smutneczwartki 09.01.11, 21:36 Po dr, ale w przypadkach zależnych, dajemy kropkę... Albo piszemy - dra. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aotearoa Prawdziwa cnota krytyk się nie boi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 03:37 ...czego nie można powiedzieć o polskich "profesorach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styczen Re: Prawdziwa cnota krytyk się nie boi IP: *.hsd1.ms.comcast.net 10.01.11, 04:29 Coz... to tylko pseudoprofesor z pseudo-uniwersytetu! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Prawdziwa cnota krytyk się nie boi 10.01.11, 10:13 Gość portalu: styczen napisał(a): > Coz... to tylko pseudoprofesor z pseudo-uniwersytetu! Cóż, jestem skłonna podzielić Twoje zdanie; profesor z prawdziwego zdarzenia, by się tak nie wygłupiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw Re: Prawdziwa cnota krytyk się nie boi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:23 Jaki pan, taki kram! Żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Totalitarysta Eurodeptuowany z PiS Piotrowski 10.01.11, 07:01 Mirosław dławi wolność słowa w Polsce. Sakiewicz powinien zorganizować manifestację przeciwko temu haniebnemu czynowi. Odpowiedz Link Zgłoś
makaron1234 Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na wok... 10.01.11, 08:46 Nie dziwmy sie zatem, iz polska "nauka" i osiagniecia polskich "naukawcow" tak bardzo odbiega od sredniej swiatowej. Jacy "naukawcy" taka nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "historyk KUL Mirosław Piotrowski" KUL Katolicki 10.01.11, 09:04 Uniwersytet Lubelski będący w czasach PRL jako "przeciwwagą" "wschodniej ateistycznej indoktrynacji" i finansowany przez lata ze składek zbieranych w kościołach dzisiaj stal się narzędziem w rekach pretensjonalnych i patetycznych pajaców w stylu Piotrowskiego. Ci co przez lata w PRL-u płacili składki na utrzymanie tej kościelnej instytucji dzisiaj pewnie przewracają się w grobie widząc przez kogo i do czego, za "katolickim" parawanem, jest obecnie wykorzystywana. www.kul.pl/uczelnia,1696.html << Podstawową misją Uniwersytetu, jak o tym mówi szerzej jego Statut, „jest prowadzenie badań naukowych w duchu harmonii między nauką i wiarą, kształcenie i wychowywanie inteligencji katolickiej oraz współtworzenie chrześcijańskiej kultury” Piotrowski jako "naukowiec" jest typowym symbolem tej "naszej katolickiej harmonii" ! Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na wok... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Ja także... 10.01.11, 10:33 1stanczyk napisał: > Ci co przez lata w PRL-u płacili składki na utrzymanie tej kościelnej instytucj > i dzisiaj pewnie przewracają się w grobie widząc przez kogo i do czego, za "kat > olickim" parawanem, jest obecnie wykorzystywana. Jestem taką osobą, choć jeszcze nie przewracam się w grobie... Na KUL wpłacałam przelewem bankowym na konto, a nie - w kościele, choćby dlatego, że od wczesnej młodości jestem osobą niewierzącą i w kościele, owszem, bywam, ale wyłącznie zaproszona na jakieś chrzciny, ślub czy pogrzeb. A płaciłam tylko dlatego dlatego, że był to jeden z moich sposobów walki z komuną, a - raczej - sprzeciwu komunie: tam jej łapy nie sięgały... "Katolickość" KUL-u, jako taka, guzik mnie obchodziła i obchodzi. W momencie, gdy to państwo przejęło na siebie jego utrzymanie (w identycznym stopniu, co państwowych, uczelni), płacenia zaprzestałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw Re: Ja także... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:31 Wybacz, ale wybrałaś bardzo specyficzny sposób "walki z komuną" wspierając mniemanologię zamiast nauki. KUL nigdy nie prezentował żadnego poziomu naukowego w żadnej dziedzinie prawdziwej nauki, a przyznawanie doktoratów i profesur z dywagacji o liczbie dlabłów na łebku od szpiliki to żenada. W jaki niby sposób miało to osłabiać czy zwalczać "komunę"? Wymyśl jakiś lepszy pretekst, bo to, co napisałaś, brzmi niewiarygodnie i - co tu dużo mówić - głupio. A o taką naiwność i infantylizm cię nei posądzam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_dreptak Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na wok... 10.01.11, 10:09 kolejne potwierdzenie tezy, że do piss mogą należeć tylko półgłówki, zresztą jakim trzeba być imbecylem żeby się na własną prośbę nazwać piss Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w 10.01.11, 10:35 jan_dreptak napisał: > kolejne potwierdzenie tezy, że do piss mogą należeć tylko półgłówki, > > zresztą jakim trzeba być imbecylem żeby się na własną prośbę nazwać piss Primo - oni są przez jedno "s": PiS. Secundo - angielskiego nie znają. Odpowiedz Link Zgłoś
rover1308 ...a nie myślicie ,iż... 10.01.11, 10:21 ważne jest to,co jest przedmiotem sporu....czy praca Piotrowskiego jest rzetelna czy może jego recenzent ma rację.....skoro wydajemy tyle na IPN to może w imię racji swego istnienia.... zafundują nam kilka rzetelnych recenzji ksiązki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw Re: ...a nie myślicie ,iż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:33 rover1308 napisał: > ważne jest to,co jest przedmiotem sporu....czy praca Piotrowskiego jest rzeteln > a czy może jego recenzent ma rację..... Ani naukowa, ani rzetelna. Piotrowski zrobił kompilację z esbeckich akt i utrzymuje, że napisał pracę naukową. Śmiechu warte ... Odpowiedz Link Zgłoś
volim Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na wok... 10.01.11, 10:28 Arogancja podziwu godna. Co to za naukowiec, który sam nie potrafi odeprzeć krytyki i “spór naukowy” musi oddać do rozstrzygnięcia sądowi? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w 10.01.11, 10:38 volim napisała: > Arogancja podziwu godna. Co to za naukowiec, który sam nie potrafi odeprzeć > krytyki i “spór naukowy” musi oddać do rozstrzygnięcia sądowi? Ciekawam, czy - ostatecznie, jeśli przegra przed polskimi sądami - trafi z tym do Strasburga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jks Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w IP: *.vlan341.dengo.lubman.net.pl 10.01.11, 10:32 Piotrowski wiele robi dla rozwoju myśli konserwatywnej i pamięci narodowej. Nie ma co podkładać mu kłód pod nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w 10.01.11, 10:40 Gość portalu: jks napisał(a): > Piotrowski wiele robi dla rozwoju myśli konserwatywnej i pamięci narodowej. Nie > ma co podkładać mu kłód pod nogi. Bo się jaszcze przewróci? Biedaczek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Żenująca próba podważenia dorobku naukowego... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.01.11, 10:47 To próba podważenia dorobku naukowego profesora moim zdaniem nieudana i oparta na przesłankach niepoważnych, w kulturalnej dyskusji naukowej argumenty najpierw przedstawia się autorowi żeby mógł się do nich ustosunkowac a nie informuje media. To nie są standardy które powinny obowiązywac w KUL - "Uniwersytecie, służ prawdzie!". Odpowiedz Link Zgłoś
volim Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w 10.01.11, 10:47 Taką „kłodą” jest umorzenie sprawy przez sąd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:35 Gość portalu: jks napisał(a): > Piotrowski wiele robi dla rozwoju myśli konserwatywnej i pamięci narodowej. Piotrowski i "rozwój myśli", no, nieźle .... :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j2 Haniebny atak na profesora IP: 46.186.13.* 10.01.11, 11:12 jest atakiem na całą unię europejską i jej idee. Dlaczego w krainie złodziejstwa, korupcji, urzędniczej dominacji nad każdą dziedziną życia zwraca się uwagę bohaterskiemu przedstawicielowi parlamentu europejskiego, walczącego ramię w ramię z rządzącą nam słusznie platformą obywatelską by zmniejszyć nam naszą wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
skuba2 A ja myślałem, że KUL.... 10.01.11, 11:29 ... to poważna uczelnia? Choć fakt, jak się ma Bendera za profesora, to wszystkiego można się po takiej "uczelni" spodziewać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: A ja myślałem, że KUL.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 13:24 Na państwowych uczelniach też wykładają rozmaite dziwolągi, a pomimo tego, nikt nie pisze o nich tak jak o KULu - "uczelnie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer Re: A ja myślałem, że KUL.... IP: *.lublin.mm.pl 11.01.11, 15:48 Moze nazwiska ktos tu myli...A to jednak inne osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
danic-hemik Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na wok... 31.01.11, 11:19 A czy ktoś w ogóle czytał recenzję Poleszaka??? Skoro jest podobno tak rzeczowa merytorycznie, to dlaczego jej nie opublikował, tak jak zapowiadał. Może warto byłoby zapoznać się również z publikacją Piotrowskiego i samemu sprawdzić jak ma się do treści książki to, co napisał Poleszak. Zwykle bowiem łatwo przyjmujemy opinie innych nie sięgając do źródła. A tym razem warto, bo recenzja Poleszaka to uszczypliwe przytyki i próba oszkalowania książki i jej autora zwłaszcza w oczach tych, którzy chętnie przyjmują cudze opinie jako własne. Zachęcam do lektury prac naukowych Poleszaka z dużą dozą krytycyzmu, bo nie taki on wielki jak o nim mówią. A na oszczerstwa czasem lepiej odpowiedzieć pozwem, bo jak można prowadzić dyskurs naukowy z kimś, kto krytykuje nie mając sensownych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w 09.03.11, 18:40 nie pisz w tym samym wątku pod różnymi nickami. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
0amelia Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na wok... 31.01.11, 13:41 Recenzja Poleszaka jest dosyć słaba, ma wiele nieścisłości, które łatwo można wskazać. rzekome zarzuty do książki p. Piotrowskiego, też są miałkie i łatwe do zbicia, co udowadniają Ewa Rzeczkowska i Zbigniew Karpus w odpowiedzi na uwagi p. Poleszaka. A propos Poleszaka, to o tym, że jest nie do końca kompetentnym badaczem mogliśmy się już przekonać chociażby w naukowym sporze z p. Konradem Kozłowskim. Ów Kozłowski wytknął p. Poleszakowi ewidentne manipulacje ale Poleszak uwagi krytyczne potraktował jako odmienną interpretację (sic!) dobre, prawda! Polecam art. Konrada Kozłowskiego ,,W odpowiedzi Panu Poleszakowi" (GLAUKOPIS nr 5/6 - 2006). Na jego podstawie można się przekonać, że p. Poleszak nie pierwszy raz krytykuje czyjąś twórczość bez oparcia w rzeczowych faktach. I jeszcze słowo a propos postępowania p. Piotrowskiego. Cóż, złożył pozew, bo najwidoczniej uznał, że nie ma co dyskutować z kimś, kto jest nierzetelny w swojej krytyce. Sądzę, że dyskusja z p. Poleszakiem niewiele by dała. Z jego strony chodzi chyba o coś więcej niż tylko krytykę książki. Zawsze trzeba czytać między wierszami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek55 Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.11, 14:26 O wyjątkowej rzetelności p. Piotrowskiego świadczą inne "jego" książki pisane pod swoim i nieswoim nazwiskiem. Co mozna powiedzieć o historyku, który pod własnym nazwiskiem i tytułem dokonoje reprintu książki autorstwa zupełnie kogoś innego, vide M. Piotrowski, Ludzie bezpieki w walce z Narodem i Kościołem (Lublin 1999), a faktycznie jest to praca zbiorowa pod red. J. Zabawskiego (płka SB) pt. Służba Bezpieczeństwa w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w latach 1944-1978 wydana przez MSW w 1978 r. w dwóch tomach. Byłem nauczony już od I roku studiów, że jak się wydaje jakieś źródło, w tym przypadku pozycję ksiązkową, to jej edytor umieszcza swoje nazwisko na stronie tytułowej (nie na okładce) jako osoba opracowujjąca tekst, a w tym przypadku tylko jako autor wstępu. Ponadto, skoro ksiązka została wydobyta z archiwum, to do podstawowego kanonu edytora jest podać proweniencję dokumentu i jego sygnaturę, zwłaszcza że na str. 29 autor wstępu pisze: Do przxedstawianego wydawnictwa (opracoweania źródłowego, jakim niewątpliwie jest prezentowana pozycja, należy więc zastosować odpowiednie, profesjonalne metody pracy i obróbki źródeł historycznych". Niestety jest podręcznikowa teoria, do której nijak się ma "książka Piotrowskiego". Dla mnie osobiście jest forma plagiatu, skoro na okładce wybija się nazwisko osoby, która dalibóg nie jest autorem tej książki. I jeszcze jedno. Skoro wydaje się źródło z zestawieniem osobowym, to do psich obowiżków edytora, a tym bardziej autora "Ludzi bezpieki" należy wyjaśnienie w przypisach o dalszych losach jego bohaterów po 1978 r. i kiedy zmarli. Trudno tego wymagać od takiego "historyka". Oczywiście można byłoby się znęcać dalej nad tym edytorkim bublem i następnymi płodami eurodeputowanego, ale pozostawiam to innym, A tak na marginesie to sponsorem p. Piotrowskiego okazał się Robert Luśnia b. TW ps. Non parel", co dodaje bardzo ciekawego smaczku całej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Sprawa Piotrowskiego. Spór naukowy trafi na w 09.03.11, 18:40 nie pisz w tym samym wątku pod różnymi nickami. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś