no to dzisiaj po sesji terapeutycznej doszliśmy do wniosku z panią
psycholog..ze worek treningowy byłby dobrym rozwiązaniem na moje kłopty, ale
już widze męza ....który chętnie wykorzytsta cenną informację w sądzie (bo
coś czuję ze do tego zmierzamy) a druga rzecz że worek to nie to samo
co...mąż który we mnie właśnie wywołuje tą agresję....ehhh te obyczaje reguły
regułki...nie mogę go chociaż raz stłuc???(ale ze nie potwór