Gość: ignorant
IP: *.lublin.mm.pl
24.04.04, 12:43
Czy nadal chcesz glosowac na partie ktora w lublinie blokuje nowa inwestycje,
tj. budowe parku i supermarketu na gorkach czechowskich ? czy nadal chcesz
glosowac na partie ktora w osobie d.piatka proponuje takie bzdurne pomysly
jak przemianowanie ulicy spokojnej na ulice plk.kuklinskiego ? czy moze
podobaja ci sie pomysly radnego 'po' ktore TYLKO obciaza nas podatnikow ?
podobnymi pomyslami jak z rekawa sypia inni czlonkowie "po" - dobrze wiec sie
zastanow czy robisz wlasciwie popierajac ta partie przefarbowanych
uciekinierow z AWS i UW ! A zachowanie d.piatka jest nastawione tylko i
wylacznie na zrobienie duzego szumu medialnego wokol siebie gdyz wydaje mu
sie ze wejdzie do PE beda drugi na liscie 'po' ! takim politykom czas juz
podziekowac !!!
ponizej rozmowa z radnym d.piatkiem na temat zmiany nazwy ulicy spokojnej:
* Artur Jurkowski: Z własnej kieszeni chce Pan pokryć koszty związane ze
zmianą nazwy ul. Spokojnej na pułkownika Ryszarda Kuklińskiego...?
Dariusz Piątek, radny miasta Lublin: Jeśli pieniądze to największy problem, a
tak argumentują przeciwnicy naszego pomysłu, to zapłacę za wymianę pieczątek
i szyldów.
* Ile Pana zdaniem może to kosz-tować?
Nie wiem, pieczątki nie są drogie. Może to być 5-7 tysięcy złotych. To nie
jest przecież problem.
* A co z wymianą druków, papierów z nadrukami urzędów, wizytówek setek
pracujących tam osób?
Niedługo będą nowe wybory do parlamentu, zmieni się ekipa rządząca oraz
wojewodowie, a to pociągnie za sobą konieczność wymiany części dokumentów. W
samorządzie województwa też szykują się zmiany. A wizytówki? Myślę, że znajdą
się chętni, którzy to sfinansują.
* Urzędnicy liczą, że zmiana naz-wy ulicy może kosztować instytucje nawet
kilkaset tysięcy złotych.
To tylko kropla w morzu pieniędzy, które są marnotrawione w urzędach
działających przy ul. Spokojnej. Nieudolna praca tych instytucji to straty
rzędu milionów złotych.
* A co w takim przypadku przyniesie zmiana nazwy ulicy? Czy urzędy przy
Kuklińskiego będą lepiej pracować niż przy Spokojnej?
Nie. Ale gorzej już być nie może. A w przyszłości mam nadzieję, że postać
płk. Kuklińskiego spowoduje bardziej odpowiedzialną pracę.
* Koszty zmian poniosą też mieszkańcy. Czeka ich wymiana np. dowodów
osobistych, praw jazdy, dowodów rejestracyjnych.
Przy urzędowych zmianach nazw ulic mieszkańcy nie ponoszą kosz-tów związanych
z wymianą dokumentów (Od redakcji: dotyczy to tylko dowodów osobistych.
Wymiana prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego jest odpłatna, wynosi
odpowiednio 70 i 45 zł). Zrobią to miejscy urzędnicy, którzy pracują na
etatach, w ramach swoich obowiązków i poprzez zwiększenie wydajności pracy o
np. jeden procent, co nie wydaje mi się żadnym kłopotem. Mieszkańcy będą
tylko musieli powiadomić swoich znajomych o zmianie nazwy ulicy.
* Poza tym mieszkańcy zwyczajnie nie chcą zmiany.
Ja pewnie też bym nie chciał, aby zmieniano nazwę ulicy, przy której
mieszkam. Zresztą w przypadku ulicy płk. Kuklińskiego nie upieram się, że tę
nazwę ma nosić obecna ulica Spokojna. Równie dobrze imieniem Kuklińskiego
można nazwać jakąś nową ulicę. Tylko żeby nie było to gdzieś na peryferiach
Lublina, bo postać pułkownika jest zbyt znacząca dla naszego kraju, aby
spychać ją na obrzeża miasta.