Dodaj do ulubionych

Rozwój bliźniaków

IP: *.* 28.08.02, 14:10
Witamy wszystkich!Jestem tu po raz pierwszy, ale już dawno "zbierałam się", aby do Was dołączyć. Mam trzech wspaniałych chłopców: pierwszy to już dorosły, jedenastoletni facet. Tych dwóch " do pary" to Maksik i Olinek. Wiek - 17 miesięcy.Proszę, napiszcie w jak różnym tempie rozwijały się i rozwijają wasze bliźniaki? Chyba panikuję ( przynajmniej tak twierdzą wszyscy dookoła nie wyłączając lekarzy także , ale martwi mnie, że Maksym chodzi już od pół roku, a Olo wcale sam nie zamierza. Za rączkę - owszem, raczkowanie - owszem, po mebelkach - owszem. Samodzielnie nie chce i już. Dodam, że chłopcy urodzili się w 39 tyg. ciąży (cc), ważyli 3350 i 3240 i dostali po 10 Apgar. Dalej też ich rozwój przebiegał całkiem książkowo ( no, może zawsze Olo wszystko troszkę później, ale nie za wiele później). Może to ważna informacja - neurolog ( u którego oczywiście byłam) określił Olinka jako "nadwrażliwego"Pozdrawiam i czekam niecierpliwie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda_D Re: Rozwój bliźniaków IP: *.* 28.08.02, 20:16
      Hej,Moje panny od samego początku bardzo się różniły - choćby wagą: Ewelinka 2400, Zosia 1600. W 6. m-cu Zosia przeszła operację wady serca, więc zamiast uczyć się nowych umiejętności leżała w szpitalu. Przez długi czas była bardzo do tyłu za Ewelinką, Ewelinka już się szykowała do chodzenia kiedy Zosia z trudem zaczynała raczkować. Ewelinka zaczęła chodzić w wieku 12 m-cy (na kilka dni przed pierwszymi urodzinami) Zosia miała 15 m-cy. Zupełnie inaczej też podchodziły do tego zadania: Ewelina jak tylko mogła się utrzymać na nóżkach ruszyła do przodu, ufnie licząc że ją złapiemy. Zosia za nic nie stawiała kroku jeśli nie czuła, że ktoś ją trzyma, nawet jeśli widziała przed sobą wyciągnięte ręce w odległości 5 cm. Najpierw nauczyła się dobrze stać a dopiero potem ruszyła naprzód. Szczerze mówiąc patrząc na nie dziś, nikt by nie zgadł tych problemów - obie biegają jak szalone, gonią się dookoła, wspinają się gdzie popadnie, itp.Za to teraz mam problemy z ich bardzo powolnym rozwojem mowy - ledwo co mówią a mają już 20 m-cy. teraz sobie myślę, że za bardzo koncentrowałam się na ich rozwoju fizycznym a zaniedbywałam rozwój psychiczny. Ot matka neurotyczna! Kiedy w końcu będą paplać jak najęte, będę sobie wyrzucać coś nowego. Oby!Magda
    • Gość: Monika25 Re: Rozwój bliźniaków IP: *.* 28.08.02, 21:25
      Krzyś i Kubuś różnili się od początku.Urodzili się w 34tyg,Krzyś z wagą 1860g a Kuba 2800g. Nawet teraz w wieku 1,7msc różnica wagi wynosi ponad 1,5kg. Przez cały ten czas mały Krzyś był w tyle za dużym Kubusiem. Robił wszystko to co większy brat,ale miesiąc lub dwa póżniej.Byliśmy pod stałą opieką rehabilitanta i neurologa, którzy w ich tempie rozwoju nie widzieli nic niepokojącego. Krzyś sprawnie zaczął chodzić dopiero miesiąć temu, a Kuba ponad miesiąc wcześniej.Pozdrawiam Monika z bliźniakami
    • Gość: Agnieszka_J. Re: Rozwój bliźniaków IP: *.* 29.08.02, 20:53
      Hej Magda! Moje dziewczyny też różnie się rozwijają i też ciągle zachodzę w głowę, czy wszystko jest ok, choć staram się do ich rozwoju podchodzić na luzie. Urodziły się w 36 tyg, z wagą 2350 i 3050. Teraz mają roczek, ważą 8 kg i 10 kg. Tak więc różnica w wadze jest a w jedzeniu prawie nie ma - powiedziałabym nawet, że drobniejsza Weronika je więcej od pulchnej Julki. Weronika pierwsza zaczęła raczkować, Julka za jakieś dwa tygodnie. Chodzić zaczęły kilka dni temu - przy czym Weronika nie uznaje inego sposobu chodzenia jak tylko na dwóch nóżkach, Julka chodzi tylko wtedy, gdy ją ktoś podziwia i bije brawo. Zawsze wydawało mi się, że Weronika jest sprawniejsza fizycznie a Julka "łapie" wszystko, czego ją uczymy, a teraz myślę, że to sprawa charakteru - Julka jest powolna i leniwa, pokazuje wszystko, co jej się każe, zwłaszcza jeśli jest za to podziwiana, jest ufna i kontaktowa.Weronika jest bardziej samodzielna, żyje jakby dla siebie - nic nie słucha, a wręcz robi na przekór, śmiejąc się przy tym, radzi sobie z przeszkodami - potrafi wdrapać się na łóżko, choć ledwo chodzi, wozi leniwą Julkę w wózeczku na klocki, chuśta ją na huśtawce.Rozwijają się zupełnie inaczej, choć traktujemy ich tak samo, ale to właśnie ta odmienność charakterków. Nie ma się co stresować rozwojem,jeśli do tej pory wszystko było z Twoimi chłopcami ok - może się okazać, że Oli, który później zacznie chodzić, będzie sprawniejszy od brata. A w ogóle to szczęśliwe to były chwile, gdy moje dzidzie nie chodziły...Pozdrawiam, AgnieszkaJ. z Julką i Weroniką

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka