Jon Lord nie żyje
W wieku 71 lat na raka trzustki zmarł Jon Lord, były klawiszowiec Deep Purple i Whitesnake.
Jon Lord w był członkiem grupy Deep Purple latach 1968-75 i 1984-2002 (współtworzył najsłynniejszy skład - Ian Gillan, Ritchie Blackmore, Roger Glover, Ian Paice i Jon Lord), grał także w m.in. Paice, Ashton & Lord (1976-77) i Whitesnake (1978-84), nagrywał również albumy solowe. W lipcu 2011 roku muzyk otrzymał tytuł doktora honoris causa na Uniwersytecie w Leicester.
Informacje o chorobie muzyka pojawiły się w połowie 2011 roku
"Chciałbym, żeby moi przyjaciele i fani wiedzieli, że walczę z rakiem i dlatego na czas kuracji i leczenia robię sobie przerwę od koncertowania" - takie oświadczenie pojawiło się wówczas na oficjalnej stronie Jona Lorda.
Nie były znane dalsze szczegóły na temat stanu zdrowia słynnego muzyka. W lutym 2012 roku rockman w Izraelu przeszedł specjalistyczne leczenie. Po nim miał dać pierwszy koncert w niemieckim Hagen w lipcu, jednak ten występ został odwołany z powodu złego stanu zdrowia Lorda.
"Z wielkim smutkiem ogłaszamy śmierć Jona Lorda, którą spowodował poważny zator płucny. Zmarł dziś, w poniedziałek 16 lipca w londyńskiej klinice, po długiej walce z rakiem. Jonowi w ostatnich chwilach towarzyszyła kochająca rodzina" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na oficjalnej stronie muzyka.
Jon Lord był uznawany za jednego z wybitnych wirtuozów organów Hammonda, fantazyjnie podbudowując ich dźwiękami największe przeboje Deep Purple, jak "Smoke on the Water", "Space Truckin" i "Highway Star". Był autorem organowego riffu do "Child in Time"
muzyka.interia.pl/rock/news/jon-lord-nie-zyje,1822638,46