pozycję do startu, ja manetkę do przodu ... i tak przez godzinę bez
      zatrzymywanki - start, kółko nad lotniskiem, lądowanie i znowu ... Nie obyło się
      bez różnych problemów - wiało trochę z boku i miałem sporo roboty, żeby nie
      zaorać pasa jednym ze skrzydeł, a jednocześnie lądować wzdłuż pasa, a nie w poprzek.
      Ale udało się. Wyszliśmy z tej godzinki startów i lądowań bez specjalnego
      szwanku. Tzn. ja spocony, mój braciszek jeszcze bardziej spocony, Pilot
      znudzony, a Wilga w całości (chyba).
      Wracamy piechotą z hangaru w kierunku wieży. Pilot (podobnie jak tydzień temu
      poprzedni):
      - A Ciebie to chyba tu wcześniej nie widziałem. Gdzie latasz?
      - Ja: Nigdzie. Drugi raz leciałem samolotem. Poprzedni tydzień temu z Twoim kolegą.

      W życiu nie widziałem bardziej zielonego na twarzy faceta ...
      Okazało się, że ten, co mu zlecał robotę - zażartował sobie przedstawiając nas
      jako "gości co fajnie latają", a rzeczony Pilot wziął to na poważnie ...

      Do dzisiaj nie mam licencji, choć później jeszcze sporo razy miałem okazję polatać.
      Ale to już inne historyjki ...
      C.D. (być może) N.
      • Gość: Krasnal Re: Mój drugi raz ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 01:33
        zamknięty
        up up
        Po katastrofie samolotu LOT w 1980r ktoś mało taktowny wymyślił "niby" reklamę
        LOTu. LOT otwiera nowe połączenia do Las Vegas, Las Palmas i Las Kabacki.
        • fjefjurka71 Re: Mój drugi raz ... 22.04.10, 18:49
          zamknięty
          Gość portalu: Krasnal napisał(a):

          > up up
          > Po katastrofie samolotu LOT w 1980r ktoś mało taktowny wymyślił "niby" reklamę
          > LOTu. LOT otwiera nowe połączenia do Las Vegas, Las Palmas i Las Kabacki.


          To teraz jest jeszcze Las Smoleński...
      • iza_szczypka Re: Mój drugi raz ... 05.01.08, 20:56
        zamknięty
        Up, up
        Trafiłam tu przypadkowo, powinnam była tłumaczyć (zawodowo) coś
        zupełnie innego i absolutnie nieciekawego, ale Annika przebiła
        wszystko ... Anniko, przechodź na zawodowstwo, doskonale Ci
        wychodzi! Mogłabyś teraz za mnie pościgać się z moim deadlinem, bo
        ja muszę przede wszystkim zmienić pampersa :D
        Ja chcę jeszcze!!! I czekam na ciąg dalszy od magic'a :)))))
    • Gość: Magic Z życia pasażerów (i pilotów też) ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.08, 18:12
      zamknięty
      Schyłek PRL.
      Lecimy Antkiem LOT z Gdańska do Warszawy na rozmowy handlowe.
      Ja, mój kolega oraz Niemiec - przedstawiciel naszego nowego kontrahenta.
      Podchodzimy do lądowania nad Warszawą, ale zamiast lądować pilot podrywa maszynę i robi drugi krąg. Trzęsie i kiwa na wszystkie strony.
      Nagle jeden z pasażerów obok wzywa stewardessę i krzyczy:
      - "proszę pani, z prawej strony wyszło podwozie, a z lewej - nie!"
      - wiem, mamy drobny defekt techniczny, ale zaraz sobie poradzimy ...
      Niemiec słyszy to, choć nie rozumie dokładnie - zorientował się.
      Oszołomiony kręci głową na wszystkie strony, zdenerwowany, poci się, pyta nas: "Was i das?, was is das? ..."
      Robimy już chyba piąte kółko nad Warszawą, podskakujemy, kiwamy się, pilot chowa podwozie i wysuwa co chwila, ale tylko jedno wychodzi.
      Kolega mruga do mnie okiem i prosi o kartkę papieru i długopis. Tłumaczy Niemcowi, że będzie pisał testament.
      Niemiec blednie i też wyciąga papier, pisze ...
      W końcu drugie podwozie wyszło, wylądowaliśmy szczęśliwie.

      Podczas negocjacji tego dnia - Niemiec zgodził się na wszystko co chcieliśmy, a na koniec zażądał, żebyśmy go natychmiast odwieźli na dworzec kolejowy (choć miał bilet powrotny na samolot).

      Takie to były czasy latania LOTem w PRL ;)))))
      • Gość: naiwna Re: Z życia pasażerów (i pilotów też) ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 01:54
        zamknięty
        Magic napisał(a):
        Kolega mruga do mnie okiem i prosi o kartkę papieru i długopis.
        Tłumaczy Niemco
        > wi, że będzie pisał testament.

        Ludzie bez serca :D
      • Gość: Nomad Re: Z życia pasażerów (i pilotów też) ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.08, 11:37
        zamknięty
        Byłoby smieszne, gdyby... antek miał chowane podwozie. A ma stałe...

        up
        • fuzzy69 Re: Z życia pasażerów (i pilotów też) ... 10.07.08, 21:40
          zamknięty
          Gość portalu: Nomad napisał(a):

          > Byłoby smieszne, gdyby... antek miał chowane podwozie. A ma
          stałe...
          >
          > up
          I tu sie mylisz kolego, Antek 24 (a takie miał LOT) miał chowane
          podwozie, a Ty zapewne myślałeś o AN 2
          F.
    • Gość: Alfik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.range86-142.btcentralplus.com 02.04.08, 23:53
      zamknięty
      Ciągnę wątek do góry;))

      Advice from an old pilot: "If you lose your engine/s at night, keep
      her steady until you're down to around 2000 ft, then turn on your
      lights. If you don't like what you see, turn your lights off"!!
    • zas_ale_pyra Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 24.04.08, 16:36
      zamknięty
      A true story from the Australian Aviation magazine

      After a particularly lousy landing by the co-pilot of an Australian commercial
      airline, that co-pilot heard the Captain announce "Ladies and Gentlemen, XXX
      airlines wishes to apologise for that rough landing provided today by our first
      officer".

      Some months later the same crew were together and, you guessed it, the Captain
      did an even worse one. The First Officer immediately jumped on the intercom
      announcing "Ladies and Gentlemen, XXX airlines wishes to apologise for that
      rough landing provided today by our Captain".

      The Captain immediately responded angrily, "What did you say that for?".

      The First Officer replied "Remember a couple of months back? I owed it to you!".

      "But I never keyed the mike!", responded the Captain.

      Szbkie tlumaczenie.
      Prawdziwa historia z Australijskiego Magazynu Lotniczego.
      Po ,wyjatkowo twardym ladowaniu przez 2 pilota, ow uslyzal, jak kapian mowi do
      mikrofonu: "Prosze Panstwa, linie XYZ pargna przeprosic za bardzo twarde
      ladowanie w wykonaniu naszego 1 oficera".
      Kilka miesiecy pozniej ten sam zespol laecial i tym razem to kapitan wyladowal
      znacznie gorzej.
      1 oficer natychmiast oglosil przez interkom: "Prosze Panstwa. Linie XYZ pragna
      przeprosic za twarde ladowanie w wykonaniu naszego kapitana".
      Kapitan wsciekly: "Dlaczego to zrobiles?"
      1 oficer: "Pamietasz kilka miesiecy temu? Ja Ci oddalem"
      "Ale ja NIE WLACZYLEM MIKROFONU" odpowiedzial kapitan na to.
      • Gość: dzidka Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) - nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:01
        zamknięty
        -Czy można z waszego lotniska dolecieć na lotnisko w Brodnicy za Toruniem? Mam
        Kartę Częstego Latacza…

        -Czy orientuje się pan czy na lotnisku w Warszawie są budki telefoniczne?

        -Gdzie moge kupić bilet na RAJKON ? [chodziło o RYANAIR]

        -Czy mogę pilnik zapakować do głównego, do luki ?

        -Ja przepraszam, ale o której jest jutro odlot do Dublina, bo kupiłem bilet
        przez internet po pijaku…

        - Proszę pana, jak to jest z przewozem pierza do Kanady?

        - -Proszę pana! Ja mam 5 kilo nadwagi. - Nie wygląda pani na osobę z nadwagą –
        odpowiedział pracownik lotniska.

        -Kiedy odlatuje samolot do Analii? (Antalya)

        -Gdzie mozna uzyskac karte Miles and Stones?

        -
        O ktorej wyląduje samolot z Hungwardy?


        -Czy mozna przewozic puszki FERMETYCZNIE zamkniete?

        -Czy wie pan moze cos na temat zasad przewozenia makowców do Portugalii?

        -Czy Ryjaner lata na lotnisko Stans Sweet?

        - Czy w samolocie jest jakaś szatnia?

        - Czy na lot wystarczy mumer rejestracyjny i dowód?

        - Czy w Londynie obowiązują takie same OBSTRUKCJE w bagażu podręcznym jak w Polsce?

        -Pasażerka Ryana po zwazeniu bagazu o wadze ok 30kg (i 15sto minutowym
        wykladzie, ze moze zabrac wylacznie 15kg) – Prosze Pani, a czy ta waga to ma byc
        tak brutto czy netto (razem z waga torby czy bez)??

        - Pasażer (na godzine przed przylotem Ryana z Dublina): Prosze Pani, a gdzie
        beda wychodzic pasazerowie przylatujacy z Gubina?

        - Prosze pani, lece z corka REJDŻERSEM do Londynu (chodziło o Ryanair)

        -Dzień doby. Przed chwilą rozmawiałęm z pani kolegą I on podał mi adresy stron
        internetowych, na których mogę kupić bilety ryanair, ale zapomniałem, że nie mam
        internetu…


        - (pasażer) Czy orientuje sie pani jakie jest dzisiaj cisnienie w Poznaniu?

        -Przepraszam gdzie jest tutaj hala widowiskowa? (chodzi o taras widokowy)

        -Przepraszam, Ci co przylatuja gdzie sie ukazuja?

        (infolinia, tlf) -Przepraszam, bo jestem laikiem, czy są takie linie REJTEL
        [chodziło o Ryanair]

        - *reakcja na uświadomienie rozmówcy ze nie ma w Polsce biura Ryanair -…to mam
        zajebisty problem w takim razie.


        -(pazażer spoźniony na rejs i nieprzyjęty, wychodząc z rozmowy z kierownikiem I
        przechodząc koło punktu informacji): Życze Wam żebyście złapali jakiegoś syfa.


        -pasażer: Czy to znaczy że mam za każdy dodatkowy kilogram zapłacić 32 złote?
        -Tak, proszę Pana.
        -pasażer: No to jest ku.. niemożliwe!!

        -pasażer: Czy bilety do Londynu odbiera się tutaj czy w luku bagażowym ?

        - Port Lotniczy Lawica Informacja, w czym mogę pomóc?
        pasażer: : Czy ten samolot z Frankfurtu to no.. wie Pani on tak normalnie
        wjedzie na terminal?

        Telefon: pasażer: Dzien dobry, bo ja mam jutro egzamin, i chciałam się
        dowiedzieć co się dzieje, jak na lotnisku jest strajk?? Co robi pilot ???

        telefon, pasażer:: CZY JA W PODRĘCZNYM MOGE MIEC 50 LITROWY KREM??- 50 LITROWY
        ???????
        pasażer: OH…50 ML…

        psażer na infolinii: Prosze Pani, a czy jest taka możliwość, żeby ten samolot
        lecacy do Dublina tak zatrzymał się na moment w Shannon za dodatkową oplatą, bo
        wie Pani.. nam to by było tak bardziej po drodze…

        -Czy wyladowal juz samolot z Erfurtu ?
        -Z Frankfurtu ?
        pasażer:Nie,z Erfurtu…aaaaa nie – z Edynburga.

        - Jaki jest limit bagazowy? - Jaka linia lotnicza pani podrózuje? - No… ta
        nimiecka…jak ona sie nazywa…LUFTWAFFE.

        (pasażer)- Przepraszam, czy moge sobie u pani zwalic walizeczke? Check-in: Niech
        sobie pan zwala co pan chce!

        pasażer: Pani, gdzie jest biuro lini RYMAR bo chce kupic bilet do Gronu (Girona??)


        pasażer: Czy orientuje sie pan jak to jest z przewozem srodków podniecajacych w
        bagazu podrecznym?
        Check-in:Zależy co pana podnieca...

        Check-in:…nie prosze Pana, nie SKANSEN.. STANSTED – S T A N S T E D.. pasażer:No
        dobrze dobrze, a tym VIZIREM?
        Check-in:Nie prosze Pana, to nie jest proszek, WIZZAIR
        pasażer:No dobrze dobrze… A ten RENOIR (czyt. Renuar)?
    • Gość: Łukasz Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.nsn-inter.net 24.07.08, 15:17
      zamknięty

      Mam prośbę, niech mi ktoś wytłumaczy o co chodzi w poniższym:

      Pierwszy lot wahadłowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania:
      Columbus: Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz"
      wieża Saragossa: Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy"
      Columbus: COLUMBUS
      wieża Saragossa: .....A na jakiej jesteście wysokości"
      Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero zero.....
      • Gość: asdf Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 20:38
        zamknięty
        Wieża nie wiedziała, że rozmawia z promem kosmicznym.
      • Gość: AniaM Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: 195.42.249.* 26.11.08, 13:35
        zamknięty
        do góry, bo szkoda byłoby, aby ten super wątek zaginął :))))))))
    • mykejla Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 26.11.08, 14:33
      zamknięty
      Autentyczne ogłoszenia w samolotach

      1. Pracownik linii Southwest Airlines: “Może być 50 wyjść i sposobów
      na
      opuszczenie kochanka, ale są tylko 4 drogi wyjścia z tego samolotu.”

      2. Pilot: „No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, więc
      wyłączam
      znak nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po
      kabinie
      pasażerskiej, ale proszę zostańcie w samolocie aż do wylądowania...
      na zewnątrz
      jest raczej chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to
      wpłynąć na
      sposób lotu”.

      3. Po wylądowaniu: “Dziękujemy za wybranie Delta Business Express.
      Mamy
      nadzieję, że jesteście tak samo zadowoleni z dołożenia do naszego
      biznesu, jak
      my jesteśmy zadowoleni z zabrania was na przejażdżkę.”

      4. Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington
      National,
      pojedynczy głos zawołał przez głośniki: Juhu! Kurde, juhu!

      5. Po wyjątkowo twardym lądowaniu podczas burzy z piorunami w
      Memphis, steward
      linii Northwest zaanonsował: “Bardzo proszę uważać, kiedy będziecie
      Państwo
      otwierali skrytki na bagaż podręczny, bo po takim lądowaniu, tam się
      wszystko w
      cholerę przetasowało.”

      6. Pracownik linii Southwest Airlines: “Witamy na pokładzie lotu
      linii
      Southwest z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalową część do
      sprzączki
      i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a
      jeżeli nie
      wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić
      z domu bez
      opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną
      się z
      sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na
      twarz. Jeżeli
      podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a
      dopiero potem
      nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci,
      zdecydujcie,
      które kochacie bardziej.

      7. Pilot: “Temperatura w naszym porcie docelowym wynosi 10 stopni C,
      mamy
      trochę poszarpanych chmur, ale może zdążą je obrębić do naszego
      przybycia.
      Dziękujemy, i pamiętajcie, nikt nie kocha was i waszych pieniędzy
      tak jak
      Southwest Airlines.”

      8. “Wasze fotele mogą być użyte jako podręczne pontony, i w
      przypadku
      awaryjnego lądowania w morzu prosimy je sobie zabrać z najlepszymi
      życzeniami.”

