madohora 01.11.12, 22:18 zamknięty Gdy mam chandrę z samego rana Czytam sobie ten wiersz Leśmiana Link Obserwuj wątek
madohora Re: Gdy mam chandrę z samego rana 01.11.12, 22:18 zamknięty Leśmian Bolesław Dwoje ludzieńków Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie, O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie. Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania. Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy, A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny. A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie! Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie, Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie. I pomarli oboje, bez pieszczoty, bez grzechu, Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu. Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie, I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie! Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą, Ale miłość umarła, już miłości nie było. I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga, By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga. Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata By powrócić na ziemię - lecz nie było już świata. Odpowiedz Link
madohora Re: Gdy mam chandrę z samego rana 18.12.12, 23:07 zamknięty A gdy chandra trwa dni kilka Idę do lasu i złapię tam "wilka" Nie jestem kłusownikiem niech ktoś uwierzy Ja w pewnym miejscu łapię to zwierzę Bo jak na sercu jest trochę cienia To szukam samotni, pnia lub kamienia Na niego siadam i patrzę w dal A co tam widzę? To czego mi żal... Odpowiedz Link
madohora Re: Gdy mam chandrę z samego rana 07.02.13, 13:04 zamknięty Dzisiaj mam chandrę jak trzeba Chyba dlatego że widzę śnieg z nieba Odpowiedz Link
madohora2 Re: Gdy mam chandrę z samego rana 10.07.14, 17:45 zamknięty Mam chandrę i z wieczora Bo wieczór to nie jest dobra pora Odpowiedz Link
madohora Re: Gdy mam chandrę z samego rana 22.01.15, 20:50 zamknięty Dwoje ludzieńków Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie, O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie. Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania. Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy, A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny. A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie! Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie, Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie. I pomarli oboje, bez pieszczoty, bez grzechu, Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu. Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie, I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie! Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą, Ale miłość umarła, już miłości nie było. I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga, By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga. Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata By powrócić na ziemię - lecz nie było już świata. Bolesław Leśmian Odpowiedz Link
madohora Re: Gdy mam chandrę z samego rana 26.03.17, 15:55 zamknięty Gdy mam chandrę z samego rana Przydałaby się bita śmietana Do tego jeszcze truskawek kilka I chandra - zaraz znika Odpowiedz Link