sselrats 06.07.10, 23:29 nauczyciele nie wiedza jak szukac pracy. To dopiero gamoni wyucza z naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bojkot79 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 07.07.10, 07:03 ależ się usmiałem :) oni naprawdę czują się pokrzywdzeni!!! jak można być aż takim ignorantem żeby nei wiedzieć, że takie informacje sprawdza sięw BIP ludzie szukający pracy w innych zawodach, wiedza jak się jej szuka, tylko nauczycielom trzeba podać wszystko na tacy - ręce opadają nic dziwnego, że to taka roszczeniowa grupa zawodowa, skoro od samego startu maja wszystko podane pod nos a potem to jest juz tylko lepiej... Mam wrażenie, ze kadra nauczycieli z powołaniem, ludzi inteligentnych i pracowitych, wymarła dawno temu... a została grupa nieudaczników (oczywiście są wyjątki! ale niestety tłamszone przez resztę) Odpowiedz Link Zgłoś
kilt70 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 07.07.10, 08:25 ale kawały tu piszecie. W BIP to sobie możesz poszukać, ale innej roboty. Dyrektorzy szkół szukają sobie pracowników sami i nie zgłaszają praktycznie miejsc pracy. Każdy student wie, że w sekretariacie trzeba zostawić swoje podanie. Jak nie ma dojścia, to pisze takich podać ponad 100! Chętnych do pracy jest więcej niż etatów. Ale to już się kończy. Za kilka lat zabraknie nauczycieli, nawet niedorajdów. bojkot79 robota czeka, idź do szkoły uczyć i będziesz miał wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 07.07.10, 09:24 kilt70 napisał: > bojkot79 robota czeka, idź do szkoły uczyć i będziesz miał wakacje byłem... ale niestety przyjęli siostrzenicę dyrektora /a ogłoszenie o wolnym etacie znalazłem włąsnie w BIP/ ale nic to, nadal się staram :) tylko muszę skończyć doktorat - wtedy nie będe musiał się szlajać po podstawówkach i gimnazjach a póki co zapier.... po 9 godzin dziennie 5-6 dni w tygodniu i mam 1/3 tego urlopu co nauczyciel PS. jakiś czas temu koleżanka z pracy załapała się na etat nauczyciela w technikum. Teraz jak zajdzie do nas zobaczyć "co na starych śmieciach" to się puka w czoło i śmieje z nas. Ma czas pracować, zająć się domem a wszystkie święta i wakacje ma wolne (ja w wigilię siedziałem w pracy do godziny 20tej) Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 uzupełnienie - jestem uprzedzony 07.07.10, 10:39 Jestem uprzedzony do nauczycieli bo większość jakich znam to roszczeniowe lenie. Siedzi kilka godzin w szkole, olewa uczniów, olewa rodziców, zgarnia kasę i… wypad na wakacje. Niestety miałem dość doświadczeń z nauczycielami i na tej podstawie wyrobiłem sobie zdanie. Muszę poprawiać po nich ich niedociągnięcia (czyli zlewanie roboty) i douczać dzieci i młodzież. Z góry zaznaczam, że robię to jako wolontariat! Kiedyś te zajęcia prowadzili nauczyciele ale... UWAGA 25 zł za godzinę to było dla nich za mało i potrafili porzucić zajęcia w połowie semestru bo stwierdzili, że to dla nich za ciężkie zadanie. Grupa liczy w porywach do 25 osób, a średnio przychodzi ok. 15 osób. Wszyscy mają problemy z nauką z powodu zaległości. Jedna z nauczycielek powiedział wprost kiedy odchodziła w połowie semestru, „za 40-50 zł za godzinę będzie uczyć jedną osobę i nie będzie musiała się użerać z tępakami”. Miała gdzieś dobro tych dzieciaków. Za stawkę 25 zł za godzinę żaden inny nauczyciel się tego nie podjął – to chyba o czymś świadczy. Poza tym to jedyna grupa zawodowa która potrafi zaginać czasoprzestrzeń - u nich godzina to 45 minut!!! chyba żaden inny zawód tak nie ma Nauczyciele często podejmują się zadań tylko po to żeby wyłudzić kasę. W mieście którym mieszkam, jedno z działających stowarzyszeń, złożyło wniosek o środki unijne. Program dotyczył pracy z młodzieżą. Zleceniobiorcami byli sportowcy, nauczyciele, bibliotekarze itd. itp. Program obejmował ogólne zajęcia z dzieciakami. Treningi ze sportowcami, wyjazdy na basen, zajęcia w bibliotekach, zajęcia w szkołach itp. itd. Zgłosiło się bardzo wielu chętnych. Przedstawili swoje harmonogramy zajęć, podpisali umowy i ruszyli do pracy. Po miesiącu wyruszyły niezapowiedziane kontrole – co się okazało… większość sportowców zajęcia prowadził (wyjątki gdzie odwołano zajęcia ze wzgl. na pogodę), bibliotekarze, osoby odpowiedzialne za wyjazdy terenowe i wyjazdy na basen – wszyscy prowadzili swoje zajęcia. Za to ŻADEN nauczyciel nie prowadził, zajęć. naprawdę ŻADEN! Po prostu wyłudzili kasę i rozpisywali fikcyjne zajęcia – to też coś mówi o tej grupie zawodowej. Byli bardzo zdziwieni, że ktoś w ogóle kontrolował ich zajęcia. Teraz mają pretensje, ponieważ grozi im zerwanie umów a ich kasa przejdzie na inne zajęcia które się odbywają. Znam też nauczycieli z powołania, tacy którzy w ramach wolontariatu pomagają dzieciom z rodzin patologicznych. Tacy którzy sami się dokształcają. Niestety jest ich bardzo niewielu (mniej niż 5%) ale współpraca z nimi to jest prawdziwa przyjemność... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j2 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.lublin.mm.pl 07.07.10, 13:57 obecni nauczyciele(w większości kobiety) to najgorsza rzecz jaka mogła się zdarzyć naszym dzieciom. Uczą słabości, oczekiwania na działanie rządu czy brukseli, narzekania. Zanika etos pracy, sprawiedliwej zapłaty za zło. Są sprawną machiną propagandy sojalistycznej. Skąd mieli się nauczyć jak szukać pracy i jak mieliby tego nauczyć nasze dzieci. Rząd ma im znaleźć pracę, rząd, MUSI MUSI to zrobić, przecież one same głupie są i bezradne te nauczyciele Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 07.07.10, 14:53 Gość portalu: j2 napisał(a): > obecni nauczyciele(w większości kobiety) to najgorsza rzecz jaka mogła się > zdarzyć naszym dzieciom. Uczą słabości, oczekiwania na działanie rządu czy > brukseli, narzekania. Zanika etos pracy, sprawiedliwej zapłaty za zło. Koniec świata, J2 tęskni za komuną! Są > sprawną machiną propagandy sojalistycznej. Za komuny nie dawali wolnego na uczestnictwo w rekolekcjach. > Skąd mieli się nauczyć jak szukać pracy i jak mieliby tego nauczyć nasze dzieci > . No właśnie, a przecież to takie proste - trzeba tylko umieć napisać CV i list motywacyjny...:D > Rząd ma im znaleźć pracę, rząd, MUSI MUSI to zrobić, przecież one same głupie s > ą > i bezradne te nauczyciele Mój koleś nie miał takiego problemu, bo z nalazł pracę z mety, ale on był w woju w jednostce specjalnej.:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 07.07.10, 18:43 ano widzicie, moi drodzy - jak się chce znaleźć świetna pracę, to nie można szukać po jakiś nędznych portalach, tylko trzeba mieć giełdę z super- ofertami! Jak się szuka byle gdzie, to się znajduje byle jaką robocinę i zazdrości nauczycielom. Poszalejcie na stronce z giełda pracy dla nauczycieli - co sobie będziecie żałować:) Odpowiedz Link Zgłoś
kilt70 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 09.07.10, 07:20 dla niektórych praca w szkole to widać rarytas, tyle że żona jako starzystka miała ostatnio coś 1200 zł. U mnie w robocie sprzątaczka ma 2 tys. Godzin miała 18,3 + 2 godziny w tygodniu jakieś niepłatne + 1 godz. dyżury dla rodziców + 6 dni wycieczek na całe dnie. W domu pisała jakieś sprawozdania czyba tydzień + papiery do awansu. A teksty z klasówkami platają się wszędzie w domu (oczywiście testy drukowała za moje pieniądze, bo szkoła nie ma kasy na papier i ksero. Wczoraj wygoniłem żonę, żeby szukała normalnej roboty. A jak ucznia z gimnazjum przywieźli nawalonego, to latała chyba ze 3 dni na rady. Potem nastepnych 2 się nacpało i znowu to samo. Trzeba mieć coś z głową, żeby pchać się do szkoły. Aha, jak przyjechali na wymianę z Niemiec, to żona wzieła moje pieniądze żeby coś tam zapłacic, bo szkola nie ma kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 09.07.10, 08:14 kilt70 napisał: > dla niektórych praca w szkole to widać rarytas, (...). > Dla większości to rarytas bo warunki są lepsze niż w więszkości normalnych zawodów - świadczy o tym liczba chętnych na jeden etat Co do pijanych i nacpanych - może to było jakieś gimnazjum z trudną młodzieżą? Faktem jest, że kiedyś gó...arz wyleciałby na zbity pysk ze szkoły i dyscyplina od razu by się podniosła. 1200 jako stażystka to mało? U mnie w pracy połowa zespołu ma takie wynagrodzenie (po 2-3 latach pracy) + bonusowo nieodpłatne nadgodziny + użerania się z „klientami” przy których naćpany małolat to szczeniaczek labradora z kokardą. Jestem za wprowadzeniem normalnego trybu 40h tygodniowo w szkole – ale nie 45 minutowych lekcji tylko 40 normalnych godzin. Powiedzmy sobie szczerze 75% nauczycieli nie zgodziłoby się na wprowadzenie warunków „normalnych” – czyli 12 pełnych miesięcy, 40 h tygodniowo i do tego max 26 dni urlopu, bez płatnych urlopów itd itp - czyli innymi słowy zniesienie przywilejów. Zaraz podniosą się głosy, że nauczyciel nie może sobie wziąć urlopu kiedy chce, tylko ma z góry narzucone – otóż większość z nas tak ma, dostajemy urlopy kiedy są przestoje firm, albo kiedy jest taka możliwość, to się nazywa plan urlopów i działa w większości firm. Dziwnym trafem z roku na rok zostaje mi urlop z poprzedniego okresu – BO NIE MAM GO KIEDY WYBRAĆ! Co do wyjazdów na wycieczki – to się nazywa delegacja, niestety wielu z nas wyjeżdża na różnego rodzaju delegacje i też są poza domem przez kilka dni, traktują to jako normalną część swojej pracy. Nie twierdzę, że we wszystkich szkołach jest lekko – ale jestem pewien że w 75% nauczyciele mają lepiej niż inni ludzie pracujący. Znam wielu nauczycieli i pedagogów i wiem jakie mają warunki i jakie żądania. Dla porównania Pedagog w Holandii pracuje na normalnym etacie 40h tygodniowo – tzn, że „obrabia” 3-4 szkoły, do tego dochodzą mu dyżury (godziny z dyżurów może sobie odebrać jako wolne, ale tylko w przypadku gdy podczas dyżuru interweniował), poza tym jeżeli chce awansować to musi się wykazywać m.in. jakimś wolontariatem. Musi też pełnić funkcje kuratora dla uczniów z problemami – oznacza to że, w ramach pracy musi wiele czasu poświecić na pomoc takim uczniom (np. wizytacje w domach, rozmowy itp. itd.) – i to się składa na pełen etat pedagoga. Teraz porównajmy sobie obowiązki naszych pedagogów…. Zresztą chyba nie ma co porównywać Odpowiedz Link Zgłoś
kilt70 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 09.07.10, 12:35 Mylisz chłopie pojęcia. Na temat Zachodu, np. Holandii, nie zabieraj głosu, bo nie masz pojęcia o pracy tamtejszych nauczycieli. W Holandii już brakuje nauczycieli w szkołach podstawowych, jak znasz niderlandzki masz już pracę! (zarobisz na początek ok. 7-8 tys. zł). W USA nauczyciel po 5 latach pracy idzie przymusowo na roczny urlop! *zarabia 13-14 tys. zł miesięcznie. 40 godz. można wprowadzić, tylko kiedy i kto będzie robić sprawdziany, czytać literaturę fachową itd. Jak jesteś w delegacji, nie pilnujesz w 3-4 osoby 40-50 dzieci 24 h na dobę! Powiem więcej, ja Ciebie w szkole bym nie zatrudnił. Jesteś bardziej niezaradny od nauczycieli. Skoro pracujecie za 1000 zł, to znaczy że warunki wam odpowiadają. To jest wolny rynek. Skoro zarabiasz 1 tys. zł to kto cię utrzymuje? Bajek nie opowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 09.07.10, 13:57 kilt70 napisał: > Mylisz chłopie pojęcia. Na temat Zachodu, np. Holandii, nie zabieraj > głosu, bo nie masz pojęcia o pracy tamtejszych nauczycieli. masz prawo myśleć, że nie mam pojęcia prowadziłem ewaluację w kilku projektach, opartych właśnie na współpracy z nauczycielami z Holandii, Szewcji, Litwy i Łotwy więc może mam trochę pojęcie w tym temacie ;) ale możesz uważać inaczej - każdy ma prawo do swojego zdania > W Holandii już brakuje nauczycieli w szkołach podstawowych, jak znasz > niderlandzki masz już pracę! (zarobisz na początek ok. 7-8 tys. zł). > W USA nauczyciel po 5 latach pracy idzie przymusowo na roczny urlop! > *zarabia 13-14 tys. zł miesięcznie. mają wyższe zarobki to prawda - ALE MAJĄ JE WE WSZYSTKICH ZAWODACH śmieciarz w Holandii zarabia srednio 4-5 tys zł miesięcznie (m.in dlatego, że jest to niewdzięczna praca). Jeśli spojrzeć na to z tej strony to nauczyciele w Holandii zarabiają stosunkowo niewiele więcej niż np. sklepikarz czy pracownik produkcji w przemyśle spożywczym. Teraz należy sobie zadać pytanie ile zarabia "Pani Jadzia" z Biedronki, albo "Pan Stasio" pracujący na taśmie w ubojni - bo chyba znacznie poniżej średniego uposażenia polskiego nauczyciela. > > 40 godz. można wprowadzić, tylko kiedy i kto będzie robić > sprawdziany, czytać literaturę fachową itd. można to robić siedząc w szkole, właśnie w czasie tych 40h co do dokształcania... cóż... wstyd by mi było iść do mojego pracodawcy z pretensjami, że musze czytać w domu w wolnym czasie literaturę fachową. Tak się składa, że w wielu zawodach trzeba się dokształcać i robi się to w wolnym czasie, jeżeli tego czasu w pracy nie starcza. > Jak jesteś w delegacji, nie pilnujesz w 3-4 osoby 40-50 dzieci 24 h > na dobę! > masz rację nie pilnuję, ale też nie zwiedzam sobie, nie jadam obiadów na koszt wycieczki itd itp. Być może nie wiesz, ale bardzo często zdarza się, ze nauczyciele jada sobie na taką wycieczkę właśnie po to żeby pozwiedzać sobie na koszt uczniów. Nie przeczę, że pilnowanie grupy osób (dzieci) jest pracą ciężką i odpowiedzialną - ale wierz mi, że bywają gorsze delegacje i ludzie uważają to za coś normalnego, za część swojej pracy. > Powiem więcej, ja Ciebie w szkole bym nie zatrudnił. Jesteś bardziej > niezaradny od nauczycieli. Skoro pracujecie za 1000 zł, to znaczy że > warunki wam odpowiadają. To jest wolny rynek. > Skoro zarabiasz 1 tys. zł to kto cię utrzymuje? Bajek nie opowiadaj. Zakładam, że przeczytałes mój post bez zrozumienia, albo po prostu źle go zinterpretowałeś - ja nigdzie nie piszę, że zarabiam 1000 zł :) za takie pieniądze nie wyszedłbym nawet z domu :) Tyle zarabiają niektórzy pracownicy z mojego "zespołu" - nigdzie nie twierdziłem, że jestem równoprawnym członkiem "zespołu" :) Wielu z nich poszłoby chętnie do szkoły jako nauczyciele ale... jest zbyt wielu chętnych. Pisałem natomiast wcześniej o koleżance która zwolniła się i poszła do technikum na nauczyciela. Jej wynagrodzenie w starej firmie oscylowało w kwotach ok 1750-2000 zł - co na warunki lokalne nie było złe. Teraz dostaje znacznie więcej w szkole i jak pisałem wcześniej, śmieje się z innych którzy nie moga pracować jako nauczyciel :) PS. Odnośnie pracy nauczyciela to mam malutkie pojęcie jak to wygląda "od kuchni", dzięki papraniu roboty przez kadrę pedagogiczną, wiele młodzieży potrzebuje pomocy w nauce. Pomoc w nauce dla dzieciaków których nie stać na korepetycje, a nauczyciele nie mają dla nich czasu, zapewniają wolontariusze. A wierz mi, że grupa 25 osób z problemami z różnych tematów (ale z jednego przedmiotu) potrafi dać popalić. Gdybym policzył ile godzin tygodniowo spędzam z takimi "elementami" to wyszłoby mi że ciągnę pół etatu nauczyciela - ZA DARMO?!??! Przyznaję, że jestem uprzedzony do nauczycieli i podchodzedo nich z wielką rezerwą - ale doświadczenie życiowe potwierdza moje zdanie o tej grupie zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kilt70 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 10.07.10, 09:23 Zdanie możesz mieć, tyle że zapomniałeś jak wygląda szkoła. Na Zachodzie są np. stołówki, u nas zlikwidowane (tam uczniowie nie wychodzą po kilku godzinach do domu), pokaż mi osobę która będzie miała 40 godzin, a do tego to zmierza (czyje gardło to wytrzyma?), nauczyciel na wycieczce to zero przyjemności, a o zwiedzaniu to zapomnij. Jeśli idziesz w kierunku szkoły opartej na wikipedii, to masz rację. Tak trzymać. A jak wyglądają delegacje w robotach, to lepiej nic nie mówić. Zona jezdzila na 2 wycieczki, zawsze byly bez wyzywienia, bo taniej. Ja dołożyłem do tego interesu. Postaw sobie tylko proste pytanie, dlaczego tak duzo nauczycieli ucieka ze szkoły po 1-3 latach, skoro taka dobroć. A ile zarabia w Polsce pracownik MPO? Co facet za 1000 zł jeździ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 10.07.10, 10:00 Daj spokój, dyskusje na temat szkoły nie mają sensu. Najwięcej uwag krytycznych mają ci, którzy znają szkołę z tendencyjnych artykułów prasowych. Jaka jest polska rzeczywistość oświatowa wiedzą tylko nauczyciele i ich najbliższe rodziny. A'propos wycieczek : biura wycieczkowe uwzględniają na 15 uczniów jednego opiekuna. Za wzięcie dodatkowej osoby do opieki ( bezpieczeństwo uczniów nade wszystko :) ) płacę ZAWSZE ja. Nasuwa się pytanie : czy wówczas za darmo jadę ja, czy osoba przeze mnie opłacona ? Wycieczka, nawet jednodniowa, to duże wyzwanie, ale o tym wiedzą tylko ludzie, którzy w takiej wycieczce uczestniczyli inaczej niż uczniowie. Chcę pracować 40 wyliczalnych godzin, w szkole, z własnym biurkiem, komputerem, drukarką ( takie warunki mam w domu). Zwolni mi to jeden pokój, dzieci się ucieszą ( moje własne). Odpadną wywiadówki po 18, odpadną rady pedagogiczne 16-19, odpadnie obciążanie samochodu zestawami sprawdzianów oraz zeszytów klasowych :). Ale na to nikt nie pójdzie, bo łatwiej mówić, ze nic nie robimy.... Udanych wakacji, pogodnego lata, mniej zawiści i szukania dziury w całym. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 do nauczyciel 12.07.10, 08:32 Gość portalu: nauczyciel napisał(a): > Daj spokój, dyskusje na temat szkoły nie mają sensu. Najwięcej uwag > krytycznych mają ci, którzy znają szkołę z tendencyjnych artykułów > prasowych. Jaka jest polska rzeczywistość oświatowa wiedzą tylko > nauczyciele i ich najbliższe rodziny. znam rzeczywistoś w szkołach z troszkę innego punktu widzenia, wiem, że bardzo wiele powinno się zmienić w inftastrukturze szkoły, warunkach itp itd ale uważam, że pierwsza zmianą jaka powinna zajść to własnie zmiana systemu pacy nauczycieli - na 40h tygodniowo (w tym 18 zajęć lekcyjnych). Zniesienie urlopów i wprowadzenia 26 dni w roku. > A'propos wycieczek : biura wycieczkowe uwzględniają na 15 uczniów > jednego opiekuna. Za wzięcie dodatkowej osoby do opieki ( > bezpieczeństwo uczniów nade wszystko :) ) płacę ZAWSZE ja. Nasuwa > się pytanie : czy wówczas za darmo jadę ja, czy osoba przeze mnie > opłacona ? Wycieczka, nawet jednodniowa, to duże wyzwanie, ale o tym > wiedzą tylko ludzie, którzy w takiej wycieczce uczestniczyli inaczej > niż uczniowie. wierz lub nie ale wilokrotnie byłem opiekunem wycieczek. Co prawda były to wycieczki nie ze szkoły, ale dzieciaki w różnej grupie wiekowej i niektórzy mieli jużwyznaczonego kuratora sądowego. > Chcę pracować 40 wyliczalnych godzin, w szkole, z własnym biurkiem, > komputerem, drukarką ( takie warunki mam w domu). Zwolni mi to jeden > pokój, dzieci się ucieszą ( moje własne). Odpadną wywiadówki po 18, > odpadną rady pedagogiczne 16-19, odpadnie obciążanie samochodu > zestawami sprawdzianów oraz zeszytów klasowych :). Ale na to nikt > nie pójdzie, bo łatwiej mówić, ze nic nie robimy.... powiedz mi jedno skoro tak bardz otego chcesz, i zakłądam, że większośc nauczycieli tak bardz otego pragnie TO CZEMU NIKT O TO NIE WALCZY nauczyciele wlaczą tylko o swoje przywileje itp itd nie śłyszałem, żeby wyszli z projektem zmiany warunków na inne (np. podane przez Ciebie) > Udanych wakacji, pogodnego lata, mniej zawiści i szukania dziury w > całym. również udanych wakacji - ja swoje będę miał dopiero w październiku i potrwają całe dwa tygodnie :) szerzej otwartych oczu na rzeczywistość życzę - )bez cienia zawiści) :) Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 12.07.10, 08:23 kilt70 napisał: > Zdanie możesz mieć, tyle że zapomniałeś jak wygląda szkoła. ależ bynajmniej w roku szkolnym bywam bardzo czesto w szkole, a poza rokiem szkolnym w różnego rodzaju ośrodkach i świetlicach :) > Na Zachodzie są np. stołówki, u nas zlikwidowane u was być może - tu gdzie mieszkam prawie wszystkie szkoły mają stołówki > (tam uczniowie nie > wychodzą po kilku godzinach do domu), - nie, bo mają opiekę do końca dnia w szkole > pokaż mi osobę która będzie > miała 40 godzin, a do tego to zmierza (czyje gardło to wytrzyma?), - nie wiem czyje ale tu nie chodzi o to żeby przez 40godzin prowadzić lekcje, ale żeby w ramach tych 40 godzin nauczyciel mógł poprowadzić indywidualne zajęcia z uczniem który ma problemy, sprawdzić kartkówki, przygotować materiały na kolejne zajęcia itp. itd ale to wszystko w ramach 40h pracy w szkole - czemu nauczyciele nie walczą o to! tylko o zachowanie przywilejów - wiesz czemu? bo wolą mieć swobodę działania niż konieczność pracy 40h, bo wtedy świat już nie jest taki różowy znam naprawde wielu nauczycieli i Ci którzy próbowali zrobić karierę w prywatnych firmach w 75% poddają się po roku i wracają do uczenia. Praca po 8-9 h dziennie to dla nich za dużo. Z drugiej strony wiem, że Ci którzy uciekli z prywatnych firm do szkół, w 75% zostają w tych szkołach i bardzo to sobie chwalą. > nauczyciel na wycieczce to zero przyjemności, a o zwiedzaniu to > zapomnij. Jeśli idziesz w kierunku szkoły opartej na wikipedii, to > masz rację. Tak trzymać. A jak wyglądają delegacje w robotach, to > lepiej nic nie mówić. > są różne wycieczki i różne delegacje > Zona jeździła na 2 wycieczki, zawsze były bez wyżywienia, bo taniej. > Ja dołożyłem do tego interesu. > > Postaw sobie tylko proste pytanie, dlaczego tak dużo nauczycieli > ucieka ze szkoły po 1-3 latach, skoro taka dobroć. > postaw sobie pytanie ilu jest kandydatów na jeden etat nauczycielski osobiście znam kilkanaście przykładów gdzie nauczyciele po "ucieczce" ze szkoły szybciutko do niej wracali. Bo jednak woleli uczyć w szkole niż harować w prywatnej firmie. > A ile zarabia w Polsce pracownik MPO? Co facet za 1000 zł jeździ? chyba nie zrozumiałeś wcześniejszego postu - albo ja Ciebie teraz nie rozumiem podałeś przykład zarobków z Holandii 7-8 tys nauczyciel ja podałem ci przykład zarobków śmieciarza z Holandii 4-5 tys policz sobie proporcje - ile zarabia nauczyciel na pełnym etacie przyjęty na świeżo do szkoły w Polsce a ile zarabia na świeżo przyjęty pracownik MPO?- niecałe 1200 zł brutto pracując na taśmie w przemyśle rolniczym w Holandii można wyciągnąć 8-10 tys zl miesięcznie (wiem to z autopsji!) - ile zarobi pani na taśmie produkcyjnej u nas? 1194 zł brutto, bo tyle wynosi minimum być może znasz przykład szkoły i pracy nauczyciela tylko ze strony opowieści swojej żony – może była na stażu, albo miała niepełny etat, może trafiła do szkoły która jest źle prowadzona - nie wiem ja znam to od troszkę innej strony, w wielu przypadkach muszę współpracować z nauczycielami i wiem jak kapryśni, nierzetelni i roszczeniowi potrafią być (są oczywiście wyjątki!). Podałem wcześniej przykład porzucenia pracy przez nauczycielkę – „bo 25 zł za h to za mało”. Sam douczałem te dzieciaki – 3* razy w tyg po 2,5 h – co daje…. Ponad 9 h lekcyjnych w tygodniu… czyli pół etatu nauczycielskiego!. Gdyby nauczyciele chcieli to mogliby sobie dorobić ok. 1000 zł miesięcznie (ja robiłem to jako wolontariat) – czyli teoretycznie druga pensja… dlaczego nie chcieli? Skoro zarabiają tak źle i mają tak niedobrze… dlaczego? BO IM SIĘ NIE OPŁACAŁO! STAWKI BYŁY ZA MAŁE. To chyba o czymś świadczy Mógłbym przytoczyć wiele innych przykładów – m.in. wyłudzanie kasy na fikcyjne zajęcia (niespodziewani się, że ktoś przyjedzie sprawdzić czy zajęcia się odbywają), pozbywanie się z klasy dzieciaków z problemami (z dziurami w edukacji), czy standardowe 45 minut czytania z książki na lekcjach i zupełny brak innej wiedzy poza tej zawartej w czytanej książce. Wiem, że wielu nauczycieli ciężko pracuje i wkłada serce w to co robi… niestety pozostałe 90% skutecznie niszczy budowany wizerunek PS. Wiem też co nieco o pracy przedszkolanek – to jest hard-core – 90% osób tam pracujących musi mieć powołania, inaczej się po prostu nie da – i ten zawód jest traktowany gorzej niż zawód nauczyciela, a wymaga 100krotnie więcej serca i poświecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 12.07.10, 08:55 "ale tu nie chodzi o to żeby przez 40godzin prowadzić lekcje, ale żeby w ramach tych 40 godzin nauczyciel mógł poprowadzić indywidualne zajęcia z uczniem który ma problemy, sprawdzić kartkówki, przygotować materiały na kolejne zajęcia itp. itd ale to wszystko w ramach 40h pracy w szkole - czemu nauczyciele nie walczą o to! tylko o zachowanie przywilejów - wiesz czemu? bo wolą mieć swobodę działania niż konieczność pracy 40h, bo wtedy świat już nie jest taki różowy " Bojkot, jednak nie znasz warunkow pracy szkoły. W przeciętnej miejskiej szkole pracuje ok. 70-100 nauczycieli. W łaskawości swojej pani minister Hal w ub. roku szkolnym dołożyła nam po cichutku po jednej dodatkowej godzinie poza planem zajęć. W założeniu godzine, ktora mogła być przeznaczana wg pomyslu nauczyciela na pracę z uczniem trudnym, albo wybitnie zdolnym, na wszelkiego rodzaju kółka zainteresowań .... Więc teraz wyobraź sobie budynek przeciętnej szkoły i pomyśl, gdzie, w jakiej sali ( salach) utknąć 100 dodatkowych godzin w tygodniu. Wyobraźnia pani minister zadziałała, od września takie dodatkowe godziny będą już dwie - czyli potrzeba pomieszczeń na dodatkowych 200 godzin. W pięciodniowym tygodniu pracy potrzeba pomieszczeń na 40 godzin dziennie ! Jeżeli w szkole jest np. 20 sal lekcyjnych, do każdej sali trzeba dołożyć 2 lekcje ( zajecia) wiecej. Jeżeli teraz zajęcia kończą się o 16- 17, to przy dodatkowych dwóch godzinach będą się kończyły po osiemnastej. Czy sądzisz, że uczeń, ktory skończył lekcje programowe o 12, w podskokach przytupta do szkoły na 17.30? zimą ? A teraz wyobraź sobie, że 100 nauczycieli spędza w szkole dwa razy wiecej czasu ( nawet trzy, wyliczywszy godziny lekcyjne, a nie zegarowe). Wyobraź sobie pokój nauczycielski ( od 8 do 16 na bank wszystkie sale lekcyjne oraz przysposobione do jakichkolwiek zajęć sale są już zajęta) , a w nim setkę bab ( w naszej kulturze mężczyzna musi zarabiać, więc do szkoły nie przyjdzie pracować ), przy czterech stolikach, dwunastu krzesłach i trzech komputerach. Powiedzmy, że 20 tych bab ma w tym czasie lekcje, wiec w pokoju nauczycielksim pozostaje ich "tylko" 80. Widzisz już oczyma duszy ten radosny, twórczy klimat pracy ? Widzisz, my się nie bronimy przed zmianami, jeżeli są uzasadnione i realne. Póki co najpierw wprowadza się zmiany, a później niech się dyrektor martwi o stworzenie warunków. Podobnie było przy wprowadzaniu dodatkowych godzin wf - zobacz, w jak wielu szkołach zajęcia odbywają się na korytarzach, albo w jednej sali gimnastycznej jednocześnie prowadzi lekcję trzech nauczycieli. Czy wiesz, że władzom bardziej się opłaca, jezeli my sobie swoje administracyjne sprawy załatwiamy w domu ? Moje biurko, moj komputer, mój papier, tusz, mój prąd..... Szkoła mi tego nie zapewni, w domu sami musimy sobie tak zorganizować warunki, aby papiery były przygotowane na czas. Czy już zrozumiałeś ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 re re 12.07.10, 10:52 Gość portalu: nauczyciel napisał(a): > > (...) Jeżeli teraz zajęcia kończą się o 16- 17, to przy > dodatkowych dwóch godzinach będą się kończyły po osiemnastej. > Czy > sądzisz, że uczeń, ktory skończył lekcje programowe o 12, w > podskokach przytupta do szkoły na 17.30? zimą ? Jeśli te zajęcia będą mu potrzebne, to na pewno – prowadziłem zajęcia wyrównawcze dla młodzieży. Nie masz pojęcia jaki był popyt na takie coś. Zajęcia odbywały się właśnie w późnych godzinach popołudniowych, albo w soboty rano – bo tylko wtedy miałem czas. Frekfencja była wysoka - wystarczyło przekonać rodziców i dzieciaki, że to jest dla nich. Załóżmy, że w szkole jest 80 nauczycieli, 25 sal lekcyjnych + kilka dodatkowych (biblioteka, zaplecza, dawne świetlice, stołówka – podobno już zlikwidowana, itp. Itd.) –można założyć ok. 40 miejsc. Dzień pracujący składa się z 16h –od 6–22. Bez kombinowania można rozłożyć 80 osób, na 40 sal w ciągu dnia pracy. Przy założeniu, że pracują na dwie zmiany od 6-14; 14-22 (co działa w wielu państwowych firmach – ludzie nawet nie wiedza w jak wielu). Można by się jeszcze pokusić o to, żeby zajęcia indywidualne w salach lekcyjnych prowadziło jednocześnie 2-4 nauczycieli (to jest wykonalne przy odrobinie dobrej woli). Dzieciaki mogą mieć zajęcia lekcyjne grupowe od godziny 8-16. W pozostałych godzinach nauczyciele, przygotowują się, opracowują materiały, sprawdzają kartkówki itp. itd > A teraz wyobraź sobie, że 100 nauczycieli spędza w szkole dwa razy > więcej czasu ( nawet trzy, wyliczywszy godziny lekcyjne, a nie > zegarowe). Wyobraź sobie pokój nauczycielski ( od 8 do 16 na bank > wszystkie sale lekcyjne oraz przysposobione do jakichkolwiek zajęć > sale są już zajęta) , a w nim setkę bab ( w naszej kulturze > mężczyzna musi zarabiać, więc do szkoły nie przyjdzie pracować ), > przy czterech stolikach, dwunastu krzesłach i trzech komputerach. > Powiedzmy, że 20 tych bab ma w tym czasie lekcje, wiec w pokoju > nauczycielksim pozostaje ich "tylko" 80. Widzisz już oczyma duszy > ten radosny, twórczy klimat pracy ? Faktycznie byłoby wesoło, ale skłonny jestem twierdzić, że dla obrotnego dyrektora takie zadania da się wykonać. Trzeba pamiętać, że dzisiejsza dyrekcja powinna być bardziej managerem firmy niż dyrektorem szkoły. > Czy wiesz, że władzom bardziej się opłaca, jezeli my sobie swoje > administracyjne sprawy załatwiamy w domu ? Moje biurko, moj > komputer, mój papier, tusz, mój prąd..... Szkoła mi tego nie > zapewni, w domu sami musimy sobie tak zorganizować warunki, aby > papiery były przygotowane na czas. Zapewne masz rację Ale czy nauczyciele sami do tego nie doprowadzili zgadzając się na to? Brak protestu jest przyzwoleniem. Gdyby dyrektorzy i nauczyciele się „zakręcili” to zdobyliby komputery, środki unijne itp. Itd. – znam przypadek, gdy kilku nauczycieli rozpisało sobie wnioski o środki unijne i… dostali kasę na dodatkowe zajęcia, laptopy, rzutnik i jeszcze kilka fajnych rzeczy. Niestety jest to wyjątek bo w większości nie chce się poszukać, popytać, napisać i zrealizować – wiem, że to nie jest zadanie nauczyciela, ale dyrekcja szkół też nie się nie stara… i tak mamy błędne koło. Wiesz, że w jednym projekcie, gdzie nauczyciele mieli prowadzić zajęcia pozalekcyjne z dziećmi społecznie wykluczonymi (dostawali coś koło 50-60 zł/h) jedna z nauczycielek zadzwoniła do koordynatora projektu z pretensjami, że skoro ten otrzymał od niej harmonogram to chyba powinien jej przypominać kiedy ma zajęcia (zjawiła się niezapowiedziana kontrola i ta pani została wykluczona z udziału w projekcie /oraz nieoficjalnie w następnych/). Niestety nie jest to wyjątek odosobniony. Stąd moje opinie o nauczycielach. Znam kilku którzy są naprawdę oddani swojej pracy i są wspaniałymi ludźmi, ale większość to niestety rozwydrzone lenie. > Czy już zrozumiałeś ? Pozdrawiam. Nadal obstaję przy swoim ale cieszę się że jest to jakiś konstruktywny dialog, a nie rzucanie błotem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: re re IP: *.chello.pl 12.07.10, 19:10 Nowe światłe pomysły pani minister, wprowadzane bez konsultacji i bez rozeznania, na ile nas stać : pl/region/janowlubelski/281017,lubelszczyzna-nauczyciele-zaskoczeni- zarzadzeniami-men,id,t.html#pz_157834 www.kurierlubelskiJeśli te zajęcia będą mu potrzebne, to na pewno – prowadziłem > zajęcia wyrównawcze dla młodzieży. Nie masz pojęcia jaki był popyt > na takie coś. Zajęcia odbywały się właśnie w późnych godzinach > popołudniowych, albo w soboty rano – bo tylko wtedy miałem czas. > Frekfencja była wysoka - wystarczyło przekonać rodziców i dzieciaki, > że to jest dla nich.. Może .... w moim środowisku szkolnym wygląda to bardzo inaczej. Na początku jest zapał i euforia ze strony uczniów i rodzicow, późnej ważniejsze stają się inne sprawy. Wierz mi, dla wielu rodziców przyprowadzenie ośmiolatka na popołudniowe zajęcia jest ogromnym problemem, można przez to stracić odcinek ulubionego serialu lub opuścić zakrapianą imprezkę ... Wydaje mi się, że Tobie było łatwiej, ponieważ miałeś do czynienia z uczniami samodzielnymi w sensie poruszania się.A poza tym nie byłeś odbierany jako nauczyciel. Wolontariusz ma wiele swobody w swojej pracy. My jesteśmy mocno ograniczeni wieloma bzdurnymi przepisami - nie przeczę, ze często zabijają nasz zapał do robienia czegokolwiek nowego. > Załóżmy, że w szkole jest 80 nauczycieli, 25 sal lekcyjnych + kilka > dodatkowych (biblioteka, zaplecza, dawne świetlice, stołówka – > podobno już zlikwidowana, itp. Itd.) –można założyć ok. 40 miejsc. > Dzień pracujący składa się z 16h –od 6–22. Bez kombinowania można > rozłożyć 80 osób, na 40 sal w ciągu dnia pracy. Przy założeniu, że > pracują na dwie zmiany od 6-14; 14-22 (co działa w wielu państwowych > firmach – ludzie nawet nie wiedza w jak wielu). Można by się jeszcze > pokusić o to, żeby zajęcia indywidualne w salach lekcyjnych > prowadziło jednocześnie 2-4 nauczycieli (to jest wykonalne przy > odrobinie dobrej woli). Dzieciaki mogą mieć zajęcia lekcyjne grupowe > od godziny 8-16. W pozostałych godzinach nauczyciele, przygotowują > się, opracowują materiały, sprawdzają kartkówki itp. itd Jeżeli dzieci spędzają w szkole czas od 7 rano ( półinternaty), to o 12-13 jest już zmęczone i nieproduktywne. Na tworzenie oddziałów typowo popołudniowych , do ktorych uczęszczałyby dzieci niepracujacych rodziców, nie ma zgody. Zresztą, właśnie rodzice niepracujacy chętnie "przechowują" swoje pociechy w świetlicach. Świetlice szkolne mają się dobrze i są zajęte od świtu do późnego zmroku, a wszystkie pozostałe pomieszczenia typu biblioteka czy czytelnia już dawno są zagospodarowane na zajecia w malych grupach ( np. zajęcia językowe czy wyrównawcze, kółka). Śmiem twierdzić, że gdyby przy szkolach były komórki na węgiel, też już byłyby wykorzystywane przez nauczycieli na zajecia dodatkowe :).O sprawdzaniu jakichkolwiek prac w pokoju nauczycielskim zapomnij - powody były wymienione w mojej wcześniejszej wypowiedzi. Nawet dwie wymieniające się poglądami nauczycielki zakłócają koncentrację, ktora jest niezbędna przy sprawdzaniu prac czy przygotowywaniu się do zajęć. Większosć naszych sprawdzianów musimy opracowywać - wyliczać modalną, medianę, dla klasy, dla szkoły, rysowac tabelki i wykresy. Nie da się tego zrobić, jeżeli do pokoju wchodzi ciągle ktoś z jakimś zapytaniem, kiedy za toba stoi ktoś i popędza, coby szybciej uwolnić jeden z trzech czy nawet pięciu dostępnych ( i czasem dzialajacych ) komputerów. Faktycznie byłoby wesoło, ale skłonny jestem twierdzić, że dla > obrotnego dyrektora takie zadania da się wykonać. Trzeba pamiętać, > że dzisiejsza dyrekcja powinna być bardziej managerem firmy niż > dyrektorem szkoły. > Istotnie, takie są wymogi wobec dyrektorów. Tu jednak występują istotne różnice, jeżeli chodzi o środowisko. Łatwo jest menagerować w srodowisku rodziców wykształconych, stabilnych finansowo. Znacznie trudniej tam, gdzie ejst duże bezrobocie, a ambicje uczniów oraz rodziców sięgają promocji do następnej klasy .... Szkoły w trudnych dzielnicach nie są szkołami wspieranymi przez nikogo - nie opłaca się być filantropem, jeżeli filantropia się nie opłaci, nie przełoży na nowe zamówienie, na "złapanie" potencjalnego klienta czy reklamy ... Zauważ, że szkoły w "dobrych" dzielnicach nawet w mediach pokazywane są jako śliczne, czyste, atrakcyjne. Te ze "złych" dzielnic pokazywane są jedynie wtedy, kidy wydarzy się coś złego. Wiem, bo proponowane przeze mnie wielokrotnie tematy pozostawały "bez odbioru", bo pracuję właśnie w "trudnej" szkole. > Stąd moje opinie o nauczycielach. Znam kilku którzy są naprawdę > oddani swojej pracy i są wspaniałymi ludźmi, ale większość to > niestety rozwydrzone lenie. Widzisz, w każdej grupie zawodowej są lepsi i gorsi. Zgadzam się, ze nauczyciel nie powinien być tym gorszym, ponieważ pracuje na bardzo plastycznym ludzkim materiale :). Nie sądzę jednak, że wiekszość z nas jest zła. Na pewno jesteśmy mało zgrani, na pewno łatwo godzimy się na wszystkie idiotyczne pomysły urzędników ... Na pewno dojrzewa w nas bunt. Bunt, ktory wbrew obiegowym opiniom nie dotyczy naszych wynagrodzen, ale dotyczy wprowadzanych wakacyjną porą wszelkiego typu zmian - bez konsultacji, bez rozpoznania warunków, bez zapewnienia środków. Łatwo jest napisać rozporządzenie i egzekwować jego wykonanie, to niewiele kosztuje - ot, kartka papieru i troszkę tuszu. Nadal obstaję przy swoim ale cieszę się że jest to jakiś > konstruktywny dialog, a nie rzucanie błotem > > Spokojna rozmowa może być konstruktywna, a moja nauczycielska natura takze podczas wakacji wyłazi spod skóry i dlatego rozmawiamy jak rozmawiamy :). W pyskówki i obrzucanie błotem zazwyczaj nie wchodzę, bo to poniżej mojego poziomu, hehe, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kilt70 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 12.07.10, 14:03 Gościu nauczycielu. Masz rację, nie warto dyskutować z nadętym urzędniczyną rodem z PGR-u, niech idzie popracować do zawodówki, a uczniowie wybiją mu nie tylko ideały, ale i zęby i przestanie pleść androny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 12.07.10, 14:33 To nie tak. Nie warto dyskutować, jeżeli poza ujadaniem nie ma argumentów. Na szczęście z Bojkotem jest rozmowa konstruktywna, myślę, że wnosi coś do naszego myslenia . Bojkot ma rację, że powinniśmy nasze pomysły naprawy oświaty przedstawiać ... tylko do kogo ? Chyba do Pana Boga. Urzędnicy oświatowi każdego szczebla nasze wnioski mają w poważaniu. Każda decyzja oceniana jest li tylko przez pryzmat pieniędzy. Najważniejsze to oszcżedzać, na czym się da - począwszy od liczebności klas ( nie mniej niż 26 uczniów w oddziale, niezależnie od umiejscowienia szkoły oraz przekroju społecznego rodziców - analogicznie w szkołach prywatnych nie wiecej niż 15 uczniów na oddział), poprzez remonty ( wykonywane najczęściej za kasę rodziców) oraz wyposażenie szkół ( w swojej klasie mam swój domowy komputer, i nie jestem wyjatkiem) a także artykuły papiernicze, nagrody dla uczniów .... O tym ludzie spoza zawodu nie wiedzą, a czasami trzbeba to uświadamiać. Do wypowiedzi Bojkota odniosę się później. Pozdrawiam rozmawiających na poziomie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kilt70 Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci 12.07.10, 18:38 Sorki, może i za ostro. Ale mnie to już nie interesuje. Żona od wczoraj pracuje w innej branży. Podstawowa pensja na początek 1950 zł + premia. Minus praca w co drugą sobotę. Wiem jedno, za 10-15 lat zabraknie nauczycieli. Na dawnych obleganych kierunkach nauczycielskich jest teraz ledwo po jednej grupie nauczycielskiej. Tak jest na KUL, UMCS itd. A wyż nauczycielski idzie na emeryturę. Młodzie muszą znać przedmiot kierunkowy i j. angielski, aby pracować w szkole. To się zwyczajnie nie opłaca. A z tymi 40 godzinami, może i dobrze. Szkoły będą od 8 do 16. Wychowawca zrobi zebranie o 13 a rodzice zwolnią się z pracy, żeby przejechać na wywiadówkę. Jak dyr. będzie chciał później, nadgodziny. Wycieczek nie będzie, chyba że nadgodziny (ciekawe jaka będzie reakcja biur podróży?). Pielgrzymki maturzystów do Częstochowy, to samo. Ciekawe co ze studniówkami będzie, dyskotekami, andrzejkami w szkole? Chyba upadną. I dobrze. Dadzą zarobić szkołom tańca. Praca w grupach różnych wiekowo będzie kwitła, nie trzeba będzie prowadzić wychowania do życia w rodzinie. Starsi koledzy wytłumaczą w międzyczasie co i jak. Tylko kto w Polsce wybuduje nowe szkoły, żeby się wszyscy pomieścili? Ale to już rola urzędnika,niech myśli i pracuje społecznie. Urzędnik pisał o komputerach, jak można cudownie kupić. Zapomniał tylko o opragramowaniu, które też trzeba kupić. I dzięki temu w szkołach są komputery, tylko że stoją bezużyteczne w tysiącach szkół. A programy kupuje się często, oj często. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 12.07.10, 19:16 Otóż to ... Pięknie wyglądają plany i rozporządzenia, a życie toczy się dalej. Nawiasem mówiąc - niedługo po narodzeniu dzieci będą chyba odbierane rodzicom, bo to tylko kłopot przecież. A więzi rodzinne są passe '. Dlatego szkoły muszą się przygotować do pracy w systemie trzyzmianowym... chyba ... pozdrawiam, a żonie zyczę sukcesów w nowej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 31.07.10, 15:30 www.kurierlubelski.pl/rozmaitosci/288804,jak-nastolatki-korzystaja-z-wolnosci-na-wakacyjnych-obozach,id,t.html dedykuję wszystkim, którzy zazdroszczą, że podczas wycieczek, obozów oraz innych "szkół zielonych" odpoczywamy za darmo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 12.07.10, 19:13 www.kurierlubelski.pl/region/janowlubelski/281017,lubelszczyzna-nauczyciele-zaskoczeni-zarzadzeniami-men,id,t.html w poprzednim poście link się źle wklepił, ale kolejny temat, ktory spwoduje wzrost ciśnienia ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.chello.pl 10.07.10, 15:56 nie pisz, nie uwierzą, dopóki nie zaznają:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rp Re: Ruszyła internetowa giełda pracy dla nauczyci IP: *.nplay.net.pl 18.07.10, 23:49 po co się głupio wypowiadasz jak Cię nie interesuje to nie kożystaj Odpowiedz Link Zgłoś