Dodaj do ulubionych

Wybrałem Białystok

IP: *.tpsa.pl 26.11.01, 15:43
Już niedługo, bo prawdopodobnie pod koniec grudnia :) przeprowadzam się do
waszego miasta. W czerwcu br. ożeniłem się z białostoczanką którą poznałem w
Gdańsku trzy lata temu.Tak na marginesie dodam, że pochodzę z okolic Warszawy.
Moje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Białegostoku (a było to 1999 r.) były
raczej mało ciekawe.Ale z czasem miasto i specyficzny klimat bardzo mi się
spodobał.Cieszę się, że będę mieszkał w Białym. To miasto ma coś w sobie!.
Tylko martwi mnie to, że będę musiał dojeżdżać do pracy 250 km. bo w
Białymstoku jakoś cieniutko z pracą ... zresztą gdzie teraz jest dobrze ...
nawet w otoczonej mitem Warszawie nie jest tak słodziutko.
PS. Nawiązując do wątku ... ciekawy jestem ilu jest w Białymstoku takich ludzi
jak ja ? Ludzi których los związał (zwiąże) z tym miastem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Etiop Re: Wybrałem Białystok IP: 212.160.211.* 27.11.01, 08:44
      No to powodzenia, ja wylądowałem w Białym na podobnej zasadzie, a z robotą to
      jest jak jest i jeżeli masz zamiar dojeżdżać 250 km (chyba wawaka) to i tak się
      wyprowadzicie to stary utarty schemat najpierw dojazdy, potem pobyt od PN-Pt
      potem wyprowadzka, wielu już podążyło tą drogą, a będzie ich więcej.
    • Gość: Ewa Re: Wybrałem Białystok IP: *.csk.pl 27.11.01, 22:08
      Też wybrałam Białystok i też z tego samego powodu.Różnica jest taka, że Mój Mąż
      mieszka tu od czasu gdy zaczął studiować a Ja znałazłam się w Białym po raz
      pierwszy rok temu.Studiuję w Olsztynie więc co do klimatu to nie ma porownania
      ale tu jest więcej zieleni, kin, teatrów i knajp.Stanowczo brakuje Starówki
      (wzbudzam śmiech gdy zdarza mi się tak określić Lipową i Rynek Kościuszki)i
      miasteczka akademickiego.Zyczę powodzenia w tzw. Śledzikowie!Ja mam nadzieję,
      że zmi się uda
    • Gość: ida Re: Wybrałem Białystok IP: *.csk.pl 27.11.01, 22:54
      ja to jestem taką Białostoczanką "z odzysku" gdyż urodziłam się w Białymstoku
      ale tu wtedy nie mieszkałam

      teraz spędzam sporo czasu w pociągach i niezmiernie mnie bawi jak ktoś na
      trasie Warszawa-Białystok zaczyna gorączkowo się dopytywać czy to już Białystok
      Główny. I nieodmiennie mówię, że chyba Główny bo tu innego nie ma
      • Gość: Rob26 Re: Wybrałem Białystok IP: *.mst.gov.pl 28.11.01, 08:40
        Gość portalu: ida napisał(a):

        > ja to jestem taką Białostoczanką "z odzysku" gdyż urodziłam się w Białymstoku
        > ale tu wtedy nie mieszkałam
        >
        > teraz spędzam sporo czasu w pociągach i niezmiernie mnie bawi jak ktoś na
        > trasie Warszawa-Białystok zaczyna gorączkowo się dopytywać czy to już Białystok
        >
        > Główny. I nieodmiennie mówię, że chyba Główny bo tu innego nie ma


        Jak to nie ma?
        Jest kilka, a może nawet kilkanaście dworców kolejowych w Białymstoku. No może
        dworce to za dużo powiedzane, ale pociagi osobowe zatrzymuja sie tam.

        pozdrawiam
        • Gość: ida Re: Wybrałem Białystok IP: *.csk.pl 28.11.01, 08:51
          ale nie na tej trasie
          • Gość: Rob26 Re: Wybrałem Białystok IP: *.mst.gov.pl 28.11.01, 10:54
            Gość portalu: ida napisał(a):

            > ale nie na tej trasie

            Zgadza się. Pociagi pospieszne nie zatrzymuja się tam... podobnie jak w Warszawie
            nie zatrzymują się na stacji Warszawa Powiśle, Warszawa Stadion itp.

            pozdrawiam


            • Gość: Gwiezdny Re: Wybrałem Białystok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 00:37
              > podobnie jak w
              > Warszawie nie zatrzymują się na stacji Warszawa Powiśle, Warszawa Stadion itp.

              Pociągi pospieszne nie zatrzymują się na stacjach Warszawa Powiśle i Warszawa
              Stadion bo przez nie w ogóle nie przejeżdzają! :)
    • Gość: Ian Re: Wybrałem Białystok IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 00:28
      kochani! ja tez jestem białostoczaninem i to chyba już w 4 pokoleniu; sądząc z
      waszych wypowiedzi jestem od was sporo starszy; kocham to moje miasto ale tak
      mnie wkurza jego prowincjonalność! i to nie w przestrzeni ale w mentalności
      decydentów (urzędników, inwestorów, przedsiębiorców) bo mniejsze miasta w
      Europie są sympatyczniejsze niż te wielkie, ale u nas prowincjonalnośc to brak
      perspektyw, słaby poziom wykształcenia i niskie płace; ale także niska kultura,
      zakompleksienie i ksenofobia! ludzie uciekajcie stąd! ja gdybym miał te 20 lat
      mniej wyjechałbym np. do Irlandii (tam jest pięknie i mają dobre piwo) czy
      HIszpanii. A na pewno na zachód od Wisły! Tu będzie skansem mentalny.
      Pozdrawiam. Ian.
      • Gość: KubuS Re: Wybrałem Białystok IP: *.tpsa.pl 28.11.01, 09:42
        :)
        Apropo niskich płac ... to wszędzie w Polsce płacą podobnie. Nie tylko w
        Białymstoku ludzie zarabiają grosze. Zresztą to wszystko zależy "jak się
        załapiesz". Bo zawsze są tacy którzy zarabiają godziwe pieniądze.
        U mnie w rodzinnym mieście Garwolinie (ok. 50 km od Warszawy) ze znaczących
        dużych firm znajduje się np. Cora, Avon. Ludzie na produkcji zarabiają może z
        600zł do rączki ... a w Warszawie też (jeżeli się dobrze nie załapiesz) możesz
        być nieźle wykorzystany. Tu miasto nie ma znaczenia. Tu znaczenie ma w jakim
        państwie żyjesz. U nas w Polsce robi się coraz gorzej i nie nie pozostaje nam
        nic innego jak tylko mieć nadzieję. Wiem.. wiem ... nadzieja matką głupców ...
        ale jak wiemy każda matka kocha swoje dzieci ... Pocieszam się troszkę ...
        Wyjechać za granicę nie mogę bo kredyty trzymają więc pozostaje mi tylko
        nadzieja.
        Z poziomem wykształcenia też bywa różnie ... bo to przecież zależy od nas
        samych jak podejdziemy do nauki. Uczelnia odgrywa jakąś tam rolę ale w gruncie
        rzeczy to MY sami decydujemy czy będziemy DOBRZE wykształceni. Myślisz ze
        najlepsze renomowane uczelnie produkują samych GeNialnych ? Może jedynie tylko
        genialnych na papierku.

        Mimo, że do Białegostoku jeżdżę już od 3 latek ... to tylko w zasadzie na
        weekendy .... no chyba że urlopik ;). I tak staram się obserwować to miasto.
        Co zauważyłem ... zauważyłem że miasto się rozwija ... zaczynając
        od "pierwszego" widoku przy wjeździe do miasta pociągiem. Nareszcie ruszyło się
        coś w remontowaniu Dworca PKP. Zauważyłem też powstawanie nowych biurowców a
        także co bardzo dziwne ... bo wszyscy mówią o uciekaniu z Białego ...
        powstawanie bardzo dużej ilości osiedli mieszkaniowych. O czymś to chyba
        świadczy ?

        A może źle interpretuje te rzeczy żeby oszukać moją podświadomość i nie żałować
        podjętego kroku.

        Pozdrawiam
        • Gość: Krzych Re: Wybrałem Białystok IP: 193.0.117.* 28.11.01, 09:58
          Gratuluję wyboru!

          Może i w B. zaściankowośc, ksenofobia i ciemnogród, ale to moje, kochane
          miasto. Jest tu o wiele lepiej niż w zatłoczonej, pysznej i pełnej chamstwa W.

          • Gość: ida Re: Wybrałem Białystok IP: *.csk.pl 28.11.01, 10:17
            do W doliczyłabym jeszcze P

            /żeby nie tak po nazwiskach/
        • wiesiu Re: Wybrałem Białystok 15.12.01, 03:26
          Do Bialegostoku przyjechalem w 1959 r. Uprzedzano mnie ze kazda ulica konczy
          sie kopcem kartofli a zobaczylem piekny park i centrum miasta tetniacego
          zyciem. Pamietam ze w dniu przyjazdu szedlem jeszcze starym wiaduktem nad
          torami a za 2 dni otwarto obecnie istniejacy.Potem jak z bicza trzasl
          przelecialo 35 lat mojej mlodosci.Teraz odwiedzam moje miasto co 2 lata
          osobiscie a codziennie wirtualnie. Pozdrawiam piekne bialostocczanki.
      • Gość: SyKo Re: Wybrałem Białystok IP: 212.120.136.* 28.12.01, 12:47
        Gość portalu: Ian napisał(a):

        > kochani! ja tez jestem białostoczaninem i to chyba już w 4 pokoleniu; sądząc z
        > waszych wypowiedzi jestem od was sporo starszy; kocham to moje miasto ale tak
        > mnie wkurza jego prowincjonalność! i to nie w przestrzeni ale w mentalności
        > decydentów (urzędników, inwestorów, przedsiębiorców) bo mniejsze miasta w
        > Europie są sympatyczniejsze niż te wielkie, ale u nas prowincjonalnośc to brak
        > perspektyw, słaby poziom wykształcenia i niskie płace; ale także niska kultura,
        >
        > zakompleksienie i ksenofobia! ludzie uciekajcie stąd! ja gdybym miał te 20 lat
        > mniej wyjechałbym np. do Irlandii (tam jest pięknie i mają dobre piwo) czy
        > HIszpanii. A na pewno na zachód od Wisły! Tu będzie skansem mentalny.
        > Pozdrawiam. Ian.


        Ian,

        Ja jestem Bialostoczaninem ktorego los wyrzucil na brzegi "Zielonej Wyspy -
        zwanej czasami przez coponiektorych Irlandia...::)))"

        Co do piwa to sie zgodze jest super, co do ludzi tez nie narzekam - szczegolnie
        ze mam spore grono przyjaciol-Polakow z ktorymi pracuje i z ktorymi
        kultywujemy "polskosc".

        Co do kraju (krajobrazu) nie moge narzekac - naprawde jest przepieknie - problem
        jest tylko jeden - coby podziwiac ten kraj trzeba zlapac bardzo ulotne i
        przekrotkie chwile gdy nie pada - Polska pod tym wzgledem jest jak Hiszpania...-
        tutaj jest pod tym wzgledem okropnie...- aczkolwiek dzieki temu w miescie gdzie
        mieszkam (ok 60tys ludzi - 4 miasto pod wzgledem wielkosc w Republic of
        Ireland :::)))- tez mnie to smieszylo) jest ponad 300 pubow...wiec nie moge
        narzekac na brak miejsc do spedzania czasu..

        Co do jedzenia to jest okropne - jak juz macie wiec wybierac - to juz jedzcie do
        Hiszpani...a do Irlandii to wpadnijcie sobie latem na urlop...

        Pozdrawiam..
    • Gość: jared Re: Wybrałem Białystok IP: *.euro-net.pl 02.12.01, 23:13
      Przyjechałem do Białegostoku na studia - nie była to ostateczność ale świadomy
      wybór - mialem do wyboru studia prawnicze na Uniwersytecie Szczecińskim lub w
      nowo tworzonym Uniwersytecie w Białymstoku. Wszyscy się dziwili dlaczego taki
      wybór - a ja zakochałem sie w tym mieście. Nie przeszkadza mi to ,że nie ma tu
      starówki, turystów i tych wszystkich rzeczy, które mają miasta, na których sam
      dźwiek nazwy sie wzdycha. Klimat miasta jest jak w serialu "Przystanek Alaska" -
      jedni takich miejsc nie lubią inni wręcz przeciwnie.
      Białystok to miasto , które w wielu rzeczach swoim charakterem nie przeszkadza -
      nie wiem czy wszyscy mnie zrozumią, ale chyba coś w tym jest - wielkość,
      odleglość od wielkich osrodków kulturalnych moze zniechęcać, ale przecież
      również zachęcać. Teraz robię aplikację sądową - i właśnie dzieki temu ze
      studia konczyłem w Białymstoku - gdy zdam egzamin sędziwski, nie strasznie mi
      będzie jechać w jakiś nawet zapomniany zakątek Polski jak Bieszczady,
      Suwalszczyzna - by w tamtejszym malutkim sądzie wymierzać sprawiedliwość. Jeśli
      poradzisz sobie w Białymstoku, poradzisz sobie wszędzie. Za to właśnie kocham
      Białystok!
      • Gość: Pepe Re: Wybrałem Białystok IP: *.sn.pl 14.12.01, 09:31
        Podobnie jak większość autorów wpisów, ja także pochodzę z innej części
        Polski - 300 km. od Białegostoku. Ale kiedy pierwszy raz stanąłem - w roku
        1995 - na białostockiej ziemi, to zakochałem się w niej bez pamięci. Obecnie
        jestem na aplikacji sądowej, a przez część tygodnia pracuję w Warszawie - także
        w wymiarze sprawiedliwości. Od kilku miesięcy jestem szczęśliwie żonaty z
        rodowitą białostoczanką. Moja refleksja jest jednoznaczna. Białystok pod
        względem klimatu do życia, studiowania i rozwoju zdecydowanie góruje nad innymi
        polskimi miastami. Warszawa to straszny grajdół, cuchnący spalinami i
        kompletnie bez wyrazu. Betonowa pustynia z azbestowym wiatrem. Dziwię się, że
        niektórzy białostoczanie maja kompleks prowincji, podczas gdy miasto jest
        ośrodkiem życia społeczno - kulturalnego oraz centrum administacynym całej
        polski północno - wschodniej. Bliskość atrakcji turystycznych i nienaruszona
        przyroda okolic miasta to walor bez precedensu w skali kraju. Dobrze jest być z
        Białegostoku.
        • Gość: robi Ucieklem z Bialego... IP: *.wne.uw.edu.pl 15.12.01, 13:05
          ...i jestem szczesliwy.Innym radze to samo.Szkoda zycia.To miasto ludzi
          zakompleksionych i ciesze sie, ze nie mam mnie wsrod nich.Wybralem Warszawe.
          • Gość: medea Re: Ucieklem z Bialego... IP: *.csk.pl 15.12.01, 13:20
            no i masz czego chciales: beton, smrod i zatloczenie, gratuluje wyboru
          • Gość: ida Re: Ucieklem z Bialego... IP: *.csk.pl 15.12.01, 13:38
            Robi, kompleksy prowincji przez Ciebie przemawiają
            ja teraz spędzam sporo czasu na zachodzie Polski i jak spotykam kogoś
            normalnego /oczywiście w moim ujęciu normalności/ z kim dobrze mi się rozmawia
            to się zaraz okazuje, że człowiek jest albo z Białegostoku albo z bliższych czy
            dalszych okolic

            oczywiście to jest takie spore uogólnienie bo wszędzie są ludzie fajni i
            beznadziejni, a każde miasto ma swoje plusy i minusy, ja to właściwie powinnam
            się z Białegostoku wyprowadzić a nie ganiać się pociągiem przez całą Polskę,
            tylko, że tu mi się po prostu podoba
          • Gość: Akir Re: Ucieklem z Bialego... IP: 212.160.130.* 21.12.01, 09:51
            Niestety Warszawa to miasto smutnych ludzi, przyjżyj się przechodniom na
            ulicach, wzystcy patrzą w chodnik, nikt się nie uśmiecha, rozumiem że można tam
            pojechać za chlebem , ale nie z własnej woli.
            • Gość: Rob26 Re: Wyjechałem z Bialego... IP: *.mst.gov.pl 21.12.01, 10:19
              Gość portalu: Akir napisał(a):

              > Niestety Warszawa to miasto smutnych ludzi, przyjżyj się przechodniom na
              > ulicach, wzystcy patrzą w chodnik, nikt się nie uśmiecha, rozumiem że można tam
              >
              > pojechać za chlebem , ale nie z własnej woli.

              Zgadzam się z Tobą w 100 % Akir. Ludzie nie są przyjaźni, wszyscy gonią nie
              wiadomo za czym, są równiez bardzo obojętni.
              A wyjechałem tak jak mówisz... za chlebem... ale chciałbym kiedyś wrócić do
              Mojego Białego, choć wiem, że z czasem będzie to coraz trudniejsze...

              Pozdrawiam wszystkich Białostocczan, którzy nie wstydzą się tego, że nimi są.

          • Gość: pabel Re: Ucieklem z Bialego... IP: 212.244.153.* 21.12.01, 12:55
            a ja mieszkam teraz w Kielcach, Białego nie lubiłem, ale muszę przyznać, że od
            jakiegoś czasu darzę sentymentem. Miasto ostatnio zmieniło sie na korzyść.
    • Gość: Acro Re: Wybrałem Białystok IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 16:38
      Sprowadziełem się tu 9 lat temu i nigdy nie żałowałem tej decyzji. Przyjechałem
      do Białego za... pracą. Dostałem bowiem bardzo interesującą ofertę.
      Rzeczywiście, brakuje mi najbardziej konkretnej starówki. Czy Białystok jest
      prowincjonalny? Zależy, do czego porównywać. Uważam, że nawet trochę się tu
      dzieje, porównując do innych miast, podobnej wielkości, w których mieszkałem.
      Myślę, że to dlatego, że Whitestock istotnie jest stolicą regionu, choć może
      byle jakiego. Np Kielce są bardziej prowincjonalne, chyba z powodu otoczebnia
      przez duże miasta - Kraków, Warszawę, Katowice. W efekcie Kielce tylko udają
      stolicę. Podobnie jest z Częstochową, Łodzią (proporcjonalnie do sowjej
      wielkości, naturalnie...)
    • Gość: oka Re: Wybrałem Białystok IP: *.17.79.204.lifespan.org 27.12.01, 23:46
      Pochodze z Bialegostoku, ale od 10 lat mieszkam w Bostonie. Jest tu malo
      Polakow, ale jednak troche jest. I wlasnie ta garstka pochodzi w wiekszosci z
      Beltstoku. Zalozmy na impreze przychodzi 30 osob - z tego 28 bedzie z Bialego.I
      co moge powiedziec, to to, ze wlasnie z Bialostoczanami najlepiej mozna sie
      porozumiec. Po prostu kumaja lepiej niz inni. I tak jak nie moglabym wyjsc za
      maz za goscia z innego kraju, tak tez nie moglabym chajtnac sie z kims z
      Gdanska czy Wroclawia. Nie to, ze cos do nich mam. Po prostu inna klima. Inny
      jezyk polski. Bialystok i Bialostoczanie maja w sobie to cos, co ich odroznia
      od reszty. Sa szczerzy, ale z fantazja i sa rowni. Dlatego kocham swoje
      rodzinne miasto i tesknie za Wami wszystkimi.
      Pozdrowienia-oka.
    • Gość: Hyper Re: Wybrałem Białystok IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 00:10
      Gość portalu: KubuS napisał(a):

      > Już niedługo, bo prawdopodobnie pod koniec grudnia :) przeprowadzam się do
      > waszego miasta. W czerwcu br. ożeniłem się z białostoczanką którą poznałem w
      > Gdańsku trzy lata temu.Tak na marginesie dodam, że pochodzę z okolic Warszawy.
      > Moje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Białegostoku (a było to 1999 r.) były
      > raczej mało ciekawe.Ale z czasem miasto i specyficzny klimat bardzo mi się
      > spodobał.Cieszę się, że będę mieszkał w Białym. To miasto ma coś w sobie!.
      > Tylko martwi mnie to, że będę musiał dojeżdżać do pracy 250 km. bo w
      > Białymstoku jakoś cieniutko z pracą ... zresztą gdzie teraz jest dobrze ...
      > nawet w otoczonej mitem Warszawie nie jest tak słodziutko.
      > PS. Nawiązując do wątku ... ciekawy jestem ilu jest w Białymstoku takich ludzi
      > jak ja ? Ludzi których los związał (zwiąże) z tym miastem.


      Serdecznie współczuję
    • Gość: pitt Re: Wybrałem Białystok IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 19:50
      KubuS, ja jestem z Bialego, tu sie urodzilem. Zycie tu moze byc sympatyczne. W
      zasadzie jedyne co mnie wkurza, to bezguscie architekta miejskiego,
      pozwalajacego budowac to co sie ostatnio w Bialym buduje. Ale coz, nie wszyscy
      obdarowani zostali gustem... to oczywiscie tylko moje zdanie. Wracajac do
      miasta... mysle, ze najcenniejszy jest nie sam Bialystok, ale region, w ktorym
      sie znajduje. Wystarczy przekroczyc granice miasta, a juz jestes w puszczy.
      Zaledwie w promieniu 100km znajdziesz trzy piękne i unikatowe parki narodowe.
      Spujrz na bogactwo wspolistniejacych tu kultur. Zyja obok siebie katolicy,
      prawoslawni, muzulmanie. Aby znalezc sie w ustronnym, urokliwym miejscu
      wystarczy 20min. jazdy samochodem i jestes w zupelnym zaciszu. W tym miescie
      mieszka bardzo wielu ludzi nie zdajacych sobie sprawy lub niedoceniajacych
      bogactwa tego miejsca. Mysle, ze mimo krytycznych uwag jakie pojawily sie na
      tym forum Bialystok jest niezwyklym miejscem polozonym w niezwyklym otoczeniu.
      Ci ktorzy twierdza, ze jest tu taka straszna prowincjonalnosc
      najprawdopodobniej sami sa wlasnie prowincjonalni... Ale musze was zmartwic, od
      tego nie uciekniecie!!! Nie wazne gdzie pojedziecie, jesli nie potraficie
      dostrzegac rzeczy naprawde waznych i wartosciowych, zadne miejsce nie bedzie
      dla was odpowiednie.
      Pozdrawiam wszystkich "nowych" bialostocczan.
      • ralston Re: Wybrałem Białystok 08.01.02, 18:18
        Ludzie,
        siedzę dziś w centralnej Polsce (piszę tak, żeby nie używać słowa Warszawa). Z
        Białego wyjechałem na studia do Lublina, potem trafiłem do W. bo mnie firma
        przeniosła służbowo do centrali. Chociaż nie urodziłem się w Białymstoku, to z
        tym miastem czuję się najbardziej związany. Gdyby tylko była taka możliwość,
        żeby znaleźć tu ciekawą pracę, to chętnie bym wrócił, choćby zaraz. Mam duży
        sentyment do tych miejsc i tych ludzi, którzy tam mieszkają. Ktoś już o tym
        pisał na tym forum, że to ludzi stanowią o tym, że warto właśnie tu być.
        Mam znajomych, pochodzących z różnych części Polski i wielu z nich potwierdza
        opinię o dużej otwartości i szczerości Białostocczan. Spotkałem się również i z
        taką opinią, że nawet chamstwo jest tu szczere i otwarte - takie prosto w oczy
        a nie jak gdzie indziej, ukryte i uprawiane za plecami.
        Dla mnie ten kawalek Polski zawsze pozostanie miejscem magicznym - z klimatem
        nie do podrobienia, wynikającym z długiej historii współżycia i przenikania się
        wielu kultur.
        Czy ktoś zastanawiał się dlaczego język esperanto powstał właśnie w
        Białymstoku? A gdzie w ówczesnej Polsce był większy tygiel narodowościowo-
        wyznaniowy? Polacy, Żydzi, Rusini, Niemcy, Litwini i kto tam ich wszystkich
        zliczy, katolicy, prawosławni, ewangelicy, muzułmanie, wyznawcy judaizmu. To
        wszystko tworzyło potrzebę dogadania się - stąd pomysł uniwersalnego języka,
        ale i dało wspaniały przykład tolerancji i umiejętność współżycia, jaką trudno
        znaleźć np. w Stolycy.
        Na szczeście u mnie w firmie wiele osób pochodzi z Podlasia i z tą grupa
        naprawdą świetnie się dogaduję i rozumiem. To bardzo ułatwia życie na zesłaniu
        w centralnej Polsce.
        Pozdrawiam wszystkich Białostocczan i miłośników Białegostoku.
        • Gość: oka Re: Wybrałem Białystok IP: *.17.79.204.lifespan.org 08.01.02, 18:50
          ralston napisał(a):

          > Ludzie,
          > siedzę dziś w centralnej Polsce (piszę tak, żeby nie używać słowa Warszawa). Z
          > Białego wyjechałem na studia do Lublina, potem trafiłem do W. bo mnie firma
          > przeniosła służbowo do centrali. Chociaż nie urodziłem się w Białymstoku, to z
          > tym miastem czuję się najbardziej związany. Gdyby tylko była taka możliwość,
          > żeby znaleźć tu ciekawą pracę, to chętnie bym wrócił, choćby zaraz. Mam duży
          > sentyment do tych miejsc i tych ludzi, którzy tam mieszkają. Ktoś już o tym
          > pisał na tym forum, że to ludzi stanowią o tym, że warto właśnie tu być.
          > Mam znajomych, pochodzących z różnych części Polski i wielu z nich potwierdza
          > opinię o dużej otwartości i szczerości Białostocczan. Spotkałem się również i z
          >
          > taką opinią, że nawet chamstwo jest tu szczere i otwarte - takie prosto w oczy
          > a nie jak gdzie indziej, ukryte i uprawiane za plecami.
          > Dla mnie ten kawalek Polski zawsze pozostanie miejscem magicznym - z klimatem
          > nie do podrobienia, wynikającym z długiej historii współżycia i przenikania się
          >
          > wielu kultur.
          > Czy ktoś zastanawiał się dlaczego język esperanto powstał właśnie w
          > Białymstoku? A gdzie w ówczesnej Polsce był większy tygiel narodowościowo-
          > wyznaniowy? Polacy, Żydzi, Rusini, Niemcy, Litwini i kto tam ich wszystkich
          > zliczy, katolicy, prawosławni, ewangelicy, muzułmanie, wyznawcy judaizmu. To
          > wszystko tworzyło potrzebę dogadania się - stąd pomysł uniwersalnego języka,
          > ale i dało wspaniały przykład tolerancji i umiejętność współżycia, jaką trudno
          > znaleźć np. w Stolycy.
          > Na szczeście u mnie w firmie wiele osób pochodzi z Podlasia i z tą grupa
          > naprawdą świetnie się dogaduję i rozumiem. To bardzo ułatwia życie na zesłaniu
          > w centralnej Polsce.
          > Pozdrawiam wszystkich Białostocczan i miłośników Białegostoku.

          Hej, Ralston,
          naprawde milo czytalo sie Twoja wypowiedz. Szkoda, ze taki fajny gosciu jak Ty
          nie mieszka w Beltstoku.
          Pozro.
          Oka.
          • ralston Re: Wybrałem Białystok - do Oki 08.01.02, 19:06
            Nie mieszkam, ale bywam. Z W. zawsze to bliżej niż z Bostonu. Nie mieszkam, ale
            zapytany skad jestem - odpowiadam z Białegostoku. Dla mnie to nigdy nie byl
            powod do kompleksow, a z czasem zaczal raczej byc powodem do dumy.
            Gorące pozdrowienia dla białostockiej mniejszości narodowej w Bostonie.
            • Gość: oka Re: Wybrałem Białystok - do Ralstona IP: *.17.79.204.lifespan.org 09.01.02, 18:07
              Czesc,
              dzieki za odpowiedz i pozdrowienia. Tobie natomiast zycze powodzenia w wyprawie
              na Kilimandzaro. I troche zazdroszcze, bo ja na razie na urlop nie moge sie
              wybrac. Trzymaj sie!
              Oka.
        • Gość: KuBuS Re: Wybrałem Białystok IP: 126.27.64.* 09.01.02, 16:38
          Heya :)

          To znowu Ja ... KuBuS, tylko, że tym razem to już jako prawowity Białostoczanin.
          Zameldowałem się w Białymstoku 3 stycznia br., bo kluczyki do mieszkanka trzeba
          było odebrać :)
          Szkoda tylko, że w Białym jestem tylko na weekendy ...


          Pozdrawiam ...
          • Gość: białostoczanin Re: Wybrałem Białystok IP: *.iig.pl 06.10.02, 13:31
            Kubus bywasz tu na weekend już od 10 miesięcy.Jak Ci się podoba?Zdążyłeś
            poznać miasto?Pozdrawiam.
        • ralston Mój pierwszy post na tym Forum 08.01.03, 14:30
          Chyba pierwszy :)
    • Gość: hmc Re: Wybrałem Białystok IP: *.interserw.com 12.06.02, 17:45
      stary, ale fajny wątek
    • Gość: sss Re: Wybrałem Białystok IP: *.tkb.pl / *.sav.tkb.net.pl 18.06.02, 15:08
      ja białostoczaninem jestem od dwóch lat i przyznam się, ze początki były raczej
      trudne, miasto najpierw wydało mi się koszmarnie brzydkie, uderzał brak
      starówki (określanie tym mianem lipowej i rynku kosciuszki wywoływało u mnie
      uśmieszem politowania), przerazały stare rozwalajace się autobusy, i co
      najgorsze dobijała fak oddalenia od ukochanych gór, dopiero z czasem
      dostrzegłem, że miasto jest "zielone", ma kilka naprawde fajnych knajpek,
      niezły teatr, autobusy są nadwyraz punktualne (i jeszcze nie trzeba kasować
      biletów, bo nie zdarzyło mi się jeszcze spotkać tutaj "kanara" przez te dwa
      lata:), a wokół miasta znajdują się przepiakne lasy. Jednak najważniejsi
      okazali się ludzie, choć możej nie tak "ukulturalnieni" jak gdzieś indziej, to
      jednak życzliwi, otwarci i szczerzy. Białystok da się naprawde lubić a jego
      zaściankjowość i prowincjonalizm mogą być dużym atutem:)
      • Gość: Ja z Bojar Re: Wybrałem Białystok IP: 212.244.27.* 10.01.03, 13:35
        Aż miło było mi czytać Cię. We wszystkim masz rację. Ale... Jeśli nie
        wejdziesz w jakiekolwiek koterie, zachowasz niezależność myśli i sądow, nie
        dasz się wmanipulować w układy - to będzie o.k. a spojrzenie Twoje na ten
        popieprzony grajdół nadal będzie miłe. W przeciwnym razie - praszczaj lubimyj
        gorod... A ludzie, białostoczanie, normalni ludzie, są mili otwarci, uczciwi i
        życzliwi...Pozdrawiam
    • Gość: Pr.Oszołom z RM Re: Wybrałem Białystok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.03, 17:51
      Uważam że ten temat powinien sie znależź na forum krajowym...w zdecydowaniej
      większości wypowiadający sie w tym temacie chwala mimo wszystko swoje
      miasto..kto wie może i mnie do was rzuci..słyszałem ze Białystok i w ogóle
      Podlasie słynie ze wspaniałych dziewczyn że tu mieszkają najlepsze
      dziewczyny..że tu jest najlepszy (za przeproszeniem) "materiał" na żonę...mój
      kuzyn poznał raz dziewczynę z Podlasia część jej rodziny mieszka w
      Białymstoku.. był nia zachwycony i przeżył z nia wspaniały romans...ale on tym
      samym zdradzał swoją dziewczynę właśnie z tą pół Białostocczanką...później
      wrócił do tej swojej..i załuje że nie zwiążał sie z tą dziewczyną z waszych
      stron.. widziałem ją ..niezły to był kawał baby...wysoka dobrze zbudowana i
      niesamowicie zaradna życiowo...może jej sie wystraszył... ja nie miałem później
      odwagi do niej podejśc (była wyższa ode mnie o dwie głowy)...nie mniej później
      już wielokrotnie słyszałem że dziewczyny ze sciany wschodniej to najlepsze
      dziweczyny pod słońcem zwłaszcza te z Podlasia z białegostoku i okolic...chyba
      się tu wybiorę na "łowy"...
      • Gość: pio Re: Wybrałem Białystok IP: *.acn.waw.pl 08.01.03, 21:17
        Czy ty aby nie nadużywasz wielokropków...?
    • Gość: Misia Re: Wybrałem Białystok IP: *.stnet.pl 09.01.03, 00:19
      Uważajcie dziewczyny! Maskować się! ;))))
      • Gość: mozowa Polubi Białystok? IP: 10.20.33.* 10.01.03, 13:53
        Moj maz pochodzi z drugiego konca Polski. I czasami zaluje, ze za niego
        wyszlam, bo nie zawsze potrafi zrozumiec ludzi tu mieszkajacych, ich podejscie
        do zycia, nie czuje klimatu tego miasta i okolicy. Ja potrafie sie roztkliwic
        nad tymi malymi drewnianymi domkami, jakie mozna spotkac w podlaskich wsiach,
        nad kolorowymi cerkiewkami, nad setkami bocianich gniazd... On na poczatku
        nie rozumial, o co mi chodzi, ale milosc... Z czasem zaczęlo się to zmieniac.
        Mieszka juz w Bialym 2,5 roku. Kilka tygodni temu zauwazylam ze wsiakl juz
        troche (nawet zaczal sledzikowac...). Zza granicy przyjechal jego kolega. I moj
        maz zacząl wychwalac Bialystok: za to, ze ma duzo zieleni, ze sa fajne knajpy.
        Spoda ci sie, przekonywal go. Zawiozl kolesia nad Wigry, nad jeziora, mielismy
        jechac do Bialowiezy. Zauwazylam, ze coraz bardziej lubi ludzi tu
        mieszkajacych, lubi juz klimat tego miejsca, uwielba te lasy, puszcze i
        jeziora. problem w tym, ze nie jest w stanie zaakceptowac podejscia
        bialostockich pracodawcow - u ktorych najwazniejsze jest tylko, jak urzadzic
        swoje dzieci kosztem maksymalnego wyzyskiwania pracowników. Boje sie, ze jak
        minie recesja na rynku, zrobi wszystko by stad wyjechac. Zreszta wielokrotnie
        to juz zapowiadal. A ja jako rodowita, z dziada pradziada bialostoczanka nie
        wyobrazam sobie zycia poza tym miastem. Z kazdego miejsca na swiecie, a sporo
        jezdzilam, zawsze bylam szczesliwa jak wracalam do siebie czyli do Bialego. Jak
        myslicie, czy moj maz w koncu bedzie w stanie zaakceptowac Bialystok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka