Gość: Clavis
IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl
25.03.04, 20:16
Żyjemy w świecie w którym wydarzenia normalne, codzienne, stają się
niezauważalne lub nie przynoszą ich animatorom czy uczestnikom
spodziewanego rezonu.
Aby zaistnieć medialnie (i finansowo) wpadają oni na pomysły spektakularne
i na pozór szalone. Ale zawsze umotywowane (a jakże) „społecznym dobrem”
i obecnością sponsora z worem bez dna. Plaża w centrum miasta?
Każdy taki pomysł można dla dodania mu jeszcze większej dozy
nieprawdopodobieństwa odrócić.
Zamiast plaży w centrum miasta – wywieźmy centrum do lasu Dąbrowa,
nad jezioro sinickie (od sinic). No, może nie całe centrum, ale
na dobry początek np. Ratusz i okolice.
Ze stosownymi władzami rzecz jasna! Z tego przeniesienia władz
poza granice administracyjne miasta korzyści społecznych trochę się uzbiera.
A i władza pomieszkując wśród łomotu dzięciołów może za ludem zatęskni?