Gość: hehehhe IP: 81.15.254.* 28.12.04, 20:59 tak, dziady zapomniały jak sie sami bawili/studenci owszem bywają głośni ale to nie znaczy ze nie maja prawa sie bawic/jak raz na pół roku urządzą imprezke to nic sie nie stanie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Bialostoczanka Re: Student non grata IP: *.proxy.aol.com 28.12.04, 21:32 Raz na pol roku? Buhahahaha.... Chyba miales na mysli raz w tygodniu, a poza tym jakbys sam mial takich sasiadow co mieszkaja nad toba to pewnie inaczej bys gadal, co nie? Pospac smacznie kazdy chce... Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Student non grata 29.12.04, 00:32 Wiem cos o tym bo sam wyjezdzajac z Bialegostoku wynajalem swoje mieszkanie studentom. Po powrocie moi sasiedzi patrzyli na mnie jak na jakas kupe. Nigdy juz studentow nie wpuszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ija Ijewna Nie "non grata", tylko "non gratus" IP: *.mps.gov.pl 29.12.04, 08:31 ...bo starając się imponować łaciną autor napisał "student niechciana", zamiast "niechciany". A wśród studentów jak i wśród innych są imprezowe moczymordy i normalni ludzie. Głupoli i chamusiów, niestety, jest więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Student non grata IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 30.12.04, 09:57 No właśnie "wsioki zachłystujące się wolnością" , bo dotąd balowali w remizach lub stodołach, w których można było ryczeć. Raz na pół roku, to się nic nie stanie, ale nie raz w tygodniu (np.). I trzeba wcześniej sąsiadów uprzedzić, czyli pozytyywnie nastawić, że chociaż ze wsi to tacy dobrze wychowani... Odpowiedz Link Zgłoś
lindow1 Re: Student non grata 30.12.04, 10:15 Autor tekstu widocznie nocami balangował a dniami przesypiał podczas wykładów. I jego redaktor też. Oto namacalne skutki balang , które nie są złe, jeśli nie szkodzą ludziom. A tu widać jak na dłoni, że zaszkodziły autorowi, bo Hyde jak Hayde ale ten "Jekkyl" to ten sam "Jekyll" ...? Niby drobna rzecz ale niedouk. I jeszcze ten przecinek. Sama bylejakość... Odpowiedz Link Zgłoś