Dodaj do ulubionych

u mnie nie może byc normalnie, czyli kto doradzi?

29.05.07, 22:25
w projekcie mam tak:

zdjęcie humusu, wykop na 55 cm, chudy beton, folia, zbrojenie, ława zalana
betonem (50 cm głębokości, 70 cm szerokości), na to bloczki 65 cm.

Wg projektu dom miał być z gazobetonu, ale ustalaliśmy z architektem, że będą
silikaty (ciężkie) więc solidny ten fundament).
Ostatecznie dom będzie z porothermu, więc nie taki ciężki.

Architekt jest na urlopie a jak potrzebuje decyzję na już

Wersję architekta popiera nasz inspektor nadzoru inwestorskiego...

Oczywiście budowlańcy mają inną propozycję:

zdjęcie humusu, wykop na 120 cm, szerokość 40 cm, zbrojenie, zalanie betonem
tych 120 cm, na to bloczki 65 cm (ławy lane w ziemie nie w folię).

Architekt działki nie widział, budowlańcy twierdzą że działka jest nisko w
stosunku do drogi i trzeba dom podnieść. Ja bym za wysoko nie chciała ;-)

Dodam, że za materiały płace ja, więc motywem ekipy nie jest oszczędność
materiałów, raczej ewentualnie mniej sie chcą narobić.
Nie podoba im się, że w tym wykopie (max 70 cm) będą bloczki układać...

W kwestii izolacji i zbrojeń obydwie strony są zgodne.

CO RADZICIE?????
Obserwuj wątek
    • jezzmam Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 29.05.07, 22:37
      Ja mogę powiedzieć tyle,że moja ekipa na działce jest a arch.nie był i ekipa
      postanowiła dom o 30cm podnieść i dobrze radzili i zrobili bo dom byłby w niecce
      a tak jest podniesiony i jest git.
      dodam,że ja nie kupuję materiałów więc ekipa dodała tego betony na ściany
      fundamentowe o 30cm większe od siebie--jak to powiedział PAn Marek: żeby się
      wodzicka nie zbierała koło domu to go trzeba podnieść--i podnieśli więc i u
      Ciebie może dobrze radzą??
      A czemu ławy leją prosto w ziemię?? szalowac im się nie chce czy co?? jak
      pójdzie beton prosto w ziemię to będzie nie równy i brzuchaty i w ogóle to
      powinno się to szalowac wszystko co jest w ziemi.U mnie nawet na chudziaka pod
      ławy szalowali.
      No i u mnie też miały być silikaty a skończyło się na termoporze.
      • kasia_de Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 29.05.07, 22:42
        no ponoć ten szalunek akurat zbędny - tu są zgodni wszyscy ;-) i architekt, i
        inspektor i wykonawcy ;-)
        • jezzmam Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 29.05.07, 22:44
          a mi wszyscy mówią,że szalunek to podstawa i że to świadczy o ekipie.
          :)
          • kanga_roo Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 08:16
            kasiu, napisałaś, że:

            zdjęcie humusu, wykop na 55 cm, chudy beton, folia, zbrojenie, ława zalana
            betonem (50 cm głębokości, 70 cm szerokości), na to bloczki 65 cm.

            to znaczy, że będziesz miała fundament zagłębiony w ziemię na 55, plus humus
            jakieś 30, czyli łącznie 85 cm? przykro mi, ale o ile nie obsypiesz później
            budynku ziemią to to jest za mało. to znaczy w wielkopolsce OK, ale koło
            Warszawy jest inna strefa jeśli chodzi o przemarzanie. a co do podwyższania
            budynku, to jest to ogólny trend, w związku z czym my właśnie obniżyliśmy o 30
            cm :-))) nie chcę do chaty wchodzić po schodach, więc będę miała główne wejście
            jakieś 12 cm nad poziomem terenu, a jeśli po ostatecznym ukształtowaniu terenu
            stwierdzę, że boję się powodzi, to zrobię sobie akodreny.
            co do szalowania ław: jeśli nabije się deski tak, aby ich górna krawędź była na
            poziomie górnej krawędzi ławy, to raz, że ława będzie miała na pewno właściwą
            wysokość, a dwa, że będzie można ładnie i równo zatrzeć jej górną powierzchnię.
            do chudziaka nie robiliśmy szalunków.
            • kasia_de Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 08:57
              okazuje się, że humusu trzeba zdjąć 40 cm, wykop na 55 cm. Strefa przemarzania
              w okolicy to podobno 100 cm. Propozycja jest taka, żeby jakieś 20 cm ziemi
              wokół domu nadsypać.
              Ja nie chcę żeby dom był za wysoko - oczywiście w miarę rozsądku, faktycznie
              niedaleko jest polna droga, budowlańcy twierdzą, że jak drogę gmina wyleje
              asfaltem, to dom będe miała niżej niż droga i proponuja podnieść dom na 65 cm.

              Nam i inspektorowi się wydaje, że przecież z tej drogi też zdejmą parę warstw
              zanim wyleją i wcale nie musi byc ona wyżej, tym bardziej że domy po jej
              drugiej stronie też nie są bardzo wysoko. Wg projektu i inspektora dom ma być
              na wysokości 45 cm nad poziomem 0, nie chcę wyżej ;-)
              • kasia_de Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 10:05
                Kinga,
                ale jak sobie obniżyliście dom, to nie będzie problemu z wodą spływającą z
                wyższych poziomów? i co to są ta akodreny? ;-) ja nie chcę żeby dom był zbyt
                wysoko...
                Ale właśnie dzwonił geodeta, że jego zdaniem ta droga jest wyżej a pewnie ją
                jeszcze podniosą przy utwardzaniu, więc istnieje obawa, że mi woda z niej do
                domu popłynie...

                Wrrr, jak tak dalej pójdzie to ja zwariuję ;-)))
                • cromwell1 Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 18:40
                  dupa nie geodeta
                  co to znaczy jego zdaniem
                  jezeli domy po drugiej stronie drogi sa nizej
                  to wlasciciele dzialek nie pozwola na podwyzszenie drogi
                  beda dazyc do zebrania nadmiarow
                  skurwiel ma niwelator i koty na mapie a pierdzieli jak lato z radiem

                  no chyba ze teren jest zaglebiony
                  i nie sposob go zniwelowac
                  powinien sie jasno okreslic

                  wymien bloczki szkoda kasy
                  a co na zmiany mowi kierownik budowy

                  pzdr.

                  • cromwell1 bo mi sie przypomnialo 30.05.07, 19:26
                    niedaleko mifa
                    stoi betoniarnia
                    w betoniarni za okazaniem pozwolenia na budowe + kopia ksero
                    prywatny inwestor ma naliczany 7% vat
                    pani niekumata
                    mowi ze to promocja;)))
                    dalem za wygrana
                    faktury nie sprawdzilem
                    sprawdze jutro
                    chyba;)
                    warto pogrzebac w nowych przepisach
                    vat to vat
                    a moze betoniarnie chca miec swiety spokoj
                    i naliczaja 22% kazdemu jak leci

                    pzdr.
    • mifff Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 13:46
      > silikaty (ciężkie) więc solidny ten fundament).
      > Ostatecznie dom będzie z porothermu, więc nie taki ciężki.

      Zmiana materiału, bez naniesienia zmian w projekcie, jest samowolą budowlaną.
      Grozi rozbiórką, nawet przy zaawansowanych późniejszych etapach budowy :(

      > Architekt działki nie widział,

      Dupa, nie architekt
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=57819814&a=57860982
      ...i teraz wyłazi :(

      > budowlańcy twierdzą że działka jest nisko w
      > stosunku do drogi i trzeba dom podnieść. Ja bym za wysoko nie chciała ;-)

      Budowlańcy mają rację, a teren wokół domu też można podnieść :)
      • kanga_roo Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 15:29
        Kasiu, rzeczywiście strefa przemarzania dla W-wy to metr, to Kielce mają 1,2
        :-DDD
        co do obniżania, to dla nas normalna jest jazda bez trzymanki i rozwiązania
        inne, niż wszystkie, a nasza działka leży na pochyłości, i droga wzdłuż działki
        też leci z góry na dół, więc sądzę, że jakby co woda poleci drogą. ścieżkę do
        domu też zrobię ze spadkiem w bok, a dreny to tak na wszelki wypadek.
        tu masz odwodnienia liniowe

        www.instalacja.com.pl/oferta.php?dziald=5
        miff, bez przesady z tą samowolą, wpisze architekt w projekt, zrobi parafkę i
        juś. to architekt poniekąd ocenia, czy zmiany są na tyle poważne, że trzeba
        występować o nowe pozwolenie. wg ustawy zmiana materiału nie jest zaliczona do
        poważnych odstępstw od projektu :-)
        • mifff Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 19:22
          > miff, bez przesady z tą samowolą, wpisze architekt w projekt, zrobi parafkę i
          > juś

          Jak zrobi. Do tej pory jest samowolka :(

          > występować o nowe pozwolenie. wg ustawy zmiana materiału nie jest zaliczona

          Nie pisałem o nowym pozwoleniu.
          • kasia_de Re: u mnie nie może byc normalnie, czyli kto dora 30.05.07, 19:31
            co do zmiany materiału - architekt wie o tym i wpisze zmianę w dziennik, to nie
            problem...
            Pojawiły się inne problemy:
            Zdjęli humus (okazało się, ż ejest go aż 50 cm - tam kiedyś było pole uprawne),
            pod spodem ładny piach, ale wykopali jeszcze 55 cm i czekają do jutra, bo
            twierdzą że podejdzie woda :-( mówią że kopie się tak jakby studnię kopać...

            Co do fundamentu - wygrała opcja architekta i inspektora, czyli humus, potem
            wykop na 55 cm szerokość 70 cm, chudy beton, na to folia, zbrojenie i wylewany
            beton do poziomu "czubka" wykopu, czyli miejsca z którego zdjęli humus, potem w
            górę idą bloczki...
            Inspektor zdecyduje ile warstw, oni proponują 5 warstw, czyli jakichś 5 schodów
            do domu bym miała...

            Ale teraz nie wiadomo co robić, bo może faktycznie woda wylezie...
            • ratatouille niewiarygodne .. 30.05.07, 21:59
              witam
              Czytam i nie bardzo wiem, czy to, co piszesz, piszesz na poważnie ...
              Ławy fundamentowe o wymiarach 70x55cm ... Budujesz może trzypiętrową kamienicę?
              Czy tzw kierownik budowy, inspektor, albo architekt przed rozpoczeciem budowy,
              albo przed wykonaniem projektu/adaptacji tzw "projektu powtarzalnego", zlecili
              może wykonanie badań geotechnicznych gruntu? Albo chociaż czy kazali zrobić
              wykop o głębokości 1,5m poza obrysem budynku, zeby sprawdzić profil gruntu?
              Albo chociaż głębokość występowania wody gruntowej? A co będzie, jeżeli woda w
              wykopie się nie pojawi, a w rzeczywistości będzie 15cm poniżej poziomu wykopu?
              Jeżeli to piaski pylaste, masz szanse na kurzawkę. Jeżeli nie, ława 70/55 jest
              o jakieś 40% za masywna. Jeżeli na każdym etapie budowy będą Ci na oko dorzucać
              40% materiału, to ja współczuję ...
              Zastanów się, co robisz.
              pozdrowienia
    • nowanowa5 same znaki zapytania 05.06.07, 16:24
      architekt nie widział działki, zmiany w materiałach sami robicie, poziom
      podłogi parteru nie ustalony ???? ja tu nic nie rozumiem, a jakis kierownik
      budowy jest chociaz ? macie inspektora ale bez projektanta to on nie może sobie
      chybA tak zmieniac jak chce
      • kanga_roo Re: same znaki zapytania 06.06.07, 11:42
        a ja rozumiem, bo miałam okazję się zetknąć z problemem. pierwszą osobą, która
        sugerowała nam zmiany był geodeta, a potem każdy jeden wykonawca. tylko w
        naszym przypadku mają tego pecha, że ja jestem projektantem, a mąż kierownikiem
        budowy, więc wszystkie odstępstwa od projektu punktujemy z miejsca :-)))
    • anials A propos drogi.. 06.06.07, 12:48
      Droga wyżej od domu - mam drogę wyżej od domu, bo dom jest w połowie stoku.
      Była droga polną aż się gminie uwidziało wzmocnić ją - nikt nikogo o nic nie
      pytał, żadnych zawiadomień, pewnego dnia nasypali recykliny, zajechali walcem
      pół metra mojego nowego trawnika i tyle. Nie muszę chyba dodawać,że NIE
      zdejmowali błocka z kamieniami spod spodu. Na nasze awantury bardzo się
      obrazili, "niech się pani cieszy że pani ma drogę!", żadnych odszkodowań,
      jedyne co wymogliśmy to poprawka spadku poprzecznego "drogi" od stoku, tak że
      woda nie płynie do nas tylko leci drogą i drąży dziury i koryta :))
      Tak też bywa, ale co tam, luz...
      • kasia_de Re: A propos drogi.. 06.06.07, 14:38
        no więc właśnie... cudownie byłoby życ w idealnym swiecie, ale niestety...

        Żadnych zmian nie robimy bez konsultacji z architektem, materiał z nim
        ustaliłam, ale w czasie gdy robilismy ławy architekt był na urlopie i nie
        odbierał telefonu. Jego prawo, ale nie mogłam wstrzymywać robót, więc decyzję
        podjął nasz inspektor.
        Kierownik jest z firmy budowlanej, więc jeśli ich pomysły nie grożą
        natychmiastowa katastrofą budowlana, to ich popiera, tak by koszta firmy były
        jak najniższe.
        A mnie jako laikowi trudno ocenić, czy ich "pomysły racjonalizatorskie" nie
        będą szkodliwe...

        Z kolei nasz inspektor jest bardziej papieski od papieża ;-) i na wszelki
        wypadek pewnie wrzuciłby ze 2 tony stali w ławy ;-) no przesadzam, ale jest
        rzetelny do bólu a przy obecnych cenach niestety nie mozna sobie pozwolic na
        budowanie "z zapasem" bo każde dodatkowe 5 cm ław kosztuje sporo. Co też nie
        znaczy że można odwalać kaszanę... Ale znaleźć w tym wszystkim optimum będąc
        laikiem... gratuluję komu się to w 100% udało.

        Co do wysokości posadowienia - inspektor w końcu poparł geodetę i słusznie, bo
        własnie zaczynają drogę utwardzać i nikt się nie przejmuje ściąganiem starej
        nawierzchni, tak więc faktycznie będzie wyżej.

        Trudno, będę musiała przeżyć 4 schody do domu... są gorsze rzeczy, które mnie
        ostatnio spotkały, z tej perspektywy nawet 40 schodów mam w d... ;-)
        • kanga_roo Re: A propos drogi.. 06.06.07, 15:32
          Kasiu, rzetelny aż do bólu oznacza IMHO trzymający się projektu, a nie dodający
          zapasiki tu i tam. ktoś to przeciez liczył, nie można kwestionować i zmieniać
          projektu. ja się w każdym razie nie odważę kwestionować decyzji konstruktora.
          • kasia_de Re: A propos drogi.. 06.06.07, 17:43
            a nie, on nie dodaje, ale jak ja go pytam, czy można by może troche mniej
            czegoś dać to się denerwuje ;-DDDDD
            • kanga_roo Re: A propos drogi.. 08.06.07, 10:40
              > jak ja go pytam, czy można by może troche mniej
              > czegoś dać to się denerwuje ;-DDDDD

              ROTFL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka