Dodaj do ulubionych

Sentyment dla ikarusa i zachwyt nad mercesedem

13.09.09, 23:44
wszysko fajnie... nie rozumiem tylko dlaczego nasze mpk uparlo sie
kupowac zagraniczne mercedesy zamiast polskich solarisow... szkoda,
ze jesli juz produkuje sie w Polsce cos porzadnego, to trzeba to
eksportowac, bo my wolimy ZAGRANICZNE... tylko czy aby napewno
lepsze?
Obserwuj wątek
    • Gość: TW Tołdi Re: Sentyment dla ikarusa i zachwyt nad mercesede IP: 213.199.241.* 14.09.09, 08:41
      Solarisy robione na Zachód a te robione na zamówienie w Polsce różnią się
      jakością niestety... Na niekorzyść zamówień krajowych.
    • qqbek Re: Sentyment dla ikarusa i zachwyt nad mercesede 14.09.09, 11:46
      krzywa_k napisała:

      > wszysko fajnie... nie rozumiem tylko dlaczego nasze mpk uparlo sie
      > kupowac zagraniczne mercedesy zamiast polskich solarisow... szkoda,
      > ze jesli juz produkuje sie w Polsce cos porzadnego, to trzeba to
      > eksportowac, bo my wolimy ZAGRANICZNE... tylko czy aby napewno
      > lepsze?

      Bo Solarisy się psują częściej niż MB?

      Inna kwestia, jak można było robić jubel Ikarusowi?
      Przecież to tragedia naszych miast.
      Autobus nie nadający się do niczego. Mało pojemny, wielki, mułowaty, poza Polską
      spotykany jeszcze na Białorusi i w ojczyźnie wolności (nadzorowanej), szczęścia
      (obligatoryjnego) i prosperity (ściśle koncesjonowanej) Kubie.

      Ja po Ikarusach płakać nie zamierzam.

      Jechaliście kiedyś Ikarusem, w którym wybuchła poduszka zawieszenia? Ja tak,
      mało zębów nie straciłem.
      • tajnos.agentos Re: Sentyment dla ikarusa i zachwyt nad mercesede 14.09.09, 12:09
        qqbek napisał:

        > Inna kwestia, jak można było robić jubel Ikarusowi?

        czemu by nie???

        > Przecież to tragedia naszych miast.

        Zauważyłeś może, że ta konstrukcja ma 40 lat? W swoim czasie była
        bardzo nowoczesna...

        > Autobus nie nadający się do niczego. Mało pojemny, wielki,
        mułowaty, poza Polsk
        > ą
        > spotykany jeszcze na Białorusi i w ojczyźnie wolności
        (nadzorowanej), szczęścia
        > (obligatoryjnego) i prosperity (ściśle koncesjonowanej) Kubie.

        Nie tylko. Widywało się je także w Afryce, Azji, a nawet w Ameryce
        Południowej, w kilku krajach Europy Zachodniej...

        > Jechaliście kiedyś Ikarusem, w którym wybuchła poduszka
        zawieszenia? Ja tak,
        > mało zębów nie straciłem.

        To się może zdarzyć i zdarza w każdym pojeździe, posiadającym ten
        często stosowany rodzaj zawieszenia. Problemem był stan techniczny
        miejskich autobusów - szczególnie w późnych latach '80 oraz '90.
        Dawniej, po wyjeżdżeniu określonej liczby godzin autobus był
        obowiązkowo kierowany do serwisu (zajmowały się tym min. LZNS),
        gdzie był praktycznie odbudowywany od podstaw - nazywano to "świętem
        autobusu". Tabor był również stale odnawiany. Potem, w ramach
        oszczędności już tylko "łatano dziury" i naprawiano doraźnie, nieraz
        częściami "z odzysku" lub regenerowanymi - byle tylko utrzymać w
        miarę sprawny tabor. Takie były skutki...:(
      • Gość: bosman qqbku... IP: *.centertel.pl 14.09.09, 14:18
        a na Węgrzech czasem nie jeździły? Wszak to węgierski autobus. A w ogóle to
        pamiętasz pierwsze Ikarusy w Lublinie, i te z lat `60, i te nowsze z `70?
        • tajnos.agentos Re: qqbku... 14.09.09, 14:38
          Jeździły nawet w USA i Kanadzie, a także w Grecji, Turcji, Egipcie,
          Chinach, Birmie, Wenezueli...:)

          www.infobus.pl/text.php?from=tag&id=7974
          pl.wikipedia.org/wiki/Ikarus
        • qqbek Re: qqbku... 14.09.09, 15:09
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > a na Węgrzech czasem nie jeździły? Wszak to węgierski autobus. A w ogóle to
          > pamiętasz pierwsze Ikarusy w Lublinie, i te z lat `60, i te nowsze z `70?

          Pamiętam te z lat 70-tych, z racji wieku zapewne, nie pamiętam wcześniejszych :)

          Co do amerykańskiej kariery Ikarusa (to do tajnosa), to słusznie zauważasz
          "jeździły" (czas przeszły, forma dokonana)(ja dodałbym "jeździły były" czas
          zaprzeszły)... 20 lat temu.

          Nie wiem czemu, ale z pojazdów MPK to sentyment mam do starych Jelczy
          ("Chelbki") i do trajtków ZIU... do Berlietów i Ikarusów jakoś nie przejawiam
          takowego. Może dlatego, że te pierwsze powoli wychodziły z użycia, gdy
          dorastałem (Jelcze dużo wcześniej, ZIU chyba do moich czasów licealnych
          pojeździły), te drugie zaś są zakałą lubelskich ulic po dziś dzień.

          A co do Ikarusów- czego by nie mówić o tej konstrukcji 40 lat temu, dziś jest
          delikatnie rzecz biorąc przestarzała.

          Do Jelczy mogę mieć sentyment, bo polskie. Do ZIU, bo to typowo lubelskie
          zjawisko w krajobrazie miast Polski (tylko Gdynia się do naszego grodu jeszcze
          umywa... choć pamiętam jeszcze jak w Warszawie trajtki jeździły).
          • Gość: bosman ja pamietam jeszcze takie Ikarusy IP: *.centertel.pl 14.09.09, 15:39
            images.google.pl/images?hl=pl&q=ikarus+620&lr=lang_pl&um=1&ie=UTF-8&ei=bEWuSoTuEoeqsAagis3lBw&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=1

            i tu trochę: www.ikarusbus.cz/historie/historie_ikarus_bus_2.html
            i jeszcze tu: pl.wikipedia.org/wiki/Ikarus - jak uważnie przeczytasz to
            dowiesz się że jeszcze produkują, unowocześniają.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka