Dodaj do ulubionych

zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym

03.04.03, 14:39
Wiem, iz profilaktycznie w ciazy mnogiej sa stosowane rozne leki i hormony
majace zapobiec przedwczesnemu rozwiazaniu(a moze nie zawsze?), ale czy w
kazdej takiej ciazy jest konieczne zalozenie jakiegos krazka czy podszycie?
Jestem w ok 24t.c. i w czasie poprzedniej wizyty lekarka sugerowala wlasnie
zalozenie krazka, mimo iz stan szyjki byl prawidlowy.. . Jak bylo w Waszym
przypadku.. i inne za i przeciwsmile
Serdecznie pozdrawiam
Iza
Obserwuj wątek
    • asia.t Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 03.04.03, 15:54
      Ja nie mialam zadnych krazkow ani szycia. DOtrwalam do 34
      tygodnai, szyjka byla w normie. Nagle odeszly wody, przed
      czym szycie by mnie i tak nie uchronilo...

      pozdrawiam
    • mamatrojaczkow Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 03.04.03, 16:14
      Z tego co się orientuję to zakładanie szwów czy krążka na szyjkę wykonuje się
      do ok. 20tc ale oczywiście mogę nie mieć racji. Ja akurat zażywałam różne
      środki podtrzymujące ale przed porodem spotkałam kilka dziewczyn w ciążach
      mnogich, które były na witaminkach i tyle. A w sprawie szwu może skontaktuj się
      z innym lekarzem, tak dla pewności! Pozdrawiam cieplutko! Agnieszka
    • martap1 Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 03.04.03, 19:18
      hej,
      Mnie w 26 tyg założono pessar, poniewaz szyjka skróciła sie do 2,5 cm. Badanie
      ginekologiczne nie wykazalo tego, dopiero usg szyjki. Podobno działo sie tak
      dlatego, ze dzieci od początku ciązy do jakiegoś 24 tyg były ułożone głowkowo i
      naciskały na szyjkę. Teraz zaczęłam 31 tydzien i (odpukac) na razie nic złego
      sie nie dzieje. Mam nadzieje, ze uda mi sie wytrwac do 35 tygodnia smile
      Pozdrawiam. Marta
      • monik111 Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 03.04.03, 20:14
        a moje bez niczego (nie licząc nospy) , i nie chciały wyjść, dopiero w 40 tyg
        zmusili je do opuszczenia mamy brzucha. (wywołali poród naturalny)
        zycze powodzenia , trzymaj sie długo i ciepło.
      • aga_i_kropki Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 04.04.03, 17:40
        Marta,
        Widze, ze jestesmy w podobnej sytuacji wink (teraz jestem pod koniec 30 tyg,
        szew mialam w 28)
        Zyczmy sobie wzajemnie, zebysmy jak dorrit i madga11 dotrwaly do
        40 tygodnia smile. Czy to Twoja pierwsza ciaza?

        Pozdrawiamy, Aga i Kropki (15.06.2003)
        • aga_i_kropki Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 04.04.03, 17:42
          monik111 mialo byc a nie magda11
          Przepraszam monike mame martynki i magdusi oraz ich starszego braciszka -
          michałka
    • domi23 Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 03.04.03, 22:53
      ja byłam przeznaczona do szycia, ale że szyjka była bez zarzutu, w końcu
      obeszło się bez. brałam fenoterol w końskiej dawce, bo od 31t.c. na ktg
      zapisywały się skurcze, jakich pozazdrościć mi mogły mamy po terminie, chociaż
      był to tylko trening mięśni bez akcji porodowej. od 32 tygodnia dostawałam
      doping hormonalny na rozwinięcie dzidziusiowych płucek i tak dotrwaliśmy do 34
      tygodnia.
      a rodzić zaczęłam dokładnie wtedy, kiedy mój mąż oddawał na studiach bardzo
      ważny projekt. no i oczywiście nikt mu nie chciał uwierzyć, że właśnie rodzą mu
      się bliźniaki. ( uśmiech do asi.t smile)
      pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
      dominika
      • dorrit Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 04.04.03, 11:02
        Ja mialam szyjke do samego konca w normie, bralam tylko witaminy,
        profilaktycznie poszlam na zwolnienie w polowie 7. miesiaca, bo praca biurowa
        (musialam tam chodzic po schodach) wraz z dojazdami zajmowala mi 12 godzin
        dziennie. I tak dotrwalam do 40 tygodnia...
    • aga_i_kropki Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 04.04.03, 17:34
      U mnie sytuacja byla nastepujaca: badanie usg w 20 tyg. ciazy - szyjka
      prawidlowa, 3 tyg. pozniej badanie u lekarza - szyjka prawidlowa, tydz. 28
      badanie u lekarza - szyjka jeszcze bez zmian, ale profilaktycznie skierowanie
      do szpitala na zalozenie szwu okeznego. Faktem jest, ze i moja lekarka i lekarz
      robiacy usg uprzedzali, ze w przypadku ciazy mnogiej nie jest to sytuacja
      sporadyczna, ze czesc lekarzy dla zabezpieczenia przed zbyt wczesnym rozwarciem
      zaklada szew. Faktem tez jest (jak napisala AsiaT), ze szew nie zabezpiecza
      przed innymi rzeczami, jak np. wczesniejsze odejscie wod. Od tego sa chyba leki
      (ja biore zastrzyki z kaprogestu). A, podobno szew mozna zakladac max do 28tyg.
      Teraz jestem w 30 tyg. ciazy, duzo sobie leze, nic nie nosze, nie schylam sie
      (cale swieta na glowie meza big_grin). Na pocieszenie napisze Ci, ze zalozenie szwu
      twra 15-20 min i jest wykonywane w znieczuleniu ogolnym - spisz, nic nie
      czujesz, nic nie boli.
      Ale jesli masz jakiekolwiek watpliwosci to (jak napisala Agnieszka
      mamatrojaczkow) idz do innego lekarza - co dwie glowy...

      Pozdrawiamy, Aga i Kropki (15.06.2003)
      • martap1 Do Agi i Kropek ;-) 04.04.03, 17:45
        Hej,
        To jest moja pierwsza ciąża, faktycznie sytuacje mamy podobna wink Ja o 40 tyg
        to nawet nie marze, chcialabym 35 tydz skonczyc. Teraz sie martwie bo po
        pessarze mam wydzielinę wodnistą.....i jak ja się zorientuję jeśli mi się
        zaczną sączyć wody? Pozdrawiam. Marta i chłopaki
        • aga_i_kropki Re: Do Marty 04.04.03, 18:04
          chcialam napisac na priva ale nie umiem sad od razu przepraszam innych
          uczestnikow za zmiane tematu.
          AsiuT moze jako moderator podpowiesz jak odpowiadac na priva?

          tez sie martwie ta wodnista wydzielina, ale podobno jest wyrazna roznica miedzy
          wydzielina a odejsciem wod.
          to moja pierwsza ciaza i martwie sie wszystkim - wczoraj chlopcy zrobili mi
          numer i nie ruszali sie caly dzien. wieczorem w panice pojechalam do szpitala,
          tam po podlaczeniu ktg od razu sie uspokoilam, bo obaj byli wyraznie slyszalni
          i zaczeli "gre w noge" (moje wnetrznosci!!!). polozna wytlumaczyla, ze dzieci
          nie lubia pasow od ktg i zawsze (jak wszystko jest ok) podczas zapisu szaleja.
          Ale co mnie nastraszyli, to moje smile

          A co 40 tyg - podobno najwazniejsza jest wiara smile My mamy termin na 15
          czerwca, ale jestem przekonana, ze do konca maja wytrwamy (wazne aby 37 tydz
          przeczekac, bo plucka musza dojrzec). Zobaczymy, jak moja wiara wplynie na
          caloksztalt sytuacji big_grin
          • martap1 Re: Do Agi 04.04.03, 21:37
            To dziwne...wysłałam Ci jakis czs temu posta, a teraz patrze ze go nie ma sad
            No nic...napisze jeszcze raz smile Ja też się cały czas czegoś boję i tak jest
            właściwie od początku ciąży. Mam termin wg OM na 12/06, a wg ostatniego usg na
            28/05 (chłopcy rosną na potęgę i w środę ważyli 1,700 kg i 1,610 kg). Właściwie
            do 20 tyg. moja ciąża była książkowa, a potem zaczęły się kłopoty z ciśnieniem,
            skracającą szyjką i skurczami sad Bardzo martwi mnie ta wodnista wydzielina.
            Bylam juz nawet na izbie przyjęć, zeby mi sprawdzili czy to nie wody.
            Zastanawiam sie jak moge to sama sprawdzic, bo przeciez nie bede tam codziennie
            jezdzila sad Wykombinowalam sobie, ze papierek lakmusowy powinien sie zabarwic
            na niebiesko (wody są zasadowe), ale na jaki kolor powinien się zabarwić,
            jeżeli to sączenie wód połączy się z wydzieliną (kwaśną)...zgłupiałam. A
            nawiązując do 40 tyg smile))) mój lekarz powiedział, ze w 36 tyg uważa się ciążę
            za donoszoną i jeżeli u niego w szpitalu (karowa w wawie) w tym terminie
            zaczyna się poród to go nie wstrzymują. Nie pozostaje nam nic innego, jak
            turlać się spokojnie i oby przynajmniej do 35 tyg smile)) Pozdrawiam. Marta i
            chłopaki
            • hizabela Re: Do Agi 05.04.03, 09:40
              Widze, ze ciaze mnogie sa bardzo podobne- mnie tez niepokoja wodniste uplawy,
              ale dopiero od czasu jak przeczytalam w necie ze po 23t.c. trzeba uwazac
              na "saczace sie wody płodowe"... I zglupialam!!! Na najblizszej wizycie pytalam
              lekarza czy wody moga sie "saczyc"- uslyszalam tylko, ze jak obudze sie na
              mokrym przescieradle- to to beda wodysad no i historie o wplywie hormonow na
              ilosci wydzielin
              Nie wiem moze znalazlyscie cos na ten temat- czy wody moga sie "saczyc"?
              Dolaczam sie do zyczen dotrwania do 40t.c.
              Iza
              • martap1 Re: Do Agi 05.04.03, 12:05
                Wody jak najbardziej mogą sie sączyć. Dzieje się tak wtedy jezeli np worek
                owodniowy nie pęknie całkowicie, tylko leciutko, np gdzies na górze.
                Pozdrawiam. Marta i chłopaki
            • dorek3 Re: Do Marty 05.04.03, 12:06
              Marta,
              Widzę , że jesteś z W-wy i chodzisz do lekarza na Karową. Możesz mi kogoś
              polecić? Kończę 15 tydzień bliźniaczej ciąży i mam cudownego lekarza, ale
              pracującego na Żelaznej. Wykombinowałam sobie, że jeśli coś miałoby się zacząć
              przed 36 tygodniem to właśnie na Karowej. Ale chciałabym pochodzić tam do
              jakiegoś lekarza. Zależy mia na wizytach w przychodni.
              • martap1 Re: Do Doroty 05.04.03, 12:43
                Hej,
                Ja do 20 tyg chodzilam do innego lekarza, ale powiedzial mi zebym znalazla
                sobie kogos z Karowej, bo gdyby cos sie zaczeło dziac (odpukac) to trzeba mnie
                bedzie polozyc do szpitala i bede miala juz znajomosci. Na Karowej jest jeden
                lekarz od patologii ciązy, nazywa sie Piekarski, byłam u niego raz ale mi nie
                przypasowal. Ten mój pierwszy lekarz powiedzial ze najlepiej zapisac sie do
                Czajowskiego (jest tam ordynatorem) i tak tez zrobilam. Jezeli zalezy Ci na
                wizytach w szpitalu to nie masz na co liczyc, ja zapisywalam sie pod koniec
                grudnia a wizyte wyznaczyli mi na koniec marca. Czajkowski przyjmuje tez
                prywatnie i ja tak do niego chodze. Jezstem bardzo zadowolona, jest miły,
                sympatyczny i jest doskonałym lekarzem. Poza tym zdazyło mi sie wyladowac juz
                na izbie przyjec i wszytskie pielegniarki jak zobaczyly w karcie kto mnie
                prowadzi traktowały mnie jak królową smile))) Jezeli bedziesz zainteresowana tel
                do prywatnego gabinetu chetnie podam. Pozdrawiam.Marta i chłopaki
                • dorek3 Re: Do Marty 06.04.03, 17:55
                  Podaj proszę te namiary i powiedz ile kosztuje wizyta. Jest USG, płatne
                  dodatkowo? A co z innymi badaniami, też płatne?
                  Zdaje się, że będę musiała zacząć solidnie odkładać na te wszystkie wizyty.
                  • martap1 Re: Do Marty 07.04.03, 08:25
                    Czajkowski, ul. Langiewicza 29, tel 825-66-53, przyjmuje w poniedziałki i
                    czwartki 16.00-19.00 i w tych godzinach są zapisy. On nie ma w gabinecie usg,
                    trzeba chodzic gdzie indziej, laboratorium tez tam nie ma, wiec badania równiez
                    robi sie gdzie indziej. Najlepiej zapisz sie oprocz niego do jakiegos
                    panstwowego ginekologa, wtedy jest spora szansa, ze badania ktore zleci Ci
                    Czajkowski pokryją sie z badaniami od drugiego lekarza i bedziesz mogla je
                    zrobic panstwowo. Pozdrawiam. Marta i chłopaki
        • madzia222 Re: Do Agi i Kropek ;-) 05.04.03, 13:24
          Jak ci odejdą wody to z całą pewnością się zorientujesz.
          Także miałam założony pessar, tyle że w 21 tygodniu. Upławy były więc dla mnie
          normą, cały czas musiałam używać wkładek higienicznych.
          Pozdrawiam
          • martap1 Re: Do Agi i Kropek ;-) 05.04.03, 14:07
            Hej Madzia,
            Jak odejdą wody to z pewnością każda z nas się zorientuje wink) Ale nam nie
            chodzi o odejście tylko o sączenie się wód. Żeby nie zmieniac tematów będziemy
            już pamietać. Pozdrawiam. Marta i chłopaki
    • madzia222 Re: zabezpieczenia przed porodem przedwczesnym 05.04.03, 13:27
      Dziewczyny, mam do was dużą prośbę - nie zmieniajcie tematu wątku. Jeśli
      chcecie napisać konkretnie do kogoś, to dodajcie jego imię po głównym temacie,
      albo w samym tekście. Inaczej robi się olbrzymi bałagan.
      Pozdrawiam i dziękuję za wysłuchanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka