Dodaj do ulubionych

może przynudzam...

13.01.04, 22:44
trafiłem przypadkiem ten tekst w sieci, pasuje do mojego dzisiejszego
nastroju.

"TANTRA"

Mój przyjaciel otworzył szufladkę w komodzie swojej żony i wyjął z niej mały
pakiecik owinięty w bibułkę.
To - powiedział - nie jest zwykłe zawiniątko - to jest bielizna osobista.
Wyrzucił opakowanie ukrywjaące
zawartość i przyjrzał się jedwanej, wykończonej koronką bieliźnie. Kupiłem
to jej, kiedy pierwszy raz
pojechaliśmy do Nowego Yorku 9 lat temu,
nigdy jej nie założyła czekała z tym na jakąś specjalną okazje!

Więc dobrze - pomyślał dzisiaj zdarzyła się ta odpowiednia okazja. Zbliżył
się do łóżka i ułożył bieliznę
przy jej głowie, obok innych rzeczy. Niedługo będzie ją ubierać do trumny.

Po krótkiej chorobie wczoraj zmarła. Potem patrząc się w moją stronę
powiedział:
Każdy dzień, który przeżywasz jest ta specjalna okazja! Nasze okazje już
minęły.
Nie warto było zostawiać wszystkiego na potem.

Te słowa zapadły mi w pamięć, mam je ciągle na myśli - one zmieniły moje
życie
Teraz więcej czytam a mniej sprzątam. Siadam na tarasie i rozkoszuje się
urodą okolicy bez poczucia winy,
że nie wypieliłem ogródka. Spędzam więcej czasu z moimi bliskimi i
przyjaciółmi a mniej pracując.

Zrozumiałem, że życie to ciągłość doświadczeń, które trzeba przeżywać w
radości, a nie próbować je przetrwać
lub ścierpieć. Już niczego nie odkładam na potem, piję codziennie z moich
antycznych ,
kryształowych kieliszków. Zakładam nowe ubranie na zakupy w supersamie,
jeżeli tylko zdecyduję,
że mam na to ochotę.

Nie zachowuję moich najlepszych perfum na specjalne
imprezy tylko używam ich codziennie, kiedy pragnę poczuć je na sobie.
Zdania zaczynające się od
"pewnego dnia", "kiedyś" znikają z mojego słownika. Jeżeli coś jest warte
zobaczenia, usłyszenia lub przeżycia, chcę to zobaczyć, usłyszeć i przeżyć
teraz.

Nie wiem co zrobiłaby żona mojego przyjaciela, gdyby wiedziała, że nie
będzie jej tu dzisiaj między nami i
przyjmujemy to z taką nieświadomą lekkością, mam nadzieję, że poszłaby zjeść
do
restauracji chińskiej - jej ulubionej.

To te malutkie nie zrobione rzeczy najbardziej by mnie bolały gdybym
wiedział, że moje godziny
są już policzone. Byłbym niepocieszony i smutny, że nie mówiłem
wystarczająco często moim
braciom i dzieciom jak bardzo ich kocham.

Od już i teraz nie staram się opóźnić, przeczekać
ani wstrzymać niczego co mogłoby wprowadzić mnie w dobry humor,
dąć powód do radości i śmiechu, i każdego dnia powtarzam sobie, że dzień
dzisiejszy jest wyjątkowy.
Każdy dzień, każda godzina, każda minuta - nią jest!!

Jeżeli jesteś zbyt zajęty, żeby poświęcić kilka minut na wysłanie innym tej
wiadomości i powiedziałeś sobie,
że zrobisz to za jakiś czas - to znaczy, że szczęście jest daleko od Ciebie
i być może nigdy do Ciebie
nie przyjdzie.

Ta Tantra przyszła z Indii. Bez względu czy jesteś przesadny czy nie, znajdź
kilka chwil
na jej przeczytanie. Zawiera pożyteczne wiadomości dla Twojej duszy.
To jest TOTEM TANTRA NA SZCZĘŚCIE i w tej intencji ona powstała.

Dawaj ludziom więcej niż mogliby się spodziewać i rób to z przyjemnością.
Naucz się na pamięć Twojego ulubionego wiersza. Nie wierz we wszystko co
usłyszysz,
nie wydawaj wszystkiego co masz i nie śpij tyle ile byś pragnął.

Kiedy mówisz "kocham" mów to na serio.
Kiedy mówisz "przykro mi" patrz w oczy rozmówcy. Ożeń się nie wcześniej niż
po 6-ciu miesiącach
narzeczeństwa. Uwierz w miłość od pierwszego spojrzenia - zapamiętaj to
sobie...jak już mówiłem
wystarczy tylko chwila. Nigdy sobie nie żartuj ze snów innych ludzi.

Kochaj głęboko i z pasją,
możesz zostać zraniony ale to jedyny sposób na spełnioną egzystencję.

W przypadku nieporozumień bądź lojalny, nie obrażaj
. Nie oceniaj innych poprzez pryzmat członków ich rodzin. Mów wolno, ale
myśl szybko.
Jeżeli ktoś zadaje Ci pytanie, na które nie chcesz odpowiedzieć, uśmiechnij
się i spytaj
" Dlaczego chcesz to wiedzieć?"

Zapamiętaj, że wielka miłość i największe sukcesy są obłożone
dużym ryzykiem. Zadzwoń do mamy. Powiedz "na zdrowie" kiedy ktoś kichnie.
Kiedy ponosisz porażkę, nie zapomnij tej lekcji.

Zawsze pamiętaj o szacunku do siebie samego, do innych i odpowiedzialności
za własne czyny.
Nie pozwól by nieistotna sprzeczka popsuła ważna przyjaźń.
Jeżeli zorientowałeś się, że popełniłeś błąd natychmiast go napraw.

Uśmiechnij się odbierając telefon, ten kto do Ciebie dzwoni usłyszy to w
Twoim głosie.
Zwiąż się z kobietą/mężczyzną, z którym lubisz rozmawiać,
na starość umiejętność konwersacji będzie tą najważniejszą.

Spędzaj trochę czasu w samotności. Otwórz się na zmiany, ale nie rezygnuj
całkowicie z twoich przekonań.
Pamiętaj, że milczenie czasami jest najlepszą odpowiedzią. Więcej czytaj, a
mniej oglądaj TV.

Żyj dobrze i honorowo, później kiedy będziesz starszy, spojrzenie w
przeszłość pokaże Ci
w jaki sposób możesz cieszyć się nim po raz wtóry.
Miej wiarę w Boga, ale dobrze zamykaj swój samochód.

W domu atmosfera miłości jest bardzo ważna, rób wszystko by wykreować wokół
Ciebie harmonię i spokój.
W przypadku nieporozumień z bliskimi niech przeważają względy obecnej
sytuacji.
Nie grzeb się z rozczarowaniem w przeszłości.

Czytaj między wierszami. Dziel się Twoimi znajomościami ze znajomymi to
sposób na nieśmiertelność.
Bądź dobry dla planety. Módl się. W modlitwie jest zamknięta niewyobrażalna
moc.
Pozwól by okazywano Ci sympatię bez ucinania krótko tego tematu. Nie wtrącaj
się do innych.

Nie wierz kobiecie/mężczyźnie, który całuje Cię nie zamykając oczy. Raz na
rok odwiedź miejsce,
którego jeszcze nie znasz. Jeżeli dużo zarabiasz pomóż innym dopóki możesz,
to jest największa satysfakcja z posiadania szczęścia

. Pamiętaj, że niespełnienie marzeń bywa czasami łutem szczęścia.
Naucz się wszystkich reguł, żeby potem którąś pominąć.

Pamiętaj, że najlepszy jest związek w którym miłość między dwojgiem ludzi
przewyższa chęć dominacji.
Oceniaj swój sukces i pamiętaj jak wiele wyrzeczeń poniosłeś żeby go
odnieść.

Chwytaj miłość i jedzenie bez zachłanności.

tyle mojej refleksji, proszę o wyrozumiałość.


Obserwuj wątek
    • Gość: Selma2003 Re: może przynudzam... IP: *.lublin.mm.pl 14.01.04, 06:21
      Właśnie!
      Obowiązki, ciągły pośpiech, przyjemność na później, tylko gdzie jest w tym
      wszystkim moje życie?
      Czasem mam ochotę uciec, wyjść "po angielsku" z domu, ale...i tu bym mogła
      pisać i pisać. Moja bliska mi osoba powiedziała kiedyś, że nie umiem
      odpoczywać.
      Jakiś czas temu trochę się ocknęłam i zaczęłam sobie sprawiać drobne
      przyjemności, tak dla oderwania się od rutyny,np. kawa przed komputerem,
      czytanie paru stron książki czy artykułu (choć "nastawienie zupy" byłoby
      bardziej wskazane):)
      Wydaje mi się, że w tej całej bieganinie dnia trzeba też o sobie pamiętać, nie
      jest to chyba zbyt egoistyczne.
    • rena_gd nie przynudzasz, zdecydowanie;)) (n/t) 14.01.04, 14:47
      • Gość: nike18 Re: nie przynudzasz, zdecydowanie;)) (n/t) IP: 212.182.32.* 18.01.04, 19:13
        Dziękuję :)To mnie czegos nauczyło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka