joannabarska
12.02.10, 12:39
Po kilku latach względnego spokoju lawinowo wzrosła liczba napadów
na banki, ich oddziały i agencje. Ubiegły rok był rekordowy.
Napastnicy działający zwykle w pojedynkę aż 121 razy terroryzowali
personel i kradli pieniądze - zauważa "Rzeczpospolita", powołując
się na raport Instytut Bezpieczeństwa Gospodarczego. Napadów było
ponad dwa razy więcej niż w 2008 roku. Więcej nawet niż łącznie w
2007 i 2008 roku (odpowiednio 51 i 52 napady) . Większość z nich
miała miejsce w niewielkich oddziałach banków. Sprawcy zadowalali
się zwykle kwotami od 500 do 5 tysięcy złotych. Maksymalnie łupem
padło około 20 tysięcy złotych - czytamy w artykule. Najwięcej
napadów było w województwie mazowieckim - 26, z tego aż 24 w
Warszawie. Ani jednego napadu nie było w województwie opolskim.
Rekordowym miesiącem był wrzesień, gdy rabusie atakowali 23 razy -
podaje "Rzeczpospolita".
"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy
uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)