mlagodna
09.01.08, 01:14
Ufff kłótnia z mężem gotowa jak zaczyna się temat podłogówki...
Wywalczyliśmy gaz więc będzie gaz.
Mój luby twierdzi że po grzyba mu podłogówka...
- że tylko problemy jak co pęknie (urodzony realista jak twierdzi...)
- w łazience i tak nie stajesz na płytkach jak wychodzisz z wanny, tylko na
dywaniku
- w pokoju dziennym będzie kominek na pasie płytek, a we właściwej części (nie
na pasie komunikacyjnym holl-kominek-taras gdzie będą płytki) będzie deska
więc za gruba na podłogówke...
- podobno niższa temperatura wody w obiegu więc większe i droższe grzejniki...
A ja bym bardzo kciała, dajcie mi argumentów... :))
- zależy mi na przedsionku żeby w zimie woda szybko z niego wysychała,
przyjemnym holu jak już ściągne buty w przedsionku,
- w łazience nie tylko wychodze spod prysznica na dywanik ale też w nocy siku
więc kciałabym po ciepłym...
- w kuchni chce podłogówke ale też deske (cholera)
- w tym dziennym to najczęściej będziemy siedzieć więc pasowało by ciepło dla
dzieci na podłodze bo przecież żadne na krześle nie usiedzi...
- i... co jeszcze ? Gdzie oprócz holu i przedsionka dać tą podłogówke, - czy w
ogóle dla samego holu opłaca sie podłogówke robić???
HEELP
No ale gdzie u diabła jeszcze