madohora 14.02.11, 23:48 zamknięty Poniżej podano pewne zmyślone nazwiska, które po przeanagramowaniu są imionami bohaterów literackich. Dodatkowo należy je z sobą "zeswatać" czyli połączyć w odpowiednie pary Link Obserwuj wątek
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:49 zamknięty [b][size=22] O. MERO [/size][/b] Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:50 zamknięty O. MERO Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:53 zamknięty ROMEO Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:51 zamknięty P. RASY Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:54 zamknięty PARYS Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:52 zamknięty I.LOZDA Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:54 zamknięty IZOLDA Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:52 zamknięty A. LURA Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:55 zamknięty LAURA Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:53 zamknięty U. JALI Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:55 zamknięty JULIA Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:54 zamknięty R. STANTI Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:57 zamknięty TRISTAN A przez chwilę napadł mnie Rafael Santi i trochę "zgłupiałam" ale już jest w porządku Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:54 zamknięty F. NOLI Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:57 zamknięty FILON Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:55 zamknięty A. RAUL Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:58 zamknięty I jeszcze raz LAURA Pomyłka czy co? Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:55 zamknięty E. LENAH Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 09:59 zamknięty HELENA Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 14.02.11, 23:56 zamknięty A. KARPETR Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 10:00 zamknięty PETRARKA Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:27 zamknięty Najważniejsze Szekspirowskie dzieło To piękna Julia i romantyczny Romeo Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:28 zamknięty Romeo i Julia - dramat angielskiego pisarza Williama Szekspira napisany we wczesnym stadium jego kariery. Przedstawia historię tragicznej miłości dwojga młodych ludzi, którzy stali się wzorcami romantycznych kochanków. Rzecz dzieje się w Weronie i Mantui. Źródeł utworu należy doszukiwać się we włoskiej opowieści romantycznej Mattea Bandella (Le tre parti de le Novelle del Bandello, 1554), przetłumaczonej wierszem na angielski w The Tragicall Historye of Romeus and Juliet (1562) przez Arthura Brooke'a oraz prozą w Paradise of Pleasure (1582) przez Williama Paintera. Szekspir zapożyczał z obu tych pozycji dodając przy tym postaci własnego pomysłu, takie jak Merkucjo czy Parys, celem wzbogacenia fabuły. Uważa się, że dramat powstawał w latach 1591 - 1595, zaś po raz pierwszy został opublikowany w 1597 roku w formacie quarto. Sztuka ta jest uznawana za jedną z najlepszych historii miłosnych, jakie kiedykolwiek napisano. Istnieją jej liczne interpretacje. Podczas restauracji Stuartów została wznowiona w zmodyfikowanej wersji przez Williama Davenanta. W XVIII wieku David Garrick usunął z niej sceny, które uważał za nieprzyzwoite, natomiast Jiří Benda, czeski kompozytor, stworzył wersję operową w której pominął część fabuły i dodał szczęśliwe zakończenie. Inscenizacje XIX-wieczne przywróciły oryginalny tekst i skupiły się na lepszym oddawaniu realizmu. W XX wieku na utworze Szekspira oparto m.in. musical West Side Story oraz film pod tym samym tytułem wyprodukowany w 1996 roku. Źródło: Wikipedia, więcej pl.wikipedia.org/wiki/Romeo_i_Julia Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:33 zamknięty Już w Średniowieczu ktoś tak pokomplikował losy Te same imiona i niemal platynowe włosy Miłosny napój i strzała Amora Dosięgła ich niczym jakaś Zmora Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:34 zamknięty Tristan i Izolda – bohaterowie legendy celtyckiej, związanej z opowieściami z cyklu arturiańskiego. Jej najstarsze pisemne wersje pochodzą z XII wieku, a sama legenda stała się inspiracją dla wielu średniowiecznych utworów literatur europejskich. W najpełniejszej postaci została zrekonstruowana w 1900 roku przez Josepha Bédiera (Dzieje Tristana i Izoldy). Na podstawie legendy powstała również w 1859 roku opera Richarda Wagnera Tristan i Izolda. Legenda ta opowiada o tragicznej i niespełnionej miłości rycerza Tristana i irlandzkiej księżniczki Izoldy Jasnowłosej, którzy przez przypadek zakochują się w sobie. W opowieści występuje także król Kornwalii Marek - mąż Izoldy oraz Izolda o Białych Dłoniach – żona Tristana. Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:37 zamknięty On stał pod jaworem pewnego wieczora a nie ranka Miało być przyjemnie, miała być sielanka Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:43 zamknięty Laura Już miesiąc zeszedł, psy się uśpiły, I coś tam klaszcze za borem. Pewnie mnie czeka mój Filon miły Pod umówionym jaworem. Nie będę sobie warkocz trefiła, Tylko włos zwiążę splątany; Bobym się bardziej jeszcze spóźniła, A mój tam tęskni kochany. Wezmę z koszykiem maliny moje I tę plecionkę różowę; Maliny będzie:m jedli oboje, Wieniec mu włożę na głowę. Prowadź mię teraz, miłości śmiała! Gdybyś mi skrzydła przypięła! Żebym najprędzej bór przeleciała, Potem Filona ścisnęła! Oto już jawor... Nie masz miłego! Widzę, że jestem zdradzona! On z przywiązania żartuje mego, Kocham zmiennika Filona. Pewinie on teraz koło bogini Swej, czarnobrewki Dorydy, Rozrywkę sobie okrutną czyni, Kosztem mej hańby i biedy. Pewnie jej mówi: że obłądzona Wpieram się w drzewa i bory, I zamiast jego białego łona, Ściskam nieczułe jawory. Filonie! wtenczas, kiedym nie znała Jeszcze miłości szalonej, Pierwszy raz-em ją w twoich zdybała Oczach i w mowie pieszczonej. Jakże mię mocno ubezpieczała, Że z tobą będę szczęśliwą! A z tym się chytrze ukryć umiała, Że bywa czasem fałszywą. Słabą niewinność łatwo uwiodą Teraz, wracając do domu, Nauczać będę moją przygodą, Żeby nie wierzyć nikomu. Ale któż zgadnie, przypadek jaki Dotąd zatrzymał Filona? Może on dla mnie zawsze jednaki, Może ja próżno strwożona? Lepiej mu na tym naszym jaworze Koszyk i wieniec zawieszę, Jutro paść będzie trzodę przy borze: Znajdzie!... Jakże go pocieszę! Och, nie! on zdrajca, on u Dorydy, On może teraz bez miary Na sprośne z nią się wydał niewstydy.. A ja mu daję ofiary... Widziałam wczoraj, jak na nię mrugał, Potem coś cicho mówili; Pewnie to dla niej kij ten wystrugał, Co mu się wszyscy dziwili. Jakże by moje hańbę pomnożył, Gdyby od Laury uwity Wieniec na głowę Dorydy włożył, Jako łup na mnie zdobyty! Wianku różany! gdym cię splatała, Krwią-m cię rąk moich skropiła: Bom twe najmocniej węzły spajała, I z robotą-m się kwapiła. Teraz bądź świadkiem mojej rozpaczy I razem naucz Filona, Jako w kochaniu nic nie wybaczy Prawdziwa miłość wzgardzona. Tłukę o drzewo koszyk mój miły, Rwę wieniec, którym splatała; Te z nich kawałki będą świadczyły, Żem z nim na wieki zerwała... Kiedy w chrościnie Filon schroniony Wybiegł do Laury spłakanéj, Już był o drzewo koszyk stłuczony, Wieniec różowy stargany. Filon O, popędliwa!... O, ja niebaczny!... Lauro!... poczekaj... dwa słowa!... Może występek mój nie tak znaczny, Może zbyt kara surowa. Jam tu przed dobrą stanął godziną, Długo na ciebie klaskałem, Gdyś nadchodziła, między chrościną Naumyślnie się schowałem, Chcąc tajemnice twoje wybadać, Co o mnie będziesz mówiła? A stąd szczęśliwość moje układać; Ale czekałem zbyt siła. Pierwsze twe skargi o Dorys były. Sądź o mnie, Lauro, inaczéj: Kogóż by wdzięki tamtej wabiły, Kto cię raz tylko obaczy? Prawda, że czasem z nią się bawiło, Mając znajomość od długa, Ale kochamia nigdy nie było: Nie już ten kocha, co mruga. Oto masz ten kij; po nim znamiona Niebieskie, gładko rzezane, W górze zobaczysz nasze imiona, Obłędnym węzłem związane. Cóżem zawinił, byś mię gubiła Przez twój postępek tak srogi? Czyliż dlatego, żeś ty zbłądziła, Ma ginąć Filon ubogi? Jeśli się za co twych gniewów boję, To mię ta rozpacz strapiła: Drogom kupował ciekawość moje; Łzamiś ją swymi płaciła. Ale w tym wszystkim złość nic nie miała: Wszystko z powodu dobrego, Ja wiem, dlaczegoś tyle płakała, Ty wiesz, mój podstęp dlaczego. Laura Dajmy już pokój troskom i zrzędzie, Ja cię niewinnym znajduję; Teraz mój Filon droższy mi będzie, Bo mię już więcej kosztuje. Filon Teraz mi Laura za wszystko stanie, Wszystkim pasterkom przodkuje; I do gniewu ją wzrusza kochanie, I dla miłości daruje. Laura Jedna się Dorys wyłączyć miała, Jej pierwsze miejsce naznaczę. Na to wspomnienie drżę zawsze cała, Cóż, kiedy cię z nią obaczę! Filon Dla twego, Lauro, przypodobania, Przyrzekam ci to na głowę: Chronić się będę z nią widywania, W żadną nie wnidę rozmowę. Laura Czymże nagrodzę za te ofiary? Nie mam - prócz serca wiernego; Jedne ci zawsze przynoszę dary, Przyjmij je, jak co nowego. Filon Któż by dla ciebie nie zerwał węzły Przyjaźni, co mię nęciły? W twej pięknej twarzy wszystkie uwięzły Nadzieje moje i siły. Laura Ja mam mieć z płaczu po twarzy smugi, Ale jak mii się nadarzy Spleść i ułożyć warkocz mój długi, Mówią, że mi to do twarzy. Filon Gdyby mi Akast dawał swe brogi Ze złotem swojej Izmeny, Rzekłbym: Akaściel tyś jest ubogi, Bo moja Laura bez ceny. Laura Ani ja pragnę szczęścia wielkiego, Które (choćbym też i miała) Za jeden uśmiech Filona mego Zaraz bym z chęcią mieniała. Filon O światło moje wpośród tej nocy! Zagrodo mego spokoja! Ty jeszcze nie wiesz o twojej mocy, A ja czuję ją!... o moja! Laura Połóż twą rękę, gdzie mi pierś spada, Czy słyszysz to serca bicie? Za uderzeniem każdym ci gada, Że cię tak kocha, jak życie. Filon Daj mi ust... z których i niepokoje, I razem słodycz wypływa. Tą drogą poślę zapały moje, Aż gdzie twa dusza przebywa. Laura Czy w każdym roku taka z kochania, Jak w osiemnastym mozoła? Jeśli w tym nie masz pofolgowania, Jak człek miłości wydoła? Filon Sciśnij twojego, Lauro, Filona, Ja cię przycisnę wzajemnie, Serca, zbliżone łonem do łona, Rozmawiać będą tajemnie. Laura Ty mię daleko ściskasz goręcej, A jam cię tylko dotknęła; Nie przeto, Filan, kochasz mnie więcej: Miłość mi siły odjęła. Filon Lauro! coś dotąd dla mnie świadczyła, Jeszcze dowodzi to mało, Że mię tak kochasz, jakeś mówiła: Jeszcze mi prosić zostało. Laura Tegom się miała z ciebie spodziewać? Jakże to skarga niezbożna! Nie proś, nie każ mi, ty mię chcesz gniewać! Kochać cię więcej nie można. Filon Kiedyż mię za to nie będziesz winić? I kiedy będziesz wiedziała, Co do dzisiejszej łaski przyczynić; Że taka miłość niecała? Laura Filonie! widzisz wschodzące zorze? Już to drugi raz kur pieje, Trochę przydługo bawię na dworze... Jak matka wstała!... truchleję. Filon Żal mi cię puścić, nie śmiem cię trzymać, Kiedyż przyśpieszy czas drogi, Gdy z moją Laurą i słodko drzymać, I bawić będę bez trwogi? Laura Miesiącu! Już ja idę do domu! Jeśliby kiedy z Dorydą Filon tak trawił noc po kryjomu, Nic świeć, niech na nich dżdże idą! Franciszek Karpiński "Laura i Filon" Odpowiedz Link
kefirowa Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 10:07 zamknięty PETRARKA I LAURA Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 19:46 zamknięty I Petrarka miał swą Laurę lecz kim ona była Muzą, narzeczoną czy to tylko była zmyła? Odpowiedz Link
madohora Re: Na Walentynki - Swatka anagramowa -zagadka in 16.02.11, 19:47 zamknięty Sonety do Laury – popularna nazwa cyklu wierszy, głównie sonetów, włoskiego poety Francesco Petrarki. Inną popularną nazwą jest Canzoniere, autor zaś zatytułował zbiór Drobne wiersze włoskie (org. łac. Rerum vulgarium fragmenta). Poprzez taki tytuł autor chciał pokazać, że utwory pisane po włosku – w przeciwieństwie do tych łacińskich – nie mają dla niego dużego znaczenia. W rzeczywistości jednak poeta pracował nad sonetami wiele lat. Pozornie są to erotyki, a więc wiersze miłosne, skierowane na wzór twórczości prowansalskiej (trubadurów) do ukochanej kobiety. W rzeczywistości jednak Laura, choć prawdopodobnie istniała naprawdę, jest tu tylko pretekstem do opisu własnych uczuć poety. Czytelnik nic się o niej nie dowiaduje, nie jest to kobieta z krwi i kości, a autor nie dopuszcza jej do głosu. Zresztą miłość do Laury nazywa poeta "błędem młodości" już w pierwszym sonecie. Taką wizję miłości potwierdza symbolika całości utworu. Petrarca przedstawia miłość jako doświadczenie egzystencjalne, metafizyczne, a nie tylko uczucie. Odczuwa się ją na wielu poziomach: uczuciowym, intelektualnym, egzystencjalnym, religijnym. Po śmierci Laury podmiot wierszy uświadamia sobie, że miłość jest jego nieświadomą drogą do Boga, że zgodnie z platońską intuicją anamnezy rozbudza ona ducha i pozwala "przejrzeć na oczy". Canzoniere jest dziełem integralnie religijnym, wskazującym na bliskość człowieka i Boga, a wśród sytuacji lirycznych przeważa sytuacja modlitwy. Poza tematyką miłosną, w Canzoniere Petrarka niejednokrotnie wypowiada się na tematy polityczne czy prywatne. Np. w słynnej kanconie 128. (Italia mia), poeta nie wspomina o Laurze, ale mówi o miłości patriotycznej. Notabene, kanconę tę cytuje Machiavelli w Księciu. Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:50 zamknięty Tu powiem prosto i to nie jest żadna ściema Nie byłoby wojny trojańskiej gdyby nie Helena Odpowiedz Link
madohora Re: ŁĄCZĄC W PARY 16.02.11, 19:52 zamknięty Uchodził za syna Priama i Hekabe. Był bratem Hektora, Deifoba i Kasandry oraz ukochanym królowej Sparty Heleny. Na kilka dni przed urodzeniem chłopca jego matka, Hekabe, miała sen, że wyda na świat pochodnię, od której spłonie miasto. Wróżbici przepowiedzieli, że Parys będzie przyczyną upadku Troi. Został więc oddany pasterzowi Angelosowi, aby ten porzucił chłopca w górach. Angelos jednak nadał chłopcu imię Parys i wychował razem ze swoimi dziećmi. Gdy Parys dorósł, Priam i Hekabe, nie wiedząc nic o królewskim pochodzeniu młodzieńca, przyjęli go do swego domu i ożenili z Ojnone. Poznał go dopiero brat Deifobos. Z polecenia Zeusa Parys rozstrzygnął spór między Herą, Afrodytą i Ateną powstały na weselu Tetydy o to, która z nich jest najpiękniejsza. W zamian za obietnicę pomocy w zdobyciu najpiękniejszej kobiety na ziemi, Parys przyznał złote jabłko Afrodycie. Zgodnie z wcześniejszą obietnicą bogini pomogła mu w uprowadzeniu Heleny, żony Menelaosa. Porwanie królowej Sparty stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny trojańskiej. W trakcie oblężenia Troi mieszkańcy miasta obwiniali Parysa o sprowadzenie nieszczęścia oraz oskarżali o tchórzostwo i brak męstwa. Jednak to właśnie Parys, z pomocą Apollina, zabił, siejącego postrach wśród Trojan, Achillesa. Zatruta strzała wypuszczona z łuku Parysa ugodziła herosa w piętę powodując jego śmierć. Raniony przez Filokteta udał się w góry Ida, do swojej żony, Ojnone, gdyż tylko ona, według przepowiedni, mogła uleczyć Parysa. Urażona zdradą odmówiła jednak pomocy. Parys powrócił do Troi i wkrótce potem zmarł. Jednak po niedługim czasie Ojnone miała wyrzuty sumienia i powróciła do Parysa, nie zastawszy go przy życiu popełniła samobójstwo z rozpaczy. Helena wyszła za mąż za Deifobosa, a po upadku Troi - wróciła do Menelaosa. Odpowiedz Link