elan13
09.06.10, 21:39
W sztabie Komorowskiego panika. Postanowili cynnie przeszkadzać
Kaczyńskiemu, ale nie wyszło. Użyli chamskiego podstępu
eufemistycznie nazwanego przez propagandzistów rabbiego Michnika
fortelem, ale nie udało się sprowokować PiS-u.
Władze miejskie widząc, że Palikot szykuje antywiec powinny wysłać
służby porządkowe i nie dopuścić do palikocich pokrzykiwań, jednak
nie stanęły na wysokości zadania. Przyjdzie czas, to się ich
rozliczy. Może następnym razem lubelska gwiazda PO dołączy do
homoparady i pod taką przykrywką będzie ujadał antypisowskie hasła.
W tym wcieleniu będzie się czuł jak ryba w wodzie.
Desperacja jest w obozie hrabiego Komorowskiego wielka, w sondażach
Kaczyński już go dochodzi, cokolwiek Bronek z siebie wykrztusi, to
wpadka, lapsus albo świadectwo głupoty. Wszyscy (oprócz
platformianych czynowników oraz walterowych i michnikowych
propagandzistów) widzą, że drogi Bronisław rażąco odstaje
intelektualnie od wymagań stawianych głowie państwa. Odmowa wzięcia
udziału w debacie telewizyjnej postawi kropkę nad i (chociaż z
drugiej strony, gdyby Komorowski wziął udział w debacie, efekt
byłby taki sam - wszyscy zobaczyliby, że faworyt Tuska ustępuje
intelektualnie nie tylko Kaczyńskiemu.