Dodaj do ulubionych

BIK POMOCY!!!!!!!!

22.04.04, 17:01
BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!!
Mam czarne myśli kiedy dowiedziłam się ,że jest coś takiego jak kredyt
konsolidacyjny uwierzyłam w szansę wyjścia z kłopotów finasowych,ale jak mi
powiedziano,że nie mogę mieć opoźnień w spłatach kredytów w ciągu ostatnich
lat
załamałam się.!!!!Po prostu , działalność własna nie powiodła się nie z mojej
winy.Mam pracę pewną
w budżetówce, a jak teraz spadnie mi na głowę jakiś komornik mogę mieć
kłopoty
w pracy i nieprzyjemności - szefostwo nie jest zbyt tolerancyjne.Uratowałby
mnie kredyt około 50,000 tys na spłatę wszystkich zadłużeń i na 20 lat
wszystkie warunki mogłabym spełnić tylko ten straszliwy BIK.
Po prostu chcąc się ratować przed komornikiem broiłam po drodze .
Samotnie wychowywałam dzieci ,starałam się jak mogłam ,ale w takim dołku jak
teraz to jeszcze nigdy nie byłam.Proszę,bardzo proszę jeśli może mi KTOŚ
pomóc
w jakiś sposób służyć radą ,jak z tego wyjść lub zna bank który tak
rygorystycznie nie podchodzi dodanych w BIK-u - będę wdzięczna.Przecież to
byłby ratunek dla mnie Przecież biorąc jeden kredyt na 20 lat spłaciłabym te
małe na krótszy okres, a wtedy jedną ratę z poleceniem potrącania z poborów
przesyłanych na konto potrącałby mi bank prosto z konta .Mam mieszkanie i
polisę pośmiertną na 70.000tys.zabezpieczenie byłoby.Jestem45@gazeta.pl
Przepraszam za styl ,ale jestem tak zdołowana i załamana ,że na nic więcej w
tej chwili mnie nie stać.Jakie banki są bardziej tolerancyjne????????

Obserwuj wątek
    • Gość: inka Re: BIK POMOCY!!!!!!!! IP: *.lublin.mm.pl 22.04.04, 19:57
      Widzę tylko jedno wyjście. Musisz poprosić kogoś z rodziny lub znajomych, żeby
      wziął kredyt na siebie, ty mu oczywiście podżyrujesz. Będzie wilk syty i owca
      cała.Jeśli będziesz żyrantem, osoba biorąca dla ciebie kredyt, nie ma się czego
      obawiać.
    • kwintesencja Re: BIK POMOCY!!!!!!!! 22.04.04, 21:13
      obawiam sie, ze zle radzisz - jako osoba zadluzona, z nieterminowymi splatami
      jestem nie ma zdolnosci nie tylko do bycia kredytobiorca, ale takze i do bycia
      zyrantem... banki to tez sprawdzaja... kredyt konsolidacyjny jest takze
      kiepskim pomyslem, bo przy wysokim zadluzeniu (nie mowiac o braku punktualnosci
      w splatach) zaden bank nie bedzie mial ochoty przejac zadluzenia... mysle, ze
      wyjscie jest tylko jedno - usiasc spokojnie, policzyc dochody, wydatki na
      zycie, zadluzenie i pojsc do banku (lub bankow) na rozmowy i ustalic nowe
      zasady splaty, proporcjonalne do mozliwosci obecnych... wiem, to nie jest
      przyjemna wizyta, ale napewno ci sie uda wynegocjowac nowe warunki splat...
      najgorzej jest chowac glowe w piasek... a moze masz cos wartosciowego w domu,
      co moglabys sprzedac? unikaj jak ognia NOWEGO kredytu...!!! NEGOCJUJ warunki
      splaty starego lub starych...!!! zycze odwagi, powodzenia i trzymam kciuki...

      Pozdrawiam,
      kwintesencja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka