Dodaj do ulubionych

Daniel Passent": Marsz smoleński

13.07.10, 12:28
Wiele było śmiechów i żartów, kiedy prezes wystąpił w ciepłym,
domowym wnętrzu, obok pianina i otwartych nut, nucąc melodię miłą
dla rosyjskiego ucha. Teraz okazuje się, że pianino nie było
rekwizytem, prezes gra na tym instrumencie, uderza w różne klawisze,
przebiera palcami po klawiaturze, a nogami w miarę potrzeby dociska
pedały, raz głośniej – innym razem znów ciszej. Potrafi też zagrać
akordy i pasaże – to prawdziwy artysta. Mistrz nastroju.
Poszczególne klawisze to Wawel, Krakowskie Przedmieście i pałac
prezydencki, krzyż i wystawa fotografii przed pałacem, zespół
sejmowy do zbadania katastrofy smoleńskiej, śledztwo polskie,
rosyjskie i ewentualnie międzynarodowe, comiesięczne uroczystości
żałobne, mecenas Rogalski, fotografie tragicznie zmarłych posłów
umieszczone na fotelach, które kiedyś zajmowali w Sejmie, a do tego
mogą dojść jeszcze inne klawisze – interpelacje, wywiady,
konferencje, przemówienia, nabożeństwa, homilie, odpowiednio dobrane
słownictwo o „poległych męczeńską śmiercią”, niewinne pytania, a
wszystko to w jednym celu – żeby katastrofę pod Smoleńskiem
wykorzystać do skupienia wokół siebie jak największego poparcia
mediów i wyborców, którzy będą potrzebni w najbliższym czasie. I to
wszystko przeciwko rządowi, który jest winien katastrofy, przeciwko
Tuskowi, przeciwko Klichowi, którzy są moralnie odpowiedzialni za
tragedię. Pani poseł Kluzik-Rostkowska mówi na przykład, że gdyby
nie było dwóch wypraw do Smoleńska, to nie byłoby katastrofy. A skąd
pani poseł wie, że katastrofy by nie było – to nieważne, choć
katastrofa mogła się zdarzyć każdego innego dnia również. Ważne,
żeby katastrofę podtrzymywać w życiu publicznym. Dyskutowałem o tym
w TVN 24 z dziennikarzem, który był skłonny rozpatrywać każdą sprawę
osobno. ŚLEDZTWO? Podobno się ślimaczy, po trzech miesiącach „wiemy
tyle, co przedtem”, co chwilę pojawiają się nowe wątpliwości, a to
Rosjanie nie przekazali materiałów, a to kontrola lotów zezwoliła na
zniżenie do 50 m, a to telefony satelitarne zginęły, a to, a tamto,
a owo. Bez względu na to, ile padnie odpowiedzi i w jakim stadium
będzie śledztwo – stale będą pojawiały się nowe pytania. Można je
podnosić, zadawać, powtarzać, i – podobnie jak w sprawie katastrofy
pod Gibraltarem – pytań nie zabraknie przez następnych 50 lat. Są
przecież uprawnione. WAWEL? To nie była decyzja prezesa, poza tym
każdy ma prawo jechać do Krakowa i składać tam kwiaty, a od mediów
trudno uciec. KRZYŻ? To nie prezes go stawiał, to inicjatywa
harcerzy, niech teraz martwią się Komorowski i Tusk, i – jeśli
zechce – abp Nycz. ZESPÓŁ POSELSKI? Takich zespołów jest wiele,
normalna rzecz, śledztwa trzeba nadzorować, w końcu to była jedyna
taka katastrofa na świecie, jest czemu się przyglądać, a nie ma
komu ufać, niech Tusk, Miller, Klich i inni staną przed zespołem,
niech się tłumaczą przed narodem ze swoich zaniedbań, niech przyjadą
rosyjscy eksperci, niech członkowie zespołu poselskiego pojadą do
Moskwy i do Smoleńska. Tę sprawę trzeba wyjaśnić do końca, włącznie
z jej aspektem prawnym, to jest z postawieniem zarzutów i skazaniem
winnych. COMIESIĘCZNE UROCZYSTOŚCI? A co w tym złego? To kwestia
kultury, wspólnoty, pamięci, bez której naród nie może istnieć. Nie
damy pozbawić się przeszłości. HAPPENING NA KRAKOWSKIM
PRZEDMIEŚCIU? – To nie jest inicjatywa PiS, to samorzutna
działalność obywateli, w dodatku nowoczesna, bo teraz modne jest
odtwarzanie wydarzeń historycznych – od Grunwaldu po Smoleńsk.
Każda z tych inicjatyw oddzielnie da się uzasadnić, jest zrozumiała,
ale nikt mi nie wytłumaczy, że to nie jest koncert na wiele
klawiszy, a pianino w pokoju prezesa znalazło się tam przypadkiem.
Grany jest marsz smoleński. I nie trudno zgadnąć dokąd on prowadzi.
***


"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy
uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: 188.33.25.* 13.07.10, 15:16
      no wlasnie
      towarzysz donosiciel Passent wie przeciez doskonale, ze Bandera sam
      sie zabil, podobnie Majakowski, Trocki, Politkowska itp.

      Ze przeciez to Saakaszwili napadl na Rosje tak jak Polacy napadli na
      radiostacje w Gliwicach.

      No i czego tu szukac? trzeba sluchac putina prawda towarzyszu
      passent? Putin wam powie prawde objawiona, no moze jeszcze Lukaszenko
      • Gość: JB Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: *.lublin.mm.pl 13.07.10, 15:28
        aron,stuknij sie w ten swój łeb (masz go?) i napisz wreszcie do
        rzeczy. U Ciebie powtorka goni powtorke. Pusto?
        • Gość: bosman Pani Joanno IP: *.centertel.pl 13.07.10, 15:33
          chorym należy wybaczać. Zresztą on jest tak zaprogramowany. Trzeba by mu
          wymienić twardy dysk ale to przestarzały model, jednorazowy, części zamiennych
          do tego rzęcha już nie ma i nie da się. Pzdr.
        • Gość: aaa Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 15:41
          bolszewiczka ma takie zadanie realizuje go, dyskusja zbedna, to troll
          • Gość: JB Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: *.lublin.mm.pl 13.07.10, 17:25
            Zw\nowu ten duren pod kolejnym nickiem...> bolszewiczka ma takie
            zadanie realizuje go, dyskusja zbedna, to troll
            • Gość: JB Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: *.lublin.mm.pl 13.07.10, 18:19
              Rzucac mięsem moze każdy dureń, ale ustosunkowac sie do wypowiedzi
              Passenta to juz bardzo trudno. Co nie dziwi,gdy sie czyta wpisy
              wyrostków.
              • Gość: aron Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: 91.200.94.* 13.07.10, 20:07
                bardzo łatwo ustosunkować się do wypowiedzi tow. Passenta

                jako wieloletni kolaborant sowiecki powtarza te same bzdury co putin
                nie ma w tym nic dziwnego
                • joannabarska Re: Daniel Passent": Marsz smoleński 14.07.10, 14:35
                  aronie,zadziwia twoja antyinteligencja. Az tak wielka? Swoisty
                  rekord pobijasz tutaj!
                  • rilian Re: Daniel Passent": Marsz smoleński 14.07.10, 16:01
                    co się dziwić? w graniu durnia osiągnął everest.
    • Gość: j2 Re: Daniel Passent": Marsz smoleński IP: *.lublin.mm.pl 13.07.10, 18:16
      znowu barska jakiś donosicieli promuje
      • rilian Re: Daniel Passent": Marsz smoleński 13.07.10, 18:22
        pomidor!
        • Gość: Legionista Marsz smoleński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 15:23
          JB namawia by dyskutować "rzeczowo i merytorycznie". Z KIM????
          Yrzeba wiedzieć z kim się przesiaduje na różnych uroczystościach,
          trzeba wiedzieć z kim warto dyskutować. Są ludzie, z którymi
          dyskutować to "obciach"-jak podobno mówią młodzi. Ponieważ po
          zwycięstwie monopartii zaczynam się bać to nie napiszę inwektyw
          (broń BOże).Zresztą jestem człowiek na poziomie inteligencji
          przedwojennej; wymordowanej przez Niemców a także wymordowanej w
          Katyniu. Znam te czasy i wiem , że czas zacząć się bać.
          • Gość: JB Re: Marsz smoleński IP: *.lublin.mm.pl 16.07.10, 15:50
            Z legionistą (tak sie nazywajacej osobie)nie bede dyskutowala. Nie
            ten poziom. Ma do rozmów szczyli.
            • Gość: j2 Re: Marsz smoleński IP: *.lublin.mm.pl 16.07.10, 17:47
              co barska, łzy się kręca w oku jak wspominasz gdy legionistom to się po prostu
              strzelał w tył głowy. Ech te piekne stalinowskie czasy. No i sklerozy nie było
            • Gość: JB Passent: najwazniejsza katastrofa,nie Polska IP: *.lublin.mm.pl 16.07.10, 18:39
              Najważniejsza nie jest już Polska. Najważniejsza jest katastrofa, a
              ściślej – powrót PiS do władzy. Katastrofa smoleńska ma być
              katastrofą Tuska. Poległy męczeńską śmiercią prezydent Lech
              Kaczyński zmartwychwstanie w osobie swojego brata – taka jest wola
              prezesa. Nazajutrz po wyborach prezydenckich, prezes Kaczyński i
              jego partia przestali mówić o zakończeniu wojny polsko-polskiej,
              przestali wyciągać rękę do zgody (poprzednio wyciągniętą nawet do
              Edwarda Gierka), zamiast aniołków prezesa zobaczyliśmy znowu
              nieustraszonych wojowników - Joachima Brudzińskiego i Beatę Kempę,
              nawet posłanka Kluzik-Rostkowska zaczęła powtarzać za prezesem, że
              dwie wyprawy do Katynia były przyczyną tragedii. W kolejnych
              wywiadach dla bliskich sobie mediów („Rz.” i „Gazeta Polska”), tak
              żeby nie było niewygodnych pytań, prezes Kaczyński wykopał topór
              wojenny, powiedział, co jest dla niego najważniejsze. Ten topór to
              katastrofa smoleńska, przy pomocy której Kaczyński chce wrócić do
              władzy, pogrążyć Tuska i jego rząd. „Uczynię wszystko, by wyjaśnić
              przyczyny katastrofy samolotu rządowego. (Nie ‘prezydenckiego’
              tylko ‘rządowego’ – Pass.). TO JEST DZIŚ DLA MNIE NAJWAZNIEJSZE I
              OSOBIŚCIE I POLITYCZNIE. Będę zabiegał o wyciągnięcie konsekwencji
              nie tylko prawnych wobec tych, którzy mogli przyczynić się do tego
              zdarzenia, ale także politycznych i moralnych. Ustalenie osób
              odpowiedzialnych za katastrofę smoleńską NIE WYMAGA ŚLEDZTWA. Ale to
              trzeba powiedzieć w odpowiednim momencie tak, by usłyszała o tym
              cała Polska i cały świat”. „Odpowiedni moment” jeszcze nie nadszedł,
              ale nadejdzie – moim zdaniem – bliżej wyborów. Jeżeli weźmiemy pod
              uwagę, że wyjaśnienie wszystkich przyczyn katastrofy i ustalenie
              winnych musi trwać latami, to mamy program PiS co najmniej do
              wyborów parlamentarnych. Niektóre sprawy (IV RP, antykomunizm bez
              komunistów) prezes pogrzebał, choć nie wiadomo na jak długo, inne –
              jak reforma ochrony zdrowia, wykorzystanie dotacji unijnych, obrona
              wsi – pójdą na plan dalszy, a pierwsza linia frontu zostanie
              zbudowana wokół katastrofy. Widocznie prezes uznał, że lepszej
              płaszczyzny konfrontacji nie znajdzie. Po 10 kwietnia Jarosław
              Kaczyński miał kilka możliwości – wycofać się z życia politycznego z
              powodu ciężaru, jaki musi dźwigać, wrócić do życia politycznego ale
              bez rozgrywania tragedii – jak to uczynił w czasie kampanii
              wyborczej, i jak mógł uczynić dalej („ciszej nad t a trumną”),
              wreszcie wrócić do polityki i uczynić z tragedii sztandar swojej
              działalności. Wybrał ten trzeci wariant. Od pochówku na Wawelu po
              obronę krzyża przed pałacem prezydenckim – wszystko wskazywało na
              to, że PiS zamierza zogniskować swoją działalność wokół zbrodni
              Tuska i jego otoczenia. Oskarżenia, jakie w ciągu ostatnich 48
              godzin wysunęli działacze PiS, z prezesem na czele, są niezliczone i
              niesłychane: wedle PiS - lekceważono prezydenta, nie dopuszczano go
              do wyjazdu na obchody katyńskie, nie załatwiono mu zaproszenia i
              odpowiedniej rangi wizyty, rząd prowadził „zbrodniczą politykę” -
              nie kupił samolotów (jak gdyby Tusk leciał lepszym samolotem, lub
              awaria samolotu była przyczyną katastrofy), Tusk dopuścił się
              zdrady głównej, obściskiwał się z Putinem, podczas gdy ciało
              prezydenta leżało w błocie, „w ruskiej trumnie”, „wprost grali z
              Rosjanami”, premier zdecydował się polecieć do Smoleńska dopiero gdy
              dowiedział się, że leci tam J. Kaczyński, to co „wyrabiał Tusk” po
              wylądowaniu „nie mieści się w głowie” prezesa, rola Tuska i Putina
              w tym wypadku była „niejasna”. Jeżeli dodamy do tego cały arsenał
              zarzutów na temat prowadzonego śledztwa, na temat postępowania władz
              rosyjskich i polskich (trzy miesiące minęły i nic nie wiadomo,
              niczego nie dowiedzieliśmy się itd), jeżeli dodamy postulat
              powołania komisji międzynarodowej, jeżeli wyobrazimy sobie, co
              wszystko wyniknie, jeżeli dojdzie do pierwszych ekshumacji, to
              możemy sobie wyobrazić, że czeka nas nowa katastrofa – wojna polsko-
              polska nad trumnami, okropne, gorszące widowisko, które wystawi
              polskiej klasie politycznej i nam wszystkim złe świadectwo. Żeby
              była jasność: pisałem od pierwszego dnia, że winą za katastrofę nie
              można obciążać tylko jednej strony, ten samolot i ta katastrofa to
              była cała Polska – nasze państwo, rząd, prezydent, wojsko, konflikt
              pałaców, lekceważenie norm i przepisów, lot z pogwałceniem wielu
              reguł (bez znajomości warunków meteo w Smoleńsku), „Polnische
              Wirtschaft”, to, co się działo w samolocie, trwanie przy zamiarze
              lądowania w Smoleńsku mimo kilku ostrzeżeń, a także przyczyny po
              stronie rosyjskiej. Na tę katastrofę złożyło się wiele przyczyn,
              nikt nie jest bez winy – także niektóre jej ofiary oraz ci, którzy
              są wśród żywych… Znając już winnego i wskazując tylko na Tuska, jego
              rząd i na Rosjan, prezes Kaczyński kompromituje się jako polityk,
              krzyczy „łapaj złodzieja”, zapowiada kampanię („Już wkrótce będziemy
              mogli o tym porozmawiać”), jeszcze wczoraj był obolały, milczący,
              osowiały, w głębokiej żałobie, u boku ciężko chorej matki – dziś
              wstąpiła weń energia, ma nowy cel: odrodzić się z popiołów
              Smoleńska, przekształcić katastrofę samolotu w katastrofę Tuska, w
              swoje polityczne zwycięstwo i w powrót do władzy. Gdyby Jarosław
              Kaczyński był mężem stanu, kierowałby się interesem Polski, a nie
              swoim i swojej partii. Interes Polski zaś wymaga, żeby przyczyny
              katastrofy były wyjaśnione do końca, zgodnie z prawem, bez mieszania
              się polityków, by wnioski i konsekwencje – polityczne oraz prawne –
              zostały wyciągnięte, ale nie żeby to był priorytet numer jeden
              prawie 40-milionowego narodu. Chyba, że ktoś uważa, że bez względu
              na koszty, priorytetem jest powrót Jarosława Kaczyńskiego do władzy.-
              --Przepraszam, dlugie to,ale genialne!

              • Gość: j2 Re: Passent: najwazniejsza katastrofa,nie Polska IP: *.lublin.mm.pl 16.07.10, 19:43
                pasent jako stary tw może tylko bredzić w jedną stronę. Prawda jest taka, że od
                20 lat wszystkie partie wycierają sobie polską gębę, wszyscy robią wszystko
                tylko dla polski a najwięcej o polsce gadają ci co sprzedali nam bolszewikom z
                brukseli, czyli pis, po, sld, psl
              • Gość: JB Re: Passent: najwazniejsza katastrofa,nie Polska IP: *.lublin.mm.pl 17.07.10, 12:29
                Czytac Passenta dla własnego dobra i odswieżenia mózgów (jeśli są
                takowe).
                • Gość: JB Murzyn(ka)zrobił(a) swoje... IP: *.lublin.mm.pl 17.07.10, 12:55
                  Politycy Prawa i Sprawiedliwości buntują się przeciwko kandydaturze
                  Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Posłanka miałaby zostać nowym
                  wicemarszałkiem sejmu. Jej przeciwnicy argumentują, że jest zbyt
                  liberalna i zbyt łagodna - donosi Wprost24.pl. Kluzik-Rostkowska,
                  szefowa kampanii Jarosława Kaczyńskiego, jest nieoficjalnie jednym z
                  kandydatów na następcę tragicznie zmarłego 10 kwietnia wicemarszałka
                  Krzysztofa Putry. Jej kandydatura napotyka jednak opór w samym
                  klubie parlamentarnym. Poseł Marek Suski mówi wprost: bardzo ją
                  lubię, ale ona nie reprezentuje głównego nurtu PiS. - Jest zbyt
                  liberalna i lewicowa - dodaje. Suski wątpi też, czy Kluzik-
                  Rostkowska - "która nie jest przecież Ursusem" - poradzi sobie z
                  nowym marszałkiem sejmu Grzegorzem Schetyną. Nieoficjalnie posłowie
                  idą jeszcze dalej. - Jest nielojalna - mówi otwarcie jeden z posłów.
                  Zarzuca Kluzik-Rostkowskiej, że ta - wbrew partyjnej dyscyplinie -
                  wstrzymała się od głosu podczas wyboru Schetyny na marszałka.
                • Gość: aron Re: Passent: najwazniejsza katastrofa,nie Polska IP: 91.200.94.* 18.07.10, 18:47
                  poczytajcie sobie lepiej towarzyszko dzieła putina i łukaszzenki, po
                  co nam jakieś wtórne brednie donosiciela
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka