Gość: vlad79
IP: *.euro-net.pl
24.02.07, 14:56
Gdy w 1998 roku "ekolodzy" przypinali się się do drzew ,żeby zaprotestować
przeciw budowie autostrady przez górę Św. Anny,redaktor gazety Wybiurczej
niemiłosiernie wyszydzał ich akcję.Kombatant tamtych bojów Olaf Swolkeń z
goryczą stwierdza ,że ówczesną postawę wajraka tłumaczy fakt,iż wtedy Unia
Wolności współtworzyła rząd i miała wiceministra od środowiska.Śledząc wrzawę
wokół Rospudy ,mam wrażenie uczucia deja vu.W 2001 roku przez Polskę
przetoczyła się podobna fala protestów w obronie zagrożonego Tatrzańskiego
PN.Powodem zagrożenia była zmiana na stanowisku dyrektora parku,a na czele
protestu stał redaktor wajrak.Ale po kilku miesiącach już nikt się tą zbrodnią
nie przejmował,gdyż w międzyczasie odbyły się wybory i do władzy doszedł SLD...
Niezłe ,prawda? Przecież ten cwaniaczek jest zupełnie niewiarygodny podobnie
jak gazetka która firmuje jego działalność.
Mam wrażenie że przeciwnicy szybkiej budowy obwodnicy Augustowa są
manipulowani na równi ze słuchaczami jedynego słusznego Radyjjjja