road_66 19.09.11, 15:44 Buahahaha stało się rzetelniejsze artykuły niż w GW znajdziecie w SE! www.se.pl/wydarzenia/kraj/cud-w-sokoce-to-oszustwo_116671.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wanda43 Sokółka. Czy to naprawdę cud? 19.09.11, 16:42 Ze kler traktuje ludzi jak idiotow, to wiadomo od dawna, ale ze i Gazeta, to sie dziwie! Odpowiedz Link Zgłoś
moouha Sokółka. Czy to naprawdę cud? 19.09.11, 16:51 Cud w Sokółce to oszustwo www.se.pl/wydarzenia/kraj/cud-w-sokoce-to-oszustwo_116671.html Odpowiedz Link Zgłoś
maurycyzulicy a co to was obchodzi 19.09.11, 16:54 jesteście niewierzący to guzik wam do tego Odpowiedz Link Zgłoś
omam_al_oman Re: a co to was obchodzi 19.09.11, 17:22 Biedne sierotki po Urbanie. Biedna zgraja drapiaca sie za urbanowe yaya, gyz ichnie "NIE" sprzedaje sie coraz gorzej bo tak sie sklada, iz ludzie maja dosc chamskiej nienawisci skierowanej na kosciol. Minelo pare dni spokoju, gdzie nie bylo durnych naskokow na kosciol a, to trzeba napowrot cos wymyslic by moc gdzies wylewac nadmiar wlasnych pomyj. Dalej, trzeba zrobic ustawke. Czy jest lepsza "ustawka na kosciol" niz "casus Sokolka"? Czy jest lepsze miejsce na naskoczenie na kosciol katolicki (po urbanowym NIE), nizli GW? No to zaczynamy... ... Burki. Odpowiedz Link Zgłoś
bratabrat Re: a co to was obchodzi 20.09.11, 02:54 Rzeczywiscie potworny atak na Kosciol... a moze na cudactwa? Twoja wiara Ziutek potrzebuje naciaganych cudow, to jest twoja sprawa. Pozwol jednak innym mowic to co mysla o tak zwanym cudzie jaki mial miejsce w Sokolce. Odpowiedz Link Zgłoś
pazza.eu Re: a co to was obchodzi 21.09.11, 22:55 Omam czy Onan.... tak sie podniecasz jakbys byl w trakcie... Wyluzuj....... (burka ci daruje)....hihihi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
11krzych Re: a co to was obchodzi 20.09.11, 07:45 maurycyzulicy napisała: > jesteście niewierzący to guzik wam do tego A to nam do tego, że ten fragment serca skądziś się wziął. I ja niewierzący widzę tutaj profanację zwłok. Żądam od prokuratury wszczęcia śledztwa. Póki co obowiązuje w Polsce Kodeks Karny a nie prawo kanoniczne. Zrozumiałaś rozmodlona kretynko? Odpowiedz Link Zgłoś
bratabrat Re: a co to was obchodzi 20.09.11, 08:27 > maurycyzulicy napisała: Maurycy napisala... Problem w tym, ze nie-jaki/jaka maurycyzulicy ma problem w jednoznacznym okresleniu swojej plci. Ziutek, Fritz a ostatnio Omam tez chwyta sie roznych nickow bo trudno mu we wlasnej skorze. A co sie tyczy samego cudu, to groteskowosc tej sytuacji polega na tym, ze z rozwojem techniki bedzie mozna podjac sie proby sklonowani. Jest DNA! Odpowiedz Link Zgłoś
omam_al_oman Re: a co to was obchodzi 20.09.11, 08:31 "krzychu" a co wyscie dzis takie nie w sosie? - "...rozmodlona kretynko". I hip! I hop! To skoroscie taki "nie rozmodlony nie-kretyn" co to slusznie jest napachany na krzywde dziejaca jakiejs tam kropli czegos, ze nawet zadata "od prokuratury wszczecia sledztwa", to moze podzielita sie ze mna wiadomoscia czy juz prokuratura uporala sie z kilkoma innymi drobnymi sprawami jako to odnalezieniem zabojcow generala milicji w Polsce? Albo moze takiego drobiazgu jak gangu co to rowno od 10-ciu lat ukatrupia w Polsce wszystkich tych, ktorzy mieli cokolwiek doczynienia z Krzysztofem Olewnikiem? "krzycho" - rozrzutnik. A jaki przy tym nerwowy... Odpowiedz Link Zgłoś
11krzych Re: a co to was obchodzi 20.09.11, 10:25 > "krzychu" a co wyscie dzis takie nie w sosie? Masz rację, ale piszesz nie na temat.Ten artykuł nie dotyczy Olewnika i Papały. Nie dotyczy też Komisji Złodziejskiej i ukrywania przestępców przez papieża. Ten artykuł dotyczy poniewierania się ludzkich szczątków po podłodze kościoła. Ciekawe czy jakby w sraczu na dworcu kolejowym znaleziono fragmenty ludzkiego serca, to też by to olano. Pomijam fakt, ze raczej jednak nic tam nie było i śledztwo tylko wykaże stan mósku pani profesor , ale to powinno wyjść z ustaleń prokuratora a nie z deklaracji zawodowego oszusta, że to fragmenty faceta nieżyjącego od 2k lat mu się po podłodze poniewierają. Odpowiedz Link Zgłoś
pazza.eu Cud odkurzony???????? 19.09.11, 18:55 Po skandalu z ustaleniem, ze pani "profesor" - obsesyjna dewotka nota bene - zmanipulowala (oszukala) wyniki analiz stwierdzajac, ze to "miesien" - jakos o tym cudzie nic nie bylo slychac. Po uplywie poltora roku - wlasnie 2 pazdziernika ( ydzien przed wyborami!!!) ten "cud" rzekomy odswiezony zostanie na nowo. Bedzie okazja do wskazania na kogo glosowac! Sokolka - nowy cud mniemany.....hihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
mawt mam uszkodzony toster 20.09.11, 00:46 ciągle na tostach wypieka mi się twarz Jezusa, ale sprzedawca nie chce uznać tego za powód do reklamacji :/ Odpowiedz Link Zgłoś
omam_al_oman Re: mam uszkodzony toster 20.09.11, 06:19 - I slusznie. Sprzedawca nie musi uznawac kazdej reklamacji pijaczka, ktory tak sie chwieje, ze przy tostach zaraz mu silne wypieki na twarzy sie pokazuja. ... Odpowiedz Link Zgłoś
wwredny Re: mam uszkodzony toster 20.09.11, 08:35 Tak samo jak byle pijaczek nie musi zamieszczac owocow swoich delirycznych snow na forum. Pijaczek ktory wychwalal hitlerowskich wyzwolicieli Bialegostoku i jednoczesnie smie nazywac sie katolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
omam_al_oman Re: mam uszkodzony toster 20.09.11, 17:20 "krzyhu", A ostrzegalem was bysta nie zawracali sobie dooopy ani "moskiem" pani profesor AM ani "fragmentami faceta co to ma juz nie zyc dwa tysiace lat". Widzita, do tego by sie zajmowac jakims zagadnieniem potrzebna jest przynajmniej wiedza podstawowa. Ot, w tym przypadku, chocby ociupinka nauki o neuronach (neuroscience); co powoduje, ze sie zachowujemy tak jak zachowujemy? Co wplywa na nasze postrzeganie rzeczywistosci? Ktora to czesc mozgu w calym procesie transmisji synaptycznej prowadzi do tzw., duchowosci i w efekcie do religii? Czy wszyscy maja na tyle glebokie poklady neuronow by odczuwac stan, ktory nazywamy "uduchowieniem"? Czy mozg stworzenia, nazywanego czlowiekiem moze wzniesc sie "ponad siebie"? I czy moze oceniac siebie z zewnatrz? A przeciez w calej tej transcendencji swojego polozenia wielu tak widzi swoj wszechswiat. Dosc, bo pewnie juz chceta "Krzyhu" puscic na mnie wiache. Jedno wam tylko powiem "Krzyhu", ze "po dwoch tysiacach lat nie poniewieraja sie zadne szczatki faceta", bo owe szczatki juz dawno zamienily sie w drobny pyl. Pozostaja jedynie idee. Wy zas wrocta do swojej Adelki a nie pouczajta innych o religii. Nie dla psa kielbasa. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: mam uszkodzony toster 20.09.11, 18:29 omam_al_oman napisał: > "krzyhu", > A ostrzegalem was bysta nie zawracali sobie dooopy ani "moskiem" pani profesor > AM ani "fragmentami faceta co to ma juz nie zyc dwa tysiace lat". > Widzita, do tego by sie zajmowac jakims zagadnieniem potrzebna jest przynajmnie > j wiedza podstawowa. > Ot, w tym przypadku, chocby ociupinka nauki o neuronach (neuroscience); co powo > duje, ze sie zachowujemy tak jak zachowujemy? A mógłbym wiedzieć co ma piernik do wiatraka? W stwierdzaniu czy miało miejsce zjawisko paranormalne pomoże raczej biochemia.......A kwestia genezy religii to temat na inną dyskusję......Być może zresztą wystarczy tu psychologia a nie neurologia..... > Co wplywa na nasze postrzeganie rzeczywistosci? > Ktora to czesc mozgu w calym procesie transmisji synaptycznej prowadzi do tzw., > duchowosci i w efekcie do religii? Ponawiam pytanie co ma piernik do wiatraka? Dyskusja jest o cudzie ewentualnie o prawdziwości religii. W jaki sposób odpowiedzi na te pytania miałyby wspierać teżę o prawdziwości cudu lub katolicyzmu? > Czy wszyscy maja na tyle glebokie poklady neuronow by odczuwac stan, ktory nazy > wamy "uduchowieniem"? Człowieku -pie...sz...Co to znaczy" głebokie pokłady neuronów" :D ? Neuroteologia nie wartościuje a już na pewno nie w ten sposób :D....Przeżywanie religijne nie zależy od neuronów a już na pewno nie od "głębi ich pokładów" :D....Pokazujesz że nie wiesz o czym mówisz....:D I neuroteologia nie może nikmogo nazwać głebokim ani płytkim -bo to nie jej wartościowania....... Czy mozg stworzenia, nazywanego czlowiekiem moze wzniesc > sie "ponad siebie"? I czy moze oceniac siebie z zewnatrz? Co to ma do rzeczy? Być może nie możemy ale wówczas pod znakiem zapytania stają wszelkie próby samopoznania -także neurologiczne - i twoje gadania (już i tak bełkotliwe) staje się kompletnie bezsensowne...... A przeciez w calej te > j transcendencji swojego polozenia wielu tak widzi swoj wszechswiat. Ty usiłujesz coś powiedzieć? Co? Bo widzę jkieś pierdoły...... > Dosc, bo pewnie juz chceta "Krzyhu" puscic na mnie wiache. Nie wiem co on chce -ja widzę po prostu że chcesz mu dołożyć - podejmujesz więc tematy neuroteologiczne żeby wydać się uczonym. Problem w tym że gó... o nich wiesz.....i gó... rozumiesz...... > Jedno wam tylko powiem "Krzyhu", ze "po dwoch tysiacach lat nie poniewieraja si > e zadne szczatki faceta", bo owe szczatki juz dawno zamienily sie w drobny pyl. Właśnie cała dyskusja jest o tym że według katolstwa te szczątki nie rozpadły się tylko wstąpiły do nieba wczęśniej będąć ożywionymi.........I istnieją razem gdzieś poza czasem i przestrzenią....(jak to możliwe to się zapytaj katoli -nie ma atoli wątpliwości że wdług nich bozia ma przez CHrystusa naturę LUDZKA)-bóg ma zatem ciało i to właśnie ono miało się pojawić w Sokółce.....I to jest to co głosi katolstwo.... > Pozostaja jedynie idee. Według katoli pozostał żywy człowiek będący jednocześnie bogiem -która jakoś istnieje poza tym światem mając ciało...i to ciało miało się tam pojawić.....katolstwo nie sprowadza się do "idei" -nie w takm sensie w każdym razie......oni wierząże to jest wązne że ta ich zębuszka ma ciało choć istnieje poza światem fizycznym...I to jest to co krytykujemy a nie żadne "idee"..... > Wy zas wrocta do swojej Adelki a nie pouczajta innych o religii. > Nie dla psa kielbasa. skieruj to do siebie -próbujesz bronić religii a sam gó... z nier rozumiesz.....innna sprawa że akurat to co napisałem wyżej jest być może faktycznie absurdalne i w związku z tym trudne do pojęcia......ale wtedygłupotą jest bronienie tego przed słusznym wyśmianiem...... Odpowiedz Link Zgłoś
maurycyzwolki To był cud,czy mistyfikacja? 20.09.11, 19:02 Sprowadżmy dyskusję do prostego stwierdzenia : cud,czy nie cud? Jak nie cud,to zacznijmy inny watek-np. "komu zależało na cudzie?" Pani profesor od cudów,to jakiś autorytet na etacie U.M.? Może należałoby ją zweryfikować pod względem potrzeb Uniwersytetu. Może Uniwersytet chce w swoich medycznych osiągnięciach cudów? Najlepszy nie jest.Cud by się przydał. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: To był cud,czy mistyfikacja? 20.09.11, 19:17 Przede wszystkim patomorfologowie byli związani z kościołem -to raz... Dwa- choć stwierdzili że serce jest ludzkie to uczyli to z pewnym zstrzeżeniem -"a w kązdym razie ze wszystkich tkanek najberdziej je przypomina"...takie zastrzeżenia pokazują że najpewniej po prostu zbadali to pod mikroskopem i sami nie byli pewni -przypuszczam że istnieją dokładniejsze metody zbadania czy to ludzka tkanka i czy z serca..... Trzy nie przeprowadzono dokładniejszych badań i to takich które mogliby wykonać sceptycy -a nie tylko ludzie związni Z KK...i już ich nie zrobią..... Cztery -niby jak właściwie dowieść że to cud? -fragment tkanki serca zawsze można "podprowadzić" z prosektorium.... badacze twierdzili wprawdzie że jest jakoś "wrośnięta w resztki komunikantu- ale nie jestem nawet pewien cxzy i to może być dowodem- rozmoknięty komunikant mógł wchłonąć włókna mięsa itp.....Nijak nie wiem jak możnaby dowieść tego cudu... Pięć -cuda zawsze mogą przydać się kościołowi i lokalnej społeczności -stymulują zangażowanie religijne ale też i lokalny biznes.... Odpowiedz Link Zgłoś
stach.konwa Re: To był cud,czy mistyfikacja? 20.09.11, 21:18 Bóg nie jest kuglarzem. Nie rzuca pereł przed wieprze. Albo się wierzy, albo nie. A wasze podsrywajki pod adresem wierzących to zwyczajna obrzydliwość, koledzy rzygacze. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: To był cud,czy mistyfikacja? 20.09.11, 21:45 Cuda nie daja sie zbadac metodami naukowymi zgodnie z zasada "blogoslawieni ci co nie widzieli a uwierzyli" - no ale czy to ja stary ateista mam nauczac wierzacych? Jesli kosciol oglosi ze to byl cud to co tu maja za znaczenie jakies badania i analizy? Odpowiedz Link Zgłoś
stach.konwa Re: To był cud,czy mistyfikacja? 22.09.11, 15:36 > Cuda nie daja sie zbadac metodami naukowymi zgodnie z zasada "blogoslawieni ci > co nie widzieli a uwierzyli" - no ale czy to ja stary ateista mam nauczac wierz > acych? ---------------- Właśnie. Błogosławieni, którzy nie widzieli. Wierzący nie potrzebują potwierdzeń w postaci cudów. Poza tym cuda się jak najbardziej poważnie bada, żeby wykluczyć oszustów tudzież osoby psychicznie chore doznające rzekomych "objawień" (np. objawienia Faustyny bardzo długo nie były uznawane za prawdziwe). Bo tu nie o kuglarstwo chodzi. ------------------ Jeśli chodzi o Sokółkę to sądzę, że to nic cudownego. Bo cóż to za istotne przesłanie ma to zdarzenie zawierać? Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: To był cud,czy mistyfikacja? 24.09.11, 17:26 Rzecz w tym że każdemu takiemu kuglarstwu można nadać w religii sens -że np. bóg po prostu przypomina o sobie.......dlatego kościół często zaleca wiarę w takie gusła jeśli tylko gromadzi się wokół nich kult a nie ma jakichś konfliktów z jego doktryną....A bada cuda "po swojemu" -niekoniecznie tak jakby zbadali to uczeni - nawet w Lourdes uznano cudowne wyleczenie z stwardnienia rozsianego mimo braku absolutnie rozstrzygających w tej kwestii skanów MRI........Inaczej mówiąc: kościół uznaje i takie kuglarstwa...I to jest problem....Uznaje jeśli tylko mu to służy..I to jest problem drugi.... Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: To był cud,czy mistyfikacja? 20.09.11, 21:56 Nie wiadomo kim jest bóg jeśli w ogóle jest...Może być kim chce, choćby i kuglarzem bo i czemu nie..... - nie wiadomo zresztą co jest kuglarstwem z jego punktu widzenia.....według mnie właśnie tego typu objawienia są kuglarskie...co nie zmienia faktu że katole a w szczególności ich kościół uważają takie objawienia nie tylko za coś realnego -ale za jak najbardziej poważny komunikat od boga.... Nadto wielu z nich uważa że to nie kwestia wiary -tylko faktów..te wszystkie objawienia... I właśnie dlatego tym bardziej należy być krytycznym.... A co do obrzydliwości -to obrzydliwością jest właśnie proponowanie takich kuglarstw ludziom do wierzenia.......no przynajmniej jeśli się nie ma tytanicznie mocnych dowodów..... Odpowiedz Link Zgłoś
11krzych Re: To był cud,czy mistyfikacja? 23.09.11, 09:21 > Bóg nie jest kuglarzem. Nie rzuca pereł przed wieprze. Albo się wierzy, albo ni > e. A wasze podsrywajki pod adresem wierzących to zwyczajna obrzydliwość, koledz > y rzygacze. Ale ja nie twierdzę, że Bóg (np. Jezus) jest kuglarzem. Wręcz przeciwnie, razi mnie jak KK swoją codzienną działalnościa sra na Biblię. Ja twierdzę, że pambuk i kościół katolicki to kuglarze. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Kościelni patomorfolodzy ? :)) 21.09.11, 18:40 Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce. (św. Hieronim) Odpowiedz Link Zgłoś