Dodaj do ulubionych

Studiowanie w Lublinie. Blisko, tanio, ale co z...

15.10.09, 21:51
ciekawe...
...
poza studentami KUL którzy są pozytywnie nastawieni do uczelni - może dzięki
jej legendzie, może w związku z jej profilem ideologicznym, może wreszcie jest
to ocena niezależna (no o uzasadnienia to chyba nie zapytano - dajmy więc
spokój dywagacjom)
reszta zdaje się nie wiedzieć ani czego chce ani po co właściwie studiuje...
blisko miło ale bez sensu?
tanio?
jak rany pytano studentów którzy za studia płacą?
Obserwuj wątek
    • Gość: DAAS nędzny obraz lubelskiego studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 08:40
      Z artykułu rysuje się obraz lubelskiego studenta, który nie potrafi
      samodzielnie myśleć, stawiać wymagań, planować swego życia w sposób
      świadomy i konkretny. Przeciwnie, lubelski student, jaki wyłania się
      z ankiety, to bierna ciućma, popychadło, które będzie robiło to, co
      mu się powie, trochę poprotestuje, trochę ponarzeka, ale w sumie
      będzie zadowolone, że nie musi być zbyt aktywne, bo aktywność wymaga
      myślenia.
      To zupełne przeciwieństwo studentów nie tylko amerykańskich, ale np.
      również wielu z tych którzy wybierają Warszawę czy Kraków.
      Gdy zapytać lubelskiego studenta, co w mieście trzeba by zmienić,
      on "nie wie". No bo i skąd by miał wiedzieć, skoro nigdy nie
      studiował w innym mieście, nie mówiąc o innym kraju? Nie ma żadnego
      tła porównawczego! Nie wie, jak miasto powinno dbać o swoich
      studentów, oferując im np. porządną, kulturalną i niedrogą stołówkę
      na miasteczku zamiast budek z kebabami i pizzerii, parking dla
      rowerów które nie zostaną po godzinie ukradzione, wreszcie - i
      przede wszystkim - możliwość zatrudnienia po studiach dzięki
      ściągnięciu do miasta przedsiębiorstw, które będą zainteresowane
      pozyskaniem najzdolniejszych studentów. O stypendiach nie wspomnę. A
      samo miasteczko to przecież obraz nędzy i rozpaczy. To powinna być
      wydzielona część miasta, otoczona specjalną troską władz, z zadbaną
      architekturą, zielenią, bez idiotycznych arterii przebiegających
      przez sam środek miasteczka. W Lublinie jest dokładnie odwrotnie.
      Przejście od przystanku na Racławickich w stronę UMCS wiąże się z
      pokonaniem wąziutkiego chodnia, przechodzeniem przez jezdnię bez
      świateł, gdzie natężenie ruchu grozi śmiercią lub kalectwem, i
      podziwianiem uwijającej się straży miejskiej która potrafi tylko
      jedno: zakładać blokady na koła. Takie widoki na co dzień oferuje
      lubelskim studentom i kandydatom na studia nasze miasto. Gratulujemy
      władzom dobrego samopoczucia.

      O tym wszystkim, co gdzie indziej jest normalnością jeśli chodzi o
      studiowanie i warunki, w Lublinie można tylko pomarzyć. I skąd
      lubelski student, przeważnie pochodzący z Lublina czy podlubelskiej
      wsi, ma wiedzieć o tym, że w normalnym mieście, nie mówiąc o
      normalnym kraju, to wszystko jest dla niego w zasięgu ręki?

      Przy okazji: z ankiety wynika, że lubelscy studenci to przede
      wszystkim "sportowcy". To chwalebne, że tylu studentów uprawia
      sport, nie mam nic przeciwko temu. Ale proporcja na rzecz innych
      działań wypada fatalnie. To daje dużo do myślenia i pokazuje, jaka
      młodzież przychodzi studiować w tym mieście.
      Dlatego nie ma co liczyć, że w najbliższych latach cokolwiek pod tym
      względem się poprawi. Przepaść między Lublinem a W-wą będzie się
      raczej tylko pogłębiać, niestety.
      • przemek_leniak o mamy bardzo podobne odczucia 16.10.09, 09:07
        jakby się tak zastanowić nad klimatem studenckości w Lublinie
        to jaka ona jest?
        byłoby ciekawie zapytać samych studentów jak oceniają samych siebie i swych
        kolegów...
        można by też zapytać mieszkańców miasta o to jak oni widzą studentów
        można by wreszcie zapytać lubelskich pracodawców (te różne Tesco, LeClerki,
        Carrefoury, Solidy, i co tam jeszcze daje pracę w Lublinie...) o to co myślą o
        studentach, czy ich potrzebują jak korzystają z ich wiedzy...
        ...
        hmm ja sobie obserwuję taką "oddolną" inicjatywę trzech tenorów Skrzypka,
        Kozińskiego i Chorosia - to się nazywa SPOKOO...
        Ci trzej działonowi działactwa społecznego budują sobie taką lubelską platformę
        obywatelską:
        Tu tekst o tej
        prężnej organizacji

        czekam i patrzę...
        84 tys. studentów mamy i ciekaw jestem ilu z nich zechce wesprzeć kariery trzech
        tenorów?
        ...
        hmm oczywiście biorę pod uwagę że studenci mogą nie chcieć się zgodzić na
        warunki ślepego posłuszeństwa Tenorom zawarte w
        Manifeście
        SPOKOO

        (na marginesie bawi mnie do łez inicjatywa mająca na celu walkę z biernością
        której manifest zaczyna się od słów "NIE MA SENSU... NIE MA SENSU... Nie
        zniechęcamy się... Wspieramy się publicznie i "szeptanie"... etc.)
        ...
        kiepska bo kiepska (ten lubelski styl tworzenia układu zależności) ale zawsze to
        jakaś inicjatywa jest...
        koniec końców skoro studenci sami nie wiedzą czego chcą to może choć dadzą się
        poprowadzić Trzem Pasterzom - którym się wydaje że wiedzą czego chcą ci studenci?
        pzdr.
        • Gość: malpa ranking - czy Rektorzy wiedza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 10:24
          w światowym rankingu uczelni, Polski wogole nie ma , nawet na
          ostatnim miejscu
        • qqbek Dlaczego my ich nadal nazywamy studentami? 16.10.09, 10:29
          Całe 8% zaangażowane w działalność kulturalną.
          Studenci Handke-reformatorska ich mać...
          No i najbardziej z siebie zadowoleni jak zwykle ci z KUL-u.
          Student KUL-u to był gość, ale w latach osiemdziesiątych, gdy ich oporniki w
          klapach i plecaki ze stelażem zyskiwały niemały poklask i aprobatę wśród
          mieszkańców miasta.
          Potem było już tylko w dół, coraz gorzej.
          Pamiętam, że gdy zdawałem na swój Wydział, na jedno miejsce było ponad 8
          kandydatów, Uniwersytet mógł przebierać, oddzielać ziarno od plew. Dziś mamy niż
          demograficzny i studentów, których predyspozycje akademickie są nijakie.
          Opowiadał mi ostatnio znajomy doktorant polonistyki UMCS, o tym, jak zapytał
          ostatnio swoich studentów z I roku, co czytali ostatnio... zgroza. Już nie mówię
          o liście lektur, tylko o odpowiedzi z ostatnich rzędów, w których nikt nie
          potrafił się podzielić ostatnio przeczytaną książką. Brzmiała ona: "bo my panie
          magistrze nie lubimy czytać". Na polonistyce!!! To co on tam robi? Przecież do
          wojska go już nie wezmą!
          Gdy studiowałem czynnie uczestniczyłem w pracach dwóch NGO, byłem jedną kadencję
          członkiem samorządu, jednym z redaktorów kwartalnika kulturalnego, członkiem
          koła naukowego. I nie byłem wyjątkiem. Przynajmniej 60-70% osób ode mnie z roku
          było równie aktywnych, działało w fundacjach, stowarzyszeniach, zrzeszeniach,
          zespołach tańca, inicjatywach społecznych, udzielali się w kole naukowym i
          uczestniczyli w działaniach samorządu studenckiego.
          Dziś te 8% jest zatrważające.
          Pokazuje jak blisko bruku sięgnął już dawny ideał.
          Studia stały się przechowalnią dla matołów, którzy nie widząc dla siebie
          perspektyw po szkole średniej, przechowują się jeszcze przez 5 lat, celem
          późniejszego zgłoszenia się w pośredniaku.
          Zero aktywności, zero oddolnych inicjatyw, zero uczestnictwa w życiu własnej
          uczelni.
          Uczelnia jest po to, by ich przechować i basta.
          To smutne, ale sami sobie ten los zgotowaliśmy.
          • przemek_leniak ponieważ chodzą na studia... 16.10.09, 11:17
            hmm z jednej strony to nie umiem się qqbeku z tobą pokłócić...
            z drugiej strony wiem ze najłatwiej i najbezpieczniej jest zrzucić winę na
            tradycyjne "przypadkowe społeczeństwo" (pamiętasz skąd ten cytat?)
            ...
            dlatego nie umiem się do tej jednej strony ograniczyć
            konsumpcjonistycznie nastawieni studenci którzy wolą obejrzeć film niż czytać -
            jako jedyni źli mnie nie przekonują...
            dlatego się zastanawiam co od czasu moich studiów się zmieniło na tyle że może
            odstręczać młodych ludzi od działalności społecznej czy kulturalnej...
            i powiem ci że widzę różnicę
            wielką róznicę nawet...
            ...
            zobacz w bazie danych ngo.pl jest zarejestrowanych 2106 organizacji
            pozarządowych z Lublina w tym 136 takich które mogą dostawać pieniądze z
            podatkowego 1%...

            w dziedzinie "kultura, sztuka, ochrona dóbr kultury i tradycji" jest 484
            organizacje z Lublina...
            niby jesteśmy potęgą w końcu jeśli każda z tych organizacji skupiałaby po 174
            studentów to wtedy wszyscy studenci Lublina byliby zaangażowani w działalność
            kulturalną...
            ...
            tymczasem 8% oznacza że kulturą zajmuje się 6720 studentów
            to circa tyle ilu mieszkańców mają np. Bełżyce...
            gdyby chcieć ich pomieścić np. w hali Globus, zbrakło by miejsca dla tysiąca i
            jednej osoby...
            na jedną lubelską organizację od kultury przypada tych ponoć zaangażowanych w
            kulturę po 14 osób...
            ...
            no to zerknijmy na jakąś przykładową organizację...
            zaproponujesz coś czy ja mam wybrać?
            pzdr.
            • przemek_leniak Re: ponieważ chodzą na studia... 16.10.09, 11:48
              hmm proponowałbym nie wybierać z bazy ngo.pl - bo tam jest wiele organizacji
              które tak naprawdę nie działają...
              mam propozycję żeby wybrać coś z listy organizacji które starały się o dotacje z
              Ratusza
              skoro potrzebowały pieniędzy znaczy że na coś ich potrzebowały - czyli działają.
              tu jest lista tych co się starali o dotacje na 2009 rok
              III konkurs na granty z
              Ratusza na rok 2009

              a tu tych co chcieli grant na lata 2010-2011:
              III konkurs na granty z
              Ratusza na lata 2010-2011

              oczywiście proponuję by się skupić na organizacjach pozarządowych
              czyli odrzucić organizacje samorzadowe - Teatr NN i Centrum Kultury
              oraz UMCS i Teatr muzyczny...
              chyba fundacje również - bo nie skupiają się one na działalności osób tylko na
              dostarczaniu środków finansowych...
              weźmy więc stowarzyszenia - zgoda?
              • przemek_leniak Lista stowarzyszeń 16.10.09, 12:46
                1. Stowarzyszenie Animatorów Ruchu Folkowego
                2. Stowarzyszenie Camerata Lubelska
                3. Stowarzyszenie „Nova Roma”
                4. Stowarzyszenie Homo Faber
                5. Stowarzyszenie Szkół Artystycznych „Pro Arte”
                6. Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Lublinie
                7. Stowarzyszenie Konotacje Sztuki SZTUKON
                8. Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki „Cytadela Syriusza”

                no to mamy 8 aktywnych lubelskich stowarzyszeń...
                które z nich mogą interesować studentów?
                "Nowa Roma" to stowarzyszenie Romów
                SPP też wydaje mi się jakoś nie za bardzo studenckie
                szkoły artystyczne - podobnie
                ...
                Camerata Lubelska to zarazem zespół muzyków
                Animatorzy folkowi - hmm gdybym omówił to ngo dotknąłbym tematu

                zobaczmy bowiem na władze tego stowarzyszenia:
                Zarząd:
                Bogdan Bracha - prezes
                Agnieszka Matecka-Skrzypek - wiceprezes
                Ewa Zabrotowicz
                z czymś mi się to kojarzy zaraz zaraz...
                z jakąś orkiestrą chyba...
                no dobra bez udawania - Orkiestra św. Mikołaja czyli zasadniczo znów formalnie
                UMCS...
                ale powiedzmy że tego stowarzyszenia nie wykluczamy i to pomimo że trudno uznać
                Bogdana Barachę za studenta...
                ...
                kolejne stowarzyszenie to SZTUKON
                strona www w budowie - informacje w KRS mówią zaś że
                prezes to Rafał Stefańczyk
                Tu
                jest coś o nim

                no kiedyś był studentem - teraz ma dwa dyplomy...
                też warto chyba wziąć pod uwagę to stowarzyszenie...
                ...
                dalej jest „Cytadela Syriusza”
                ci mają stronę www
                też bym ich zostawił (niszowi ale czy studenta nie może interesować coś niszowego?)
                ...
                na koniec zostawiłem najbardziej znane stowarzyszenie Homo Faber
                bardzo aktywni, znani - przedstawiać byłoby nietaktem...

                co powiesz na ten zestaw:
                1. Stowarzyszenie Animatorów Ruchu Folkowego
                2. Stowarzyszenie Konotacje Sztuki SZTUKON
                3. Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki „Cytadela Syriusza”
                4. Stowarzyszenie Homo Faber
                ???
                • przemek_leniak Kawa na ławę czyli bez dalszych ogródek... 16.10.09, 13:18
                  mógłbym się nadal bawić w tropienie działalności tego czy innego stowarzyszenia,
                  ale chyba lepiej bym napisał wprost.
                  ...
                  i piszę...
                  to co nazwałem "środowiskiem" to jest grupa ludzi którzy zajmują się niejako
                  zawodowo kulturą w Lublinie - nie ma ich znowu tak wielu - z pewnością nie 6720...
                  kiedy zaczynali działalność byli studentami (no było to jakiś już czas temu,
                  czasem bardziej odległy czasem mniej...)
                  oni stworzyli ośrodki intelektualne Lublina takie jak Orkiestra św. Mikołaja czy
                  Homo Faber są też dziś podporą takich instytucji jak CK czy Ośrodek Brama
                  Grodzka - Teatr NN...
                  to są osoby aktywne i twórcze...
                  i mają sukcesy...
                  tego nie można dezawuować
                  to są po prostu osoby w Lublinie istotne...
                  ...
                  wokół nich gromadzą się również i obecni studenci
                  ...
                  no nie 6720 osób - nie przesadzajmy - nie mniej ileś tam się gromadzi...
                  ...
                  KAWA NA ŁAWĘ:
                  "środowisko" to jest grupa osób które się zazwyczaj znają i często współpracują
                  ze sobą w różnych konfiguracjach...
                  że tak to ujmę wytwarzając gotową ofertę kulturalną Lublina
                  gotową do konsumpcji.
                  • przemek_leniak Więcej kawy na ławę 16.10.09, 14:00
                    "środowisko" jednak ewoluuje stopniowo...
                    nie tylko produkuje gotowe produkty kulturalne czy społeczne
                    ale również gotowy światopogląd który można sobie od nich przyswoić
                    ...
                    "środowisko" ewoluuje jednak dalej przekraczaj ąc bariery światopoglądu który
                    wyprodukowało...
                    na zewnątrz dalej są to oczywiście działacze Amnesty International - walczący o
                    wolność słowa w Tybecie
                    ale wewnątrz pojawiają się nowe elementy - że zacytuję:
                    "Za wszelka cenę unikamy konkurencji i wszelkich ruchów, które mogłyby wzbudzić
                    wzajemna niechęć"
                    i dalej:
                    "Szanujemy wiedzę innych - jeżeli ktoś w jakimś temacie jest specjalistą i
                    udowodnił swoje zaangażowanie działaniami, traktujemy go jako "wyższego
                    stopniem" w danej specjalności."
                    ...
                    a pamiętacie pomysł logowania się pod własnym nazwiskiem na forum portalu
                    lublin2016.pl?
                    jak nie to podam linka który wam to nieco przypomni (trzeba przeczytać regulamin):
                    link
                    ...
                    tak więc "środowisko" zamyka się i kostnieje...
                    etatyzuje się...
                    ...
                    student może tu oczywiście próbować dołączyć jako "niższy stopniem" i starać się
                    zrobić karierę "za wszelką cenę unikając konkurencji i wszelkich ruchów, które
                    mogłyby wzbudzić wzajemna niechęć" w "środowisku"...
                    ale chyba nie wszystkim się to uśmiecha
                    i dlatego nie dziwię się że sport (w którym wszak konkurencja i rywalizacja ale
                    również i gra zespołowa są zdecydowanie na miejscu i jest wolny wybór czy
                    konkurujemy indywidualnie czy zespołowo) cieszy się tak wielką popularnością a
                    kultura tak znikomą...
                    dziękuję za uwagę
                    pzdr.
          • fla Re: Dlaczego my ich nadal nazywamy studentami? 16.10.09, 12:58
            > potrafił się podzielić ostatnio przeczytaną książką. Brzmiała ona: "bo my panie
            > magistrze nie lubimy czytać". Na polonistyce!!! To co on tam robi?

            polecam literaturoznawcze kuriozum "Jak rozmawiać o książkach, których się nie
            czytało" niejakiego P. Bayarda, tak się teraz uprawia filologie
          • Gość: aron Re: Dlaczego my ich nadal nazywamy studentami? IP: *.lublin.enterpol.pl 21.10.09, 06:13
            ty byłeś członkiem NGO? Chyba to było jakieś towarzystwo spod znaku
            Stalina, patrząc na twój stosunek do przewoźników prywatnych, mniej
            więcej taki jak Stalina do kułaków.
        • fla Re: o mamy bardzo podobne odczucia 16.10.09, 12:50
          > byłoby ciekawie zapytać samych studentów jak oceniają samych siebie i swych
          > kolegów...

          Na wykładach otwartych widzę tępe twarze studentów, których pierwsze pytanie
          skierowane do wykładowcy to "ile można mieć nieobecności?". Ja też jestem głupia.
    • lubelskie ja kocham Lublin 16.10.09, 14:56
      ja kocham Lublin i tu chcę żyć ! jest mi tu bardzo dobrze, mam dobrą
      pracę i życzę każdemu żeby nie wybierał Warszawy, Krakowa czy
      Wrocławia a został tu i uwieżył w to miasto, bo warto !
      • przemek_leniak miłość ci wszystko wypaczy 16.10.09, 14:58
        tak mówią...
        • Gość: student prawa Re: miłość ci wszystko wypaczy IP: 91.123.164.* 21.10.09, 01:17
          Dlaczego się Pan nie wyprowadzi do Bełżyc, skoro Pan tylko krytykuje a
          nie proponuje rozwiązań? (to pytanie do Pana Lenia-ka)
          • Gość: aron Re: miłość ci wszystko wypaczy IP: *.lublin.enterpol.pl 21.10.09, 06:10
            student który nie może znaleźć pracy w Lublinie jest po prostu mało
            inteligentny. Tacy ludzie powinni emigrować do Wrocławia i tam się
            osiedlać, wtedy zarówno w Lublinie jak i we Wrocławiu podniesie się
            średni poziom inteligencji.

            NIeudaczników nam w Lublinie nie potrzeba. Wrocław na was czeka.
            • Gość: arcydiabeł Re: miłość ci wszystko wypaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 12:23
              > student który nie może znaleźć pracy w Lublinie jest po prostu mało
              > inteligentny.

              Nie każdy chce wykładać towar w hipermarkecie

              > NIeudaczników nam w Lublinie nie potrzeba. Wrocław na was czeka.

              To kiedy wyjeżdżasz:)???
              • aron2004 Re: miłość ci wszystko wypaczy 21.10.09, 12:39
                a czy ktoś każe ci wykładać towar w hipermarkecie? Możesz przecież
                kupić busa i hektary. A że cię nie stać? TO nie moja wina.
                • Gość: arcydiabeł Re: miłość ci wszystko wypaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 13:53
                  Ja to akurat nie muszę zajmować się busiarstwem. Zresztą honor mi nie pozwala
                  zniżyć się do takiego poziomu.
                  Natomiast są osoby, które nie mają kasy nawet na rozklekotanego busa czy
                  hektary, żeby brać za nic dopłaty. Nie mają rodziców nadzianych, nikt im kredytu
                  nie da a żeby samemu coś otworzyć to trzeba mieć trochę kasy na zainwestowanie.
                  Żeby mieć kasę na inwestycję to trzeba ją zarobić a w Lublinie oferty dla
                  studentów zaczynają się od niezwykle ambitnego wykładania towaru, przechodząc do
                  pracy na kasie w hipermarketach czy też sprzedawca w sklepie. Zresztą żeby
                  jeździć busem to nie ma potrzeby kończyć studiów

                  • aron2004 Re: miłość ci wszystko wypaczy 21.10.09, 15:42
                    jeżeli ktoś jest biedny i inteligentny to bez problemu znajdzie
                    sobie pracę w Lublinie pozwalającą na bezproblemowe utrzymanie się.
                    A jeżeli jest biedny i inteligentny inaczej - to jego miejscem na
                    ziemi jest Wrocław.
                    Był kiedyś na forum taki gość co się żalił że nie stać go na 1000 zł
                    za ślub dla księdza ( ryan się nazywał czy jakoś tak), wyemigrował
                    do Wrocławia i ponoć mu tam dobrze. Poziom inteligencji podniósł się
                    w obydwu miastach.
          • Gość: aron Re: miłość ci wszystko wypaczy IP: *.lublin.enterpol.pl 21.10.09, 06:14
            a dlaczego sothink nie kupi hektarów i busa tylko bluzga na tych
            którzy się dorabiają? Taki typ cżłowieka po prostu czeka aż mu
            przyniosą na tacy.
            • Gość: bosman aaaaaaaaaaaaaaaaaaaronku, ni chu chu nie rozumiesz IP: *.centertel.pl 21.10.09, 15:47
              sakramentalne: spie...j :-)
          • Gość: arcydiabeł a na którym roku prawa kolega jest???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 12:25
          • przemek_leniak dlaczego nie do Bełżyc? 21.10.09, 20:02
            Pan się nie wyprowadzi ponieważ
            po pierwsze nie żaden Pan tylko Przemek
            po drugie mieszkam na wsi w miejscowości o wiele mniejszej niż Bełżyce
            po trzecie czyżbym naprawdę jedynie krytykował i nic nie proponował?
            zerknij no sobie na wpisy sygnowane przemek_leniak oraz leniak...
            ...
            no i w sumie chyba wystarczy żeby zrozumieć czemu się nie przeprowadzę do Bełżyc...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka