Dodaj do ulubionych

Wszyscy możemy być Spoko

07.10.09, 10:24
a dla czego nie "Wszyscy jesteśmy Spoko"?
będziemy spoko dopiero kiedy wejdziemy w tryby "maszynki, która będzie wciągać"?
jesteśmy wartościowi znaczy wyłącznie jako trybiki...
jako indywidua jesteśmy nie do przyjęcia - stanowczo nie spoko - można by
powiedzieć że indywidualnie to jesteśmy do d.u.p.y
...
poszperałem sobie w słownikach gwar i znalazłem dość smutną definicję "spoko
gościa" na forum poświęconym homoseksualistom czyli gejom...
"spoko koles" - tepa cio.ta z lysa glowa wachajaca skarpetki
stosowny
link źródłowy

...
wszyscy możemy być łysi i wąchać skarpetki?
no zapewne...
(cio.ta jest w tej gwarze definiowana jako "chudy,modnie ubrany pedal po
solarium z wyskubanymi brwiami, zwykle prozny i egzaltowany, mowi z dziwnym
akcentem jak aktorzy grajacy pedalow w filmach")
hmm być może wszyscy możemy być chudzi, modnie ubrani, próżni i egzaltowani
oraz mówić z dziwnym akcentem jak aktorzy grąjacy homoseksualistów w filmach...
i być może to faktycznie zbliży Lublin do uzyskania tytułu Stolicy Kultury
2016 - był by to chyba największy happening gdybyśmy nagle wszyscy tacy się
stali...
pytanie czy "my" czyli każdy z nas indywidualnie chce być kimś takim?
...
hmm jak na razie to "Spoko" to jest społeczny komitet urzędników i etatowych
pracowników instytucji kultury...
jak się dowiadujemy jest namaszczenie od Włodzimierza Wysockiego, zastępcy
prezydenta Lublina...
no uwielbiam kiedy waadza ma tak szeroko "otwarte ramiona" - można się do
waadzy wtedy przytulić...
jest miło, jest ciepło, jest bezpiecznie... jest spoko.
...
wiem wiem pomyślicie sobie że oto kolejny raz wredny troll forumowy leniak
"pszypiepsza" znakomitościom lubelskiego świata kultury, działalności
społecznej i działalności kulturoznawczej - czyli odpowiednio Rafałowi "Kozie
Kozińskiemu", Piotrowi Chorosiowi i Marcinowi Skrzypkowi...
...
myślcie sobie co chcecie...
będę się cieszył jeżeli będziecie myśleć (to bardzo cenny proces życiowy -
choć niezupełnie spoko...)
pozdrawiam
troll Leniak
Obserwuj wątek
    • marcinskrzypek Spoko - co to? 07.10.09, 11:22
      Odzywam się ze względów formalnych, bo jak prasa o czymś pisze, to warto
      pokazać, że są za tym żywi ludzie, z którymi można pogadać i którym można
      przyłożyć. Leniak jest osobą, która spełnia się w tej drugiej roli. Milczenie
      innych osób w sumie nie dziwi, bo na forum GW ujawniają się głównie "gadacze" i
      rzadko kiedy przekazują oni jakaś wiedzę czy pomysły - głównie swoje opinie,
      frustracje, anonimową krytykę. No ale myślę, że wiele osób ma taki odruch, żeby
      rzucić okiem, co ludzie wypisują w komentarzach, więc dlatego pomyślałem że
      warto taki komentarz zamieścić. Do rzeczy.

      Myślę, że będzie OK, jeżeli wyobrazimy sobie Spoko jako żywą sieć kontaktów
      zmierzająca do:
      - wyłapywania osób, którym zależy
      - kontaktowania ich ze sobą w celu realizowania ich zamierzeń
      - samokształcenia się na temat miasta jako bytu historycznego, kłębka wyzwań i
      społeczności, która w nim coś robi i czegoś chce.

      Takie coś i tak działa. Zmiana po rozmowie z prez. Wysockim polega na tym, że i
      my, i "oni" i media - zaczęliśmy uznawać te działalność za strategiczną wartość
      Lublia. Już teraz każdy może się powołać, że "Wyborcza napisała", każdy może
      odezwać się do mnie czy do Kozy lub Piotra czy kogoś innego i powołując się na
      ideę Spoko, liczyć na jakąś pomoc - wysłuchanie, kontakt, skojarzenie z kimś,
      kto robi coś podobnego, informację, szansę na współpracę. Spoko to jest rodzaj
      "umowy społecznej", którą powoli zawieramy w Lublinie ze sobą.

      Chyba podstawowym warunkiem umowy SPOKO jest samoedukacja i edukacja innych oraz
      wypracowywanie zgody w stosunku do czego tylko się da (tak ogólnie rzecz biorąc,
      czyli raczej szukać punktów wspólnych niż rozprawaić o różnicach)
      • leniak Wymyślanie przyszłości miasta polega na ... 07.10.09, 13:16
        Wymyślanie przyszłości miasta polega na rozmawianiu ze sobą - tak to ujmuje
        ponoć Marcin Skrzypek...
        ...
        o ile nie chodzi o rozmowy z samym sobą (a zakładam że nie chodzi- choć czort
        wie co ma Marcin na myśli), to się nie zgodzę...
        wymyślanie polega na myśleniu a nie na rozmawianiu...
        owszem rozmowa bardzo myśleniu służy ale myślenie nie polega na rozmawianiu tak
        jak nie polega na pisaniu...
        oczywiście myśl się formułuje w rozmowie lub piśmie...
        ...
        rozmowa to jest rzecz fajna i inspirująca...
        szczególnie wtedy gdy rozmawiające osoby mówią w tym samym języku i są dla
        siebie na wzajem zrozumiałe...
        ...
        jak jest taka sytuacja że jedna osoba mówi powiedzmy że jakiś ekspert a druga
        (może i więcej niż jedna) jedynie słucha, a dodatkowo założeniem tej osoby która
        mówi jest odpowiednio ukształtować tą osobę która słucha to nie nazywamy tego
        rozmową lecz wykładem...
        ...
        powiedzmy że ktoś kto mówi chce upowszechniać hierarchię wartości, według
        których chciałby przekształcać otaczającą go przestrzeń lub które dostrzega w
        otoczeniu naturalnym, oraz rozwijać i porządkować wiedzę o niej poprzez
        spotkania, projekty i działalność medialną
        ...
        czy możemy przypuszczać że taki ktoś ma zamiar rozmawiać czy raczej że chce
        wygłosić wykład?
        ...
        "żywa sieć kontaktów", "samokształcenie się na temat miasta jako bytu
        historycznego, kłębka wyzwań i społeczności, która w nim coś robi i czegoś
        chce", "Wyborcza napisała", "my i oni", i wreszcie to: "każdy może
        odezwać się do mnie czy do Kozy lub Piotra czy kogoś innego i powołując się na
        ideę Spoko, liczyć na jakąś pomoc - wysłuchanie, kontakt, skojarzenie z kimś,
        kto robi coś podobnego, informację, szansę na współpracę."

        Marcin co Ty do ludzi rozmawiasz co?
        każdy może liczyć na twe i kolegów wysłuchanie?
        znaczy Wy tacy cywilni księża jesteście jakby i spowiadacie jakby?
        na to że go skojarzycie z kimś kto robi coś podobnego?
        i jednocześnie jesteście rodzajem biura matrymonialno-teleadresowego?

        "umowa społeczna która powoli zawieracie ze sobą"
        znaczy kto?
        trzech króli: Rafał koZa Koziński, Piotr Choroś i Marcin Skrzypek
        z błogosławieństwem Heroda - Włodzimierza Wysockiego, o czym się dowiadujemy
        dzięki relacji ewangelistki - Danuty Majki?
        ...
        to jest ta strategiczną wartość?
        ...
        Wiesz może gdybyś zwyczajnie po ludzku (prostemi słowami) bez zbędnej poetyki
        napisał o co chodzi...
        ale z jakiegoś powodu nie chcesz żeby cię zrozumiano
        budujesz słowami jakąś niezrozumiałą legendę...
        albo chcesz zaciemnić żeby sie nie wydało co własciwie knujecie
        albo...
        no nie wiem co ty palisz ale powiem ci że chciałbym tego spróbować...
        ...
        Mów do mnie jeszcze
        za taka rozmową tęskniłem lata
        każde twoje słowo,
        słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze
        mów do mnie jeszcze...
    • empi Re: Wszyscy możemy być Spoko 07.10.09, 11:31
      a ja Leniaku czekam aż folkatka coś na ten temat powie :). jej
      uwierzę, Jej opinii. Nie mogę się wyzbyć jednej manii
      prześladowczej, oddolnych inicjatyw na zamówienie odgórnych
      czynników :).
      pzdr.
      • leniak mnie również brakuje głosu Agaty... 07.10.09, 11:50
        nie dość że jak mi się wydaje Agata jest osobą której zarówno Marcin Skrzypek
        jak i troll leniak jak i Piotr Choroś jak i Empi ufają, to do tego jest jeszcze
        współtwórcą portalu lublin2016.pl (Homo Faber podobno też... ;-) a więc
        iswiadkiem tego co już się dotychczas działo w sprawie...
        ...
        na koniec zaś wypadałoby dodać że jest osobą której zawdzięczamy niemal cała
        promocję idei Stolicy Kultury Lublin 2016 na tymże forum...
        ...
        tak bardzo brak jest tu głosu Folkatki!
      • marcinskrzypek Re: Wszyscy możemy być Spoko 07.10.09, 13:57
        Jeśli znasz kogoś, kto śledzi wymianę listów i wypowiedzi na Enter2016 (lista i
        spotkania) to też możesz zasięgnąć opinii. Możesz tez pogadać z kimś, kto bywał
        na Komitecie Artystycznym.
        • leniak żeby ułatwić sprawę 07.10.09, 15:01
          tu są zdjęcia tych co bywali na tym całym Escape2016:
          Zdjęcia
          tak patrząc na te fotografie to:
          cały skład Homo Fabra w tym szczególnie Ola Gulińska, Magdalena Kawa, Piotr
          Skrzypczak i Piotr Choroś,
          poza tym , Marcin Skrzypek, Rafał koZa Koziński, Włodzimierz Wysocki, Szymon
          Pietrasiewicz, Miłosz Zieliński, Michał Karapuda, Bogdan Bracha, Michał
          Stanowski, Folkatka
          w charakterze nadzorowanych zaś: Anna Pajdosz, Michał Karapuda, Piotr
          Franaszek, Michał Krawczyk
          ...
          ufff...
          co do zaś Komitetu Artystowskiego:
          (nie będę wyjaśniał co to za stworek skoro sam Skrzypek nie wyjaśnia niech
          pozostanie to w wygodnym mroku...)
          to trzeba by zapytać Wysockiego kto tam jest - bo to właśnie prezydent zapraszał
          artystowców do Komitetu Artystowskiego...
          ...
          hmm jednym słowem Empi chcesz wiedzieć czy inicjatywa jest chucpą to zapytaj
          Marcina Skrzypka lub Rafała koZę Kozińskiego lub Piotra Chorosia...
          oni jako zupełnie niezalezni i wiarygodni odpowiedzą ci najlepiej ;-P
          i koniec tej dyskusji!
          wszystko już ustalone!
    • leniak no nieco się nabijam to prawda, ale... 07.10.09, 11:32
      nabijam się z języka Marcina Skrzypka (z owego generowania), z jego uwielbienia
      dla krajowych konsultantów od infrastruktury po niedokończonych studiach
      anglistycznych, z jego przywiązania do angielskich nazw różnych tomiszczy które
      sami ich zwolennicy określają jako: " nudne i odstraszające ... dokumenty, bez
      których miasto jako "organizacja urzędników" nic nie zrobi."
      ...
      nabijam się nieco nie tyle z Piotrka Chorosia co z pewnej pozy która dostrzegam
      w słowach "Ponownie nie dostaliśmy żadnych środków z Urzędu Marszałkowskiego.
      Dziękujemy :). Podobno przez błędy formalne we wnioskach. Gratulujemy tym, co
      dostali."
      ale to nie tyle dotyczy osobiście Piotra co raczej kondycji i mentalności
      organizacji typu NGO (po prostu chodzi o stowarzyszenia) i to nie koniecznie
      dotyczy akurat stowarzyszenia Homo Faber - choć podałem ich jako przykład...
      ...
      nabijam się wreszcie z tytułów Rafała koZy Kozińskiego - animator kultury i
      menedżer kultury, nie tylko zresztą z jego tytułów się nabijam - śmieszą mnie
      nadane samozwańczo (ale za to brzmiące naprawdę lansersko) tytuły kulturolog (a
      jeszcze bardziej kulturolożka), teoretyk kultury, polityk kulturalny, trener
      umiejętności miękkich i oczywiście krajowy konsultant...
      ...
      no więc nabijam się (wyzłośliwiam, jad sączę i nim pluję) istotnie...
      ale...
      to z czego się nabijam to są drobne rzeczy - ludzkie słabostki
      nie odbiegające wiele od tego co prezentuje Krzysztof Łątka mianujący się
      najwszechstronniejszym absolwentem swej szkoły podstawowej czy też trenerem tak
      egzotycznej dziedziny (chyba sportu?) jak "liderstwo"...
      ...
      ale...
      zwracam też uwagę na to co faktycznie robią i czego nie robią też...
      ...
      i z tego sporo poważniejszego materiału wypływają pewne wnioski...
      ktoś chce porozmawiać o tych poważniejszych sprawach?
      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka