Gość: Szukamy Polski
IP: *.umwp-podlasie.pl
11.04.05, 09:39
Czy pod ziemią na placu przy hotelu „Turkus” na którym chce zbudować swój
supermarket Carrefour znajdują się złoża ropy? Tak twierdzą niektórzy
podlascy urzędnicy i biznesmeni. Co na to Urząd Miejski, który oddaje za
darmo plac z którego można czerpać gigantyczne korzyści? - Nic o tym nie
wiemy. Nie słyszeliśmy, by prowadzono tam badania geologiczne – mówią w
urzędzie magistrackim. O tym, że w rejonie hotelu Turkus są ponoć złoża ropy,
poinformowali nas biznesmeni i urzędnicy z Białegostoku i Łomży (zastrzegli
sobie anonimowość). Wedle ich wiedzy pod ziemią kryją się wartościowe – złoża
ropy.
Długo nie czekaliśmy na sensacyjną informację autorstwa Tomasza Rożka, który
z łoskotem przeniósł się z Kuriera Porannego do Gazety Wyborczej.
Tym razem Rożek odkrył złoża gazu na Krywlanach. Autor pisze: „Czy pod ziemią
na białostockich Krywlanach są niewielkie złoża gazu ziemnego? Tak twierdzą
niektórzy podlascy urzędnicy i biznesmeni. Co na to Urząd Marszałkowski,
który chce zbudować tam nowoczesne lotnisko? - Nic o tym nie wiemy. Nie
słyszeliśmy, by prowadzono tam badania geologiczne. O tym, że na Krywlanach
są ponoć złoża gazu, poinformowali nas biznesmeni i urzędnicy z Białegostoku
i Łomży (zastrzegli sobie anonimowość). Wedle ich wiedzy pod Krywlanami kryją
się... wartościowe pokłady gazu. Skąd o tym wiedzą? Podobno z map
geologicznych”.
Oto w czystej postaci mechanizm tworzenia dziennikarskiej kaczki, humbugu,
czy jak kto woli kreowania rzeczywistości. Wystarczy przyrządzić sensacyjny
zakalec, a potem niechaj inni się męczą, niechaj się „ustosunkowują”.
Autor pyta się Małgorzaty Kondratowicz, wiceprezesa spółki Barter,
handlującej gazem. Ta kompletnie zaskoczona mówi: „Tak naprawdę nawet nie
wiem, czy są tu jakieś złoża” (gazu, ropy – nie ma znaczenia). Skoro nie
wie, to po co ją się drukuje?
Członek Zarządu Województwa Karol Tylenda i wiceprezydent Białegostoku Marian
Blecharczyk odpowiadają zgodnie: "To chyba niemożliwe".
Jakiś anonim mówi: „Myślę, że temat gazu został sztucznie wywołany, by
zablokować powstanie lotniska”.
Pojawia się biznesmen z imienia i nazwiska Wojciech Strzałkowski, prezes MTC,
Aeroklubu Białostockiego i mówi krótko, prawdę i na temat: „informacje o
potencjalnych złożach gazu są wyssane z palca”.
W całym tekście Rożka nie ma najmniejszego dowodu, poszlaki, podcienia, który
uwiarygodnia bzdury, które wypisuje. Autor działa w myśl zasady: po raz
któryś powtórzona bzdura zaczyna krążyć jako fakt medialny.
W sumie mniej martwi mnie Tomasz Rożek. Zasmuca mnie nowa redaktor naczelna
GW, której nagłe pojawienie się zapowiadało wyższy poziom dziennika. Po
tekście „Lotnisko na gazie” Gazeta Wyborcza ponownie stacza się do
formuły „lokalnego dodatku”.
Pozostaje jednak bez odpowiedzi pytanie: „kto siedzi na gazie?”
Odpowiadam: na gazie siedzi Tomasz Rożek.
www.szukamypolski.pl