primum_non
29.02.08, 05:09
Pewnego razu w kinie słyszałem zdanie "łaska to na h...".Przy każdej okazji
będę to przypominał,że jestem za całkowitą zmianą przepisów w sprawach
pedofilów,bo pedofilii jako takiej nie ma.Podobnie nie ma
homosesualistów,wbrew temu co twierdzi obecny papież,są tylko stosunki
homoseksualne lub heteroseksualne.Religijnie nie ma między nimi różnicy dla
mnie,to równe a może nawet mniejsze naruszenie celibatu.A wiadomo,jaka jest
młodość papieża i jego preferencje państwowe i systemu politycznego.Oczywiście
jestem za całkowitym zniesieniem karania i nadzoru pedofilów,wszędzie gdzie
tylko to możliwe.Na początek uwaga,jest ogromna różnica pomiedzy mężczyzną
żonatym powyżej czterdziestki,którego dziewczynka nazywa głupkiem(dokładnie
rzetelnie,co przerażające,co ona przeżyła)a dwudziestolatkiem związanym z
domem delikatnym i czułym,nie natawionym tylko na wykorzystanie i wyłączie
seks.Samo molestowanie jako wymysł amerykański ma umacniać ich
hegemonię,"faszyzującego" kraju(poprzez szykanowanie religii katolickiej i
głównie innych krajów,przede wszystkim Polski),ale w tym punkcie
faworyzującego nieudaczników,kaleki życiowe i niedorozwoje(oczywiście,to tylko
jedna strona zagadnienia).Molestowania nie ma,są tylko stosunki i akty
dokładnie seksualne.Normalne współżycie dotyk i uczucia nie mają w sobie nic
złego i ich szykanowanie jest sprzeczne z naturą,religią interesem rasy białej
i cywilizacji zachodniej i wogóle z interesem ludzkości,i to nigdy nie będzie
do przezwyciężenia.