Dodaj do ulubionych

J.Urban do J.Kaczyńskiego

10.01.11, 12:50
Słuchaj pan panie Kaczyński

Pieniąc się z powodu zaproszenia byłego prezydenta RP gen. Wojciecha Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego Jarosław Kaczyński okazał łaskawą pamięć o mnie. Powiedział, że to, taka demonstracja jakby zaprosić Jerzego Urbana na posiedzenie w sprawie wolności prasy.

Z posiedzeń lubię tylko posiedzenie na sedesie, a tym co bełkocze Kaczyński przejmują się wyłącznie jego wyznawcy. Zresztą znaczna ich część tylko udaje. Pomimo to zadam sobie trud odpowiedzenia prezesowi PiS.

Na dyskusje o wolności prasy w ogóle warto zapraszać przeciwników takich swobód. Zaliczałem się do nich w tym sensie, że popierałem ustrój PRL, który wolności tej nie zapewniał. Jednakże w relacji do większości innych byłych krajów socjalistycznych w Polsce przeważnie istniała znacznie większa swoboda wypowiedzi publicznych.

Trudno byłoby znaleźć takie moje działania, które bezpośrednio sprzyjały ograniczeniu prasowych swobód. Nie wykluczam jednak, że można. Wskazać jednak potrafię Kaczyńskiemu co uczyniłem na rzecz zwiększenia tej wolności.

Pracowałem w tygodniku 'Po prostu' uchodzącym w latach 1955-1957 za tak wolny w swym politycznym krytycyzmie, że rozgłośnie zlikwidowanym przez władze PZPR.

W epoce Gomułki mając przez łącznie 7 lat zakaz pracy i publikacji w prasie demonstrowałem, że daję sobie radę. Omijałem restrykcje i znakomicie zarabiałem bez żadnych powiązań z opozycją i bez wspomagania z Zachodu (stypendia itp.). Demonstrowanie tej zaradności stanowiło wskazówkę dla środowiska dziennikarskiego, że można funkcjonować zawodowo wbrew władzom politycznym i pysznie z tego żyć okazując niezależność.

Przez 20 lat pracowałem w redakcji 'Polityki', która stale i wytrwale poszerzała zakres swobody wypowiedzi w obrębie realnego socjalizmu. Nikt nie kwestionuje tej roli najciekawszego wówczas legalnego lewicowego czasopisma pomiędzy Łabą a Władywostokiem.

Po powstaniu 'Solidarności' zwalczałem tę organizację wbrew większości środowiska dziennikarskiego i nie ulegając jego niemałym naciskom.

Po stanie wojennym osłabiłem ostrze weryfikacji dziennikarzy skutecznie proponując stworzenie instytucji odwoławczej i delegując do niej swoich pracowników z instrukcją: jeśli dziennikarz chce dalej pracować samo to już dowodzi, że nie pragnie być przeciw nam.

Przeprosiłem przedstawicieli władz 'zawieszonego' Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za bezdyskusyjny sposób jego likwidacji i formę powołania przez Stefana Olszowskiego nowej organizacji. Miałem na to oczywiście aprobatę gen. Jaruzelskiego.

Jako rzecznik prasowy rządu ostro polemizujący z opozycją dopuściłem ją zarazem do głosu w legalnym obiegu co wywołało znaczne sprzeciwy ogniw PZPR. Reprezentowali opozycję dziennikarze zachodni, zadający na moich konferencjach prasowych wszelkie jakie chcieli pytania i uzyskujący na nie odpowiedzi. Ustanowiłem też reżim dokładnego publikowania ich wystąpień. Także w sprawach stanowiących dotychczas tabu.

Jako zwolennik otwartej walki politycznej nie zaś zamykanie ust prowadziłem rozmowy z zachodnimi rozgłośniami mające na celu ustalenie wzajemnych reguł gry bez zagłuszania i zamykania granic Polski przed dziennikarzami RWE czy BBC.

W czasie Okrągłego Stołu i w trakcie kampanii przed wyborami czerwcowymi 1989, będąc szefem telewizji i radia harmonijnie współpracowałem z pełnomocnikiem 'Solidarności' do tych spraw Jackiem Kuroniem.

Od 20. lat prowadzę tygodnik 'NIE' wyrażający wolność słowa w najjaskrawszy sposób.

Nie byłem bojownikiem o wolność słowa ale też nie należałem do jej tłumicieli. Coś niecoś wiem o mechanizmach wolności mając różnorodne doświadczenia z różnych epok. Mój udział w ewentualnej dyskusji o wolności słowa w przeszłości lub teraz nie jest więc aż takim absurdem jakim byłoby np. dyskutowanie z Kaczyńskim o czymkolwiek.

JERZY URBAN
Obserwuj wątek
    • blaznivy.kacir Joanna, není to ani vtipné - je to tragické 10.01.11, 13:07
      z hlubokého záchodu tento hlas přichází...
    • Gość: j2 Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: 46.186.13.* 10.01.11, 13:49
      jeden lewak bluzga drugiego, ale za długie zeby czytać, choć jurek jest często dowcipny, ale tu robi z siebie kombatanta i stał się śmieszny jak kaczyński. Urban chciał się pochwalić że nie tylko namawiał do zrobienia porzadku z księdzem, ale tak naprawdę to chyba nie może wybaczyć kaczorowi że zrobił czystkę w promoskiewskich służbach, które wierne były jego przyjaciołom.
      • Gość: aron Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: 109.243.194.* 10.01.11, 14:18
        no to sie Jaroslaw Wielki strasznie przejął ze taki autorytet go skrytykowal
    • Gość: powrut nawakacjah Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 10.01.11, 14:56
      taki dzielny czlowiek ten urban
      i jeszcze nie nominowany do pokojowej nagrody nobla
      kto jest za
    • Gość: harpio Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.11, 14:59
      Ulubieni bohaterowie z dzieciństwa Barskiej to kłamcy, mordercy, zdrajcy itd.
      • Gość: JB Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.lublin.mm.pl 10.01.11, 16:30
        harpio,harpio - Ty tez ma prochach?
        • Gość: JB Vide: czołowy tekst z poniedziałkowego "Nie" IP: *.lublin.mm.pl 10.01.11, 16:37
          Na rynku medialnym, społecznym i politycznym istnieje podmiot nazywany „rodzinami smoleńskimi”. Bliscy ofiar zabitych w wypadku lotniczym rozpychają się łokciami, a politycy i dziennikarze obchodzą się z nimi jak z jajkiem. Agnieszka Wołk-Łaniewska, autorka publikacji „Ryk smoleńskich wdów”, uważa, że nadszedł najwyższy czas, aby powstrzymać to świętokrówstwo.
          • Gość: powrut nawakacjah Re: Vide: czołowy tekst z poniedziałkowego "Nie" IP: *.183.197-77.rev.gaoland.net 10.01.11, 16:42
            co masz na mysli
            • Gość: aron Re: Vide: czołowy tekst z poniedziałkowego "Nie" IP: 46.113.20.* 10.01.11, 16:52
              no jak to co? do wora i do jeziora a czego byscie sie po komuchach spodziewali.

              wiadoma rzecz ze chca wymordowac rowniez rodziny zabitych pod Smolenskiem, to jest przeciez oczywiste

              ale i tak Jaroslaw Wielki wygra wybory i wsadzi Tuska do pudla
              • Gość: JB Ludzie "honoru" IP: *.lublin.mm.pl 10.01.11, 17:02
                www.tvn24.pl/-1,1688942,0,1,czlowiek-honoru-strzelilby-sobie-w-glowe,wiadomosc.html
                • Gość: aron Re: Ludzie "honoru" IP: 46.113.20.* 10.01.11, 17:14
                  fakt, honorowe samobojstwo to teraz jedyne wyjscie dla Tuska, Komorowskiego, Sikorskiego itp. Ale nie ma sie co ludzic, ze oni to zrobia. Na szczescie na jesieni Jaroslaw Wielki wygra wybory i postawi tych panow przed TS.
                  • Gość: JB Re: Ludzie "honoru" IP: *.lublin.mm.pl 10.01.11, 17:57
                    na fujarce...tow.aronku...
                  • sothink Re: Ludzie "honoru" 11.01.11, 16:40
                    Jarosław tak samo wygra jak ty się dorobisz w życiu buhahahahahahaahahahahahaaha
                • qqbek Nie ta kultura pani Joanno... 10.01.11, 17:42
                  Gość portalu: JB napisał(a):

                  > www.tvn24.pl/-1,1688942,0,1,czlowiek-honoru-strzelilby-sobie-w-glowe,wiadomosc.html

                  ... w przeciwnym wypadku ten transparent nie miałby szansy powstać.
                  Mój pradziadek swego czasu pojedynkował się z pewnym "gołodupnym, pełnogębnym"... wyszło na mojego atentat-a rację (tamten lekko w rękę ranny tylko)... a mimo tego, ten drugi zadenuncjował dziadka na Gestapo, bo nadal miał uraz. Pradziadka Niemcy na zamku w Lublinie ukatrupili w wyniku tego donosu... tyle jest wart honor "polaczków" (powiem tyle- mój pradziadek [część antypolska] uciął sobie palec wskazujący, po tym jak dostał kartę mobilizacyjną, jako niedoszły duchowny [katolicki] nie zamierzał strzelać do innych ludzi bez powodu [/koniec części antypolskiej]).
    • Gość: arcydiabeł Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 17:39
      "Z posiedzeń lubię tylko posiedzenie na sedesie, a tym co bełkocze Kaczyński przejmują się wyłącznie jego wyznawcy."

      Jak widać nie tylko pisowcy. No chyba, że Jurek Urban jest wyznawcą Jarosława Kaczyńskiego:)
      • Gość: JB Uzurpator IP: *.lublin.mm.pl 10.01.11, 22:46
        -Już od dziewięciu miesięcy trwa ten marsz, ta droga, którą idziemy do prawdy, która jest naszym prawem. To musimy zdobyć, jeśli jej nam nie dano; jeśli prawa Rzeczypospolitej nie są dziś przestrzegane - mówił podczas wieczornego wiecu przed Pałacem Prezydenckim Jarosław Kaczyński. Zdaniem polityka "obrońcy kłamstwa słabną", a "Polska musi się przebudzić". - Zwyciężymy dlatego, że bronimy prawdy, że bronimy Polski. Ci z drugiej strony zaczynają udawać kogoś innego. My wiemy, kim są - mówił lider Prawa i Sprawiedliwości i zaznaczył, że być może nadejdą jeszcze cięższe czasy. - Jeśli będziemy silni, to dojdziemy do szczytu, z którego widać prawdę - dodał. Zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim ludzie zaczęli wznosić okrzyki: "Chcemy prawdy". - Chcemy, by wraz z nami zobaczyła tę prawdę cała Polska. To będzie ten oczekiwany przez wielu moment przebudzenia, Polska musi się przebudzić - mówił Kaczyński i tłum zaczął krzyczeć "Jarosław, Jarosław". - Dziękuje wam, przyjdzie czas, w którym staną te pomniki, które powinny być budowane - mówił na zakończenie swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński. Po tych słowach rozległy się okrzyki "Dziękujemy" i "Tu jest Polska". (Za TVN24)

    • Gość: Alina K. Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:10
      W gruncie rzeczy Urban napisał prawdę, przedstawione przez niego fakty są prawdziwe. Dziwi mnie tylko trochę, że po raz pierwszy chyba czytam Urbana, który wypowiada się w poważnym tonie, bez kpin i szyderstw. Być może to oznaka zaglądającej w oczy starości i świadomości, iż pora zadbać o swój wizerunek przy pomocy rzeczowych argumentów.
      W istocie to postać dość dramatyczna; będąc przez wiele lat nie rozpieszczanym przez władzę, dal się w pewnym momencie uwieść Jaruzelskiemu i przesiadł się na stołek reżimowy, a że jest człowiekiem wybitnie zdolnym, to i na tym stołku wykonywał swoją pracę w sposób odznaczający. Niestety, zyskał przez to zła sławę czołowego reżimowca, głównego propagandysty totalitarnego reżimu, choć reżim ten był już wówczas w fazie schyłkowej i bardzo liberalny, a sam Urban nie był bynajmniej jego ideologiem, a tylko uzdolnionym wykonawcą poleceń.
      W pewnym sensie szkoda mi Pana, Panie Jerzy, bo pański talent i "całożyciowa" postawa zasługują na wyższe oceny niż te, które obecnie Pan zbiera. Wiem, że nawet - manifestowany pzrez Pana często i wyraziście - cynizm jest w dużej mierze pozą, niestety, większość ludzi sądzi, że jest to pańska immanentna cecha charakteru i ocenia ją bardzo negatywnie. Może więc pora na jakiś gruntowną "spowiedź" z własnego życia, poważny wywiad - rzekę lub coś w tym rodzaju...
      • pogarda Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego 11.01.11, 14:47
        Zawsze sluchajac Urbana odpowiadajacego dziennikarzom dochodzilem do wniosku, ze nie zrozumialem pytania... Urban jest mistrzem manipulacji, ironii i sarkazmu i chwala mu za to!
        Szczegolnie w tym tekscie - mimo wszystko pelnym ironii - udowadniajac, ze bylby jak najbardziej na miejscu strona w dyskusji na temat wolnosci prasy, pokazuje, ze Jaruzelski rowniez. Tak tez przez paralele "wywichnieta" tylko nieco, wpycha Kwaczynskiemu jego pomyje z powrotem do gardla. A ta szpoka przed palacem prezydenckim przypomina mi ostatnie momenty LPR - agonia agonalna w klinicznej postaci :)
        pzdr
        • mikesz6 Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego 11.01.11, 17:38
          Najśmieszniejsze jest to ,że Urban nigdy nie był członkiem PZPR,chociaż złożył wniosek o przyjęcie chyba...na tydzień przed rozwiązaniem PZPR,w 1990 roku. Prawdopodobnie w fanclubie Ukochanego Przywódcy Największej Partii Opozycyjnej jest taki nie jeden który z wypiekami na twarzy rodzinie pokazywał legitymację członkowską w czasach PRL-u.Dla zainteresowanych powiem,że Urban swego czasu pisał w jednej gazecie ("Po prostu")z Janem Olszewskim (tak,tak ten sam, który nie lubił wczesnego wstawania) ,a jego (Urbana) kilkakrotne próby o przyjęcie w poczet partii na P" były odrzucane.
          • Gość: JB Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.lublin.mm.pl 11.01.11, 18:06
            Fakt. Proponuję lekturę książki pt. "Cały Urban", "Książka i Wiedza" 1989 r. Kupiłam wtedy te ponad 600 stron za owczesne 4500 zl. Stałam w kolejce!
            • Gość: arcydiabeł Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.11, 09:49
              "Stałam w kolejce!"

              Cóż za poświęcenie:).
              • Gość: JB Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.lublin.mm.pl 12.01.11, 12:30
                arcydiable, bylo warto czekac,ta ksiazka ma dzisiaj calkiem niezla cene antykwartyczną.
                • Gość: JB Re: J.Urban do J.Kaczyńskiego IP: *.lublin.mm.pl 12.01.11, 20:21
                  arcydiable, pomylilam się, ta ksiązka jest na kazda kieszen w intern...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka