Dodaj do ulubionych

Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie

16.10.09, 18:38
Trzymajcie się! To wy jesteście bohaterami, a nie solidaruchy na amerykańskim żołdzie. Kiedyś prezesi, ministrowie i inne szuje ze styropianu trafią tam gdzie ich miejsce, do wyrębu lasu, albo do kamnieniołomów.
Obserwuj wątek
    • gw_wroclaw Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO 16.10.09, 18:45
      TESCO niech zacznie płacić za robotę, zwyczajnie niech zastosuje brytyjskie
      standardy :)
      • Gość: HA! Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: *.elk.net.pl 16.10.09, 19:08
        brytyjskie standardy to zatrudnianie tańszych cudzoziemców. Jestem
        ZA, niech zatrudnią Ukraińców, a Polacy won na bruk.
        • Gość: (.)(.) Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: 89.100.241.* 16.10.09, 19:21
          to co piszesz to po angielsku nazywa sie "bullshits". w uk w tesco
          kazdy dostaje taka sam stawke, zalezna od zajmowanego stanowiska i
          stazu pracy. podaj mi choc jeden przyklad, ze nowo zatruniony polak
          zarabial mniej niz nowozatrudniony brytyjczyk
          • Gość: HA! Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: *.elk.net.pl 16.10.09, 19:42
            nie mówię o stawkach, a o stanowiskach. Ukraińcy wezmą robote w
            Tesco w Lublinie bardzo chętnie.Podobnie polacy biorą chetnie robotę
            której nie chcą Brytyjczycy.
            • Gość: T Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: 155.136.80.* 16.10.09, 19:46
              A skad wiesz ilu brytyjczykow pracuje w Tesco ?

              Masz jakies dane ?

              Bo ja wpadam do Tesco raz po raz i polakow czy innych obcokrajowcow
              za duzo nie widzialem - natomiat brytyjczykow i owszem.

              Wpadnij do UK i zobacz a nie beblasz co slina przyniesie.
              • Gość: Tomek Strajki są w porządku IP: *.google.com 16.10.09, 23:28
                Strajk jako forma negocjacji jest OK. Pod pewnymi warunkami:

                1. strajkujący nie naruszają mienia właściciela - nie blokują kas, itd.

                2. strajkujący nie mają specjalnych praw - nie trzeba im płacić, można ich zwolnić

                Niestety, zdaje się, że w Polsce nie do końca tak to działa, i strajkujący mają
                specjalne prawa, a właściciel jest ich zakładnikiem.
                • Gość: kosmosiki Kapiszonowy strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 00:44
                  Nie opowiadam się po żadnej ze stron tego sporu (tzn. mam swoje zdanie ale jest
                  niepotrzebne dla mojego wywodu) i generalnie jest mi to totalnie obojętne.

                  Ale pragnę zauważyć, że ten strajk jest kapiszonowy - tzn. jeżeli tylko na tyle
                  ich stać to niczego nie osiągną, a pracodawca wyciągnie konsekwencje tak czy
                  inaczej.

                  Pikietować każdy sobie może - w Polsce to w żaden sposób nie szkodzi pracodawcy.
                  Idę w zakład, że one se tam pikietowały, klient przychodząc zatrzymał się,
                  popatrzył i poszedł dalej na zakupy.

                  W Polsce z tego co wiem nie miał miejsca *żaden* konsumencki bojkot. W innych
                  krajach znane są przypadki, że przez bojkot konsumencki producent musiał zmienić
                  swoją politykę (np. w Austrii Burger King wyszedł z rynku przez styropianowe
                  opakowania, Francuzi masowo bojkotowali produkty amerykańskie itd. przykłady
                  można mnożyć). W Polsce nigdy nic takiego nie miało miejsca bo polactwo jest
                  mocne w gębie na forum, ale jak pójdzie do sklepu to pójdzie tam gdzie jest im
                  opłacalnie i wygodnie. Jak już odejdzie od komputera i pójdzie na te zakupy to
                  nagle o tym wszystkim o czym gardłowało zapomni.

                  Generalnie związki zaowodowe w tym przypadku najwyraźniej chcą iść na wojnę z
                  pracodawcą - a to wcale nie jest ich rola, niestety większość tego nie rozumie.
                  No ale zgodnie z doktryną np. Sun Tzu nie można iść na wojnę jak się nie jest
                  pewnym wygranej (nie posiada się środków i strategii) bo się przegra.

                  Biorąc powyższe pod uwagę to oni taką pikietą nic nie osiągnęli. A kierownictwo
                  to nie są debile - dobrze wiedzą, że ustąpić cokolwiek to spotęguje roszczenia.
                  Liczyć pieniądze też pewnie potrafią i nie dają podwyżek bo im się to nie
                  opłaca. Po prostu.

                  Jedynym sposobem w jaki związki mogą uderzyć w Tesco to jest strajk w którym
                  Tesco zacznie tracić pieniądze. A to z pewnością nie jest pikieta tylko po
                  prostu odejście od pracy. I tutaj pojawia się problem bo Tesco po prostu wywali
                  na zbity pysk (moim zdaniem słusznie) za coś takiego.

                  Ergo puste gadanie - związki nie mają w tym momencie żadnej pozycji do takiego
                  działania, powinni siedzieć cicho i robić to co do nich zależy czyli negocjować
                  na zasadach partnerskich z pracodawcą.

                  Obstawiam, że po tej *informacji* jakie są zamiary na święta to Tesco
                  zabezpieczy się odpowiednimi siłami w postaci agencji pracy tymczasowej i jak
                  przyjdzie co do czego to wywalą wszystkich co nie pracują i zamienią ich
                  pracownikami tymczasowymi - trochę na tym straca ale najwyraźniej mniej niż by
                  mieli stracić dając podwyżki.

                  Generalnie to albo się strajkuje albo się nie strajkuje - takie mącenie wody
                  świadczy o tym, że te związki są bezsilne.
                  • Gość: cenzor Czego oni się domagają ??? IP: 83.143.101.* 17.10.09, 07:55
                    Zarabiają 1000zł i chcą 300zł podwyżki ???

                    To przecież każdy normalny szef uwali taki strajk na miejscu, bo skoro chcą
                    pracować za 1300zł to równie dobrze mogą za 1000.... jeśli 300zł to dla kogoś
                    różnica między godziwą a nie-godziwą pensją...

                    Strajk popieram, ale zweryfikujcie swoje postulaty na bardziej rozsądne...
                    przeca szef nie przyjdzie pracować na kasie...
                  • Gość: zet Wyjątkowo mądry post IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.10.09, 12:28
                    Wyjątkowo mądrze i rozsądnie ujęte. Z jednej strony troche szkoda
                    mi tych biednych, niewykształconych mas, ale z drugiej..
                    Granice otwarte, mozna pracowac np w angielskim Sainsbury za 7,5 na
                    godzinę, zrobic 10 zmian pod rzad, pomieszkac w Polsce 2 tygodnie i
                    znowu 10 zmian, etc. Jest wiele mozliwosci - takie marudzenie pod
                    sklepem nic nie znaczy.
              • Gość: es Czy pracownicy Tesco planują zarazić się jakąś cię IP: *.ip.jarsat.pl 16.10.09, 23:32
                żką chorobą?

                "masowe branie zwolnień lekarskich przed świętami"
            • Gość: (.)(.) Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: 89.100.241.* 16.10.09, 20:13
              a jaki masz interes w tym, zeby pracownicy zarabiali jak najmniej???
              chora satysfakcje??? im wiecej beda zarabiac oni, tym wiekszy zastrzyk
              dla lokalnej ekonomii. moze ktos zleci remont mieszkania w twojej
              firmie, inny kupi produkt wyprodukowany prze firme, w ktorej pracuje
              twoj krewny, przez co on bedzie mial prace itd. na podwyzszenie cen w
              markecie nie pozwoli konkurencja.

            • Gość: 71 Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: *.chello.pl 16.10.09, 22:27
              Jak lublinianie zaśpiewają specjalny czynsz za wynajem pokoi tym Ukraińcom to może się okazać że i oni nie będą chętni za takie stawki.
            • Gość: bashy co ty k...a dupcys IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 17.10.09, 02:00
              Gość portalu: HA! napisał(a):

              > nie mówię o stawkach, a o stanowiskach. Ukraińcy wezmą robote w
              > Tesco w Lublinie bardzo chętnie.

              Jaki sens? Nie widzieć rodziny, mieszkać w pięciu w jednym pokoju bez ogrzewania i jeść sam chleb ze smalcem żeby móc odłożyć trzysta złotych i wysłać do domu? Idź, zrób porządne badania wśród ludności swego obszaru i napisz tutaj kiedy spotkasz kogoś kto przyjechał do PL i pracuje za 1000 zeta.
            • feurig59 Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO 17.10.09, 05:58
              Ciekawe kim trzeba być, żeby stawać w obronie molochów,
              wycisakjących wszystko co się da z kontrachentów podobnie jak z
              pracujących, niszcząc naturalną infrastrukturę miast,tak samo jak
              średnich i drobnych handlarzy. Korporacjom - won.
              To nie wolny rynek. To rynek globalnie zniewolony przez parę firm
              nie liczących się z niczym i nikim poza paroma tysiącami własnych
              akcjonariuszy - próżniaczego stanu, żyjącego od generacji na koszt
              innych.
              Międzynarodowej szarańczy finansowej kaganiec i bojkot. Kupujcie w
              sklepie za rogiem, tym który przywozi sam, albo współpracuje
              bezpośrednio z rolnikiem, czy improtuje bez pośredników. Wspierajcie
              sąsiedztwo i samorządne działania!
              Każdy artykuł kupiony w Tesco, albo w innym shicie tego typu jest
              tylko dlatego tańszy, bo opłacony wyzyskiem ludzi, z którymi te
              spółki nie liczą się w żadnym stopniu.
              • Gość: fefe Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: 94.254.203.* 17.10.09, 09:20
                jestem za!!
                Ale co mam zrobic, jesli w tym sklepie za rogiem produkty sa dwa razy drozsze,a
                ja tez nie naleze do swiatowej finansjery, ba, nawet moglabym podciagnac sie pod
                zarobki pracownika Tesco? Dla mnie to w sklepie za rogiem jest zwyczajnie za
                drogo....w polowie miesiac musialabym przejsc na przymusowa diete
        • Gość: ja Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: 89.72.119.* 16.10.09, 20:08

          Gość portalu: HA! napisał(a):

          > brytyjskie standardy to zatrudnianie tańszych cudzoziemców. Jestem
          > ZA, niech zatrudnią Ukraińców, a Polacy won na bruk.

          chłopcze oni by chętnie zatrudnili ukraińców ale za te psie pieniadze nie ma
          chętnych Ukrainiec chciałby coś do domu przywieźć ale za te marne pieniądze to
          on nic nie odłoży to już woli biedować u siebie ta
          • Gość: Wykształcona Jestem doktorantkom filozofii i pracuję w TESCO IP: *.centertel.pl 16.10.09, 20:37
            Po prostu nie miałam wyjścia i życie zmusiło mnie do dorobienia do
            stypendium. Dostaję stypendium w wysokości 500 zł a mieszkam w dużym
            mieście. I uważam protest za dalece nieetyczny, dla wielu osób TESCO
            to wybawienie bo mogą dorobić, moje koleżanki również dorabiają w
            hipermarketach.
            • Gość: ja Re: Jestem doktorantkom filozofii i pracuję w TES IP: *.icpnet.pl 16.10.09, 20:58
              jesteś tak głupia jak rzadko kto!wybawienie? a dlaczego nie mogłoby być przy
              godziwej płacy?żenadą jest to co piszesz!protest jak najbardziej słuszny,dość
              wyzysku!

              a do ciebie-średnio inteligentny student w dużym mieście zarobi nie dająć się
              wykorzystywać.a ty doktorantka?po "szkółce" wyższej ?
            • Gość: mażełka najpierf czeba szkołe średniom zkończyć IP: *.aster.pl 16.10.09, 21:04
              zanim zostanie sie doktorantkom
            • Gość: bozena Re: Jestem doktorantkom filozofii i pracuję w TES IP: *.sttb.pl 16.10.09, 21:12
              dobre sobie. przeczytaj jeszcze raz co napisałeś> DORABIASZ a nie
              zarabiasz ciekawa jestem jakby ci przyszło wyżyc przez miesiac z
              dwojka dzieci za 800 zl
              co wtedy bys mowil. Najpierw pomyśl a dopiero póżniej komentuj
              • Gość: xvxzcv To się zwolnij IP: *.chello.pl 17.10.09, 10:41
                jwt
            • little_mis_s_sunshine Re: Jestem doktorantkom filozofii i pracuję w TES 16.10.09, 21:14
              doktorantkom??? czy doktorantką??? ja nie jestem nawet magistrem, a takich
              błędów nie popełniam...
            • business3 Nie wstyd cię? Niby wykształcona a się poniża... 16.10.09, 21:58
              Nie wstyd cię? Niby wykształcona a się poniża...


              Gość portalu: Wykształcona napisał(a):

              > Po prostu nie miałam wyjścia i życie zmusiło mnie do dorobienia do
              > stypendium. Dostaję stypendium w wysokości 500 zł a mieszkam w dużym
              > mieście. I uważam protest za dalece nieetyczny, dla wielu osób TESCO
              > to wybawienie bo mogą dorobić, moje koleżanki również dorabiają w
              > hipermarketach.
            • Gość: ania Re: Jestem doktorantkom filozofii i pracuję w TES IP: 94.254.203.* 17.10.09, 11:19
              hehe "doktorantkom". Chyba jednak nie jestes doktorantką... Dobra próba
              podkręcenia temperatury forum! ;) (
        • Gość: g Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: 77.255.160.* 16.10.09, 20:30
          Auchan Wrocław maił wcześniej taki pomysł, okazały się za drogie, pensja kwatery. Polki wyszły taniej
        • business3 Jak można pracować za 1000zł? 16.10.09, 21:57
          Jak można pracować za 1000zł?
          • Gość: k Re: Jak można pracować za 1000zł? IP: *.chello.pl 16.10.09, 22:02
            uwazasz ze lepiej w ogole nie pracowac?
            • business3 Uważam, że nie można dawać się wykorzystywać!!! 16.10.09, 23:19
              Uważam, że nie można dawać się wykorzystywać!!!
            • feurig59 Re: Jak można pracować za 1000zł? 17.10.09, 06:05
              Gość portalu: k napisał(a):

              > uwazasz ze lepiej w ogole nie pracowac?

              Tak. Skoro system pozwala na tak niewolnicze płace, to lepiej
              zglosić się na bezrobocie i walić "na czarno" po kątach ile wlezie.
          • zigzaur Re: Jak można pracować za 1000zł? 16.10.09, 22:52
            To równowartość 400 dolarów USA. Za komuny 20 dolarów uchodziło za dobrą pensję.
            A niektórzy tęsknią do tych czasów.
            • nocnik.online Re: Jak można pracować za 1000zł? 16.10.09, 23:20
              20 dolarow wdedy to bylo jak 80 teraz. Reszte sobie dopowiedz. To sie nazywa
              inflacja. A i jeszcze cos! Ile dolarow kosztowal chleb za komuny?
            • business3 400$ w Meksyku, albo Egipcie, to co innego... 16.10.09, 23:21
              400$ w Meksyku, albo Egipcie, to co innego...


              zigzaur napisał:

              > To równowartość 400 dolarów USA. Za komuny 20 dolarów uchodziło za dobrą pensję
              > .
              > A niektórzy tęsknią do tych czasów.
              >
            • Gość: MP Re: Jak można pracować za 1000zł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 00:26
              Znany jest twoj pogląd, ale post nie grzeszy inteligencją.Za komuny żyło się lepiej za 20 dolarów niż teraz za 400 USD
              • Gość: Ja Re: Jak można pracować za 1000zł? IP: *.multimo.pl 17.10.09, 01:27
                Gość portalu: MP napisał(a):

                > Znany jest twoj pogląd, ale post nie grzeszy inteligencją.Za komuny żyło się le
                > piej za 20 dolarów niż teraz za 400 USD

                Pieprzysz bzdury!!
                Za komuny miało się wypłatę, zachodziło do sklepu, kupowało smalec, pasztetową,
                kaszankę, trochę cukru na miesiąc, garść cukierków, czyli to na co pozwalały kartki.
                Weź teraz te pieniądze które zarabiają w Tesco, i policz wszystko, okaże się że
                wydasz sporo mniej kupując te same i tyle samo produktów jak za komuny.
                Problem jednak z tym, że nikt już nie je kaszanki, pasztetowej, smalcu, nie
                słodzi sacharyną, i nie ma problemów ze zdobyciem czegokolwiek.
                Po prostu człowiek za komuny nie widział co może mieć, więc za tym nie tęsknił,
                teraz widzi pułki sklepowe uginające się pod ciężarem towarów, i marzy aby żyć z
                klasą, jeść to na co ma ochotę, a nie tylko chleb smalec i cebulę jak za komuny.
                Odmawiasz nam więc godnego życia?
                Jeden może zarabiać 3 tys zł, i nie borykać się z problemami finansowymi, drugi
                ma mieć 800zł miesięcznie, jeść byle co, wybierać które lekarstwa wykupić.....
                Ludzie już nie wierzą w Boga, więc mają gdzieś drugich ludzi, czy przymierają to
                głodem, czy to nędza, czy choroba, zawsze można odwrócić wzrok, a jak największe
                zyski każdemu pracodawcy poprawią humor, bo przecież są równi, i równiejsi.
                • Gość: pamiętający To ty pieprzysz głupoty IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 07:06
                  "Za komuny miało się wypłatę, zachodziło do sklepu, kupowało smalec,
                  pasztetową,
                  kaszankę, trochę cukru na miesiąc, garść cukierków, czyli to na co
                  pozwalały kartki".
                  Tak było ale nie "za komuny" ale "za komuny, gdy zaczęła działać
                  Solidarność". Wcześniej zyło się może i siermiężnie ale nikt nie
                  głodował. A w ogóle to wszyscy w pracy leniuchowali to i wydajność
                  była niewielka. Ludzie mieli pieniądze a towaru było coraz mniej,
                  dlatego wprowadzono kartki. Nie wiem czy wiesz, ale istniał
                  obowiązek pracy i kto się uchylał od pracy dostawał kolegium.
                  Powiedz to teraz bezrobotnemu. Przypomnij mu także, że każdy mógł
                  sobie pozwolić na prawie bezpłatne, coroczne wczasy w FWP...
                  • Gość: ktos_z_netu Re: To ty pieprzysz głupoty IP: 92.11.5.* 17.10.09, 11:17
                    ty pamiętający, jak myslisz skąd się wzięły protesty ludzi i na bazie czego
                    wyrosły związki zawodowe?
                    i nie chrzań że stało się to od Solidarnosci, bo ten ruch tylko w jakis sposób
                    zjednoczył ludzi
                    • Gość: bosman bredzisz ktosiu z netu IP: *.centertel.pl 17.10.09, 13:01
                      solidaruchy rozjebali wszystko - popatrz na to co się teraz dzieje i nie pie...
      • Gość: Max Chcemy kupowac jak najtaniej to sie odbija na zaro IP: *.pools.arcor-ip.net 16.10.09, 21:00
        na zarobkach czy z nie?
        • teskowiczowski Nie. 16.10.09, 21:05
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > na zarobkach czy z nie?


          Bo wszędzie w Europie, ludzie chcą kupować tanio, a mimo to człowiek
          pracujący pełen etat w Tesco w UK, nie jest nędzarzem i jest
          traktowany jak człowiek. I tego samego, chcą pracownicy Tesco Polska.
          • zigzaur Różnica polega na tym, że w Anglii 16.10.09, 22:54
            Margaret Thatcher pogoniła górników i ekspedientki z TESCO nie pracują na
            górniczych działaczy związkowych. W Polsce, jak wiemy, górników jest dużo a
            górniczych działaczy związkowych jeszcze więcej.
            • polld74 To czemu się Jaruzelskiego czepiacie 16.10.09, 23:12
              Bo ja mam do niego żal, że mógł powywieszać gadów jednego przy drugim, a on pozwolił im żyć i władzę oddał. Poza tym tym żalem to Jaruzelski jest tym, czym dla katolików był Wojtyła.
      • Gość: Marta Re: Wrocław popiera żądania prawcowników TESCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 11:03
        nie wiem co o tym myśleć
    • wmraf Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 18:48
      Potest słuszny. Szczerze popieram.
      Jednak grożenie braniem zwolnień lekarskich jest dość absurdalne. Będą
      specjalnie się czymś zarażać przed świętami czy też mają "dojścia" do lekarzy,
      którzy im te zwolnienia załatwią? Już lepiej grozić urlopami na żądanie.
      • eeoll Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 19:23
        Dokładnie. Lewe zwolnienia? Za które zapłacimy my wszyscy?
        • Gość: gruby Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: 91.123.169.* 16.10.09, 19:40
          mysle, ze ludzie w wieku powyzej 35, 40 lat nie musza brac lewych zwolnien, u nich zawsze znajdzie sie prawdziwa choroba
          • Gość: mixxer Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta ... IP: 132.170.58.* 16.10.09, 20:04
            "mysle, ze ludzie w wieku powyzej 35, 40 lat nie musza brac lewych
            zwolnien, u nich zawsze znajdzie sie prawdziwa choroba..."

            To w Polsce jest teraz az TAK zle???
            • business3 Macie, karwa, "Cuda Tuska" !!! 16.10.09, 22:01
              Macie, karwa, "Cuda Tuska" !!!


              Gość portalu: mixxer napisał(a):

              > "mysle, ze ludzie w wieku powyzej 35, 40 lat nie musza brac lewych
              > zwolnien, u nich zawsze znajdzie sie prawdziwa choroba..."
              >
              > To w Polsce jest teraz az TAK zle???
              • feurig59 Re: Macie, karwa, "Cuda Tuska" !!! 17.10.09, 06:22
                business3 napisał:

                > Macie, karwa, "Cuda Tuska" !!!
                >
                >
                > Gość portalu: mixxer napisał(a):
                >
                > > "mysle, ze ludzie w wieku powyzej 35, 40 lat nie musza brac
                lewych
                > > zwolnien, u nich zawsze znajdzie sie prawdziwa choroba..."
                > >
                > > To w Polsce jest teraz az TAK zle???

                To nie cuda Tuska(choć tr też w tym narozrabiał). Sprzedano nas 20
                lat dając wiarę i zarazem bojąc się szantaży Chicago Boys,
                neoliberalizmu,szkoły Miltona Friedmana,i jego pilnych uczniów: J.
                Sachsa, Balcerowicza & consortes.
                "Wolny rynek" jest wolny dla tych, którzy mają wolne aktywa by móc
                wejść i przejąć kolejne rynki. Przyjdzie czas, żeby z tym skończyć,
                ale ludzie budzą się długo, tym dłużej im bardziej im się pakuje do
                łba, że albo to co jest, albo - komuna. To nadal działający straszak
                w byłych państwach Bloku.
                Ciekawe kiedy znów wyjdziemy na ulicę, by zawalczyć o prawdziwą
                wolność. To tylko kwestia czasu.:)
          • Gość: Gosc Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:25
            u ciebie gruby, zapewne wrzod na tylku, czyli dla ciebie rak mozgu...
        • Gość: 71 Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.chello.pl 16.10.09, 22:42
          Sezon jesienno-zimowy i wiosenny zawsze pokrywa się z grypowym, tyko człowiek zawsze sie jakoś zeskrobie z prześcieradła, podeprze ladą i jakoś ciopie. Tym razem jak lekarz przykazał połążą się i wychorują w ciepełku, a ty człowieczku postoisz sobie w kolejce do kasy.
    • Gość: mgr. inż trzeba się było uczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 18:49
      • Gość: erwin Re: trzeba się było uczyć IP: *.chello.pl 16.10.09, 18:53
        idiota z neostrady.
        • Gość: i co z tego? Re: trzeba się było uczyć IP: *.chello.pl 16.10.09, 20:21
          A dlaczego idiota?
          to ile chce zarabiać kasjer z Tesco?
          2000? a niby czemu tyle ma zarabiac skoro tyle zarabiają ludzie po
          studiach? jak sie podniesie kasjerowi z tesco to wypada podniesc
          osobie z wyzszym wykształceniem, w tym kraju to sie wszystkim w
          głowach poprzewracało...
          • noducks Re: trzeba się było uczyć 16.10.09, 20:31
            tylko idiota moze sadzic, ze placa zalezy od wyksztalcenia. placa
            zalezy od pracodawcy, stanowiska, stazu pracy, doswiadczenia itp., a
            wyksztalcenie jest tylko srodkiem do znalezienia dobrej pracy.
            wyksztalceni tez maja prawo domagac sie podwyzek w swoich miejscach
            pracy, jesli czuja tak jak w tym przypadku z tesco, ze sa
            niedostatecznie oplacani, a firma dzieki ich ciezkiej pracy osiaga
            krociowe zyski. czasy komuny drogi kolego minely, dzis zaden organ
            nie decyduje ile kto ma zarabiac na danym stanowisku. jesli jestes
            wyksztalcony, ale zle oplacany w stosunku do wykonywanej przez ciebie
            pracy to tez zastrajkuj, a na pewno masz moje poparcie
            • Gość: i co z tego Re: trzeba się było uczyć IP: *.chello.pl 16.10.09, 23:42
              mówiac o wykształceniu mam na myśli kwalifikacje niezbędne do wykonywania określonych na danym stanowisku zadań, a nie samo posiadanie wyplomy, w związku z powyższym jeśli ktoś wykonuje zadani polegające na przyjmowaniu pieniędzy do kasy oraz rozkładaniu towaru może zarabiać według mnie 1000zł, i nie widzę tu niczego uwłaczającego godności ponieważ zyjemy w kraju w któryk wysokokwalifikowany pracownik wykonujący zdecydowanie bardziej skomplikowane zadania, wykorzystując do tego znajomość języków obcych i wszelką inną specjalistyczna wiedze zarabia np. od 3000 i wyżej, straj nie jest żadną metodą na regulowanie wysokości płac, jesli ide na sprzątaczke gdzie będa mi płacić zgodnie z umową 1200 to nie strajkuje tylko szukam innej pracy, jesli ide na pracownika biurowego to nie strajkuje zeby dostac 200zł wiecej, itd, owszem nie ma u nas instytucji regulującej zarobki i uwazam, że wymuszanie podwyzek drogą strajku jest nie w pożadku do tych grup zawodowych, które np szantażu strajkiem przeprowadzac nie moga, ja strajkujących nie popieram, a brani zwolnień skoczny sie tym, że ludzie pojda i kupią w innym miejscu i tyle...
              • gonder Re: trzeba się było uczyć 17.10.09, 00:07
                Każdy człowiek ma prawo się wypowiadać we własnej obronie. Oby te
                Kobiety mogły strajkować i oby wywalczyły podwyżki, bo jak nie to
                będzie powtórka z historii. Tylko krwawsza i nie skończy się na
                samej władzy! Kazdy ma prawo do godnego życia, zapłacenia czynszu i
                kupna ubrania bez ogladnia się na stan konta. Nie mówię, że wszyscy
                mają zarabiac tyle samo ale mówię o tym że różnica pomiędzy
                najniższą i najwyższą pensją w Polsce nie powinna przekraczać 50%, i
                to Państwo powinno egzekwować z najwyższą surowością!!!
                • Gość: Maciek Re: trzeba się było uczyć IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 00:52
                  Słucham!!! ??? Co Państwo powinno robić!!! ??? Lecz się! CHciałbyś, żeby Państwo ograniczało pensje w prywatnych firmach? Np Twoją? A może należysz do tych, którzy by chcieli, żeby im Państwo zagwarantowało wyższą pensję... za małowykwalifikowaną pracę... Twój post to żal... przyznaj się, żę Ci nie wyszło...
                  • feurig59 Re: trzeba się było uczyć 17.10.09, 06:27
                    Gość portalu: Maciek napisał(a):

                    > Słucham!!! ??? Co Państwo powinno robić!!! ??? Lecz się!
                    CHciałbyś, żeby Państw
                    > o ograniczało pensje w prywatnych firmach? Np Twoją? A może
                    należysz do tych, k
                    > tórzy by chcieli, żeby im Państwo zagwarantowało wyższą pensję...
                    za małowykwal
                    > ifikowaną pracę... Twój post to żal... przyznaj się, żę Ci nie
                    wyszło...

                    Nie. Państwo powinno gwarantować/wymuszać dolny pułap zarobków.
                    Niech ludzie na pozycjach kierowniczych zarabiają swoje, ale tym "na
                    dole" robota przez 8 godzin musi starczać na życie.
                  • polld74 Co ma zrobić państwo? Powiem wam. 17.10.09, 09:53
                    Po pierwsze płaca minimalna na poziomie połowy płacy średniej. Po drugie składki ZUS od pełnej pensji, a nie do 2.5 średniej krajowej. Po trzecie likwidacja OFE (mniejsze koszty pracy, spadek zadłużenia państwa o połowę), po czwarte progresywny podatek dochodowy, zarobki powyżej miliona rocznie powinny wpadać w stawkę 50%. Po czwarte koniec zaliczania do kosztów opłat licencyjnych, praw autorskich, opłat za znak firmowy, doradztwa i tym podobnych kantów, czyli koniec transferu zysków za granicę. Po piąte Państwowa Inspekcja Pracy z uprawnieniami podobnymi do skarbówki (można jej podporządkować CBA), po szóste za łamanie praw pracowniczych kary proporcjonalne do obrotu, po siódme za niepłacenie pensji traktowane tak jak niepłacenie alimentów. Mało?
                    • Gość: Stefek Re: Co ma zrobić państwo? Powiem wam. IP: 83.101.72.* 17.10.09, 10:47
                      Oj komuszek.... Dlaczego mialbym oddac na nieroby takie jak te kasjerki 50%
                      swojego dochodu? Moje dzieci nie beda mialy nowego Porshe , albo na podroz do
                      Tajlandii 3x do roku i sylwestra w Buenos Aires.


                      Sobie zabierz 50% komuszku... Od moich pieniedzy wara.

                      Jak juz ktos napisal - nie chcialo sie noscic teczki, trzeba wykladac towar
                      na poleczki!
                      • feurig59 Re: Co ma zrobić państwo? Powiem wam. 17.10.09, 11:12
                        Niektórzy jak widać nosili teczki, ale tępe buractwo jak się ich
                        trzyma tak trzyma - tyle, że teraz z ciut większą kasą - uważają się
                        za lepszych ludzi. Uśmiałem się jak norka.
          • Gość: szczurek Re: trzeba się było uczyć IP: 82.132.139.* 16.10.09, 20:33
            A tyle powinien zarobic zeby godnie zyc tzn.miec na zaplacenie
            rachunkow ,czynszu miec na podstawowe potrzeby czlowieka a 800 zl
            czy nawet 1000 to troszke malo w dobie gdy ceny rownaja sie z tymi
            na zachodzie w duzym stopniu.Nie dziala w naszym kraju ochrona
            socjalna dla ludzi ktorzy naprawde ciezko pracuja i nie stac ich na
            zapewnienie sobie godnego zycia.Jesli chodzi o zarobek 2000 o ktorym
            wspominasz to tez malo i raczej nie starcza na godne utrzymanie
            rodziny wiec prosze troszke wiecej wyobrazni.Wczoraj czytalam na
            necie ze wlasnie poslowie podwyzszaja sobie pensje i diety bo to co
            maja ich nie satysfakcjonuje.Naprawde bidulki z nich.
            • zigzaur Re: trzeba się było uczyć 16.10.09, 22:57
              Bo jest za dużo chętnych do brania socjału a za mało chętnych do pracy.

              W Polsce jest więcej rencistów (w rozumieniu ludzi niezdolnych do pracy z
              przyczyn zdrowotnych) niż w Niemczech i Francji zaraz po I wojnie światowej.
            • Gość: i coi z tego Re: trzeba się było uczyć IP: *.chello.pl 16.10.09, 23:51
              jakiej wyobrazni? sami Niemcy obcieli rozbuchany socjal kilka lat temu bo uznali, że ich to zarżnie, piszesz o tych co ciężko pracuja, przepraszam ale z tego co wiem to nie istnieje cos takiego jak 'lekka' praca, a jesli taka jastes chetna do dodawania innym kasy, to wez konto od tej pani i wysyłaj jej 100zeta miesiecznie zeby miala wiecej, to zrozumiesz co to socjal, u nas kazdemu 'biednemu' sie wydaje ze mu sie cos od innych nalezy, a niby czemu? efekt jest taki ze ja płace na NFZ, nie pije, nie pale, a z kasy korzysta pijak, albo każdy inny męt, bo ja sobie moge drugi raz zapłacic np. za dentyste bo mnie stac, bo ja zarabiam, ja tez wstaje o 5 rano i wracam na 2o do domu i jakos nie jecze zeby mi ktos dał tylko wydaje kase na podwyzszenie kwalifikacji zeby zarabiac wiecej za jakis czas, jak ktos nie mogl sie kształcic to mi przykro, ale mnie tez nikt nie żałuje, ze po nocy nad papierami siedze, rozbudowywawnie socjalu to jest uczenie ludzi lenistwa i dlatego jestem na NIE
            • Gość: Tomek Re: trzeba się było uczyć IP: *.google.com 17.10.09, 02:26
              > A tyle powinien zarobic zeby godnie zyc tzn.miec na zaplacenie
              > rachunkow ,czynszu miec na podstawowe potrzeby czlowieka

              No, może i "powinien", chociaż ja nie byłbym aż tak arogancki, żeby mówić, co
              kto "powinien".

              A jeśli "powinien" tyle zarobić, to w jaki sposób ma zamiar swoją "powinność"
              wypełnić? Strajkowaniem? Nie uda się - strajk nic nie produkuje, pensjami rządzi
              równowaga popytu i podaży, a nie strajki.
          • Gość: gnago Re: trzeba się było uczyć IP: 77.255.160.* 16.10.09, 20:34
            Tyle aby starczło na czynsz, ubranie, jedzenie- życie i odłożenie na starość.
            Takie mendy njak przedmówca odpowiadają za sytuację w Polsce. Nie myśli o podwyżce swojej pensji tylko o obniżce pensji"chołocie". Bo on ma wtedy 2x więcej. Na latarnię szuje.
          • Gość: lalolarumba Re: trzeba się było uczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 20:45
            Gość portalu: i co z tego? napisał(a):
            > to ile chce zarabiać kasjer z Tesco? 2000?

            Jeśli uważasz, że 2000zł to góra szmalu, to gratuluję samopoczucia.

            Gość portalu: i co z tego? napisał(a):
            a niby czemu tyle ma zarabiac skoro tyle zarabiają ludzie po
            > studiach?
            Pewnie dlatego, że praca w takim Tesco jest znacznie cięższa niż siedzenie przy
            biureczku.

            Gość portalu: i co z tego? napisał(a):
            jak sie podniesie kasjerowi z tesco to wypada podniesc osobie z wyzszym
            wykształceniem.
            Dlaczego wypada podnieść płacę osobom z wyższym ?
            tylko dlatego że mają wyższe ?
            Jak sobie wyobrażasz sytuację, gdy kasjerem w Tesco jest osoba po studiach ?
            powinna zarabiać więcej niż kasjer po zawodówce ?
            W "tym kraju" (jak piszesz), przypomnę, że chodzi o Polskę (no chyba, że słowo
            Polska nie chce Ci przejść przez gardło), rzeczywiście się co poniektórym we
            łbach poprzewracało.
            Myślą, że jak mają wyższe wykształcenie, to mają specjalne prawa, a już rzygać
            mi się chce, jak słyszę w rozmowach z takimi ludźmi frazę "to po co ja studia
            kończyłem ?". Odpowiadam wtedy, że pewnie po to, żeby się nauczyć zasad wolnego
            rynku pracy. Sam fakt bycia po studiach, jeszcze do niczego nie obliguje.
            • Gość: Panonim Re: trzeba się było uczyć IP: *.gdynia.mm.pl 16.10.09, 23:20
              średnia płaca w PANie to około 1600 zeta na rękę. Zajefajnie co? Zwazywszy na 10 lat nauki na studiach :)
              • Gość: i co z tego Re: trzeba się było uczyć IP: *.chello.pl 17.10.09, 00:05
                to jest właśnie tragedia tego kraju, że ludzie robiący prace badawcze z różnych dziedzin, uważani są za leniwych po wyższym co się przy biurkach lenią, niestety gwaiedź w tym kraju wciąż karmi się rewolucyjnym przekonaniem, że łopata i kilof zbudują świetlaną przyszłość, w świecie gdzie pieniądze robi się na technologii u nas nie ma kasy na nic, ale kogo to obchodzi, z pewnością nie zrozumie tego pani Kazia, która śledzi taniec z gwiazdami i tym podobne bzdety, mając pretensję o to, że nie jest gwiazdą...
              • Gość: Tomek Re: trzeba się było uczyć IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.10.09, 10:18
                Muszą być kiepskie studia, skoro ktoś po 10 latach studiowania potrafi zarobić
                tylko 1600.
            • Gość: i co z tego Re: trzeba się było uczyć IP: *.chello.pl 17.10.09, 00:00
              jasne bo tobie sie wydaje ze jak sie siedzi przy biureczku to a/ t y l k o sie mysli, b/t y l k o sie przerzuca papiery, c/nie ma sie stresu i żadnej odpowiedzialności, ale skoro to siedzenie przy biureczku jest takie łatwe i proste i niczego nie wymaga to niech sie kasjerka zatrudni przy biurku, broni jej ktoś? niech zrobi sobie studia, pozdaje egzaminy itd, dadzą jej do zrobienia projekt modernizacji budynku w którym pracuje, a jak zrobi źle i sie zawali to ją wy... i pójdzie siedzieć, no bo przecież wrzucanie na cukru na szafki jest trudniejsze,

              mnie nie chodzi o same studia, bo ja znam takich 'studentów' co faxu wysłac nie potrafia, nie mowiąc o bardziej skomplikowanych zadaniach, i nie mam na mysli dwóch kasjerów jednego po studiach i drugiego bez, tylko o osobach wykonujacych okreslone zadania dzieki posiadanej wiedzy i wykształceniu,

              > W "tym kraju" (jak piszesz), przypomnę, że chodzi o Polskę (no chyba, że słowo
              > Polska nie chce Ci przejść przez gardło), rzeczywiście się co poniektórym we
              a co ci do tego co mi przechodzi przez gardło a co nie? ja ci do twojego nie zagladam, twoje zapewne jest bardzo 'polskie'...
              • Gość: klum Re: trzeba się było uczyć IP: 94.254.203.* 17.10.09, 09:36
                jestem po studiach i tez nie mam pojecia jak sie faks obsluguje. Ale nie wydaje
                mi sie, zeby potrzebowala do tego 5 lat studiow. Drogi Panie, zamiast wychwalac
                siebie, jaki to Pan wspanialy, bo Pan wie, jak obslugiwac faks(bravo!), prosze
                tylko biednemu studentowi pokazac raz, jak to sie robi i bedzie dobrze!
          • business3 A to PO co jesteśmy w UE? Gdzie te standardy??? 16.10.09, 22:03
            A to PO co jesteśmy w UE? Gdzie te standardy???


            Gość portalu: i co z tego? napisał(a):

            > A dlaczego idiota?
            > to ile chce zarabiać kasjer z Tesco?
            > 2000? a niby czemu tyle ma zarabiac skoro tyle zarabiają ludzie po
            > studiach? jak sie podniesie kasjerowi z tesco to wypada podniesc
            > osobie z wyzszym wykształceniem, w tym kraju to sie wszystkim w
            > głowach poprzewracało...
            • Gość: i co z tego Re: A to PO co jesteśmy w UE? Gdzie te standardy? IP: *.chello.pl 17.10.09, 00:09
              a co wierzysz ze ci jakas partia dobrobyt zapewni? rozumiem ze jestes zwolennikiem pisu? współczuje, grono naiwnych cieszy sie z kolejnego członka...
              • business3 Nie, karwa, tylko wszędzie widzę "Cuda Tuska" !!! 17.10.09, 08:11
                Nie, karwa, tylko wszędzie widzę "Cuda Tuska" !!!


                Gość portalu: i co z tego napisał(a):

                > a co wierzysz ze ci jakas partia dobrobyt zapewni? rozumiem ze jestes zwolennik
                > iem pisu? współczuje, grono naiwnych cieszy sie z kolejnego członka...
          • Gość: bashy 2000? IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 17.10.09, 02:16
            Gość portalu: i co z tego? napisał(a):

            > A dlaczego idiota?
            > to ile chce zarabiać kasjer z Tesco?
            > 2000? a niby czemu tyle ma zarabiac skoro tyle zarabiają ludzie po
            > studiach?

            Za 2000 to ja bym z łóżka rano nie wstał. 8000 na miesiąc to minimum dla czteroosobowej rodziny.
      • Gość: (.)(.) Re: trzeba się było uczyć IP: 89.100.241.* 16.10.09, 18:54
        zadna praca nie hanbi. wstyd to jest tylko krasc, a tesco
        najzwyczajniej w swiecie okrada pracownikow
        • imw mylisz się :( 16.10.09, 18:56
          ci pracownicy zgodzili się na takie warunki pracy jakie oferuje Tesco,
          potwierdzili to podpisując umowy o pracę
          • Gość: (.)(.) Re: mylisz się :( IP: 89.100.241.* 16.10.09, 19:02
            oszczednosci czynione na ilosci etatow i obarczanie pozostalych
            pracownikow dodatkowymi obowiazkami bez zwiekszania plac to zwykla
            kradziez. w ekonomii za zwiekszeniem wydajnosci i efektywnosci zawsze w
            parze idzie zwiekszenie plac
            • imw Re: mylisz się :( 16.10.09, 20:45
              jest coś takiego jak zakres obowiązków
          • pendrek_wyrzutek Szlacheckie tradycje 16.10.09, 19:31
            imw napisał:

            > ci pracownicy zgodzili się na takie warunki pracy
            > jakie oferuje Tesco,
            > potwierdzili to podpisując umowy o pracę

            Kontynuuje Pan dobre szlacheckie tradycje. Niech
            chamy pracują i biedują, bo są to podludzie gorsi
            od wspaniałych Sarmatów.
            • imw myśl, to nie boli ... 16.10.09, 20:46
              jeśli im praca nie odpowiada to natychmiast powinni się zwolnić...
              ja sam tak zrobiłem jakiś czas temu i nie żałuję

          • polld74 A Żydzi sprzedawali kamienice Niemcom 16.10.09, 22:44
            Przecież kwity podpisane.
        • Gość: kosmosiki Ale on ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:01
          Tzn. generalnie jak Ci jest źle to masz kilka opcji:

          1. Modlić się aby było lepiej.
          2. Narzekać i strajkować.
          3. Wziąć się za siebie i coś zmienić w swoim życiu.

          Tylko ta 3 daje jakieś realne *szanse* na poprawę. :) Sorry o co Ci ludzie
          strajkują? Zarabiają 1000zł i strajkują o 300zł podwyżki? No załóżmy, że dostaną
          te 300zł będą zarabiali 1300zł. Co to zmieni?
          • Gość: kosmo solidarność międzyludzka naszą bronią IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 16.10.09, 19:11
            >2. Narzekać i strajkować.
            >3. Wziąć się za siebie i coś zmienić w swoim życiu.

            >Tylko ta 3 daje jakieś realne *szanse* na poprawę. :) Sorry o co Ci ludzie
            strajkują?

            połączyłbym te dwa ostatnie punkty. Walka i zmiany w życiu idą w sobą w parze.
            Być krytycznym/narzekać i wziąć się za siebie organizując się z innymi
            pracownikami - to forma oporu społeczeństwa/pracowników wobec władzy/kapitałowi.
            • Gość: Tomek Re: solidarność międzyludzka naszą bronią IP: *.google.com 17.10.09, 02:39
              Forma oporu? Przecież po strajku te kasjerki z powrotem zasiądą w kasach.
              Przecież ten "kapitał" ich tam siłą nie ciągnie, same przychodzą, żeby troszkę
              "kapitału" wziąć dla siebie. Przychodzisz do kogoś domu po to, żeby stawiać mu
              opór? Nie. Przecież to nie trzyma się kupy.

              Strajkujący wobec nikomu żadnego oporu nie stawiają. Raczej mają po prostu
              nadzieję dla siebie w ten sposób ugrać większą pensję. Płonną nadzieję, bo w ten
              sposób nic się nie wygrywa.

              To tak jakby pójść do kasyna i zacząć protest, że wygrane na ruletce są zbyt niskie.
              • Gość: kosmo Re: solidarność międzyludzka naszą bronią IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 17.10.09, 07:56
                >Przecież ten "kapitał" ich tam siłą nie ciągnie, same przychodzą, żeby troszkę
                "kapitału" wziąć dla siebie. Przychodzisz do kogoś domu po to, żeby stawiać mu
                opór? Nie.

                do w większości przypadków pracy człowieka ciągnie potrzeba zarabiania pieniędzy
                i potrzeby społeczno-towarzyskie. Pracodawca czerpie zyski z swoich pracowników.
                Bez pracowników nie ma zakładu. Jako że pracownicy są twórcami całego zysku w
                zakładzie pracy, są pomiotem z którym się trzeba liczyć i ustalać zasady
                wzajemnych stosunków i umów. Pracownicy mają prawo renegocjować stosunek
                płacowy, w przypadku braku chęci pracodawcy do rozmów jednym z etapów walki jest
                strajk.

                >Strajkujący wobec nikomu żadnego oporu nie stawiają. Raczej mają po prostu
                nadzieję dla siebie w ten sposób ugrać większą pensję. Płonną nadzieję, bo w ten
                sposób nic się nie wygrywa.

                w Polsce strajkami pokonano komunizm, są tysiące przykładów udanych strajków,
                nie rozumiem Twojej argumentacji.

                >To tak jakby pójść do kasyna i zacząć protest, że wygrane na ruletce są zbyt
                niskie.

                I tu się nie zgadzam, oczywiście zdarzają się xle zaplanowane strajki, a także
                takie, które nie doprowadziły do końca sprawy o którą walczyły.
          • Gość: (.)(.) Re: Ale on ma rację IP: 89.100.241.* 16.10.09, 19:16
            ci ludzie nie strajkuja bezcelowo. chca byc przez miedzynarodowego
            giganta, ktory na polskim rynku przynosci ogromne zyski traktowani
            tak samo jak pracownicy w innych krajach. za dobra prace godziwe
            zarobki. w innych krajach zachodniej europy tesco jakos nie ma
            problemu chocby z zatrudnieniem odpowiedniej ilosci pracownikow

            piszesz cos o braniu spraw w swoje rece. ci ludzie wlasnie probuja to
            czynic. nie kazdy moze prowadzic wlasna firme, nie kazdy ma do tego
            kapital czy predyspozycje, na rynku nie ma az tak wiele miejsca. w
            zdrowej gospodarce jest potrzebny szeroki wachlarz zawodow. nie ma
            kraju, w ktorym sa sami managerowie, inzynierowie, lekarze czy
            prawnicy. ktos musi chocby sprzatac przyslowiowe kible. wiadomo, ze
            taka praca nigdy nie bedzie dobrze platna, ale powinna byc platna
            godziwie, a obciazenie praca powinno byc dobrane zdroworozsadkowo. na
            przyslowiowe oranie pracownikami tylko dlatego, ze nie skonczyli
            dobrych studiow i nie porobili karier w zadnym zdrowym spoleczenstwie
            zgody nie ma. czytajac niektore komentarze nie sposob zaprzeczyc, ze
            polska to chory kraj europy i do "europejskosci" potrzebna jest
            przede wszystkim zmiana mentalna wiekszosci spoleczenstwa
            • Gość: dzemski Re: Ale on ma rację IP: 212.106.17.* 16.10.09, 19:34
              w pełni popieram. Radzę też niektórym sprawdzić ile zarabiają kasjerki w TESCO w
              Czechach. Zapewniam, że to są zupełnie inne stawki i jakoś Tesco nie marudzi i
              płaci. Ale Polacy uwielbiają wykorzystywać swoich rodaków żeby wleźć w 4litery
              kierownictwu i tu jest właśnie pies pogrzebany.
              • badtriler Re: Ale on ma rację 16.10.09, 20:49
                Otóż to. Kiedyś, przy okazji zakupów w hipermarkecie widziałam dyrektora marketu
                oprowadzającego wizytację z centrali. Żenujące widowisko: dyrektor wijący się w
                uśmiechach i nadskakujący paru nadętym krawaciarzom.
              • Gość: kosmo z bagien Re: Ale on ma rację IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 17.10.09, 08:03
                >w pełni popieram. Radzę też niektórym sprawdzić ile zarabiają kasjerki w TESCO
                w Czechach. Zapewniam, że to są zupełnie inne stawki i jakoś Tesco nie marudzi i
                płaci. Ale Polacy uwielbiają wykorzystywać swoich rodaków żeby wleźć w 4litery
                kierownictwu i tu jest właśnie pies pogrzebany.

                w Polsce pokutuje schemat myślenia że płace ma regulować "rynek", czyli
                pracodawcy. Dlatego ludzie godzą się i godzili na to, że kraju gdzie panują
                takie zasady, gdy chcesz zmienić swoje zarobki, zmień swojego pracodawce.
                Przecież być tak nie musi - pracownicy widząc że zakład mimo przynoszenia zysków
                źle traktuje swoich pracowników mogą się zorganizować i sformułować żądania
                zmian pewnych rzeczy.
                Nie możemy godzić się na wyzysk, bo spycha nas to na pozycję społeczeństw państw
                Trzeciego Świata.
        • Gość: Prezes Wawka Nieuki do roboty! Obiboki i frajerzy IP: *.centertel.pl 16.10.09, 20:26
          Nieuki niech się cieszą że mają robotę! W du.pach się poprzewracało!
          Na miejscu kierownictwa TESCO wziąłbym za łeb i kopa w du.pe na
          dowidzenia
      • teskowiczowski Znasz dane o wykształceniu pracowników Tesco? 16.10.09, 19:05
        To może zapodasz je nam na forum?
      • Gość: znajomy Re: trzeba się było uczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 20:23

        no przestan ostatnio cie widzialem na polu

        obornik obcegami robiles bo widly przepiles

        przestan sie szczycic tym gimnazjum
    • 12.12a1 Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 18:53
      paolo74 napisał:

      > Trzymajcie się! To wy jesteście bohaterami, a nie solidaruchy na amerykańskim ż
      > ołdzie. Kiedyś prezesi, ministrowie i inne szuje ze styropianu trafią tam gdzie
      > ich miejsce, do wyrębu lasu, albo do kamnieniołomów.
      --------------------------------------------------------------------
      • polld74 To po czesku? 16.10.09, 22:44
        Tamto co było to nie wróci i nie powinno wracać, zwłaszcza niektóre metody z tamtego okresu, chociaż jak patrzę na dzisiejsze neoliberalne łachudry to rozumiem chłopaków z UB, że nie potrafili trzymać rąk przy sobie, sam jakbym pracował w UB, to takiego gada jak np. Jan Krzysztof Bielecki przesłuchiwałbym do omdlenia rąk.
    • puuchatek Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 18:55
      Absolutnie nie wchodząc w dyskusję "kto ma rację", chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwie sprawy:

      "Możliwy jest strajk generalny z blokowaniem kas (...)"

      Czy wy wiecie, co to jest "strajk generalny"? Bo sytuacja kiedy strajkuje obsługa jednego marketu (choćby i cała) raczej tego nie wyczerpuje...

      " (...) albo masowe branie zwolnień lekarskich przed świętami Bożego Narodzenia (...)"

      Czy mam rozumieć, że związkowcy grożą - nazywajmy rzeczy po imieniu - oszustwem na wielka skalę, polegającym na masowym wyłudzaniu zwolnień lekarskich? Co na to ZUS, który za to zapłaci z moich (między innymi) składek?

      Jeśli "Sierpień 80" uważa, że pracownicy są w złej sytuacji, niech walczy o ich prawa - po to jest. Ale do licha jeśli legalnie działający związek zawodowy grozi od wejścia łamaniem prawa na dużą skalę, to może powinien przestać być związkiem _legalnie_ działającym?
      • Gość: japi Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.09, 19:09
        Niestety jako podatnik tak samo mozesz pocalowac w wiadome miejsce zwiazkowcow,
        jak pracownicy managerow tego sklepu.
      • Gość: Alfa Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.chello.pl 16.10.09, 19:27
        Marudzisz, składki każdy płaci przede wszystkim za siebie. Panie pracujące w
        tesco też. Swoją droga wszystkie nagle mogą mieć zapalenie pęcherza - w praktyce
        toto nie do wykrycia i każdy lekarz wystawia zwolnienie.
    • zigzaur A mówią, że na Lubelszczyźnie nie rozwija się 16.10.09, 18:56
      przemysł!
      Tymczasem w Świdniku powstała - jak twierdzi artykuł - fabryka łożysk tocznych!
      • quxar Re: A mówią, że na Lubelszczyźnie nie rozwija się 16.10.09, 20:24
        To taka wymiana między miastami. Teraz w Kraśniku jest PZL. :D
    • truten.zenobi dobrze niech strajkują... 16.10.09, 18:56
      tylko niech potem nie jęczą ze nie ma pracy...

      faktem jest że markety mają spore marże i fatalnie wynagradzają
      pracowników ale faktem jest też to ze nie wymagają jakiś sporych
      kwalifikacji...

      w zasadzie kibicuję pracownikom ale sie obawiam że tak naprawdę cała
      akcja ma na celu wzmocnienie pozycji działaczy zz i nic wiecej...
      • Gość: es Re: dobrze niech strajkują... IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 16.10.09, 19:14
        >faktem jest że markety mają spore marże i fatalnie wynagradzają
        pracowników ale faktem jest też to ze nie wymagają jakiś sporych
        kwalifikacji...

        markety wyzyskują obie strony - swoich pracowników i swoich dostawców. Płace w
        tego typu sklepach powinna być zależna od wysiłku w nią wkładaną. Nikt chyba na
        forum nie zaprzeczy, że praca w markecie jest ciężka.
        • truten.zenobi Re: dobrze niech strajkują... 16.10.09, 20:07
          Płace w
          > tego typu sklepach powinna być zależna od wysiłku w nią wkładaną.
          Nikt chyba na
          > forum nie zaprzeczy, że praca w markecie jest ciężka.

          płacenie za ciężką pracę to głupota! zburzę Twój dom chyba nie
          zaprzeczysz ze będzie to ciężka praca i ile wtedy jesteś mi gotów
          zapłacić?
        • Gość: eeee Re: dobrze niech strajkują... IP: *.chello.pl 16.10.09, 20:38
          a znasz "lekką" pracę? większość zajęć wykonywanych przez ludzi w
          celu utrzymania się i otrzymania pensji zawiera w sobie cos co
          jednym pasuje a innym nie, każdy w to co robi wkłada w jakiejś
          formie wysiłek, jedni intelektualny inni fizyczny, jesli przychodzi
          mi na myśl jakaś redukcja etatow to w sejmie i w senacie
          466 posłów to zdecydowanie na nasz kraj za dużo 100 posłów 50
          senatorów i bedzie lepiej :)
          • truten.zenobi Re: dobrze niech strajkują... 16.10.09, 21:12
            jesli przychodzi
            > mi na myśl jakaś redukcja etatow to w sejmie i w senacie

            i... urzędach.. myślę że spokojnie można zwolnić jakieś 100 do 300
            tys urzędników i innych pracowników pomocniczych.. zaczynając
            oczywiście od góry a nie od "panienek z okienka"
      • eman_man Re: dobrze niech strajkują... 16.10.09, 19:17
        Gdyby nawet kasjerzy zarabiali 5 tys. Tesco i tak zarabiałoby
        miliardy. Tu nie chodzi o wysokość pensji a o indolencję i chęć
        zysku za wszelką cenę prezesów Tesco.
        • truten.zenobi Re: dobrze niech strajkują... 16.10.09, 20:10
          > Gdyby nawet kasjerzy zarabiali 5 tys. Tesco i tak zarabiałoby
          > miliardy.

          pewnie tak! markety na prawdę mają duże marże! ale widać ludzie wolą
          pracować za 1200 niż otworzyć własny sklep.
          • Gość: mili Re: dobrze niech strajkują... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.09, 20:34
            tylko że Ty, nie pójdziesz na zakupy do tego małego sklepu, który
            radzisz załozyc, ale do _marketu_
            • truten.zenobi Re: dobrze niech strajkują... 16.10.09, 21:07
              nie oceniaj ludzi jeśli ich nie znasz!!!

              wędliny wolę kupować u rzeźnika... - co się wydaje niemożliwe 100% mięsa w mięsie, warzywa w warzywniaku, chleb w piekarni, ciuchy na
              placu .... sprzęt komputerowy w wyspecjalizowanych sklepach
              komputerowych - na prawdę taniej!!!

              mam problem natomiast ze znalezieniem dobrego sklepu sportowego,
              obuwniczego,

              market to dla mnie drogie badziewie jedyną jego zaletą jest to że
              jest otwarty prawie zawsze i że wszystko jest na miejscu.
              • Gość: gosc Re: dobrze niech strajkują... IP: *.radom.vectranet.pl 16.10.09, 21:36
                ciuchy na placu? coz za wyrafinowany smak i gust! czemuz to nie
                nabywasz obuwia z Chin po 15zl na owym placu?
                • Gość: M Re: dobrze niech strajkują... IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.09, 22:16
                  Ty za to masz gust, bo te same buty nabywasz w "boutique" za 300 zł. :)
                • truten.zenobi Re: dobrze niech strajkują... 17.10.09, 07:39
                  o gustch się nie dyskutuje... ale dla ciebie zrobię wyjątek...

                  uważasz że lepsze te z marketu? :/
                  prawdziwy z ciebie arbiter elegantiarum...
                  :D
          • polld74 Dam ci lepszy przykład 17.10.09, 10:11
            Dlaczego nie otwierają własnych sklepów, z tych samych powodów dla których afrykańskie dziecko głoduje zamiast otworzyć np. salon Opla, są za mało kreatywni prawda..
            • truten.zenobi Re: Dam ci lepszy przykład 17.10.09, 11:56
              to akurat zły przykład...

              afrykańskie dziecko może głodowac z paru powodów

              1. rządy kolonialne zniszczyły naturalną/rdzenną gospodarkę tak że po
              ich wycofaniu nie zostało nic.
              2. dzięki "pomocy humanitarnej" populacja rozrosła się powyżej
              naturalnych możliwości dla danego terenu
              3. dzięki "pomocy humanitarnej" możliwe jest finansowanie wojen
              pomiędzy różnymi lokalnymi watażkami.
              4. jego rodzice traktują go jak tanią siłę roboczą ...

              powodów może być wiele ale pewnie nie można tamtym ludziom zarzucić
              braku kreatywności...

              ale odnośnie naszych pewnie niechcący trafiłeś z oceną... zaczęcie
              biznesu od straganu z pietruchą jest poniżej godności... najlepiej by
              był to od razu salon
              • zigzaur Afrykańskie dzieci głodują, ponieważ: 18.10.09, 11:28
                1. Dyplomaci jego kraju szpanują w Nowym Yorku maybachami i rolls-roycami. Im
                biedniejszy kraj, tym bardziej wypasiona dyplomacja.
                2. Dyktatorzy jego kraju kupują broń z Rosji i Chin.
                3. Pomoc z Ameryki i Europy jest transferowana na anonimowe konta.
                4. Panuje fanatyzm religijny. I nie mam na myśli wyłącznie islamu, bo pewien
                afrykański kraik fundnął sobie kopie Bazyliki Św. Piotra w skali 3:1.
                5. Panują wojenki plemienne (patrz punkt 2).
                • truten.zenobi itd. itd.. 18.10.09, 19:59
                  na ten temat można by długo...
    • imw mają dość? niech masowo złożą wypowiedzenia 16.10.09, 18:56
      jw.
    • luksok Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:01
      A niech strajkuja, nabija kase prezesom z sierpnia80-TYLKO KASUJA
      SKŁADKI I NIC WIĘCEJ DLA TYCH PRACOWNIKÓW NIE ROBIĄ, a Tesco zamnkną
      i ci co strajkowali beda bez pracy - ironia ;p
    • teskowiczowski Co ma pracownik Tesco w UK. 16.10.09, 19:01
      Taki najbardziej szeregowy.

      Pensja powyżej minimalnej, pozwalająca na życie.
      Stosunkowo łatwy dostęp do funkcji team-leadera (po polsku
      brygadzisty) i potem managera niższego szczebla.
      Roczny bonus w postaci darmowych akcji firmy - dostaje się akcje o
      wartości 3,7 % zarobków w danym roku podatkowym.
      10% zniżki na zakupy.
      UPRZEJME I LUDZKIE traktowanie pracownika.
      Pracownik słyszy DZIĘKUJĘ za każdą jedną wykonaną czynność.

      I długo by można wymieniać.
    • glomek Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:04
      tak sie zastanawiam
      - na jakiej podstawie pracownice tesco sadza ze nalezy im sie 300zl wiecej za
      wykonywana prace? bo tak im sie wydaje? najprostsze co mi przychodzi do glowy
      to sprawdzic ile zarabiaja kasjerki w lidlu, realu czy innym auchan. watpie ze
      tam jest o 300 lepiej, a gdyby bylo no to chyba trzeba sie tam przenosic jak
      najszybciej a nie marudzic.

      - jaki w ogole jest sens strajkowania, tzn co uzasadnia dopuszczenie prawa do
      strajku? przeciez taka grupa niezadowolonych pracownikow moze szantazowac
      pracodawce kiedy im sie chce a ten niewiele moze zrobic. gdybym mial sklep to
      nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej ktos zatrudnia sie u mnie znajac warunki
      placy a potem doprowadza do ruiny bo nie chce mu sie pracowac za 'tyle'.
      oczywiscie nie chce mu sie pracowac ale sie nie zwolni, tylko bedzie sabotowac
      przedsiebiorstwo. ja w tym czasie nie moge zatrudnic innych ktorzy chcieliby
      za dana stawke pracowac bo przeciez niby pracownikow mam.

      ja siedze w pracy w jednym miejscu juz 5 lat - mobilny zabardzo zatem nie
      jestem. oczywiscie marudze, jak i wszyscy siedzacy obok mnie, ze zarabiam
      stanowczo za malo jak na moje ogromne, w moim mniemaniu, kwalifikacje,
      umiejetnosci i zaangazowanie. raz zarysowala sie mozliwosc zmiany pracy, ktos
      inny oferowal wiecej. wtedy moj pracodawca zaproponowal awans i podwyzke za
      nim sie zdecydowalem no i zostalem gdzie bylem. no i marudze dalej, ale to
      marudzenie niegrozne i bardziej na siebie, za brak aktywnosci w poszukiwaniu
      czegos lepszego niz na pracodawce. nie wybrazam sobie ze pewnego dnia siadam
      prz biurku ale nie wlaczam komputera i twierdze ze bede tak siedzial poki mi
      nie zaplaca wiecej - no przeciez to jakis zart.

      wiem ze w innych urzedach placa wiecej za to samo co robie niz ja dostaje, ale
      przeciez nie domagam sie zeby miec tyle samo, tylko ewentualnie rozwazam
      (teoretycznie - przy mojej biernosci) czy sie nie przeniesc.
      wiem ze informatycy zarabiaja wiecej niz ja, ale przeciez nie obrazam sie i
      nie zadam wyrownania plac urzednikow i informatykow. tylko ewentualnie
      zastanawiam sie dlaczego nie poszedlem na informatyke zamiast ekonomie mimo ze
      lubilem cyferki.
      • Gość: lalolarumba Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 21:19
        Czy Ty biedny misiu, kiedykolwiek "zhańbiłeś" się praca fizyczną ?

        Nie taką w domu (np. przy remoncie), ale codzienną ścieżką pracą przy maszynie w
        huku i pyle ?

        Bo coś mi się wydaje, że nie bardzo.
        Z reszta sam napisałeś że: > ja siedze w pracy w jednym miejscu juz 5 lat.

        Wydaje mi się, że w powyższym zdaniu, słowo "siedzę" napisałeś podświadomie, bo
        zapewne jest to siedzenie w dosłownym tego słowa znaczeniu i do tego
        wszystkiego, jeszcze cyt: "oczywiscie marudze, jak i wszyscy siedzacy obok mnie".
        Czyli kolejni siedzący i jeszcze marudzący, że krzywda im się dzieje.

        Żeby było śmieszniej, to jak długo żyję (a mam już prawie 50), nie słyszałem o
        żadnym strajku w jakimkolwiek biurze.
        Czyżby wynikało to z "wyższej moralności" tudzież z jakiej wyższej świadomości
        społecznej ?, a może po prostu płace w biurach powalają (in plus) na kolana.
        Coś mi się wydaje, że żadna z w/w rzeczy.
        To (moim zdaniem) najzwyklejsze przyzwyczajenie do ciepłego stołeczka.
        A jaki jest sens strajkowania, to się możesz biedna biurwo przekonać wtedy (i
        tylko wtedy) jak popracujesz trochę tak jak w tym nieszczęsnym Tesco.
        • glomek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 22:39
          misiu, biedna biurwo... no bo jeszcze chwila i pomysle ze chciales mnie obrazic
          kiedys przez trzy miesiace pracowalem w gorach, umacnialem skarpe przy trasie
          narciarskiej co polegalo na nielegalnej wycince drzew, zbijaniu z nich
          rusztowania a potem wypelnianiu go kamieniami wiezionymi pod gore na taczce z
          rzeczki- liczy sie? jako praca fizyczna?
          to byly calkiem przyjemne czasy ale czesto wtedy myslalem ze dowiedzialem sie po
          co studiuje - po to zeby nie musiec robic takich rzeczy cale zycie.
          ja tez nie slyszalem o strajku w biurze, ale czy to wynika z tego ze jak
          sugerujesz ludzie dziela sie na tych ciezkiej pracy z prawem i powodami do
          strajku oraz tych niefajnych przyzwyczajonych do cieplego stolka?
          a moze jednak ci od ciezkiej fizycznej pracy maja tez ciezsze umysly? mniej
          mozliwosci w zyciu przez to wiecej frustracji? moze latwiej nimi manipulowac?
          moze wystepuja w wiekszej masie, blizszej krytycznej? moze ci od ciezkiej pracy
          nie maja nizszej moralnosci ale nizsza swiadomosc tego ze zycie nie jest zle
          tylko takie na jakie sobie zasluzyli, ze nie ktos im malo placi tylko oni malo
          zarabiaja bo ich praca jest malo warta, ze mozna ruszyc dupe i postarac sie o
          cos lepszego dla siebie a nie epatowac i mitologizowac swoj ciezki los i liczyc
          ze wystarczy tupnac noga zeby ktos poglaskal i dal cukierka.
          • Gość: lajosz Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 02:20
            Sorry za misia i biurwę, ale nie pałam szczególna miłością do tej grupy
            społecznej. Pisałem pod wpływem emocji.

            glomek napisał:
            to byly calkiem przyjemne czasy ale czesto wtedy myslalem ze dowiedzialem sie po
            co studiuje - po to zeby nie musiec robic takich rzeczy cale zycie.

            A ja głupi myślałem, że głównym powodem Twoich studiów był głód wiedzy, a tu
            proszę, chodziło o to, żeby nie wykonywać tych (jak piszesz) przyjemnych
            przecież rzeczy.
            No bo jeśli było tak przyjemnie, to można przyjąć że głównym powodem studiów
            była chęć intelektualnego rozwoju, a nie wygodna (i lekka) praca w biurze.

            glomek napisał:
            ale czy to wynika z tego ze jak sugerujesz ludzie dziela sie na tych ciezkiej
            pracy z prawem i powodami do strajku oraz tych niefajnych przyzwyczajonych do
            cieplego stolka?

            Każdy ma prawo do strajku. Tylko jak myślisz, dlaczego ci z biura nigdy z niego
            nie korzystają ?
            Znam sporo ludzi pracujących w biurze i są to zazwyczaj mili (fajni) ludzie, ale
            znakomita większość z nich uważa (chociaż oczywiście wprost tego nie powiedzą),
            że są jednak lepsi od pospólstwa. Można to wyczuć w rozmowach z nimi. Przy czym
            ta "lepszość" ma wynikać właśnie z faktu że są po wyższych studiach, a lepsi na
            pewno nie są. Mogą być co najwyżej bardziej elokwentni.

            glomek napisał:
            a moze jednak ci od ciezkiej fizycznej pracy maja tez ciezsze umysly?

            Owszem zdarzają się tacy, ale większość tych od ciężkiej pracy wcale nie jest
            mniej inteligentna.
            Nie pomyślałeś o tym, że nie dla wszystkich bycie biznesmenem tudzież
            urzędnikiem (praca w biurze), to szczyt szczęścia ?
            Ci ludzie po prostu chcą godziwie zarobić za ciężką pracę i nie chcą 3000zł, a
            1300zł za to co robią.
            Uważam, że i tak zasługują na więcej.

            glomek napisał:
            mniej mozliwosci w zyciu przez to wiecej frustracji

            No i wreszcie kwestia możliwości.
            Moim zdaniem, to kwestia kluczowa.
            Nie raz obserwowałem młodych zdolnych i inteligentnych ludzi, którzy z powodu
            przeróżnych zbiegów okoliczności nie wyszli dalej niż zawodówka lub technikum.
            Nie dlatego że nie chcieli, ale dlatego, że tak się życie potoczyło.
            Nie mogłem patrzeć na to marnotrawstwo talentów (lub bardzo ścisłych umysłów),
            którzy tylko dlatego, że zabrakło im dwóch punktów, nie dostali się do liceum, a
            niejednokrotnie kompletne miernoty wchodziły bez problemów.
            Ci młodzi ludzie (te talenty), to byli często wrażliwi ludzie, którzy po takim
            potraktowaniu przez system, po prostu wycofywali się, dochodząc do wniosku, że
            nie warto próbować ponownie.
            Często mimo swojego młodego wieku, nie mieli po prostu czasu na naukę. Trzeba
            było się z czegoś utrzymywać, więc poszli do pracy, a to w markecie, a to do
            zakładu pogrzebowego, to znów do stolarni.
            Nikt mi nie powie, że (jak piszesz) nie zasłużyli na lepsze życie.
            Zasłużyli, ale życie potoczyło się tak, a nie inaczej.
            Oni nie chcą "głaskania i cukierków" , oni chcą tylko 1300zł za swoją ciężką pracę.
            Czy to są wygórowane żądania ?
            • glomek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 17.10.09, 19:26
              na pewno jest troche ludzi ktorzy mimo potencjalu nie mogli wykorzystac szansy
              bo nigdy jej nie mieli.
              na pewno wolny rynek nie jest doskonaly i to ze w pieciu sklepach ludziom chca
              placic 1000zl nie oznacza na 100% ze wlasnie tyle im sie nalezy.

              jednak zgaduje ze wsrod wykonujacych proste prace za male pieniadze wiecej jest
              malo rozgarnietych i malo ambitnych ktorzy placa m.in. za to ze w podstawowce
              woleli uczyc sie palic pic i podrywac panienki niz dodawania liczb.
              a w rynek choc niedoskonaly wierze bardziej niz w żądania 'nalezy nam sie 1300
              bo tak uwazamy'.

              btw. uwazasz ze roznica w zarobkach gornikow i budowlancow lub kierowcow
              ciezarowek oddaje roznice w 'ciezkosci' ich pracy, czy tez raczej roznice w
              zdolnosciach do zgromadzenia sie w w duzej grupie w warszawie i rzucenia na
              policjantow?
              • pendrek_wyrzutek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 17.10.09, 19:51
                glomek napisał:


                > placic 1000zl nie oznacza na 100% ze wlasnie tyle im sie nalezy.
                >
                > jednak zgaduje ze wsrod wykonujacych proste prace

                Te "proste prace" mogą być ciężkie i niewdzięczne. "Nieprosta"
                praca może być ciekawa i przyjemna. Nie ma powodu aby w środku
                dzisiejszej Europy ciężko pracujący ludzie żyli w nędzy.

                Zaoszczędzenie paru procentów dla kupujących nie jest żadnym
                uzasadnieniem.

                Nie ma co się zasłaniać bożkiem "Wolnego Rynku". Za wyzyskiem
                kryją się ludzie. Za czasów pańszczyzny "szlachetne" warstwy
                też miały "szlachetne" usprawiedliwienia, a potem panowie
                szlachta płakali, że im odebrano państwo.

                > btw. uwazasz ze roznica w zarobkach gornikow i budowlancow
                > lub kierowcow
                > ciezarowek oddaje roznice w 'ciezkosci' ich pracy, czy tez
                > raczej roznice w
                > zdolnosciach do zgromadzenia sie w w duzej grupie
                > w warszawie i rzucenia na
                > policjantow?

                Zdecydowanie to drugie. Ci co dostają najwięcej to są
                ci co mają siłę i wpływy nawet jeśli swoją pracą
                przynoszą straty społeczeństwu. Wystarczy się popatrzeć na Wall
                Street i na bonus, które sami sobie przyznają kosztem podatników.

                Przynajmnie górnicy, budowlańcy i kierowcy ciężarówek robią
                coć pożytecznego.
                • glomek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 18.10.09, 12:03
                  eh tak sie mozna przerzucac argumentami do konca zycia, kiedy dwie osoby niby
                  sobie odpowiadaja ale tak na prawde nie mowia o tym samym, tylko wyrywaja dwa
                  slowa ze zdania i na tym buduja niby kontrargumenty tyle ze nie na temat.
                  zaczelo sie od tego na jakiej podstawie ktos uwaza ze mu sie nalezy wiecej i ma
                  prawo wywalczac to szantazem wobec obecnego pracodawcy zamiast poszukac sobie
                  innego jak mu sie nie podoba potem byl rzewny kawalek o ludziach ktorym los
                  laskawy nie byl. chcialem sie juz poddac bo - jak mowie - tak mozna bez konca,
                  ale skusze sie jeszcze raz:

                  nie twierdzilem nigdzie ze praca prosta jest latwa i przyjemna, wrecz
                  przeciwnie wierze ze moze byc odwrotnie. tylko co z tego?
                  moze moja praca jest przyjemniejsza, moze wracam do domu mniej zmeczony (choc
                  nie wiem czy kasjerka z tesco wraca po 12h jak ja zwykle), ale ja jestem w
                  stanie zastapic kasjerke w jej pracy prawdopodobnie po kilku godzinach
                  szkolenia, a ona mnie nie zastapi nigdy bo musialaby lepiej uczyc sie w szkole
                  podstawowej i sredniej, potem ukonczyc odpowiednie studia, wyjechac na pare
                  zagranicznych stazy a i to nie daje gwarancji ze potrafilaby podolac moim
                  obowiazkom.
                  i ta latwosc badz jej brak w zastapieniu jednej osoby druga bardziej uzasadnia
                  wysokosc wynagrodzenia niz to czy praca jest ciezka - moim zdaniem. jezeli
                  mialbym firme i wiedzialbym ze sa chetni i zdolni do pracy w niej za 1000zl to
                  dlaczego mam komus dawac 1300??

                  nie rozumiem tez dlaczego premie ludzi na wall street placone sa kosztem
                  podatnikow twoim zdaniem

                  juz bardziej rozumiem ze ktos moze nie pojmowac iz praca ktora nie przynosi
                  prostego produktu w postaci: wykopanego rowu, przewiezionego ladunku, czy
                  pomalowanej sciany, tez moze byc pozyteczna. ja jednak wierze ze makler,
                  urzednik, aktor tez paraja sie pozyteczna praca, bo wierze ze nasza cywilizacja
                  ewoluuje z form mniej doskonalych w bardziej doskonale i ze skoro takie zawody
                  powstaly tzn ze sa pozyteczne, bo na obecnym etapie latwiej kopac
                  wieksze rowy jak mozesz pozyskac kapital na rozwoj z gieldy, a po pracy twoj
                  pracownik pojdzie do kina, nad wszystkim czuwa policjant - czyli jeden z
                  przejawow panstwa, ktore nie istnialoby bez administracji.

                  i tak mozna bez konca, tylko to juz co raz bardziej oddala sie od tematu
                  kasjerek i mojego pogladu ze ich strajk jest zupelnie nieuprawniony - przeciwko
                  ktoremu nie znalazlem jeszcze zadnego argumentu.
    • luksok A niech strajkuja, nabija kase prezesom z sierpnia 16.10.09, 19:05
      A niech strajkuja, nabija kase prezesom z sierpnia80-TYLKO KASUJA
      SKŁADKI I NIC WIĘCEJ DLA TYCH PRACOWNIKÓW NIE ROBIĄ, a Tesco zamnkną
      i ci co strajkowali beda bez pracy - ironia ;p
    • eman_man Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 19:05
      Kasjerki, magazynierzy wyrabiają miliardy dla kacyków zwanych
      właścicielami Tesco albo raczej właścicielami obozów pracy pod nazwą
      Tesco. Szczerze trzymam kciuki. We Francji wywalili by tych prezesów
      na zbity pysk.
    • Gość: my Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: 188.33.164.* 16.10.09, 19:09
      Wszytkich protestujących zwolnią. Wiem to skądś. Jedyne zaczepienie to te ze
      strony związków. Z tymi mamy gorzej.
      • Gość: abcd alfa romeo szefa sierpnia IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 16.10.09, 19:16
        Szef sierpnia jeździ alfa romeo i zarabia 10 tysięcy miesięcznie, tacy to
        obrońcy pracowników.
        • teskowiczowski Widzę że czarny "pijar" przeciw strajkującym już 16.10.09, 19:24
          w akacji.

          Kiedyś starjkujący byli agentami imperializmu, Watykanu i Adenauera,
          a dziś śmią jeździć zagranicznymi samochodami.

          Oczywiście, na poparcie tego co napisałeś, możesz wkleić nam
          deklarację majątkową, osoby, przeciw której prowadzisz klasyczny
          czarny "pijar".
          • Gość: Tomek Jak to, czarny? IP: *.google.com 17.10.09, 02:46
            Przecież chyba lepiej zarabiać 10000 zł i jeździć Alfa Romeo niż zarabiać 1000
            zł i jeździć maluchem. Gratulacje sukcesu!
    • sebastian.1982 Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:11
      Rewolucja! Trzeba walczyć o swoje, wiem, że w Mcdonald's jest to
      samo, ale tu nie ma mowy o żadnych związkach zawodowych a ludzi tu
      łatwo manipulować... Najlepiej to poszukać lepsza pracę lub
      strajkować. Powodzenia
      • Gość: HA! Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.elk.net.pl 16.10.09, 19:14
        jak będzie rewolucja to nie kupisz świeżych bułek, zasrańcu.
        • 3krotek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 20:14
          > jak będzie rewolucja to nie kupisz świeżych bułek, zasrańcu.

          To gó... z tesco to się nazywa "świeża bułka"???
        • nomina Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 16.10.09, 20:37
          To poza Tesco nie ma świeżych bułek?
    • Gość: HA! dlaczego nie zwolnią się z pracy na znak protestu? IP: *.elk.net.pl 16.10.09, 19:12
      niech zwolnią miejsce innym, tam do pracy chętni są.
      • sebastian.1982 Re: dlaczego nie zwolnią się z pracy na znak prot 16.10.09, 19:21
        Bo tak ię składa, że nie każdemu obywatelowi RP stać na zwalnianie
        się z miejsca pracy takim jak Mcdonald's czy też Tesco. Tak się
        składa, że sporo osób ma zobowiązania takie jak np. kredyty czy też
        opłaty za mieszkanie, itd...
        • Gość: HA! Re: dlaczego nie zwolnią się z pracy na znak prot IP: *.elk.net.pl 16.10.09, 19:33
          skoro kogos nie stac na inną pracę, to niech szanuje tę, którą ma.
          • Gość: Lux Re: dlaczego nie zwolnią się z pracy na znak prot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:36
            Gość portalu: HA! napisał(a):

            > skoro kogos nie stac na inną pracę, to niech szanuje tę, którą ma.

            A jeśli chce lepiej płatnej to niech pokaże że potrafi coś więcej niż tylko towarowanie półek.
            • teskowiczowski Towarowanie pólek, to też jest praca. Może nie 16.10.09, 19:42
              zależy od tego los świata, ale osoba wykonująca taką pracę w pełnym
              wymiarze godzin, ma prawo się spodziewać, że pod koniec miesiąca,
              nadal będzie miała coś w lodówce i portfelu.
              • doc_holiday Re: Towarowanie pólek, to też jest praca. Może ni 16.10.09, 22:09
                A to Ci strajkujący nie wiedzieli za ile będą pracować, zanim się zatrudnili???
                Ja też pracowałem w podobnej firmie, ale wiedziałem na co się piszę i w życiu do
                głowy nie przyszłoby mi strajkować.
          • teskowiczowski Właściwy byłby dwustronny układ. 16.10.09, 19:40
            Gość portalu: HA! napisał(a):

            > skoro kogos nie stac na inną pracę, to niech szanuje tę, którą ma.


            Tesco szanuje pracownika, a on pracę w Tesco. Skoro pracownikowi
            brak szacunku dla Tesco, to znaczy że i z drugiej strony jest coś
            nie tak.
    • sebastian.1982 Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:13
      Co do Mcdonald's tu ludzi tez się wyzyskuje, ogólnbie każda duża
      firm postępuje w ten sposób.
      • Gość: HA! Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.elk.net.pl 16.10.09, 19:15
        załóz swoją i pokaż, że nie wyzyskujesz. Na co czekasz?
        • Gość: pogromca_debili Doprawdy? IP: 81.219.56.* 16.10.09, 20:29
          Gość portalu: HA! napisał(a):

          > załóz swoją i pokaż, że nie wyzyskujesz. Na co czekasz?

          Status tych korporacyjnych mastodontów nie jest ich żadną zasługą, ani
          następstwem działania mechanizmów wolnorynkowych. Neoliberalny kapitalizm to
          loteria, w której szanse uzyskania wygranej (tzn. znalezienia się wśród promila
          oligarchicznych elit) są znacznie mniejsze niż w większości gier losowych. Mówi
          o tym bez otwarcie np. Lester Thurow, wybitny amerykański ekonomista, żeby było
          śmieszniej, skądinąd zwolennik tego irracjonalnego systemu.

          Co do mnie, to niecierpliwie czekam tylko na to, kiedy cały ten ten kram
          definitywnie się zawali, a tacy wyznawcy darwinizmu społecznego jak ty będą
          należycie reedukowani. Co do tego, że to nastąpi nie mam żadnych wątpliwości...
      • Gość: karawanseraj Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.chello.pl 16.10.09, 22:17
        TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY!!! PENSJA 1000 ZŁOTYCH TO JEST PONIŻENIE DLA CZŁOWIEKA.
      • Gość: EM Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 16.10.09, 22:47
        > Co do Mcdonald's tu ludzi tez się wyzyskuje, ogólnbie każda duża
        > firm postępuje w ten sposób.

        Kapitalizm z zasady polega na wyzysku - inaczej nie bylby kapitalizmem. Tylko,
        ze jest on roznie stopniowany. W socjalnej gospodarce rynkowej godzimy sie na
        niego do pewnego stopnia w zamian za innowacje technologiczne, stabilnosc
        gospodarcza i spojok spoleczny.
      • Gość: Tomek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.google.com 16.10.09, 23:37
        No i słusznie. Każdy każdego wyzyskuje, i dlatego ja mam tanie BigMaki, i
        zarabiam na inwestycjach w tych wyzyskiwaczy. A przy okazji sam daję się
        wyzyskiwać dużej firmie, co mi całkiem odpowiada. Jak mi przestanie odpowiadać,
        to oczywiście przestanę dać się wyzyskiwać.
    • Gość: Kika Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:16
      Przecież ci ludzie nie chcą 3000zł na rękę i nie wiadomo jakich dodatków za nic
      nie robienie! Oni chcą dostawać GODZIWE wynagrodzenie, pozwalające na skromne
      życie oraz przyzwoitych warunków pracy (bez nadgodzin i wiecznej pracy za 2
      osoby, bo markety zatrudniają za mało pracowników). A głupkowate komentarze typu
      "trzeba się było uczyć" darujcie sobie. Nie znacie sytuacji życiowych tych
      ludzi, nie każdy miał w życiu szansę zdobyć wykształcenie, są wśród nich np.
      osoby wychowane w rodzinach patologicznych (wszystkim zawsze szkoda takich
      dzieci, ale gdy dorosną raczy je się komentarzem - "trzeba się było uczyć").
      Poza tym ktoś przecież musi tam pracować. Ja w każdym razie popieram
      strajkujących. W tym kraju nie ma niewolnictwa, a praca w marketach taką właśnie
      przypomina. Oni walczą tylko i wyłącznie o godne warunki pracy!
      • Gość: remios Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: 92.2.211.* 16.10.09, 20:34
        Brawo, dobrze powiedziane. Dodałbym jeszcze, że ludzie to nie świnie, żeby
        popedzać ich w pracy i traktować jak zwierzęta a nawet zwierzęta powinno się
        szanować. Nie wiem skąd tyle nienawiści w Polakach i ten brak solidarnosci,
        niewrażliwość, brak dobrej współpracy. Może to tak jak pewien historyk polski
        powiedział o młodzieży polskiej przed II wojną swiatową:"Kiedyś młode chłopaki
        nosili czapki z daszkiem na bakier, teraz do tyłu" :) Prawda, że obrazuje coś?
        Czemu Polacy są tak zakomplesieni, zaszczuci, boją się poczuć, że mamy swoje
        prawa bo jesteśmy LUDŹMI, zamiast popierać, ci biedni, zakomplesieni ludzie
        szczekają na tych, którzy swoje prawa chcą wyegzekwować. Wstyd. Kiedyś mieliśmy
        wysokie morale w Europie, teraz w wielu krajach się nas nie lubi, za pazerność,
        chamstwo, arogancję, brak szacunku do innych i brak współpracy. Nie po to
        tysiące polskich żołnierzy zginęło za ten kraj byśmy się teraz nawzajem
        obrzygiwali na forach.
      • Gość: swiss Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.stalowka.kom.pl 16.10.09, 20:50
        mysle, ze neiwielu zrozumie to co napisalas. Nie wiem skad sie bierze w ludziach
        tyle jadu? Byc moze czesc z piszacych to gowniarze, ktorzy nie zazanali jeszcze
        biedy w zyciu dlatego mozna im wybaczyc kretynskie komantarze. Ci ktorzy zaznali
        biedy i upokorzenia a dzis osiagneli jako taki status ciezko pracujac na pewno
        nie skrytykuja tych, ktorzy chca upomniec sie o godziwe traktowanie. Rece
        opadaja gdy czytam komentarze w stylu "trza sie bylo uczyc" albo "niech otworza
        wlasny biznes". A kto do cholery ma pracowac w markecie? Nielwolnicy? To
        skandal. Ludzie odrobina empatii. Przeciez gdyby to dotyczylo waszych matek
        ojcow poparlibyscie ich. A protestujacy to tacy sami ludzie jak wasi bliscy -
        tez chca byc traktowani jak ludzie i za ciezka prace wynagradzani godziwie.
        Pozdrawiam. Bez wyjatku.
      • Gość: EM Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 16.10.09, 22:49
        > "trzeba się było uczyć" darujcie sobie. Nie znacie sytuacji życiowych tych
        > ludzi, nie każdy miał w życiu szansę zdobyć wykształcenie, są wśród nich np.
        > osoby wychowane w rodzinach patologicznych (wszystkim zawsze szkoda takich
        > dzieci, ale gdy dorosną raczy je się komentarzem - "trzeba się było uczyć").

        Dobry komentarz. Gdyby sie "wszyscy uczyli", to w Tesco pracowaliby sami ludzie
        po maturze.
        • Gość: południk_zero To reguluje prawo popytu i podaży IP: *.zone12.bethere.co.uk 17.10.09, 00:37
          Jeżeli wszyscy by się uczyli i mogli by robić coś innego niż praca na kasie, to
          Tesco musiałoby zapłacić więcej kasjerom żeby ich zatrudnić. Inaczej nikt by się
          nie zgodził.

          A że mamy całą bandę ludzi którzy nie są zaradni, to takie firmy tylko z tego
          korzystają. Jest duża podaż niewykwalifikowanej siły roboczej, wiec pracuja za
          psie pieniądze.

          A tak w ogole to wcale nie trzeba skończyć studiów ani matury żeby dobrze
          zarabiać. Oczywiście to pomaga, ale to nie jest konieczne. Trzeba tylko być
          zaradnym, a w Polsce to nieczesta cecha, a jeżeli już występuje to zazwyczaj
          jest mylona z chamstwem.
          • Gość: piki Re: To reguluje prawo popytu i podaży IP: *.toya.net.pl 17.10.09, 01:42
            Żebym kiedyś miał przyjemnność się z Tobą spotkać
      • Gość: Mareczek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.broker.com.pl 17.10.09, 00:23
        Właśnie o to chodzi, uczyńmy ten kraj szczęśliwszym! Już pora, aby ludzie w
        Polsce, którzy chcą pracować nie musieli martwić się o przetrwanie.
        Istnieją już na świecie firmy, które budują swój wizerunek na uczciwym
        traktowaniu swoich pracowników.

        Vive "Fair Traid for Poland"!
        • Gość: Mareczek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.broker.com.pl 17.10.09, 00:33
          "Fair Trade for Poland" for ever
      • Gość: Tomek Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.google.com 17.10.09, 02:55
        > Oni chcą dostawać GODZIWE wynagrodzenie, pozwalające na skromne
        > życie oraz przyzwoitych warunków pracy (bez nadgodzin i wiecznej
        > pracy za 2 osoby, bo markety zatrudniają za mało pracowników).

        To, że chcą, to bardzo piękne i warte docenienia. Ale co w kierunku realizacji
        tych celów robią?

        > Oni walczą tylko i wyłącznie o godne warunki pracy!

        Tak im się wydaje. Ale to udawana walka, głownie przed samym sobą. Nie wskurają
        tego w ten sposób. Pokrzykiwanie to nie sposób na większy dochód.

        O wiele bardziej wydajną, skuteczną, i godną docenienia walką, mogłoby być coś,
        co ma jakiś związek z możliwością wzrostu dochodów - czyli zmiana pracy lub
        założenie jakiejś działalności.

        > Poza tym ktoś przecież musi tam pracować.

        Zgadza się, ale widocznie teraz popyt na tego rodzaju pracowników jest niski, to
        znaczy jest zbyt dużo ludzi zdolnych i chętnych do pracowania na kasie, o czym
        świadczą te żałosne pensje. Z czego wniosek, że lepiej próbować zająć się czymś
        innym. Jeśli proporcje popytu i podaży się wyrównają, to i pensje wzrosną.
    • eeoll Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:22
      W sumie praca za 1000zł to wiadomo - praca za grosze. Ale z drugiej strony co
      to znaczy branie masowe zwolnień lekarskich przed świętami? Znaczy lewych
      zwolnień?
      • Gość: ZZ Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.10.09, 01:07
        niekoniecznie lewych, pracownik na skraju zalamania psychicznego, wyczerpany,
        przemeczony, oslabiony tez kwalifikuje sie jako tymczasowo niezdolny do pracy
        • aazz91060 Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini 17.10.09, 04:12
          Gość portalu: ZZ napisał(a):

          > niekoniecznie lewych, pracownik na skraju zalamania psychicznego, wyczerpany,
          > przemeczony, oslabiony tez kwalifikuje sie jako tymczasowo niezdolny do pracy
          Wszyscy w Tesco,to zalamani wyczerpani,przemeczeni,itd.?Jestem przerazony!!Strach wchodzic do takiego sklepu.
    • max_heiliger wielcy inwestorzy, k... mać 16.10.09, 19:23
      fajfusy zarobiły za zeszły rok miliard funtów czystego zysku, a ta ci...
      rzecznik mówi że firma nie ma pieniędzy na podwyżki, szczyt chamstwa i
      bezczelności.... a swoją drogą to ja solidaruchów też nie popieram, rozwalili
      cały przemysł, to dzięki nim w polsce są tacy "inwestorzy" jak to zasrane tesko
      • teskowiczowski Niech inwestują w Polsce, nie mam nic przeciwko. 16.10.09, 19:29
        Tylko niech standardy w polskim i brytyjskim Tesco, będą takie same.
        Tego strajkujący powinni się domagać, powinni podkreślać, że jeżeli
        chodzi o wszelkie mozliwe standardy: traktowanie pracowników, czas
        oczekiwania przy kasach, higiena i tak dalej, Tesco polskie nie ma
        absolutnie nic wspólnego z brytyjskim.
        • max_heiliger Re: Niech inwestują w Polsce, nie mam nic przeciw 16.10.09, 19:36
          tak, to jest prawda

          pozdrawiam
      • nocnik.online Re: wielcy inwestorzy, k... mać 16.10.09, 23:09
        Napewno Tesco UK czyli centrala zadowolona nie bedzie. To druga siec handlowa na
        swiecie zaraz po amerykanskim Walmart. Inwestuja w USA, Koreii Pld i szczerze
        wlacza o rynki na caly swiecie. To co sie stalo w Polsce to klasyczny przyklad
        polskiego zarzadzania marka powierzana przez brytyjczykow. Ta firma buduje sobie
        wizerunek przyjaznej zarowno dla klienta jak i dla bracownikow. Oczywiscie w
        Polsce nic nie moze sie udac. Teraz wiekrzosc klientow bedzie kojazylo ta marke
        z wysyskiem pracownikow a o to centrali w UK nie chodzilo. Ciekawy jestem
        reakcji firmy. Napewno poleca glowy odpowiedzialne za to co sie stalo.
    • ulanzalasem Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:24
      Albo zarabia się przynajmniej godziwie albo się dziaduje...co z tego że
      człowiek dostaje podwyżkę netto z 900zł na 950/980 czy 1020zł...skoro nawet tą
      "stówkę" zjadają podwyżki żywności, biletów...a do tego dochodzą podwyżki
      prądu, gazu, wody, czynszu...podwyżka pensji nie starcza nawet na pokrycie
      rosnących w około cen!
    • aksum78 Na kasę zapraszam 16.10.09, 19:27
      Tych, którzy maja w d..uzym poważaniu praće kasjera/ki. Zapraszam
      chociaż na jeden dzień do takiej pracy. Nic tak nie uczy jak
      doswiadczenie.
    • bronskow Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublinie 16.10.09, 19:40
      Nie wiem czy podziwiać czy też ganić pracowników supermarketów.Bo oto zaledwie parę dni temu znowu media typu gazeta.pl i im podobne "jechały" na Amwaya jako Korporację ,która wykorzystuje ludzi, pierze mózgi i takie tam dyrdymały wymyślone przez Dederkę i jego przydupasów.Oczywiście wszystko to nie prawda a ta jest właśnie w supermarketach, które to poniewierają ludzi w każdy możliwy sposób.W przeciwieństwie do nich Amway to superAnioł.Dba o swoich partnerów w najlepszy możliwy sposób.Natomiast wielkie sieci handlu detalicznego gardzą tymi, którzy przyczyniają się do miliardowych zysków właścicieli tychże.I niech szlag trafi te sieci, które pogardzają ludźmi, poniżają ich, ale i nie żałuję pracowników najemnych w tych sklepach, bo to ich wybór i nie jest prawdą, że to ich ostatnia deska ratunku.bo przecież mogą współpracować na zasadach PARTNERSKICH z firmami zrzeszonymi w Stowarzyszeniu Sprzedaży Bezpośredniej, w którym to liderem jest właśnie Amway.No cóż jeśli wolą być bici, poniżani, okradani niech skargi adresują do siebie, tak DO SIEBIE!!!Nie muszą pracować w Tesco, to chyba jasne ,mamy XXIwiek.
      • Gość: remios Re: Kasjerki z Tesco mają dość. Pikieta w Lublini IP: 92.2.211.* 16.10.09, 21:04
        Wszędzie słyszę ten argument ale niezupełnie tak jest. w pewnym sensie to
        prawda, gdyby nikt nie pracował w Tesco nie byłoby tej sytuacji ale... zawsze
        znajdzie się jakis procent ludzi choćby studenci lub inni w trudnej sytuacji
        życiowej, którzy zaakceptują taką pracę i płacę i... to wystarczy, żeby Tesco
        wykosiło kilka lub kilkanaście mniejszych sklepów w okolicy...wraz z ich
        pracownikami...Ta sytuacja dotyczy nie tylko Tesco ale wszystkie inne duże firmy
        z różnych branż. Te firmy starają się zatrudniać jak najmniej pracowników i za
        jak najmniejsze pieniądze. Jesli to sie zsumuje to na rynku pracy zamiast
        przybywać miejsc pracy - ubywa. Rozwarstwienie społeczne na całym siecie
        POSTĘPUJE nawet w Anglii do tej pory bogatym państwie. Tam pensje spadły juz
        dawno, ludzie ubożeją. Globalizacja i wielkie międzynarodowe firmy - to jest
        przyczyna. Biednym ludziom wciska się kit, że to dobry kapitał. Ludzie sie dają
        nabierać na takie proste biznesowe triki :))
    • dyktator_bolandy Ja chcę tam pracować! 16.10.09, 19:46
      [b]Akurat nie mam roboty, a lepsza taka niż w domu siedzieć. Może
      Tesco zwolni tych co nie chcą pracować, a wolą strajkować, a mnie
      przyjmnie?
      [b]
      • Gość: wywal Zamknac Tesco obozy pracy!Tesco nie maja serca!!! IP: *.midd.cable.ntl.com 16.10.09, 19:56
      • Gość: blabla Re: Ja chcę tam pracować! IP: *.pools.arcor-ip.net 16.10.09, 20:10
        zapraszamy panie prezes
      • Gość: asek Re: Ja chcę tam pracować! IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.09, 21:20
        Ale głupoty piszesz. Gdzie mieszkasz? W Lublinie? U mnie w mieście jest masa
        fizycznej pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka