hiromata
30.01.09, 09:33
No to ten szefunio PZD w Warszawie dostał odpowiednia kasę i się
łaskawie zgodził. Można przeczytać w ostatnim WPROST jak ubecy z PZD
rzadzą i jaka dostają kase od działkowców rocznie 60 milionów
złotych. 60 milionów złotych na tą garstke działaczy komunistycznych
z PZD i nawt NIK nie może ich skontrolować. A jak miasto chce zrobić
drogę na swoim gruncie, to musi zapłacic temu głównemu bonzowi z
Rady Krajowej PZD w Warszawie grube miliony. Ten bonzo zatrudnił
cała rodzine i jeszcze konkubemntów córki.
WARTO PRZECZYTAĆ TEN ARTYKUŁ W LUTOWYM WPROST POD TYTUŁEM "PAN NA
WŁOŚCIACH"
Tak to starzy komuniści i ubecy najpierw doją działkowców a później
jeszce właścicela gruntu czyli miasto. Tak to sie urządzili starzy
komuniści z PZD, najwieksi pasożyci.