      9. “Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo
      bagaż. To,
      czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi.
      Prosimy nie
      zostawiać dzieci ani małżonków.”

      10. “Ostatni wychodzący sprząta samolot!”

      11. Od pilota podczas jego mowy powitalnej do pasażerów: “Z
      przyjemnością
      informujemy, że wśród naszej załogi są najlepsi stewardzi i
      stewardessy w
      branży... Niestety, nikt z nich dziś z nami nie leci!”

      12. Usłyszane na pokładzie lotu American Airlines do Amarillo w
      Texasie, w
      dzień wyjątkowo wietrzny i obfitujący w turbulencje. Podczas
      podejścia do
      lądowania, kapitan musiał faktycznie walczyć z niesprzyjającymi
      warunkami. Po
      wyjątkowo twardym lądowaniu, steward podszedł do mikrofonu i
      ogłosił: “Panie i
      Panowie, witamy w Amarillo. Prosimy pozostać na swoich miejscach z
      zapiętymi
      pasami bezpieczeństwa podczas gdy kapitan podjedzie tym co zostało z
      naszego
      samolotu, do bramki.”

      13. Komentarz innego stewarda po niezbyt miękkim lądowaniu: “Prosimy
      pozostać
      na swoich miejscach podczas gdy Kapitan Kangur podskoczy nas do
      terminalu.”

      14. Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając
      samolotem
      jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy
      oficer stał w
      drzwiach i żegnał pasażerów uśmiechem i słowami: “Dziękujemy za lot
      liniami
      XYZ”. Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwilę po tym kiepskim
      lądowaniu,
      zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakimś złośliwym
      komentarzem. W
      końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na
      lasce.
      Powiedziała: “Synku, czy mogę zadać pytanie?”. “Ależ oczywiście”
      odpowiedział
      pilot “o co chodzi?” Starsza pani na to: “My wylądowaliśmy czy
      zostaliśmy
      zestrzeleni?”


      15. Po twardym lądowaniu w Phoenix, steward ogłosił: “Panie i
      Panowie, prosimy
      o pozostanie na swoich miejscach aż do chwili, gdy Kapitan Kraksa i
      jego Załoga
      zahamują z piskiem przy bramce. A gdy dym z przypalonych opon już
      się rozwieje,
      a alarm przestanie wyć, otworzymy drzwi i będziecie mogli wyjść ze
      szczątków
      tego samolotu na terminal.”

      16. Część pożegnalnego ogłoszenia stewarda: “Dziękujemy Państwu za
      wspólny lot.
      A kiedy następnym razem poczujecie tę wariacką potrzebę przebijania
      się przez
      chmury z prędkością pocisku, zamknięci w zassanej metalowej tubie,
      mamy
      nadzieję, że pomyślicie o naszej US Airways.”
    • mohikanka Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 26.11.08, 16:36
      zamknięty
      up, up, up!!!

      Dokładam tekst, jaki dawno temu krążył wśród stewardes :) Miłego czytania :)

      You know you've been flying too long when...

      1. You can eat a 4 course meal standing up
      2. You search for a button to flush the toilet
      3. You look for the "crew line" at the supermarket
      4. You can pack for a 2 week trip in 1 trolley case
      5. All of your pens have different hotel names on them
      6. You NEVER unpack
      7. You can recognize pilots by the backs of their heads-but not by their faces
      8. You can tell from 70 yards away if a piece of luggage will fit in the
      overhead bin
      9. You can tie a neck scarf 36 ways
      10. You know at least 25 uses for air sickness bags-none of which pertain to vomit
      11. You understand and actually use the 24-hour clock
      12. You own 2 sets of uniforms: fat and thin
      13. You don't think in "months"-you think in "rosters"
      14. You always point with two fingers
      15. You get a little too excited by certain types of ice
      16. You stand at the front door and politely say "Buh-bye, thanks, have a nice
      day" when someone leaves your home
      17. You can make a sentence using all of the following phrases: "At this time, "
      "For your safety, " "Feel free, " and "As a reminder"
      18. You know what's on the cover of the current issues of OK, Heat, Cosmo, Hello
      magazines
      19. You stop and inspect every fire extinguisher you pass, just to make sure the
      "gauge is in the green"
      20. Your thighs are covered in bruises from armrests and elbows
      21. You wake up and have to look at the hotel stationery to figure out where you are
      22. You refer to cities by their airport codes
      23. Every time the doorbell rings you look at the ceiling.
      25. Have friends for dinner and ask "Any tea or coffee to finish"...
      26. You Start Recognising airport codes in car number plates!!
      27. Your front room has four reclining armchairs in a 2-2 Configuration
      28. You ask for airline discount at 1am in the KFC
      29. does the kfc take dollars?
      30. When you have finished dinner, you force the dirty plates back in the
      cupboard and kick the door closed
      31. You plan your kitchen remodelling and your kitchen is 2 feet square but you
      can still do dinner for 80
      32. When you go to bed at night you always split the breaks and allow 15 minutes
      changeover
      33. You put your jacket on to go from the couch to the bathroom
      34. You constantly smile at strangers making them uneasy
      35. When you have freinds over for dinner and let them all know you are off to
      the loo but will be back in 2 mins.
      36. When you hear some story from the old days and realise you were on that crew.
      37. When waking up at home, you firstly look at the decor, and think, blimey
      this hotel looks ropey, where the hell am I?
      38. Non of your freinds or family allow you to make them a mixed drink without
      weakening it by a factor of four.
      39. When cooking at home you use the curtains to wipe the gravy/olive oil off
      your fingers.
      40. When cooking at home your glass of red wine is inside the cupboard.
      41. You are shocked to discover a round of drinks for six costs more than £2.80!
      42. Someone opens a window on the high speed train and your first thought is
      "sit down, strap in, grab a mask"
      43. you answer the phone at home with your name followed by door position!!
      44. You actually understand every item on this list
      • Gość: Cytryna Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.cable.ubr14.croy.blueyonder.co.uk 11.01.09, 20:12
        zamknięty
        Lot Easyjet z Luton, juz powinnismy startowac, a kapitan gada i gada
        i gada. Caly samolot poklada sie ze smiechu, kapitan gada ze 20
        minut, wreszcie mowi:
        - Ja bardzo panstwa przepraszam, ale ja mam w domu zone i 3
        nastoletnie corki i to jest jedyna okazja, ze moge cos powiedziec i
        ktos mnie slucha.
      • Gość: sad Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.aster.pl 11.01.09, 23:40
        zamknięty
        może ktoś to przetłumaczyć?:)
        • tomek854 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 24.01.09, 00:19
          zamknięty
          Służę uprzejmie.


          Wiesz, że za długo już latasz jeżeli:


          1. Potrafisz zjeść obiad z czterech dań na stojąco.
          2. Szukasz przycisku żeby spłukać toaletę
          3. Rozglądasz się za bramką dla obsługi w supermarkecie
          4. Potrafisz spakować się na dwutygodniową podróż w jedną walizeczkę na kółkach
          5. Wszystkie twoje długopisy maja nazwy hoteli a każdy inną
          6. NIGDY się nie rozpakowujesz
          7. Rozpoznajesz pilotów po tyłach ich głowy ale nie znasz ich twarzy
          8. Z odległości 64.008 metra potrafisz powiedzieć który bagaż zmieści się w
          schowku nad głową
          9. Potrafisz zawiązać apaszkę na 36 sposobów
          10. Znasz co najmniej 25 sposobów użycia torebek na wymioty i żaden z nich nie
          ma nic wspólnego z wymiotowaniem.
          11. Rozumiesz i używasz 24 godzinny system czasowy (mało kto używa tego w
          Wielkiej Brytani - przyp. orysia)
          12. Masz dwa komplety uniformów - gruby i cienki
          13. Nie myślisz w kategoriach miesięcy a "harmonogramów"
          14. Zawsze wskazujesz dwoma palcami
          15. Trochę za bardzo się przejmujesz niektórymi typami lodu
          16. Stajesz przy drzwiach i mówisz "Do widzenia, życzę miłego dnia" zawsze kiedy
          ktoś wychodzi od Ciebie z domu.
          17. Potrafisz zbudować zdanie zawierając w nim wszystkie następujące zwroty: "W
          tym momencie" "Dla własnego bezpieczeństwa" "Proszę czuć się swobodnie" "Jako
          przypomnienie".
          18. Wiesz co jest na okładce bieżących numerów magazynów OK, Heat, Cosmo, Hello
          (przy czym to są takie plotkarskie kolorowe gazetki dla kobiet)
          19. Zatrzymujesz się i sprawdzasz każdą mijaną gaśnicę tylko żeby się upewnić,
          że "wskaźnik jest na zielonym"
          20. Twoje rzeczy mają ślady po podłokietnikach i łokciach
          21. Budzisz się i musisz spojrzeć na hotelową papeterię aby się zorientować
          gdzie jesteś.
          22. Mówisz o miastach używając kodów lotniskowych
          23. Za każdym razem kiedy zadzwoni dzwonek patrzysz na sufit
          25. Zapraszasz przyjaciół na kolację i pytasz "Jakaś kawa lub herbata do
          skończenia?"
          26. Zaczynasz zauważać kody lotniskowe na rejestracjach samochodów
          27. W salonie masz 4 fotele z opuszczanym oparciem zgrupowane po dwa
          28. Pytasz o zniżkę dla pracowników linii lotniczych o 1 w nocy w KFC
          29. Czy KFC przyjmuje dolary?
          30. Kiedy skończyłaś jesc kolację, wciskasz brudne naczynia z powrotem do szawki
          i domykarz drzwiczki kopniakiem
          31. Planujesz remont w kuchni i wychodzi Ci kuchnia o powierzchni niecałych 2
          metrów kwadratowych, ale wciąż jesteś w stanie ugotować w niej obiad na 80 osób.
          32. Kiedy idziesz spać w nocy zawsze dzielisz przerwy i dopuszczasz 15 minutowe
          zmiany
          33. Wkładasz swój żakiet żeby przejść z kanapy do łazienki
          34. Ciągle uśmiechasz się do obcych pesząc ich tym.
          35. Kiedy zaprosiłaś przyjaciół na kolację informujesz ich, że idziesz do
          toalety i wrócisz za 2 mninuty
          36. Kiedy słyszysz historię ze "starych czasów" i zdajesz sobie sprawę że byłaś
          członkiem tej załogi
          37. Kiedy budzisz się w domu wpierw patrzysz na sufit i myślisz sobie "Kurczę,
          ten hotel wygląda dziadowsko, gdzie ja jestem?"
          38. Nikt z przyjaciół ani rodziny nie pozwoli Ci zrobić dla niego drinka bez
          osłabienia go o jedną czwartą
          39. Gotując w domu wycierasz tłuste palce o firanki
          40. Kiedy gotujesz w domu chowasz swoją szklankę czerwonego wina do szafki
          41. Jesteś zaszokowana odkrywszy że kolejka drinków kosztuje więcej niż £2.80!
          42. Ktoś otwiera okno w superszybkim pociągu a twoja pierwsza myśl to "Usiąść,
          przypiąć się, złapać za maskę tlenową"
          43. Odbierasz telefon podając nazwisko i to, czy drzwi są otwarte czy zamknięte.
          44. Rozumiesz właściwie wszystkie numery na tej liście.

          (Ja nie, dlatego przepraszam za ew. nieścisłości w tłumaczeniu :-) )
          • Gość: ja Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.129.rev.vline.pl 01.02.09, 13:39
            zamknięty
            Mała korekta punktu 20.: Masz na udach siniaki od podłokietników i łokci.
            • tomek854 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 03.05.09, 04:47
              zamknięty
              A nawet chyba rajstopy mają ślady...
            • agulha Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 02.06.09, 01:48
              zamknięty
              Na lotnictwie niestety się nie znam, ale co do tych drinków, to wydaje mi się,
              że "by the factor of four" to może znaczyć "rozcieńczyć czterokrotnie", a nie "o
              jedną czwartą". :-))
        • voxave Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 05.12.10, 09:31
          zamknięty
          może mi sie uda....bede miała co czytać w święta....
    • Gość: Danuta Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 21:26
      zamknięty
      Leciałam ostatnio Finnair do Japonii. Lot był w porządku,
      wszystko właściwie OK, ale ... pierwszym pilotem była kobieta!
      Zdarzyło mi się to po raz pierwszy ;)
      • tapatik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 21.01.09, 22:51
        zamknięty
        Gość portalu: Danuta napisał(a):

        > Leciałam ostatnio Finnair do Japonii. Lot był w porządku,
        > wszystko właściwie OK, ale ... pierwszym pilotem była kobieta!
        > Zdarzyło mi się to po raz pierwszy ;)

        Annika??? :-)))
        • Gość: Tigger :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 00:00
          zamknięty
          uśmiałam się serdecznie, zatem wklejam coś "w podziekowaniu"

          French Simulator 'Pilot': "AF302 over NTM now."
          German Controller "AF302 Roger. Report names of stewardesses."
          FSP: "Claudette Colbert and Caroline Chose."
          GC: "Colbert I know, but who is Chose?"
          FSP: "You must know her, she was Alan Delon's third wife, between
          Truc and Nimporte!"
          GC: "Ach, these French actors, they marry and unmarry, I cannot keep
          track!"
          FSP: "Well, at least, the French actors, they marry VIMMEN!"
          ... (long pause) ...
          GC: "AF302 continue descent as planned."


          A story from a friend in BA. He was overflying Aden, and saw an
          Aeroflot freighter climbing out.
          Heavily accented voice on frequency: "Hey, English, you used to have
          Aden?"
          BA: "Yes, we did. Why?"
          HAV: "Ve have had to overnight there, and you can have it back!"


          Light aircraft pilot asked Heathrow for the current cloudbase over
          Bristol. London relayed the question to an Air France flight near
          Bristol and got the reply:

          "Ve are at fifteen thousand, in and out the bottom."
          Anonymous voice on frequency: "Vive le sport!"


          Lufhansa Pilot to co-pilot, forgetting that the frequency was
          open: "We used to come up the Thames, and turn over here for the
          docks...."
          Voice on frequency: "ACHTUNG SPITFEUR"


          Novice female military controller to US bomber leaving radar
          coverage, forgetting the correct terminology... "You are entering my
          dark area"
          USB: "WHOOPEE!"


          Tower Controller: "BA356, proceed to stand 69"
          BA: "Yes, Sir, Nose in or Nose out?"


          "Mumbai, what number am I in the landing sequence?"
          "By the time you land, sir, you will be number one."
      • tomek854 Tego chyba jeszcze nie było... 08.02.09, 23:08
        zamknięty
        Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki. Będąc już na lotnisku
        w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
        - Ojcze... ? zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę...
        - Tak droga pani? ? zachęcił ją ojczulek.
        - Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet. Ksiądz
        rozumie, u nich to majątek kosztuje?Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to
        na sto procent przy mnie i zarekwirują? Nooo więc?, jakby ksiądz był taki miły i
        schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
        - Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim
        fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
        - Jakoś to będzie ? stwierdziła optymistycznie kobieta.
        Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego.Po chwili
        zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
        - Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego...
        - A od pas w dół? ? spytał zdziwiony urzędnik celny.
        - A tam mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że
        jeszcze nieużywane?
        Przepuścili go rechocząc.
    • Gość: ja Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.09, 10:00
      zamknięty
      w górę!
      • blue-leeloo Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 13.03.09, 12:45
        zamknięty
        Stoimy do odprawy bagażowej na lotnisku w Pyrzowicach. Od stanowiska
        odchodzi pani i uważnie ogląda otrzymany bilet. Po chwili zaczepia
        następną osobę odchodząca z odprawy:
        - Przepraszam gdzie tu mam nr miejsca? (miejsca nie były numerowane-
        czyli siadasz gdzie wolne) Bo nie mogę znaleźć.
        Na to młody chłopak ze śmiertelną powagą:
        - Nie ma, bo to są miejsca stojące.
        Większość w kolejce poskładana. Pani zdziwiona wraca na stanowisko
        odprawy :)
    • tomek854 Re: Annika_vik over! 03.05.09, 04:53
      zamknięty
      Kawał. W samolocie lecą nauczyciel z wycieczką szkolną, prawnik i ksiądz.
      Samolot zaczyna spadać i okazuje się ,że nie dla wszystkich są spadochrony
      Nauczyciel: Oddajmy spadochrony dzieciom!
      Prawnik: Jebać dzieci!
      Ksiądz: A zdążymy?
    • Gość: hehehe:) Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 23:19
      zamknięty
      Pyta się dziennikarz nawigatora, który tworzy załogę z pilotem,
      noszącym okulary o wyjątkowo grubych soczewkach:
      - Czy może nam Pan zdradzić jak Pana kolega pilot podrywa
      samolot przy starcie?
      - To bardzo proste - odpowiada nawigator - ja go najpierw
      podprowadzam na właściwą pozycję na pasie startowym, potem
      on rozpedza samolot; gdy samolot juz jest przy końcu pasa
      ja wrzeszczę: - AAAAAAAAAAAAAAA , i wtedy pilot podrywa maszynę.
    • Gość: avik No pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 21:23
      zamknięty
      Zaczynałem czytać ten post przy "urodzeniu". Mieszkałem wtedy w mieście X. Potem
      sprawdzałem czy jeszcze żyje mieszkając w mieście Y, a teraz mieszkając w
      mieście Z wciąż bawi jak dawniej :)
    • yabol428 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 19.08.09, 22:28
      zamknięty
      Pilot niewielkiego jednosilnikowego samolotu czarterowego z kilkoma pasażerami
      na pokładzie usiłował podejść do lotniska w Seattle, ale panowała straszna mgła,
      a instrumenty do lądowania bez widoczności popsuły się. Zaczął więc zataczać
      kręgi i szukać charakterystycznych punktów terenu. Po godzinie paliwo zaczęło
      się kończyć i pasażerowie zaczęli się denerwować. W końcu we mgle otworzył się
      niewielki prześwit i pilot zobaczył wysoki biurowiec. W jednym z okien stał
      mężczyzna. Pilot zatoczył krąg, otworzył okno i krzyknął: „Hej! Gdzie jestem?”
      Mężczyzna odkrzyknął: „Jesteś w samolocie”. Pilot zamknął okno, wykonał zakręt o
      180 stopni i po chwili mimo całkowitego braku widoczności perfekcyjnie wylądował
      na pasie lotniska. Kiedy samolot się zatrzymał, silnik zgasł z braku paliwa.
      Pasażerowie byli zdumieni i jeden zapytał pilota, jak zdołał to zrobić. „To
      proste” — odpowiedział pilot. — „Zadałem facetowi w biurowcu proste pytanie.
      Odpowiedź była w 100% poprawna, ale kompletnie bezużyteczna. Domyśliłem się
      więc, że jest to biurowiec pomocy technicznej Microsoftu. A pas startowy
      lotniska znajduje się pół mili od tego biurowca w kierunku SSW.
      • nsc23 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 21.08.09, 02:14
        zamknięty
        Przeczytalam wszystko w jeden dzien. Super :)
        Szwagier mojego partnera jest pilotem. Lata dla ZimAir, a tam atmosfera ostatnio
        raczej powazna :P

        W kazdym razie, kiedys lecial z pilotem, ktory tuz po wystartowaniu w ten sposob
        zagadal do pasazerow:

        Ladies and Gentleman, this is Captain Chamunorwa speaking, we have reached our
        cruising altitude, the temperature outside is... ah, I am a pilot, not a DJ, you
        have all that info on the screens. Have a pleasant flight.
        • Gość: Bachasia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 16:11
          zamknięty
          Ponieważ zbliżają się 7 urodziny tego wątku wyciągam go na pierwszą stronę - w
          końcu już czas do pierwszej klasy :)
          • janbg Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 30.10.09, 12:13
            zamknięty
            To jeszcze raz UPPPPPP!
            • eurytka Re: Z życia pasażerów :-)))))))))))))))) 30.10.09, 15:21
              zamknięty
              No to wracamy z Tunezji, niezły ubaw!
              Nie za bardzo stać mnie na podróże,
              zwiedzam świat na klawiaturze.
              To wyczaiłam i świetnie się bawiłam:

              www.youtube.com/watch?v=HGfuc7iTNS8
              • Gość: gość Re: Z życia pasażerów :-)))))))))))))))) IP: 195.42.249.* 21.12.09, 13:49
                zamknięty
                wątek do góry, szkoda aby zaginął, wesołych świąt Annika i wszyscy
                miłośnicy tematu :)
                • annika_vik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 22.12.09, 15:15
                  zamknięty
                  Z okazji wesołych świat jeszcze jeden - fajny - dialog lotniczy.

                  Źródło - aviation web. Poniżej oryginał i tłumaczenie.

                  A South African Airways B747 just off LHR had a problem and said they were returning and would need to dump fuel for landing.

                  London Departure:
                  "You are approaching Windsor Castle, and the Queen is in residence. Hold the dump until you have passed Windsor."

                  SAA 747:
                  "Phone the Queen and ask if she would like the fuel or the aircraft."

                  ---------------

                  Jumbojet południowoafrykańskich linii lotniczych, po wystartowaniu z londyńskiego lotniska Heathrow zaczął miec problemy techniczne. Załoga zgłosiła wieży informację, że chcą zawrócić i wylądować, ale przedtem zamierzają zrzucić paliwo.

                  Londyn Wieża:
                  "Zbliżacie się do zamku Windsor, a królowa jest dziś obecna. Wstrzymajcie zrzucanie, aż miniecie Winsor."

                  SAA 747:
                  "To zadzwońcie do królowej i zapytajcie się, co woli w ogródku: paliwo czy samolot."


                  Miłego latania na święta :)
                  • anu_anu Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 22.12.09, 22:20
                    zamknięty
                    Anniko! Wszystkiego co najnajnajpiękniejsze!
    • drzejms-buond Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 29.04.10, 14:04
      zamknięty
      dla oka! widok psa- bezcenny!w czwartej minucie, którą chyba uda mi się ustawić....

      www.youtube.com/watch?v=mq6s6bljIMs&playnext_from=TL&videos=UCfOkb70eIc&feature=sub#t=4m24s
      • Gość: gość Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.chello.pl 08.05.10, 10:28
        zamknięty
        KOCHAM WAS!!!!!:):):)
    • Gość: u Jak się szybko dostać na Wawel IP: 193.138.140.* 08.05.10, 18:59
      zamknięty
      Samolotem jak mówią Krakusi.....
    • Gość: Hindus+ Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.cnow.pl 17.05.10, 10:20
      zamknięty
      Podbijam, bo ostatnio długo go szukałem.
      Mam prośbę, niech ktos przetłumaczy te zostawione w language'u bo
      mój english raczej tego nie łapie, co najwyżej takie (z netu)

      Angielski trudna język
      Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o prace.
      Odpowiedziały na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja
      przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną chcąc sprawdzić poziom
      znajomości języka angielskiego u kandydatów, poleciła, aby każdy z
      nich ułożył zdanie, które zawierać będzie trzy słowa: green, pink i
      yellow. Na pierwszy ogien poszedł Niemiec: - When I wake up I see
      yellow sun, green grass and I think to myself that will be
      wonderful, pink day. Jako drugi był Francuz: - When I wake up I put
      my green pants, yellow socks and pink shirt. Na koniec Hindus: -
      When come back home I hear the telephone green green, so I pink up
      the phone and say: Yellow!
      • tomek854 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 18.05.10, 15:57
        zamknięty
        To nie do końca jest przetłumaczalne... ;-)

        Na pierwszy ogien poszedł Niemiec: - When I wake up I see
        > yellow sun, green grass and I think to myself that will be
        > wonderful, pink day.

        Kiedy budzę się widzę żółte (yellow) słońce, zieloną (green) trawę i myślę sobie
        że to będzie piękny, różowy (pink) dzień.

        Jako drugi był Francuz: - When I wake up I put
        > my green pants, yellow socks and pink shirt.

        Kiedy się budzę, wkładam swoje zielone (green) gacie, żółte (yellow) skarpetki i
        różową (pink) koszulę.

        Na koniec Hindus: -
        > When come back home I hear the telephone green green, so I pink up
        > the phone and say: Yellow!

        Kiedy wracam do domu słyszę telefon który robi green green (brzmi jak dzyń dzyń
        - rrring rrring), więc podnoszę (pick up, brzmi podobnie do pink up
        ~podróżawiam?) słuchawkę i mówię Yellow (żółty, ale brzmi podobnie do hello (halo?))

        Ale to chyba nie na temat trochę? ;-)
    • Gość: monk Re: Z życia pilotów :-))))))))))))))))przepraszam IP: 94.124.16.* 22.05.10, 18:26
      zamknięty
      .......że takiego obrzydliwca wklejam ale wszak o podbicie wątku chodzi...:-))

      "Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki... Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
      - Jeszcze, jeszcze!!!
      Facetowi już przelewa się z woreczka, widzi to stewardessa i idzie po nastepną...
      Gdy wraca, widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują.
      - Przelewało się, to upiłem... - komentuje facet..."

      pozdrawiam wszystkich z Anniką na czele
    • pregowana Re: Z życia pilotów :-))))))))))))))))przepraszam 03.02.11, 15:25
      zamknięty
      Do doświadczonej ekipy pokładowej pewnego samolotu dołączyła nowa, początkująca stewardessa (blondynka, oczywiście!). Po zakończeniu lotu, kapitan samolotu, szef załogi, jak zawsze w takich wypadkach, poinformował żółtodzioba, w którym hotelu załoga ma nocleg i że o 10.00 rano jest zbiórka w hallu, skąd wszyscy wspólnie odjeżdżają na lotnisko na kolejny rejs.
      Rano, na zbiórce stawił się komplet - oprócz nowej. Kapitan połączył się z recepcji z jej pokojem i prosi, by natychmiast schodziła, bo wszyscy czekają.
      Na to stewardessa :
      "Ale ja nie mogę wyjść z pokoju!"
      "Jak to - nie może pani wyjść?!"
      "Zwyczajnie" prawie z płaczem odpowiada blondynka. "W pokoju jest tylko troje drzwi : jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka - NIE PRZESZKADZAĆ!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka