bodo53
21.02.04, 15:18
Proponuję poddać dokładnej kontroli gospodarkę ściekową wzdłuż Bystrzycy - od
zalewu aż do źródeł rzeki. To powinno dać najlepszą odpowiedź na pytanie -
dlaczego tak urokliwy kiedyś akwen stał się jednym wielkim bajorem. Wiele
miast w Polsce już od wielu lat przy pomocy środków z UE zrealizowało duże
programy inwestycyjne w zakresie ochrony środowiska, budując kompleksy
nowoczesnych oczyszczalni ścieków i radykalnie poprawiając stan środowiska
naturalnego. A w Lublinie po staremu - na Hajdowie smród jak za sanacji, a
zalew zamienił się w wielką zlewnią nieczystości. Przespane trzynaście lat w
błogim nastroju, że jakoś to się wszystko tak wicie rozumicie - samo się
rozwiąże, albo ktoś to za nas posprząta... Zabrało wyobraźni i
perspektywicznego myślenia, czego efekty widać i czuć na codzień. Ciekawi
mnie, kiedy Lublin przestanie się wstydzić i odwracać od rzeki, która przez
niego przepływa. Ciekawi mnie również, kiedy w Lublinie - w środku miasta
zobaczę nad rzeką tłumy wędkarzy łowiących ryby. To oni są niezawodną oznaką,
iż rzeka ożyła. A już szczytem marzeń byłoby zobaczyć ich nad Bystrzycą w
rejonie mostu żelaznego na Hajdowie, spokojnie łowiących sobie rybki i
rozkoszujących się czystym rześkim powietrzem. Marzenie...? Nic podobnego!!!
W mieście gdzie obecnie mieszkam często bywam nad rzeką, gdzie w granicach
miasta - na jego obrzeżach kilka lat temu wybudowano nowoczesną
oczyszczalnię. Łowię tam często ryby i nie zwala mnie z nóg żaden fetor!!! Po
prostu go nie ma!!! I tego wam życzę...
Pozdrowienia z innego miasta