elan13
18.07.10, 19:05
To jakieś kuriozum. Weronika Rosati z pomocą swoich prawników
doprowadziła do zakazu wznowienia książki Żuławskiego "Nocnik"
twierdząc, że autor pisał nieprawdę o bohaterce swojej książki
Esterce. Smaczku dodaje fakt, że książka jest fabularna, a Esterka
to postać wymyślona przez Żuławskiego.
Młoda Rosati zauważyła u siebie zbyt wiele podobieństw do
wspomnianej Esterki. No tak, mamy tu jednoznaczną identyfikację
etniczną bohaterki, co nie dziwi zważywszy na fakt, że szanowny
tatuś przeniósł się swego czasu z SLD do SDPl, pod skrzydła swego
rodaka rabbiego Borowskiego. Poza tym Żuławski ujawnia, że
bohaterka posiadła pewną umiejętność w stopniu "najdoskonalszym",
nie ma się co krygować pani Weroniko!
wyborcza.pl/1,75475,8148153,_Nocnik__zakazany.html
Najlepsze jest to, że trudno byłoby wymyślić lepszą metodę na
promocję książki Żuławskiego, której pierwsze wydanie w pełnym
nakładzie rozeszło się legalnie jeszcze przed tym dziwacznym
wyrokiem sądu. "Nocnik" dzisiaj osiąga na allegro cenę 300 zł.