Dodaj do ulubionych

Rządowa zabawa Rospudą

IP: 80.54.5.* 03.08.07, 21:01
karuzela z obwodnicą trwa 15 lat. Jakie to rządy były w tym czasie...?
Winne w sprawie jest ciemne Polactwo, wybiera sobie program socjalistyczny,
gdzie "pomoc społeczna" jest ważniejsza niż drogi, więc teraz ma , a raczej
nie ma.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lippoman Rządowa zabawa Rospudą IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.08.07, 22:39
      dobra analiza, szkoda, że dotyczy naszej rzeczywistosci
      • Gość: Wiszowaty Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 01:37
        Jakimi oszustami są politycy. Wstrętne !!
    • zebonka5 Re: Rządowa zabawa Rospudą 04.08.07, 04:53
      --------------------------------------------------------------------------------
      Oto co podal Dziennk
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&BackToCategory=2&ShowArticleId=55305

      Obwodnica Augustowa przez Rospudę to najgorsza opcja

      Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ujawniła wyników
      ekspertyzy, którą sama zamówiła - dowiedział się DZIENNIK. Według ekspertów z
      firmy Scott Wilson przebieg trasy Via Baltica przez Rospudę nie jest
      optymalny. Droga powinna przebiegać przez Łomżę i omijać chronione torfowiska
      wokół Augustowa.

      Paneuropejski Korytarz Transportowy, zwany Via Baltica, to projektowana trasa
      szybkiego ruchu łącząca kraje południowej i zachodniej Europy przez Polskę z
      krajami bałtyckimi i prowadząca aż do Helsinek. W Polsce rolę korytarza
      pełnią teraz dwie drogi: nr 8 - z Warszawy przez Białystok do Suwałk oraz nr
      61 - z Warszawy przez Łomżę do Suwałk. Obie wąskie, kręte, niebezpieczne.

      Ma je zastąpić droga ekspresowa, której fragmentem jest obwodnica Augustowa
      przez Dolinę Rospudy. I to ona właśnie budzi protesty ekologów, bo w rejonie
      tego miasta miałaby przecią torfowiska objęte unijnym programem Natura 2000.

      GDDKiA twardo obstaje, że ta lokalizacja jest najlepsza - i dla ludzi, i dla
      środowiska. Tymczasem eksperci z międzynarodowej firmy konsultingowej Scott
      Wilson, której Generalna Dyrekcja zleciła w 2005 r. zbadanie, jaki wariant
      Via Baltica jest najbardziej uzasadniony społecznie, ekonomicznie i
      przyrodniczo, dowiedli, że ten obecnie forsowany wcale optymalny nie jest.
      Więcej: jest jednym z najgorszych. "Scott Wilson przebadał 40 wariantów drogi
      ekspresowej łączącej Warszawę z granicą litewską w Budzisku i wyłonił trzy
      najkorzystniejsze" - mówi DZIENNIKOWI prof. Andrzej Kraszewski z Wydziału
      Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej. "Żaden z nich nie wiedzie
      przez Białystok, a więc i przez Dolinę Rospudy" - dodaje.

      Wyniki ekspertyzy firmy Scott Wilson, do których dotarł „Dziennik”,
      jednoznacznie wskazują najlepszy przebieg trasy: Warszawa – Pułtusk (albo
      Ostrów Mazowiecka lub Ostrołęka) – Ostrołęka – Łomża – Suwałki – Budzisko.
      Analizę opracowaną przez brytyjską firmę GDDKiA ma od listopada 2006 r.
      Drogowcy nie przyjęli jej do wiadomości. Dlaczego? "Badania zrobili, bo tak
      im nakazuje prawo unijne, ale wciąż upierają się przy swoim, chociaż wszyscy
      dookoła mówią, że jest alternatywy dla lansowanej przez nich trasy" -
      twierdzi prof. Janina Pijanowska, przewodnicząca Państwowej Rady Ochrony
      Przyrody.



      Rzecznik GDDKiA Andrzej Maciejewski przyznaje, że jego firma nie zaaprobowała
      ekspertyzy Scott Wilson oraz że nakazała jej korektę. Dlaczego? Bo brakowało
      analiz środowiskowych, czyli wpływu inwestycji na przyrodę. Te analizy w tej
      chwili powstają. Kamila Kostkowska, rzeczniczka Scott Wilson: "W następny
      piątek będą gotowe. Niestety bez zgody GDDKiA nie możemy ich ujawnić" -
      dodaje.

      Co się stanie, jeśli wariant przez Rospudę zostanie jednak ostatecznie
      oceniony negatywnie? "Jeśli Scott Wilson nie ugnie się pod presją
      zleceniodawcy i okaże się, że obecnie budowana trasa to złe rozwiązanie,
      zapewne Generalna Dyrekcja uczyni wszystko, by podważyć wyniki studium" -
      przypuszcza prof. Kraszewski. Dla Komisji Europejskiej byłby to bowiem
      najmocniejszy dowód na to, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości powinien
      natychmiast wstrzymać inwestycję pod Augustowem.

      Zapytaliśmy ministra transportu Jerzego Polaczka, czy wie o badaniach
      zleconych przez GDDKiA. "Nie znam tego materiału" - odparł. Po czym
      stwierdził: "Dla mnie wiążąca jest konstrukcja zapisana w decyzji Parlamentu
      Europejskiego, która mówi o przebiegu Via Baltica przez Białystok". Maciej
      Muskat z Greenpeace: "Uważam za karygodne, że wcześniej opinia publiczna nie
      poznała wyników badań Brytyjczyków" - komentuje. Sam jest zaskoczony, że taka
      analiza powstała. Zieloni nie mieli o niej pojęcia.

      Czy augustowianie odpuściliby sobie walkę z ekologami, gdyby miasto uwolniono
      od tirów, budując Via Balticę przez Łomżę? "Augustów to miasto turystyczne i
      nam zależy, żeby turyści mieli tu dobry dojazd" - twierdzi burmistrz Leszek
      Cieślik. "Nam zależy na dobrej drodze szybkiego ruchu do Warszawy, ale bez
      tirów" - dodaje.


      Izabela Marczak
      • Gość: wacek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 04.08.07, 12:56
        mam pytanie czy medek dostaje jakies pieniądze od ekologów? pytam na serio...bo
        czasami głupoty jakie wypisuje to cytaty ze swoistej "propagandy"
        pseudoekologów...gość, który czepia się drzew i zostawia po sobie śmieci to
        ekolog? a gdzie te głuszce i orły nad rospudą? czy tylko Wajrak je widzi?....bo
        nikt inny
        • Gość: jakub.medek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 23:36
          Dostaję, całe mnóstwo. I od żydowskiej mafii z bronksu również.
          A od kogo waść dostajesz pieniądze?

          A tak na poważnie - jakie konkretnie głupoty?

          I gdzie pan nie widział tych orłów, skoro występują nawet w opracowaniach
          drogowców?
          Widzę kolejny znawca co o Rospudzie słyszał w telewizji...
          • Gość: wacek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 05.08.07, 16:02
            to, że od żydowskiej mafii to nie wiedziałem...a na dodatek z bronksu..ho ho.
            chodzi mi o całkowity brak obiektywizmu...o jakiś warsztat...bywałem nad rospudą
            jak jeszcze nie wiedziałeś drogi Panie, że coś takiego istnieje...zanim Ci Pan
            Wajrak powiedział..żeby przedstawić coś obiektywnie, chyba o to chodzi w
            dziennikarstwie, a nie mądrzyć się przed ludźmi z Augustowa...a mam wrażenie, że
            piszesz co Ci każą lub zasugerują..postaraj się pomyśl...trochę...ale
            przypuszczam, że wtedy by Ci w Gazecie podziękowano...orły, głuszce:) dzięki
            temu co się dzieje i tłumami turystów, którzy przypuszczam jak Ty nie słyszeli o
            rospudzie, a teraz tam jadą wkrótce cała gadka o ochronie czegokolwiek straci sens
            • Gość: jakub.medek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: 10.20.33.* 05.08.07, 16:25
              Na jednym g. nie jeździliśmy, więc jesteś brak ci kulturya z takimi ludźmi nie
              czuję potrzeby dyskusji. Bo to jest tak, cham najpierw zniży cię do twojego
              poziomu a potem pokona doświadczeniem.
              Ale nim zakończę debatę z tobą, odniosę się do tego co napisałeś.

              Skad możesz wiedzieć, od kiedy bywam nad Rospudą? Ano nie możesz a wydajesz
              kategoryczne sądy. I to w dodatku błędne, ale nie będę cię przekonywał o tym,
              że nie jestem wielbłądem. Świadczy to natomiast o twoim poziomie. Źle świadczy

              Tekst który komentujesz jest opinią, moją opinią. Mam taką a nie inną opinię na
              ten temat, przemyślaną. A że jest ona w Podlaskim niepoprawna politycznie?
              Trudno. Nie boje się iść pod prąd. Konsekwentnie, od ładnych paru lat. Nie
              wierzysz - sięgtnij do archiwum Gazety.
              Możesz się z nią zgadzać lub nie, ale nie możesz mi do niej odbierać prawa do
              własnego, odmiennego od opinii ogółu zdania.
              Możesz ze mna merytorycznie dyskutować, ale to jak widać cię przerasta.
              Chciałem żebyś skoncentrował się na treści, a ty się koncentrujesz na autorze i
              to w dodatku głupio. To prymitywne.
              Zarzucasz mi, że każą mi tak pisać. To ja posługując się identyczną logiką
              zapytam: a tobie kto tak każe pisać, kto ci za to płaci, kto ci to sugeruje?
              Spróbuj odpowiedzieć na tak postawione pytanie.
              I na koniec: Nagle zacząłeś drżeć o orły i głuszce których wypłoszą turyści.
              Wcześniej pisałeś, że ich tam w ogóle nie ma. Więc jak to w końcu jest?
              Widzisz - zrobiłeś z siebie błazna.
              Bez odbioru.
              Jakub Medek
              • Gość: wacek (pod prąd) Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 05.08.07, 18:40
                brawo, brawo drogi redaktorze...akurat wiem co piszę...i w politykę się nie
                bawię jak Ty...i do zadnych poltycznych ruchów mnie nie przypisuj bo jesli ja
                myślę inaczej niz Ty to już oznacza, że za tym stoi polityka? a co ma do tego
                ogół? nie akceptuję zbijania jakiś politycznych korzyści na obwodnicy Augustowa,
                i wcale nie chcę reprezentować zdania "ogółu". niczym męczennik uważasz, że
                piszesz "niepoprawnie politycznie i pod prąd". oczywiście możesz nazwać mnie
                błaznem, a nawet chamem, ale chyba to swiadczy o Twoim prymitywiźmie i braku
                kultury ja odnoszę się do Twego warszatatu, sposobu pisania o Rospudzie,
                argumentach...mam swoje zdanie- uważam, że Twój sposób argumentowania to same
                głupoty....orły i głuszce:) natomiast jeśli chodzi o samą dyskusję o rospudzie
                to razi mnie stosunek tzw. ekologów i Twój drogi redaktorze do zwykłych ludzi,
                którzy chcą tam obwodnicy, a na pewno chcą jej jak najszybciej...z waszych
                wypowiedzi i sposobu dyskusji wnioskuję, że uważaci ich kompletnych matołów z
                siekierami, bez racji itp....nie wszyscy są wykształceni...ale trudno im odmówić
                dobrych intencji...chcą drogi, bo mają dość tiró, bo długo czekają, bo nikt
                innej nie zaproponował...a Twój, czy wasz wariant przez Chodorki też...mam
                nadzieję że wiesz jest nienajlepszy pod względem ochrony przyrody, a o
                mieszkańcach nie wspominając...no i o to mi chodzi...szacunku trochę do ludzi
                drogi Redaktorze...(a mogłem napisać niekulturalny błaźnie) i szlifuj
                warsztat...a merytoryczne przygotowanie to poznanie kilku zdań, kilku opcji,
                poznanie tematu i wyciągnięcie wniosków..wiesz? a nie brak obiektywizmu
                pozdrawiam PS. tzw ekolodzy mogli działac intensywniej przez 14czy 15 lat, a
                przynajmniej przez kilka ostatnich lat...bo było wiadomo, jakie są plany
                obwodnicy...
                • Gość: jakub.medek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: 10.20.33.* 05.08.07, 19:08
                  Czytać nie umie ze zrozumieniem, na pytania nie odpowiada, widzi rzeczy których
                  nie ma. No i z kulturą problemy (gdybys waść nie zrozumiał - nie
                  przechodziliśmy na ”ty”, w związku z tym tykanie waści, od pierwszego postu,
                  jest wyrazem chamstwa). My na prawdę nie mamy o czym rozmawiać. Nie fatyguj się
                  pan, odpowiadać nie będę. A i każdym nastepnym postem coraz gorsze sobie
                  świadectwo dajesz
                  • Gość: wacek (pod prąd ) Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 05.08.07, 22:05
                    oj chyba prawda ubodła naszego Redaktora....a wytykanie pisania na Ty....chyba
                    lepiej niż pisanie per cham, czy błazen....mam nadzieję, że redakcja zwróci
                    uwagę na formę pisania Pana Redaktora.... a jaki błysk kultury :) brawo! "nie
                    fatyguj się pan" polszczyzna też niezła jak na Redaktora...no coż...to wszystko
                    tylko potwierdza to, że chyba Pan Redaktor powinien przemyśleć swoje
                    powołanie...ja nikogo nie chciałem obrazić, a w ten sposób chyba autor nie
                    powinien pisac do czytelników...i nie sądzę żebym dawał z każdym postem gorsze
                    świadectwo o sobie, tylko Twoje odpowiedzi świadczą, że chyba trzeba jeszcze
                    dużo popracować....merytorycznie też ....pozdrawiam Pana i przepraszam za "Ty" ...
                    pozdrawiam Cham i Błazen...gratuluję pracownika Pana pracoodawcom....
                    • Gość: m Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.cebit.com.pl 05.08.07, 22:24
                      Drogi Wacku, przeczytalem Twoje wypowiedzi na forum i nie znalazlem ZADNEGO
                      konkretu, ktory moglby potwierdzic, ze masz SOLIDNE argumenty, w kontrze do
                      tego co zaprezentowal redaktor w artykule.
                      Moze wypisz w 5 punktach naprawde KONKRETY, a nie skupiaj sie na zabawach
                      slownych, w stylu kto gdzie byl, kto jaka linie reprezentuje itp.
                      Nie bronie GW, ale jak juz ktos krytykuje jakies rozwiazania, to warto, zeby je
                      poparl solidnymi przykladami, a nie tylko jakas mlda retoryka slowna.
                      • Gość: jakub.medek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 22:43
                        O tym samym pisałem, ale pomimo kilku prób nie dotarło. Co do chama - raz
                        jeszcze g woli wyjaśnienia, bo widzę że wszystko trzeba drukowanymi literami na
                        planszy waści napisać:
                        Nie znasz mnie, ja ciebie też nie. Nie mieliśmy wzajemnie przyjemności (mocno
                        wątpliwej obawiam się). W takiej sytaucji osoby zwracają się do siebie per pan.
                        Wymagają tego podstawy kindersztuby. Ty ich nie znasz. Już w pierwszym poscie
                        pojechałeś, jakbyśmy się w jednej piaskownicy bawili. A to chamstwo. Ktoś kto
                        zachowuje się po chamsku, jest chamem. To nie jest obrażanie czytelnika, to
                        stwierdzenie namacalnego faktu.
                        Jesli w jednym poście piszesz, że GW przywidział się nad rospudą orzeł a w
                        drugim że szum medialny spowodowany interwencją ekologów i bedący jego efektem
                        zalew turystów nad rospudą tego orła stamtąd przepędzi, toś jest błaznem. Bo
                        nie błazen tak mocno samemuy sobie zaprzeczać nie jest w stanie. To kolejny
                        fakt.
                        I na koniec - zdaje ci się, że możesz po mnie bezkarnie jeździć, skryty za
                        bezpieczną anonimowością internetu a ja mam to grzecznie znosić? Jesteś w
                        blędzie. Mój przedmówca napisał jasno - napisz o co ci chodzi, konkretnie i
                        merytorycznie, sugeruję też powrót do formy pan. Wtedy możemy dyskutować. W
                        przeciwnym wypadku nie masz się co zasłaniać prawami czytelnika.
                        • Gość: wacek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 05.08.07, 23:01
                          ale jeśli nie podoba Ci się forma moich wypowiedzi tu na forum to po prostu mnie
                          wykasuj....po co jest to forum? to Ty ..przepraszam Pan mnie wyzywa a nia ja...i
                          "podstawy kindersztuby" przydałoby się opanować też...ja piszę do Pana o co mi
                          chodzi lub jak widzę sprawę i co otrzymuję? że cham i obraża...i pisanie o
                          kulturze chyba nie jest na miejscu...
                        • Gość: wacek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 05.08.07, 23:06
                          i Drogi Redaktorze...nigdzie nia napisałem, że szum medialny i spowodowany tym
                          napływ turystów wypłoszy orły i nie będzie co chronić...ich tam po prostu już
                          nie ma...były, ale nie ma i nie od wczoraj...chodziło mi o to, że nic już nie
                          będzie do ochrony , a nie orły ...taki błazen ze mnie wprawny
                          czytelniku...pozdrawiam ....
                          • Gość: Acro Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.aster.pl 06.08.07, 00:01
                            Gość portalu: wacek napisał(a):

                            > i Drogi Redaktorze...nigdzie nia napisałem, że szum medialny i spowodowany tym
                            > napływ turystów wypłoszy orły i nie będzie co chronić...ich tam po prostu już
                            > nie ma...były, ale nie ma i nie od wczoraj...chodziło mi o to, że nic już nie
                            > będzie do ochrony , a nie orły ...taki błazen ze mnie wprawny
                            > czytelniku...pozdrawiam ....


                            Czy możesz napisać, skąd te informacje? Bo sam tam widziałem orliki krzykliwe.
                            Znajomi ornitolodzy znaleźli nawet gniazdo, widzieli także głuszcze (lub ich
                            slady, nie pamiętam) - choć chyba ostatni raz tokujące w tym miejscu widziano
                            chyba w 2000. Ale może masz jakies inne dane, to poprosze o nie.
                      • Gość: wacek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.bsk.vectranet.pl 05.08.07, 22:54
                        Drogi M! wydaje mi się, że nie trzeba przedstawiać 5 konkretów wobec tego
                        artykułu...po prostu nie ma wobec czego mieć solidnych argumentów...całe pisanie
                        Naszego Pana Redaktora to czyste gdybanie na temat co chciał osiągnąć Premier,
                        jak i ile czasu będzie zastanawiał się Trybunał...a mało tego jaki bedzie
                        wyrok...gdyby wszystko było takie jasne nie byłoby problemu z Rospudą...co
                        chciał zrobić Rząd to właśnie jest zabawa w politykę Naszego Redaktora, a nie
                        moje pisanie...głosowałem w niepotrzebnym referendum przeciw budowie obwodnicy
                        właśnie tam, ale nie dlatego, że przekonały mnie argumenty przeciwników...zwróć
                        uwagę na sposób w jaki argumentuję jaki maja stosunek do zwolenników...sami są
                        sobie winni...a sposbób i poziom dyskusji w postach naszego redakcyjnego
                        bohatera są poniżej poziomu jaki powinien prezentować dziennikarz
                        Gazety...pozdrawiam
                        • Gość: Rozsądek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: 82.139.180.* 06.08.07, 08:30
                          Panie "Wacek" !
                          Atakuje Pan P. Redaktora, w pierwszym poście pisząc jego nazwisko z małej
                          litery i dziwi się Pan, że posądza się Pana o brak kultury. Artykuł myślę jest
                          odzwierciedleniem tego co się dzieje w sprawie Rospudy, to nie wiem skąd u Pana
                          tyle nienawiści do autora tekstu - dlatego że pracuje w Wyborczej to po co Pan
                          ją czyta ?
                          • Gość: wacek Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 09:33
                            Panie Rozsądny...ale jaka nienawiśc? fakt napisałem z małej litery..przepraszam
                            nieumyślnie...ale proszę zwrócić uwagę na sposób pisania Pana Redaktora we
                            wszystkich postach... halo...a może jakiś komitet obrony, czy jakiś protest w
                            obronie Redaktora? czytam na co mam ochotę, to co przeczytam mam prawo
                            krytykować, mogę mieć inne zdanie niż Gazeta, niż Redaktor, niż Poranny niż
                            Pan...i tyle...żadnej nienawiści tu nie ma...a poziomie świadczy chyba to co
                            można przeczytać w postach ....proszę zobaczyć ile "nienawiści" wywołało
                            pisanie o cytowaniu haseł tzw.kologów i politykowaniu...jaka nienawiść?....to
                            autor we wszystkich postach określa mnie błaznem...ale on może ...no tak...
                            • Gość: Rozsądny Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: 82.139.180.* 06.08.07, 10:15
                              "mam pytanie czy medek dostaje jakies pieniądze od ekologów? pytam na serio...bo
                              czasami głupoty jakie wypisuje to cytaty ze swoistej "propagandy"
                              pseudoekologów..." no ja nie wiem czy to jest kulturalne rozpoczęcie dyskusji.
                              Nie trzeba wcale być zwolennikiem tego Redaktora, ale każdy inny by sie też
                              obraził na podejrzenie o finansowanie przez kogoś takie mam zdanie Panie Wacek.
                              • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:52
                                nieładnie mi to wyszło...to prawda ..przepraszam...sprowokowło to jednak
                                dyskusję...ale na proste pytanie można w prosty sposób odpowiedzieć...nie
                                biorę... a nie mądrzyć się i wyzywać...
                        • Gość: m Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.cebit.com.pl 06.08.07, 09:41
                          Wacku, nadal nie widze ARGUMENTOW, a tylko negacje artykulu. Czy jest tak
                          trudno Tobie podeprzec swoja argumentacje faktami, liczbami, etc?
                          Troche Cie osmiele i przytocze pare faktow. Wiele razy mieszkancy Augustowa
                          zwracali sie do GDDKiA z prosba o zrobienie kladek nad jezdnia. Kladki
                          umozliwiaja latwiejsze przchodzenie przez jedznie. Od wielu lat GDDKiA uparcie
                          ignorowala te prosby i olewala sprawe bezpieczenstwa mieszkancow. (Do
                          sprawdzenia w GDDKiA oraz w samorzadach lokalnych).
                          Kolejna rzecz dotyczy przejscia granicznego. Tajemnica poliszynela jest, ze
                          TIRy glownie kieruja sie tam, gdzie... po prostu "najlatwiej" pokonac przejscie
                          graniczne. Sam pochodze z Bialegostoku i doskonale wiem, jakie komunikaty na CB
                          radio pojawiaja sie w ciagu dnia. Wystarczy wzmozona kontrola na przejsciu
                          granicznym i od razu ruch TIRow spada na danej trasie.
                          Tak wiec Wacku - prosze o jakies argumenty.
                          Ja jestem jak najbardziej zwolennikiem odciazenia Augustowa i zrobienia
                          obwodnicy. Ale nie kosztem naprawde ladnego i cudownego miejsca. Zwlaszcza,
                          nawiazujac do artykulu w Dzienniku, ze jest to mozliwe.
                          • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:22
                            Taki artykuł to jest politykowanie to jest mój wystarczający argument - autor
                            niczym nie różni się od polityków, którzy szafują hasłami "obwodnica albo
                            śmierć"...jaki mam przedstawić argument na to, że gdyba co chciał Premier? a
                            skąd on wie? mogę sobie pozwolić na polemikę...najbardziej rażący jest brak
                            obiektywizmu w relacjach...ta gazeta w tą strone inna w drugą...przecież ja
                            jestem tez przeciwny budowie obwodnicy właśnie tam, tylko boje się, że jest już
                            za późno, za dużo czasu stracono...BRAK OBIEKTYWIZMU to jest mój główny
                            zarzut ...mogę przypiąć modną zieloną wstążkę i paradować po Wawce i być
                            poprawny...ale chyba nie o to chodzi ....to samo dotyczy głuszców i orłów :)

                            Natomiast uważam, że budowa kładek, czy świateł w augustowie (mająccy
                            zmniejszyć uciążliwość tirów) nie jest dobrym pomysłem. Wszycy wiemy jak ludzie
                            omijają kładki, każdy i tak stara się przejść gdzie się da i jak się da.
                            Większa liczba świateł po prostu zakorkuje tirami miasto...właściwie nie ma tam
                            już miejsca na światła...oczywiście, że półtora miliona złotych zamiast
                            referendum można było wydac sensowniej, ale cóż....nie mnie czy nam było o tym
                            decydować...pozdrawiam

                            i w ogóle dziwi mnie napastliwość niektórych tu na forum...i czytelników i
                            autora...
                            • Gość: m Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.cebit.com.pl 06.08.07, 10:50
                              Wacku to nie napastliwosc. Tylko zacheta do dyskusji nad argumentami a nie
                              emocjami. Rownie dobrze Tobie mozna zarzucic napastliwosc. Ja jestem do tego
                              daleki i raczej wole dyskutowac o faktach i argumentach.
                              • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:53
                                ale nie Tobie akurat zarzucam napastliwość....
                                • Gość: m Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.cebit.com.pl 06.08.07, 11:02
                                  ale uchylasz sie od dyskusji na argumenty:)
                                  • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:04
                                    mam propozycję...przeczytaj artykuł raz jeszcze i przytocz mi argumenty
                                    autora...merytoryczne , a nie politykowanie...są takie? wtedy Ci odpowiem
                                    • Gość: m Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.cebit.com.pl 06.08.07, 11:13
                                      Moim zdaniem sa 2 wazne argumenty:
                                      1. Traktowanie budowy obwodnicy jako kukulcze jajo przez obecny rzad. Z calym
                                      szacuniiem dla rzadzacych nie zrobili oni nic konkstruktywnego aby z jednej
                                      strony pomoc mieszkancom, a z drugiej uspokoic emocje po obu stronach
                                      (mieszkancy i ekolodzy)
                                      2. Traktownanie Komisji Europejskiej w taki sam sposob jak Lepper traktuje
                                      wyroki polskich sadow. Tak na dobra sprawe, dopiero noz na gardle, w postaci
                                      orzeczenia, spowodowal, ze prace zostaly wstrzymane. A do tej pory mozna bylo
                                      odbyc mase rozmow, aby na spokojnie zastanowic sie nad ta trasa, w aspekcie
                                      regulacji UE.

                                      • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:30
                                        1. Tak jest - Rząd zlekceważył sprawę Rospudy, i ten i poprzedni, tylko oni z
                                        tego żyją - są politykami, a nie dziennikarzami, a co ma powiedzieć lokalny
                                        polityk, który liczy na głosy mieszkańców, że nie będzie bronił ich racji? to
                                        jest po prostu ich chleb...a, że robią to w sposób kompromitujący to też jest
                                        jasne, tylko nie o nich dyskusja - pytam, gdzie były protesty ekologów kiedy
                                        jedszcze prace nie były tak zaawansowane? od ilu lat wiadomo, którędy ma
                                        przebiegać obwodnica?
                                        2. nie jest w 100% pewne co orzeknie Trybunał....jeśli ktoś mówi to po prostu
                                        kłamie...i nie dam sobie ręki uciąć, że wyrok będzie po myśli tzw. ekologów,
                                        chociaż chciałbym, Komisja reprezentuje Unię, Polska ma swoije argumentry i tak
                                        to jest...po to jest Trybunał...
                            • niepisemny Re: Rządowa zabawa Rospudą 06.08.07, 11:14
                              > i w ogóle dziwi mnie napastliwość niektórych tu na forum...i czytelników i
                              > autora...

                              No nie wytrzymam! Sam zaczynasz "dyskusję" od pomówień a dziwisz się że ktoś
                              może zareagować tak samo jak Ty?
                              Jak mam to nazwać?
                              Podwójne standardy? Hipokryzja? Podpowiedz mi, proszę:)
                              A rzeczowości nadal się nie stwierdza...
                              Bo, wybacz, ale powiedzenie "to jest uprawianie polityki bo ja tak mówię i to
                              wystarczy za argumenty" jakoś mnie mierzi i jest
                              przejawem "jalepiejwiedzenia"...:/
                              Poproszę o więcej treściwej treści;) Bo na razie sama forma, i czepianie się
                              jej u innych:)
                              • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:21
                                1. autor przedatwia tylko zdanie tzw. ekologów - dlatego mam prawo zapytać czy
                                może coś z tego ma
                                2. nazywa mnie błaznem, chamem i niemal każdym poście obraża - fakt już to
                                wystarczy , aby o nim wyrobić sobie zdanie...
                                • Gość: m Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.cebit.com.pl 06.08.07, 11:30
                                  1. solidny argument
                                  2. emocje

                                  ale nadal w tej calej dyskusji nie widac sedna sprawy - Obwodnica: gdzie, w
                                  jaki sposob i kiedy.
                                  • Gość: w Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:34
                                    na Towoje pytanie odpowiadam w innym poście :)
                                • niepisemny Re: Rządowa zabawa Rospudą 06.08.07, 11:31
                                  > 1. autor przedatwia tylko zdanie tzw. ekologów - dlatego mam prawo zapytać
                                  czy
                                  > może coś z tego ma
                                  > 2. nazywa mnie błaznem, chamem i niemal każdym poście obraża - fakt już to
                                  > wystarczy , aby o nim wyrobić sobie zdanie...

                                  Wiesz co...mówię "pas"... Za dużo akademickości w tej dyskusji:/ Albo nie
                                  widzisz gdzie jest zła początek, albo tego nie chcesz zobaczyć. A skoro
                                  nazywasz to co napisałeś na samiuteńkim początku "pytaniem", to ja się tylko za
                                  głowę mogę złapać żeby mi ręce zupełnie nie opadły;)
                                  Pozdrawiam, pozdrawiam, pozdrawiam i lepszego klimatu życzę:)
    • www.zieloni-bialystok.w.pl Re: Rządowa zabawa Rospudą 04.08.07, 07:37
      PIS opiera sie na elektoracie Radia Maryja, dla
      których wojna z Unia Europejska o obwodnice to kolejny etap, jak o
      przywrocenie kary śmierci, aborcje, deklaracje o chrzescijanstwie w
      eurokonstytuacji itp., przeciez wiekszosc uczestnikow blokad w Augustowie to
      Rodzina Radia Maryja i kółko rożańcowe

      Dla PISu lepiej jak tak obwodnica nie powstanie, i UE ja zablokuje-beda
      wtedy mieli 100% poparcie antyunijnego, antyeuropejskiego elektoratu

      z drugiej strony gdyby Kaczyński nie wstzrymał prac, móglby byc okarzony o
      utrate funduszy do budowe pozostałych dróg - tylko w Pln wsch Polsce podobno
      chca sie ubiegac o 480 mln euro z UE

      podobnie zyskuja na braku obwodnicy Chmielewski z Samoobrony (gra przecwiko
      rzadowi) czy Dyjuk, Demiańczuk i Cieslik z PO-chociaz to oni uchwalai 12 lat
      temu plany przebiegu obwodnicy ktory juz wtedy byl krytykowany jako
      niewykonalny i oni odpowiadaja za brak wobwodnicy, swiatel, ekranow
      akustycznych i to ze tiry jezdza przez Augustow zamiast inna trasa

      Via Baltica z tirami zamiast rozwoju dala wypadki znisczenie drog halas i smrod
      tirów
      • aron2004 Re: Rządowa zabawa Rospudą 04.08.07, 07:55
        zauważcie, że cała Europa inwestuje w koleje a nie w drogi. Weźmy taką
        Szwajcarię - dróg jest mało, autostrad nie ma prawie w ogóle żeby ochronic
        przyrodę a pociagów jest dużo. TYlko dlaczego polscy zieloni zamiast tramwajami
        i pociągami jeżdżą Skodami które trują żaby i chrabąszcze o miodokwiatach nie
        wspominając?

        Może polscy zieloni tak naprawdę mają mentalność PiSu i Radia Maryja, że wolą
        Skodę niż ekologiczny tramwaj.
        • Gość: Na spokojnie Rospuda to obrona zycia IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.07, 11:49
          Doraznie, na czas nadmiernego ruchu samochodow,
          moznaby podjac dzialania zmierzajace do zlagodzenia skutkow nadmiernego halasu
          i trujacych spalin.
          Mozna tu wymienic posadzenie nowych drzew wzdluz drogi i
          w bezposrednim sasiedztwie drogi przelotowej oraz ograniczenie predkosci do
          trzydziestu kilometrow na godzine; wtedy pozim halasu spadnie co najmniej o
          polowe, albo nawet o dwie trzecie.
          • Gość: Na spokojnie Rospuda to obrona zycia IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.07, 12:00
            Niesamowicie pomaga rowniez polewanie jezdni woda,
            w miesiacach letnich,
            kilka razy w ciagu dnia, przez polewaczke,
            przez co powietrze zostaje odswiezone w optymalnym stopniu.

            Rowniez trawniki w duzym stopniu pomagaja nie tylko w odswiezaniu, ale takze w
            tlumieniu halasu. Chodzi o zwiekszenie powierzchni takich trawnikow, w poblizu
            jezdni.



            Z artykulu niewiele wynika, duzo lepsze jest zdjecie, przemawia
            do wyobrazni.
            Dziekuje.
        • Gość: kierowca Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: 80.54.5.* 04.08.07, 16:51
          wiekszej bzduray dawno nie czytałem....A Szwajcaria ma autostrady, w stosunku
          do swego obszaru dardzo dużo. Tiry wożą częściowo koleją ze względu na wysokie
          góry, i tylko dlatego.
          • Gość: Bielik Obrona Doliny Rospudy to ochrona zycia czlowieka IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.07, 23:11
            Temu Panu chodzi o to,
            ze znakomita wiekszosc towarow przewozi sie w Szwajcarii kolejami, a nie
            drogami.

            "...autostrad nie ma prawie w ogole zeby ochronic przyrode..."
            (To jest swietne stwierdzenie.)

            Tak,
            nie ma takich autostrad, ktore chronilyby przyrode.
            Dlatego nie wzorujmy sie na przestarzalych rozwiazaniach ze zgnilego zachodu.
        • Gość: zastanawiak Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.chello.pl 04.08.07, 23:38
          aronie, co tam skody ekologow. busiarze to dopiero lachmyctwo. nagminnie lamia
          przepisy, zabijaja ludzi (np. siatkarze Avii), podrabiaja dowody rejestracyjne
          (afera krasnicka). moze wyslij ich na bialoruskie drogi. ty kochasz posylac tam
          ludzi...
      • Gość: r.... problemy zielonego z poszanowaniem kasy IP: 80.54.13.* 04.08.07, 15:13
        od płacących mu, zielony na
        portalwiedzy.onet.pl/1,15,8,26343399,72951780,2826517,0,forum.html pisze,
        że oszukuje ich
        • Gość: Na spokojnie Rospuda to obrona zycia IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.07, 16:55
          Obnizenie poziomu halasu o dziesiec decybeli,
          oznacza zmniejszenie subiektywnego odbioru uciazliwosci halasu przez czlowieka
          az o polowe.

          Duze samochody wytwarzaja pozim halasu rzedu 70-90 decybeli.

          Najlepszy efekt uzyskuje sie przez zmniejszenie predkosci,
          jako kompromis do przyjecia przez wszystkich, przejezdzajacych tranzytem przez
          miasto. Juz czterdziestka jest zadowalajaca, a czas przejazdu wydluza sie
          najwyzej o (2-3) 3-4 minuty.
          • Gość: wert Re: Rospuda to obrona zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 23:25
            na czas przejazdu zakładać na koła szmaciane opaski co jeszcze bardziej
            ograniczy hałas i na pewno nie pozwoli sybciej jechać samochodem. jeszcze może
            kilka innych równie ciekawych pomysłów by Augustowianie kompletnie zbaranieli.
            Jak kabaret to na całego.
            • Gość: Łomza Re: Rospuda to obrona zycia IP: *.lomza.mm.pl 05.08.07, 14:20
              Urzędnicy upierają się przy Rospudzie.... DZIENNIK o Via Baltica raz jeszcze
              Narasta spór wokół obwodnicy Augustowa. Tym razem między rządem a firmą Scott
              Wilson, która uznała drogę przez Rospudę za zły wariant - pisze DZIENNIK.
              Urzędnicy nie chcą, by trasa ominęła Białystok i Augustów, a przeszła przez
              Łomżę.
              "Obowiązujący korytarz wytyczony dla Via Baltica nie został przeanalizowany
              przez firmę Scott Wilson" - twierdzi Jacek Bojarowicz, wicedyrektor Generalnej
              Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, broniąc budowy obwodnicy Augustowa przez
              Dolinę Rospudy. "To kłamstwo w żywe oczy" - twierdzą ci, którzy pracowali przy
              ekspertyzie.



              W piątek napisaliśmy w DZIENNIKU, że znana brytyjska firma konsultingowa Scott
              Wilson, badając różne warianty przebiegu trasy Via Baltica łączącej kraje
              nadbałtyckie z Europą Zachodnią i Południową, zakwestionowała drogę przez
              Dolinę Rospudy. Zaleciła wytyczenie szlaku przez Łomżę. Przygotowanie analizy
              zleciła Brytyjczykom Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ale jej
              wyniki nie spodobały się szefom GDDKiA, którzy nakazali jej skorygowanie.

              "Kiedy słyszę takie kłamstwa, nie mogę uwierzyć"

              Na zwołanej wczoraj przez ministra transportu Jerzego Polaczka konferencji
              prasowej, wicedyrektor GDDKiA Jacek Bojarowicz uznał raport firmy Scott Wilson
              za "tendencyjny". Poinformował, że projektowany przebieg Via Baltica - przez
              Białystok i Dolinę Rospudy do granicy z Białorusią - w ogóle nie został
              przeanalizowany.

              Zaprzecza temu dr Przemysław Chylarecki z Instytutu Ekologii PAN, który był
              współautorem ekspertyzy Scott Wilson. "Kiedy słyszę takie kłamstwa, nie mogę
              uwierzyć" - mówi DZIENNIKOWI. "Na 40 analizowanych przez Scott Wilson
              możliwości, minimum trzy były kalką wariantów drogi preferowanej przez rząd,
              czyli prowadzącej przez Białystok. Co najmniej osiem w jakimś stopniu
              wykorzystywało preferencje GDDKiA w sprawie choćby częściowego wykorzystania
              drogi krajowej nr 8".

              Słowa Chylareckiego potwierdza raport z pierwszego etapu analizy. Z
              nieoficjalnych informacji, do których dotarł DZIENNIK wynika, że już wówczas
              Scott Wilson odrzucił wariant białostocki, m.in. ze względów środowiskowych i
              ekonomicznych. W ostatnim etapie badań, pod presją władz, zgodził się dołączyć
              także drogę przez sporny odcinek Doliny Rospudy.

              Jaki jest ich wynik? "O tym, niestety, nie możemy mówić" - twierdzi Kamila
              Kostkowska, rzeczniczka Scott Wilson. "Na początku tygodnia przekażemy
              Generalnej Dyrekcji ostateczne wyniki badań. Jeśli ich nie przyjmie lub zarzuci
              nam <nierzetelność> czy <tendencyjność>, wówczas wydamy oficjalny komunikat w
              tej sprawie". Kostkowska zapewnia, że Scott Wilson jako międzynarodowa,
              renomowana firma nie może sobie pozwolić na przedstawienie zafałszowanych
              wyników badań.

              Przez Białystok droga ekspresowa

              Według prof. Andrzeja Kraszewskiego z Wydziału Inżynierii Środowiskowej
              Politechniki Warszawskiej, który dobrze zna metody badawcze, jakie stosuje
              Scott Wilson, nie ma możliwości nagięcia wyników. Firma jest apolityczna i
              obiektywna. "Działa metodą tzw. analizy wielokryterialnej" - wyjaśnia.
              Inwestycję oceniają inżynierowie, przyrodnicy, lekarze, socjolodzy, ekonomiści.
              Dlatego, według Kraszewskiego, Scott Wilson nie może lansować przebiegu Via
              Baltica przez Dolinę Rospudy.

              Co zatem ostatecznie wykaże analiza Brytyjczyków? "Dowiedzie, że przez
              Białystok może iść droga ekspresowa, ale z pominięciem Rospudy" - mówi
              profesor. "Będzie ona, jak chcą lokalne władze na Podlasiu, łączyć to miasto z
              Białorusią, ale sama Via Baltica powinna iść przez Łomżę".

              Czy GDDKiA uwzględni sugestie Scott Wilson, za które będzie musiała zapłacić 2
              mln zł? Z wypowiedzi ministra Jerzego Polaczka wynika, że może być z tym
              kłopot. Polaczek powołuje się bowiem na zapis w rozporządzeniu Parlamentu
              Europejskiego, który ma mówić o przebiegu Via Baltica przez Białystok.

              Polska może zmienić trasę

              "To założenie, a nie wymóg" - mówi Robert Cyglicki z CEE Bankwatch Network,
              organizacji monitorującej sposób wydawania funduszy UE. Komisja Europejska
              oczekuje teraz od naszego rządu, aby wyznaczył ostateczny przebieg korytarza i
              dopiero wówczas uruchomi środki na jego budowę. Oznacza to, że Polska może
              zmienić trasę korytarza, jeśli uzna, że droga przez Białystok nie jest
              najlepszym wariantem.

              Słowa Cyglickiego potwierdza Michele Cercone z Dyrekcji Generalnej ds. Energii
              i Transportu Komisji Europejskiej. "Dokumenty podpisane przez kraje
              członkowskie dotyczące budowy korytarzy paneuropejskich wyrażają jedynie
              priorytety w kwestii budowy sieci dróg w Unii Europejskiej" - mówi. "W
              przypadku budowy trasy współfinansowanej z funduszy unijnych lokalizacja musi
              być po prostu z nami uzgodniona. Nie oznacza to jednak, że nie można jej
              zmienić.

              źródło: Dziennik

              • Gość: Stanisław Re: Rospuda to obrona zycia IP: *.pools.arcor-ip.net 05.08.07, 23:05
                Tekst cytowany z Dziennika:

                > Czy GDDKiA uwzględni sugestie Scott Wilson, za które będzie musiała zapłacić
                2
                > mln zł? Z wypowiedzi ministra Jerzego Polaczka wynika, że może być z tym
                > kłopot. Polaczek powołuje się bowiem na zapis w rozporządzeniu Parlamentu
                > Europejskiego, który ma mówić o przebiegu Via Baltica przez Białystok.
                >

                Czy widzą Państwo analogię w postępowaniu ministra Jerzego Polaczka z wykonaną
                na zamówienie ekspertyzą Scott Wilson z ekspertyzami zlecanymi choćby przez
                inwestorów budujących w Białymstoku hipermarkety i galerie handlowe?
                Bo ja tak.
                Oni zamawiają ekspertyzy bo tego wymaga prawo a potem i tak robią po swojemu.
                Czego zatem należy się spodziewać?
                Tego samego o co oskarżono ekologów z Białegostoku.
                Firmę Scott & Wilson oskarży się o wzięcie łapówki.
    • Gość: wojtek Rządowa zabawa Rospudą IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.08.07, 22:13
      To Wyborcza zabawiła się kosztem augustowian. Dla zwiększenia czytalności zrobi
      wszystko. Cały ten szum to jej robota. Politycy swoją drogą. Ale zaczęła
      wyborcza. Jeśli chociaż jeden egzemplarz sprzedaje się w powiecie augustowskim,
      to jestem zdumiony.
      • Gość: uomrzan Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 00:28
        Powinien zadomowić się nowy zwyczaj:
        1. Każdy mijając samochód z rejestracją z Augustowa powinien trąbić (no może tylko na tych co mają wstążki pomarańczowe);
        2. Każdy przejeżdżając przez centrum Augustowa powinien trąbić.

        P.S. Taki stan rzeczy podgrzewa złe demony - a nienawiść jest dla maluczkich. Czemu winni mieszkańcy pięknego miasta Augustowa, że mam na nich trąbić ? Nie dajmy się zwariować... A "gazeta" jako jedyna okazała się solidna i ma zasady.
        • Gość: Łomza Re: Rządowa zabawa Rospudą IP: 213.184.31.* 06.08.07, 09:11
          Via Baltica: Eksperci sobie, a rząd sobie...
          Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wkrótce ujawni ostateczne wyniki
          analizy zleconej firmie Scott Wilson, a dotyczącej przebiegu trasy Via Baltica.
          Jak się dowiedział DZIENNIK, efekty prac ekspertów nie będą miały znaczenia dla
          rządu.
          W rozmowie z dziennikarką DZIENNIKA Izabelą Marczak generalny dyrektor Dróg
          Krajowych i Autostrad Zbigniew Kotlarek mówi, że droga ma iść przez Białystok,
          bo taki korytarz może dostać dofinansowanie z UE.


          Wygląda na to, że Rospudę uratować może jedynie Europejski Trybunał
          Sprawiedliwości – pisze DZIENNIK. Tylko on, nakładając na Polskę wielomilionowe
          kary finansowe, może zakazać budowy drogi w chronionym obszarze Natura 2000.
          Ministerstwo Transportu i GDDKiA podjęły już bowiem decyzję i nie ugną się,
          nawet jeśli naukowcy, którzy analizują warianty przebiegu Via Baltica, jasno
          powiedzą, że wchodzenie z maszynami do Doliny Rospudy nie ma sensu.

          Oto rozmowa dziennikarki DZIENNIKA z Generalnym Dyrektorem Dróg Krajowych i
          Autostrad

          IZABELA MARCZAK, DZIENNIK: Dlaczego GDDKiA upiera się przy poprowadzeniu Via
          Baltica przez Białystok?
          ZBIGNIEW KOTLAREK generalny dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad: Bo taki
          korytarz transportowy, przez Budzisko, Suwałki, Augustów, Białystok, Wyszków i
          Warszawę, został zapisany na spotkaniu ministrów transportu krajów UE na Krecie
          i tylko w takim wariancie możemy dostać dofinansowanie z Unii.

          Zapytana przez nas Dyrekcja Generalna ds. Energii i Transportu Komisji
          Europejskiej, czy przebieg trasy jest obligatoryjny, odpowiedziała, że nie.
          A odpowiedziano wam, od kiedy możemy ewentualnie dokonać jakichś zmian?
          Wszelkie korekty do wytyczonych korytarzy transportowych państwa UE mogą
          zgłaszać dopiero po 2010 r. Jeśli coś zmienimy teraz, UE nie da nam na to
          pieniędzy z funduszy spójności, a to oznacza, że budowę nowo wytyczonego
          korytarza musielibyśmy finansować sami, z pieniędzy budżetowych. Jak pani
          widzi, nie mamy alternatywy.

          To dziwne, bo nam w Komisji Europejskiej wyraźnie powiedziano, że jeśli jest
          cel wyższy, to można dyskutować o zmianach.
          Mówię pani, że wszystko jest możliwe, ale po 2010 r. Oczywiście, możemy wówczas
          wytyczyć nową trasę korytarza transportowego przez Polskę, ale trzeba się
          liczyć z tym, że przesunie to rozpoczęcie prac o kilkanaście lat.

          Zleciliście firmie Scott Wilson przygotowanie raportu, który miał wskazać
          najlepszy wariant Via Baltica. Dotychczasowe wyniki analiz mówią, że takim jest
          poprowadzenie jej przez Łomżę, a nie Białystok, i tym samym przez Dolinę
          Rospudy.
          Po pierwsze, raport, o którym pani mówi, nie jest jeszcze zakończony. Nie będę
          się tu wypowiadał o tendencyjności czy nierzetelności prac Scotta Wilsona, ale
          muszę powiedzieć, że firma ta zrobiła wiele błędów. Przede wszystkim nie
          uwzględniła w nich wariantu zerowego, czyli drogi obecnie obowiązującej.
          Dlatego odrzuciliśmy te badania.

          Wariant "0" Scott Wilson uwzględnił, tylko odrzucił jako niekorzystny.
          Podważanie wiarygodności cenionej na świecie firmy konsultingowej to chyba
          niewłaściwa forma obrony.
          Może cenionej na świecie, bo Scott Wilson ma oczywiście znaczenie globalne, ale
          pamiętajmy, że w Polsce raport przygotowywali polscy naukowcy.

          Zrobili analizę 40 wariantów dróg.
          A ja mogę sobie 80 wariantów zbadać i co? Wie pani, na czym ta ich analiza
          polega? Rysują sobie na mapie kreskę: kilometr w tę, kilometr w tamtą. Te ich
          warianty są robione tak, jakby pani sobie kreskę na powiece rysowała. Jednego
          dnia kreska jest dłuższa, drugiego krótsza. Scott Wilson skupił się właśnie na
          szukaniu kreski nad rzęsą.

          Po co więc właściwie zleciliście te badania?
          Bo zobowiązuje nas do tego konwencja berneńska (o ochronie gatunków dzikiej
          flory i fauny europejskiej oraz ich siedlisk - red.).

          Jakie jest znaczenie tych badań?
          Mogą stanowić o wyborze najlepszego wariantu trasy Via Baltica.

          No właśnie, a jeśli wyniki raportu Scotta Wilsona będą niekorzystne dla
          wariantu przez Rospudę, zmienicie przebieg trasy i wyniesiecie się z torfowisk?
          Nie wiem, jakie będą wyniki, i czy będą potrzebne poprawki. Za blisko 10 dni,
          kiedy wrócę z urlopu, przedstawimy je opinii publicznej.

          Nie będzie tajemnic?
          Jakich tajemnic? Nie jest prawdą to, co pani napisała, że ekolodzy nie
          wiedzieli o badaniach, bo sami w nich uczestniczyli. Nikt niczego nie zatajał.

          Członkowie Greenpeace’u dziwili się, że wyniki III etapu raportu nie były do
          wglądu.
          Po prostu nie mówiliśmy o raporcie, który nie był jeszcze skończony i zawierał
          błędy. W ogóle cały problem się zaczął, gdy jakieś trzy lata temu pojawił się
          Greenpeace. Czy widziała pani nad Rospudą inne organizacje?

          Wiele, choćby WWF.
          Eee... tam, WWF to był tam tylko na przyczepkę. Ekolodzy z Greenpeace’u mają
          swój interes w robieniu burzy wokół budowy dróg.

          Jaki interes?
          Wszyscy wiemy jaki.
          • Gość: Bielik Obrona Doliny Rospudy to ochrona zycia czlowieka IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.07, 14:06
            Chodzi o to,
            aby uszanowac i docenic dorobek wswzystkich ludzi w ostatnich dziesiecioleciach.
            Do tego dorobku nalezy takze ochrona przyrody
            - przyroda ozywiona, ktora jest podstawa egzystencji czlowieka.
            • Gość: Łomza Re: Obrona Doliny Rospudy to ochrona zycia czlowi IP: 213.184.31.* 06.08.07, 15:15
              Już na tym forum sporo pisano o manipulacjach związanych z przesunięciem
              Viabaltiki do wersji bialostockiej:
              1) zmianie nacisku z 15 ton na oś do 10 ton na modernizowanej drodze z Łomży na
              Augustów przez Grajewo, cóż to za modernizacja pogarszająca parametry drogi,
              2) pomiarze natężenia ruchu po postawieniu zakazu wjazdu pojazdów o wadze
              powyżej xxxxx ton, chyba by wykazać, że na drodze przez Bstok jest większy ruch,
              3) wykonanie zjazdu z obwodnicy Ostrowi Maz jak na drogę gminną,
              4) forsowaniu trasy dłuższej o ok. 40 km, a więc i droższej przez tereny
              chronione, bagienne (droższe wykonastwo), droższy koszt eksploatacji samochodów
              i drogi,
              5) bezsensowne referendum z źle postawionymi pytaniami, wyrzucenie wielu
              pieniędzy w biednym województwie potrzebnych na inne cele,
              6) tworzenie konfliktu społecznego z wykorzystaniem społeczeństwa Augustowa.
              Potrzebna jest im obwodnica ale bez znaczenia czy w wersji bliżej drogi z
              Białegostoku czy z Łomży,
              7) nagłaśnianie tylko informacji o ilości ofiar i wypadkach komunikacyjnych w
              Augustowie bez podawania informacji o kilkakrotnie większej wypadkowości w
              innych miastach na trasie z Łomży i w Łomży,
              8) niszczenie unikalnej przyrody,
              9) narażenie Polski na ogrommne kary i wstrzymanie dotacji na drogi,
              10) ukrywanie ekspertyz wariantów drogi wykonanej przez renomowaną firmę i
              nieliczenie się z nimi.
              dilmun1, to tak jakbyś próbował wmawiać, że czarne jest białe
              • Gość: białostoczanin Via Baltica wyłącznie przez Łomżę IP: *.koba.pl 06.08.07, 16:56
                1. Nigdy nie było dopuszczonego nacisku na oś 15 kN i nigdzie do tej pory w
                Polsce nie ma
                2. Zakaz ustawił Prezydent Łomży przypomnij sobie, zresztą nie do końca zgodnie
                z prawem,
                3. Bo Łomża będzie musiała się odzwyczaić od jeżdżenia do W-wy przez Ostrów, po
                kiego grzyba dublować drogi ekspresowe, skoro droga Warszawa - Białystok ma być
                ekspresowa. O ile mi wiadomo ma być połączenie Zambrów - Łomża na wysokich
                parametrach, więc nie płacz. Droga do Ostrowi już teraz jest drogą wojewódzką a
                nie drogą krajową, więc to nie jest priorytetowe połączenie dla województwa
                (gdy to przegłosowywał sejmik marszałkiem był łomżyniak),
                4. O jakiej trasie piszesz, skąd te kilometry. Najkrutsze połączenie (Via
                Baltica) biegnie przez Jerzewo, Tykocin, Knyszyn, Korycin popatrz na mapę.
                5. Bezsensowna frekfencja na referendum to fakt,
                6. Z tymi pretensjami to do Strzalińskiego (łomżyniak) i ekologów to oni
                rozdmuchali całą sprawę mając zresztą w głębokim poważaniu zarówno życie i
                zdrowie ludzkie jak i obszary Natura 2000 w pobliu Łomży, Wyszkowa i innych
                miast, tylko Augustów został dopieszczony. Rezerwaty przyrody w ogóle nie są
                przez ekologów dostrzegane, ciekawe dlaczego
                7. Łomżyniak sami jesteście sobie winni, trzeba się nauczyć jeździć a jak nie
                to przykro, nazywa się to selekcją naturalną i nikt tu nie jest winny
                8. Próba przeforsowania dłuższego połączenia w zupełnie nowym terenie, bez
                mozliwości wykorzystania istniejącej trasy - zgadza się bezsensowne
                zabetonowanie kilometrów nowych dróg, gdy można tak po prostu wykorzystać
                istniejącą w jak największej ilości tylko wtedy niestety wyjdzie na to, że
                najlepiej jest robić tak jak w tej chwili
                9. Z tego co pocytałem przepisy unijne (polecam zerknięcie do źródła a nie
                opieranie się na kłamstwach gazeciny wybiórczej) to prawo łamią zgadnij kto -
                ekolodzy. Wiem że oni też to wiedzą ale z całkowitym cynizmem, hipokryzją i
                premedytacją w sposób godny metod Goebelsa naginają fakty do swoich potrzeb
                10. Jeżeli renomowaną firmą ma być Scott Wilson Ltd sp z o.o. to chyba
                przesada. Jak już zostało zauważone renomowana to może jest to firma
                konsultingowa co do opracowań drogowych to nigdy nie słyszałem by się takimi
                parała więc raczej doświadczenia a tym bardziej renomy brak. Co do wariantów,
                jeżeli w 80 wariacjach ćwiczony jest wyłącznie przebieg przez Łomżę to można to
                nazwać wyłącznie partactwem, no chyba że jest to jedyny słuszny wariant. Z
                konieczności uwzględnienia ruchu na kierunku PN-PD, ruchu z i do Białegostoku
                oraz na Białoruś niestety obawiam się, że wybór wariantu przez Łomże jest
                obarczony poważnym błedem niedoszacowania. Ale żeby było wszystko jasne Via
                Baltica wyłącznie przez Łomżę zabierajcie wszystkie TIRY w tranzycie,
                zabierajcie cały smród i hałas w Białymstoku do niczego nie jest potrzebny mam
                tylko jedną prośbę Łomżyniacy nie zachowójcie się jak zakompleksione psy
                ogrodnika i pozwólcie zrobić drogę do Białegostoku (od strony Warszawy i
                Augustowa) może też kiedyś sami skorzystacie. Wystarczy tak samo wykonana droga
                jak ta wasza droga krajowa nr 61
                • m.jas Re: Via Baltica wyłącznie przez Łomżę 06.08.07, 18:32
                  Gość portalu: białostoczanin napisał(a):

                  > 1. Nigdy nie było dopuszczonego nacisku na oś 15 kN i nigdzie do tej pory w >
                  Polsce nie ma

                  15 KN to oczywiście pomyłka. Droga 61 została zmodernizowana na 100 kN zamiast
                  na 115 kN. Ta drobna różnica nie pozwala na przejazd najcięższych samochodów.
                  Podobno jedyny taki przypadek modernizacji drogi krajowej.

                  > 2. Zakaz ustawił Prezydent Łomży przypomnij sobie, zresztą nie do końca
                  zgodnie z prawem,

                  Prawda, ale dotyczyło to tylko mostu przez Narew i miało miejsce później niż
                  trzyletni zakaz ruchu pojazdów o masie powyżej 8 ton między Łomżą a Augustowem,
                  ustanowiony przez GDDKiA i zniesiony rok temu:
                  tinyurl.com/ytahdw

                  > 3. Bo Łomża będzie musiała się odzwyczaić od jeżdżenia do W-wy przez Ostrów,

                  Do takiego jeżdżenia przyzwyczajeni są także mieszkańcy Suwalszczyzny i
                  wschodnich Mazur (razem około 400 tys. ludzi - więcej niż Białystok) oraz
                  turyści tam sie udający. Jest to najkrótsza droga do Warszawy i dalej na
                  południe i południowy zachód.

                  > 4. O jakiej trasie piszesz, skąd te kilometry. Najkrutsze połączenie (Via >
                  Baltica) biegnie przez Jerzewo, Tykocin, Knyszyn, Korycin popatrz na mapę.

                  zob. wyżej (pkt. 3). Obecnie droga przez Tykocin - Knyszyn (w sensie tranzytu)
                  nie istnieje.

                  > 8. Próba przeforsowania dłuższego połączenia

                  j.w. - nie jest dłuższe lecz krótsze.

                  > w zupełnie nowym terenie,

                  I to byłoby na przyszłość najlepsze rozwiązanie - w ten sposób buduje się
                  przecież autostrady. Litwini na swojej części Via Baltiki zrobili wspólne
                  obejście Mariampola i Kalwarii (jakieś 30 km)nowym śladem już kilka lat temu za
                  pieniądze unijne. Sytuacja analogiczna do ewentualnej wspólnej obwodnicy Suwałk
                  i Augustowa.

                  > Wystarczy tak samo wykonana droga jak ta wasza droga krajowa nr 61

                  Święte słowa. Między Suwałkami/Augustowem a Białymstokiem tak droga wystarczy na
                  długie lata, jeśli tranzyt pójdzie krótszą drogą omijając Białystok i cenne
                  przyrodniczo tereny. Jednocześnie ta droga ("Via Baltica") stanowiłaby dogodne
                  połączenie z Warszawą dla mieszkańców dawnego woj. suwalskiego (oraz oczywiście
                  łomżyńskiego) oraz turystów.
                  • Gość: Łomża Re: Via Baltica wyłącznie przez Łomżę IP: *.lomza.mm.pl 06.08.07, 20:57
                    I co sledziu zatkało? Najbardziej mnie rozbawiłeś z tym że przez
                    Łomże jest dalej .Mam przed sobą mapę i powiem ci że chyba twoja
                    jest z okresu Wielkiego Księstwa Litewskiego .Weż se linijkę i
                    popatrz.Trzeba byc śledziem żeby pisać takie bzdury.Może nie wiesz
                    ale ta trasa miała łączyć nie Henia z Wasilkowa ze Zdziśkiem spod
                    Augustowa ale Europę z finlandią i inflantami
                    • Gość: Bstok Re: Via Baltica wyłącznie przez Łomżę IP: *.bsk.vectranet.pl 06.08.07, 21:07
                      no brawo! Łomża górą hihhi! Bstok
                • Gość: uomrzan Re: Via Baltica wyłącznie przez Łomżę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 21:10
                  Uzupełnienie:

                  Nie 100kN/oś lecz 110 zamiast 115. Czyli zmodernizowaną przed chwilą drogę (w przypadku wyboru VB przez Łomżę - a tak zapewnie się stanie) przeba będzie znowu modernizować.

                  Zakaz dotyczy tylko TiRów o masie większej niż dopuszcza nośność mostu. Wcześniej pomiary ruchu drogowego robione (trzy razy) były wyłącznie w okresach, w których ruch przez Łomżę był zamknięty. Potem wyniki tych "pomiarów" znalazły się w dokumentach dowodzących zasadności budowy VB przez Białystok. S&W dotarł do tych informacji i zakwestionował rzetelność (tych) pomiarów ruchu i prognoz natężenia ruchu.

                  Droga Ostrów - Łomża: Zmiana kategorii tej drogi z krajowej na wojewódzką nastąpiła przed budową obwodnicy Ostrowii. Zgodnie z prawem zjazdy z ekspresówek w kierunku dróg niekrajowych nie muszą spełniać wymogów dla ekspresówek - traktowane są jako zjazdy lokalne. Tak, że wybudowany zjazd w kierunku na Łomżę przypomina zjazd na pole (w przypadku budowy VB przez Łomżę trzeba go będzie przebudować). Droga na Zambrów jest fajna... potwierdzam. Będziemy się nią cieszyć. Tylko, że nie przedmiotem dyskusji (nie leży na trasie żadnej drogi w systemie TINA - nie będzie nawet wielopasmówką) A ten marszałek.......... !!!!!!!! Fajny był.

                  Która trasa jest krótsza ? Wystarczy mapa i kalkulator. I nie ważne, czy liczymy do Wawy, czy przez Ostrołękę na zachód - krócej wypada w każdym przypadku przez Łomżę.

                  Referendum to pieniądze wyrzucone w błoto. Zgodnie z prawem władze nie miały tytułu do wydania pieniędzy na referendum o tej treści. Referendum może być sfinansowane z pieniędzy publicznych tylko wtedy, gdy wynik referendum leży w kompetencjach rozpisującego referendum - czyli, jeżeli może mieć wpływ na podjęcie decyzji adminisytracyjnej. Natomiast wynik tego referendum na żadną decyzję wpływu mieć nie mógł. Kto wie - ludzie pamiętają - może za parę lat (po PiSie) ktoś to przypomni... Wszak ktoś zmarnotrawił publiczne pieniądze.

                  Co do umiejętności jazdy pojazdami to mamy podobną opinię o Was - wynika to raczej ze stereotypów (każdy siebie uważa za najlepszego kierowcę - najgorsi są ci obcy i nielubiani - ich winy się pamięta).

                  Ekolodzy łamią prawo zdecydowanie łagodniej jak onegdaj członkowie Samoobrony a obecnie nieliczni mieszkańcy Augustowa organizujący blokady. Bardziej łamią prawo stróże prawa i władze zezwalające na bezprawie uprawiane w trakcie blokad.

                  Firma S&W zatrudnia na stałe ok. 4000 pracowników. Jest jedną z większych na świecie. Realizuje tak poważne kontrakty, że raczej nie może sobie pozwolić na żadne zafałszowanie - gdyby zgodzili się nagiąć wyniki własnych analiz straciliby na reputacji a to przełożyłoby się na utratę pozycji solidnej firmy na rynku dużych zamówień - czyli strata dużej kasy...
                  Przeciwnie: Ew. konflikt tej firmy z rządem polskim (przy założeniu, że się nie ugną i przdstawią rzetelne analizy) może zrobić im darmową kampanię reklamową. Oczywiście, jeżeli udowodnią przed Trybunałem, że to oni mają rację (czyli muszą sporządzić analizę bez żadnej lipy - bez błędów).

                  Większość argumentów przedmówcy z Białego wynika z potrzeby potwierdzenia wyższości własnej - potrzeby wynikającej z typowego dla niektórych mieszkańców Białego kompleksu niższości. W związku z tym argumenty przeładowane są emocjami, często negatywnymi.

                  P.S. Twierdzenie, że jest się najmądrzejszym a np. miasto, w którym się żyje jest najlepsze na świecie jest przejawem myślenia emocjonalnego ale pozytywnego. Opisywanie sąsiada jako przykład zła wcielonego jest myśleniem też emocjonalnym ale już negatywnym.

                  Dlatego - chwalmy swoje !
                  • Gość: uomrzan Re: Via Baltica wyłącznie przez Łomżę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 22:24
                    Dodam:

                    "Commission environmental spokeswoman Barbara Helfferich said Brussels was w a i t i n g for Warsaw to put in writing its pledge to freeze construction in the Rospuda Valley. /.../ If the case goes ahead, there is no deadline for a ruling , said European Court spokesman Chris Fretwell."
                    "European Court officials have said there is no deadline for a decision."

                    Oznacza to, że UE będzie czekać na ruchy/błędy Polski. Widocznie się wk...yli i chcą dowalić - będą czekać i obserwować jak powstają drogi do granicy obszaru Natura 2000 (wydatek sporych pieniędzy). I pewnie liczą na to, że naszym w końcu nerwy puszczą, że jednak wejdą. A jak wejdą to jest ciekawiej - no i kary większe.

                    Zaczął się poker - tylko kto ma asy a kto blefuje ?
                    • Gość: Bielik Obrona Doliny Rospudy to ochrona zycia czlowieka IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.07, 14:50
                      Proponuje utworzenie Rospudanskiego Parku Narodowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka