Dodaj do ulubionych

Więzienna posługa

IP: *.sloneczny.pl 18.04.03, 10:23
Czy Jezus obmywał nogi więzniom ?
Może coś przeoczyłem - ale chyba nie !?
Przynajmniej jeżeli brać pod uwagę co zostało zapisane
w księgach.
Obserwuj wątek
    • rendal Re: Więzienna posługa 18.04.03, 13:47
      Przewidując swoją śmierć, Jezus pragnął pozostawić uczniom dowody swojej
      miłości. Jak mówi ewangelista Jan: „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich
      umiłował" (J 13,1).
      Kiedy wszyscy zajęli już swoje miejsca, Jezus wstał od stołu, zdjął płaszcz o
      szerokich połach i przewiązał się w pasie prześcieradłem niczym fartuchem.
      Później wziął miskę, nalał do niej wody, zbliżył się do pierwszego apostoła i
      zaczął mu myć, a potem wycierać nogi. Zdumieni uczniowie zaniemówili. Tylko
      Piotr zaprotestował: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Nigdy nie będziesz mi nóg
      umywał!" Ale Jezus nalegał i kiedy już umył nogi wszystkim, rzekł: „Czy
      rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy nazywacie mnie «Nauczycielem» i «Pa-nem» i
      dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam
      nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi" (J 13/12).

      Rzeczywiscie masz racje, nie ma nic o wiezniach uczesniczacych w ostatniej
      wieczerzy. Jesli dobrze poszukasz w Nowym testamecie, to znajdziesz wzmianke o
      uwiezionych.
      • Gość: JERRY21 Re: Więzienna posługa IP: *.sloneczny.pl 18.04.03, 15:29
        Ale skoro jesteś taki biegły w Piśmie - to wyjaśnij co
        konkretnie i symbolicznie oznacza ta scena ewangelijna.
        Bo chyba nie nakaz aby myć nogi więźniom - i do tego
        na pokaz !
        pozdrawiam z głębokim ukłonem duchowym
        jerry21
        • Gość: nikt Re: Więzienna posługa IP: *.adsl.proxad.net 21.04.03, 21:22
          Ale skoro powolujesz sie na Swiete Ksiegi, to moze sam wytlumaczysz, co masz
          na mysli, co Cie tak zaintrygowalo w Wieziennej posludze.
          • Gość: JERRY21 Re: Więzienna posługa IP: *.sloneczny.pl 22.04.03, 06:42
            Gość portalu: nikt napisał(a):

            > Ale skoro powolujesz sie na Swiete Ksiegi, to moze sam wytlumaczysz, co masz
            > na mysli, co Cie tak zaintrygowalo w Wieziennej posludze.

            Bardziej moje pytanie było skierowane do rendala.
            On na Księgi się powoływał, więc od niego oczekiwałem wyjaśnień.
            Natomiast ten konkretny przypadek więziennej posługi to oczywiście
            gest na pokaz , bez sensu i jakiekolwiek wartości symbolicznej i
            konkretnej - o moje zdanie.
            Ewangeliczne mycie nóg dotyczyło Jezusa i apostołów - i miało istotny
            wymiar symboliczny i konkretny - do zastosowania w praktyce , w grupie
            prawdziwych pasterzy ludu bożego.
    • Gość: hmm Re: Więzienna posługa IP: 212.244.27.* 18.04.03, 17:00
      Jest to pranie mózgów dla maluczkich, kajanie się - patrzcie jaki jestem
      miłosierny. Ale - w duchu -jeśli będę chciał, to ci i tak złoję d...: żeby
      tylko mi się chciało. I dalej:- obym hafta przy ludziach nie puścił - jeśli nie
      mówi głośno, bo nie samobójca, to w duchu przyziemnym odpędza brzydkie, ludzkie
      odruchy wymiotne niejeden (zapewne) w miarę normalny pleban. Boziu, miej w
      opiece tych garusów, którym obmywał nogi kapelan. Mają przechlapane u grypsery
      i żaden kapelan nie będzie im w stanie pomóc...
    • ogabiniak Re: Więzienna posługa 22.04.03, 07:56
      Gość portalu: JERRY21 napisał(a):

      > Czy Jezus obmywał nogi więzniom ?
      > Może coś przeoczyłem - ale chyba nie !?
      > Przynajmniej jeżeli brać pod uwagę co zostało zapisane
      > w księgach.

      W/g mnie jest to akt milosci i milosierdzia wobec blizniego.
      Po drugie jest to akt wybaczania i dawania osobistego
      przykladu. Wiezniowie to czesto ludzie, ktorzy otarli sie
      o zlo - a jesli choc jeden ze stu zacznie innych kochac - nie
      nienawidziec - to siew Chrystusowy bedzie udany a plon bogaty.
      Dlatego myjmy nogi wiezniom, pochylmy sie nad lachmaniarzem
      na ulicy i starajmy sie zrozumiec nie tylko te ich potrzeby ktore
      sa nam wygodne. Tak to zrozumialem. Pozdrawiam Stanislaw
      • Gość: JERRY21 Re: Więzienna posługa IP: *.sloneczny.pl 22.04.03, 08:15
        ogabiniak napisał:

        >
        > W/g mnie jest to akt milosci i milosierdzia wobec blizniego.
        > Po drugie jest to akt wybaczania i dawania osobistego
        > przykladu. Wiezniowie to czesto ludzie, ktorzy otarli sie
        > o zlo - a jesli choc jeden ze stu zacznie innych kochac - nie
        > nienawidziec - to siew Chrystusowy bedzie udany a plon bogaty.
        > Dlatego myjmy nogi wiezniom, pochylmy sie nad lachmaniarzem
        > na ulicy i starajmy sie zrozumiec nie tylko te ich potrzeby ktore
        > sa nam wygodne. Tak to zrozumialem. Pozdrawiam Stanislaw
        A CÓŻ to za akt miłości - umycie nóg. I do tego jeszcze przed
        aparatem fotograficznym. OD TAGO TO NIBY ZŁY WIĘZIEŃ ZACZNIE KOCHAĆ.
        Puste gesty i puste słowa - jak wiele w dzisiejszych czasach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka