kacapskaja
18.08.10, 02:32
Sawa gdyby chciał odkupić swoje grzechy to by musiał chodzić z krzyżem do tej
pory, aż by z kolan pozostały same kikuty, no ale on przecież niczego nie
żałuje, bo on w Boga nie wierzy, więc i śmierci się nie obawia.
Tak naprawdę to ludzi by mu wybaczyli, gdyby się tylko ukorzył, gdyby tylko
powiedział nam, że żałuje tego co czynił, i w geście dobrej woli zrezygnowałby
z pełnionej funkcji, ewentualnie poprosiłby biskupów o tajne głosowanie, czy
ma pozostać na swoim stanowisku, czy odejść z niego.
Niestety, raczej wie jak by to się dla niego skończyło, bo konfidentów nikt
nie obdarzy szacunkiem.
TW "Jurek" w cywilu drogi panie Sawa, popatrz jak młodzież oddaje hołd Bogu, i
weź z nich przykład.