handwerker
22.08.10, 12:26
We wrześniu Lublin zyska (?) kolejnego honorowego obywatela. Dzięki staraniom
radnych PiS zostanie nim prof. Wiesław Chrzanowski. Inicjator uchwały, radny
Marcin Nowak krok ten uzasadnia tak: "Akt ten jest wyrazem naszej wdzięczności
i wielkiego uznania dla życiowej drogi wybitnego męża stanu, nauczyciela
akademickiego i wielkiego autorytetu. Profesor Wiesław Chrzanowski (żołnierz
Armii Krajowej, powstaniec warszawski, więzień komunizmu, a w wolnej Polsce
Marszałek Sejmu) to jeden z największych żyjących autorytetów
Rzeczypospolitej, reprezentujący najwyższe wartości oraz niezłomną wiarę w
drugiego człowieka. (...) Ścisły związek profesora Wiesława Chrzanowskiego z
Lublinem (praca dydaktyczna na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim a także
reprezentowanie obu izb parlamentu RP z okręgu lubelskiego) to ogromny
zaszczyt dla Miasta, regionu i ich mieszkańców". Przy tej okazji warto
zastanowić się nad rzeczywistym zasługami dla Lublina polityków
pierwszoplanowych w skali kraju. Chrzanowski faktycznie był z Lublina posłem
(pełniąc funkcje marszałka Sejmu), następnie senatorem z ramienia AWS. Pytanie
- czym zasłużył się dla miasta i regionu w tym okresie? Odpowiedź jest okrutna
- niczym, nawet tu szczególnie często nie bywał, zadowalając się łatwo
zdobytym w prawicowym regionie mandatem. Podobnie czynił wszak lublinianin z
pochodzenia, poseł stąd Janusz Lewandowski (minister przekształceń
własnościowych). Mieliśmy i inne postaci w swoim czasie znaczące w
ogólnopolskiej polityce (Sierakowska, Wójcik) - i co? I nic. Cokolwiek dla
regionu zrobili (czytaj - ściągali jakieś pieniądze) w okresie swych
ministrowań Kurczuk i Podkański. Dziś mamy Palikota i - by znowu zacytować
Nowaka - trzeba zapytać: "Co do tej pory zrobił dla regionu, mandat posła
wszak dzierży już blisko 5 lat? Powygłupiał się, powiedział kilkadziesiąt
niedorzeczności, kilkaset osób obraził. Dla mnie taki celebryta, niezależnie
od tego kto i jak go wyceni, nie jest wart funta kłaków".
Wracając zaś do Chrzanowskiego - czy rzeczywiście zasłużył on na tytuł od
lublinian? Wszak za swe zasługi ogólnopolskie dostał już Orła Białego, zasług
dla Lublina zaś doszukać się ciężko. Chyba, żeby chodzi, aby w dawnej
popularności profesora wygrzało się kilku lokalnych polityków.