microb66
23.03.10, 20:43
Po prostu dyletanctwo informatyczne i wychowawcze rodziców doprowadza do
takiej sytuacji, jak opisana. Z drugiej strony wypowiedź policjanta też
sygnalizuje bicie w dekiel. Ja też się łączę przez "zagraniczne serwery" i z
tego powodu nie jestem pedofilem, nazistą, satanistą, ani uzależnionym od
hazardu. Wszelkie działania zacierające ślady bytności w sieci są pozytywne.
Chronią nas przed inwigilacją przestępców i państwa, które jest źródłem zła i
obłudy prawnej, oraz moralnej.