Dodaj do ulubionych

Pytanie do rocznika 35+

18.03.11, 13:23
Pamiętacie, jak smakował płyn lugola? Ja doskonale pamiętam. Nie był wcale taki zły. Pamiętam nawet kubeczek, z którego szkolna pielęgniarka poczęstowała mnie tym płynem. To nawet dziwne, bo szkolnej pielęgniarki nie pamiętam :)
Jednak nie o tym chciałem tutaj mówić. Chciałem mówić o podobieństwach pomiędzy tamtą katastrofą a obecną, tą w Japonii. Ówczesny rząd przez kilka dni w ogóle nie raczył poinformować społeczeństwa, że nastąpiło skażenie, japoński rząd wprawdzie aż tak tajemniczy nie jest, ale wszystkich informacji też nie ujawnia, a MAEA (nie powiem, co to znaczy he he) porposiła go, żeby był bardziej wylewny w kwestii informowania. Nasuwa mi się taki wniosek, że może z punktu widzenia rządów katastrofa w elektroniw atomowej jest zawsze postrzegana jako utrata prestiżu i plama na honorze, niezależnie od tego, czy chodzi o rząd polsko-rosyjski czy japoński. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • pogarda Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 13:32
      JA ci odpiwiedziec nie moge, bo pytanie nie jest skierowane do mnie (chyba?).
      Rocznik 35 ma mozgi tak przezarte altzheimerem i skleroza, ze watpie czy pamietaja jak sie nazywaja.
      Natomiast jesli chodzi ci o wiek 35+ to rozniez nie moge ci odpowiedziec, jako ze jestem znacznie mlodszy. W tym roku koncze 24 lata.
      pzdr
      • pogarda Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 13:34
        No dobra.... przyznaje sie... to bedzie 12 raz z rzedu. Ale jak wspomnialem: 24 lata!
        pzdr
      • Gość: świergotek Re: Pytanie do rocznika 35+ IP: 62.244.157.* 18.03.11, 13:40
        > Natomiast jesli chodzi ci o wiek 35+

        Posypuję popiołem posiwiałą głowę: pytanie do roczników 35 + n, gdzie n oznacza dowolną liczbę naturalną większą od 35 :)
        • wampir-wampir Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 13:54
          Pamiętam tamtą katastrofę. O tym, że coś się stało swiadczył brak pochodu 1-majowego, zamiast niego był wiec, ale żadnych informacji nt nie było. 2 maja urwaliśmy się całą klasą z lekcji na pontonowy spływ Sanem - mieszkałem wtedy w Przemyślu. Po południu, na brzegu czekał na nas komitet powitalny prawie wszystkich rodziców - w szkole rozdawano tego dnia płyn lugola. Piliśmy skruszeni w przychodni rejonowej, żadnych konsekwencji z powodu wagarów nie ponieśliśmy. Współczucie z powodu napromieniowania jakie nas dotknęło po wielogodzinnej ekspozycji na słońce przeważyło nad pedagogicznym zapałem nauczycieli i rodziców. Zapomniałbym dodać - pogoda tamtego maja była przepiękna :-)))
          • Gość: świergotek Re: Pytanie do rocznika 35+ IP: 62.244.157.* 18.03.11, 13:56
            No to masz lepsze wspomnienia niż ja, bo mi się tylko lekcje upiekły :)
            • wampir-wampir Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 14:03
              Pamiętam też dowcip, jaki krążył w związku z tą katastrofą przed Wyścigiem Pokoju, który wówczas, po raz pierwszy dojeżdżał do Kijowa. Kolejne etapy to : prolog, onkolog, nekrolog :-)))
              • qqbek Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 14:37
                wampir-wampir napisał:

                > Pamiętam też dowcip, jaki krążył w związku z tą katastrofą przed Wyścigiem Poko
                > ju, który wówczas, po raz pierwszy dojeżdżał do Kijowa. Kolejne etapy to : prol
                > og, onkolog, nekrolog :-)))

                Ja mam dwa latka mniej i też pamiętam.
                Pamiętam przychodnię przy Weteranów i lekko cierpki smak płynu Lugola.
                Pamiętam rodziców wsłuchujących się w audycje BBC i RWE i próbujących zgadnąć co dalej.
                Pamiętam pomiary dozymetryczne u nas na osiedlu i to, jak piękna, ciepła, słoneczna pogoda była wtedy.

                No i wyścig pokoju pamiętam. No bez jaj, miałem już w końcu te 9 lat i w kapsle się grało, na rowerach ścigało... każdy w 1986 chciał być Piaseckim... ale i tak pamiętaliśmy mu na podwórku zwycięstwo z poprzedniego roku :)
                • qqbek miało być: 18.03.11, 14:38
                  chciał być Piaseckim... bo choć przeszedł na zawodowstwo... ale i tak pamiętaliśmy

                  Coś mi zeżarło to wtrącenie :)
              • tajnos.agentos Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 14:41
                Rząd nie informował, bo sam przez kilka dni niewiele wiedział. Ten płyn Lugola, co go podawali to w zasadzie była "musztarda po obiedzie", gdyż okres półrozpadu jodu-131 jest krótki i bardzo niewiele tego dotarło do nas...
                A kawałów było całkiem sporo, na przykład:
                - kręcą nowy serial, ma się nazywać "Dawka większa niż życie" a bohaterem ma być J-131;
                - w Moskwie poruta. Przybiegają do Gorbaczowa i mówią: towarzyszu, wypieprzyło reaktor w Czernobylu, wylazła radioaktywna chmura i leci! A w którą stronę leci? Nad Polskę! Ee, to nie ma czym się przejmować, oni już dawno chcieli mieć u siebie drugą Japonię.
                Tyle na razie pamiętam, może jeszcze coś sobie przypomnę...:)
                • qqbek Dowcip: 18.03.11, 14:51
                  Dlaczego agencja TASS doniosła o jedynie dwóch wypadkach śmierci w wyniku incydentu w Czarnobylu?
                  Bo do Finlandii doleciały tylko dwie pary butów :)
                  • pogarda Re: Dowcip: 18.03.11, 14:59
                    - Tatusiu a mamusia mowila, ze jestem czarnobylski
                    - Nie prawda synku, jestes nasz, Kowalski - powiedzial tata i poglaskal synka po glowie.
                    - Ale mama mowila, ze to przez wybuch?
                    - Podle plotki synku. Nie bylo zadnego wybuchu - powiedzial tata i poglaskal synka po drugiej glowie...
                    pzdr
          • pogarda Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 15:02
            wampir napisal:
            Pamiętam tamtą katastrofę...


            A ja nie pamietam zadnej katastrofy. Kazali nam cos wypic w szkole i kazali isc do domu a pogoda byla taka super, ze i tak wszyscy bawilismy sie podworku. Z reszta i tak nikt nie wierzyl, ze cos nam grozi, bo w radio mowili o chmurze z czarnobyla a niebo bylo blekitne jak nigdy.
            Powaznie. Nikt z nas wtedy nie zdawal sobie sprawy z tego co to jest radioaktywnosc i czym to grozi.
    • ariston1 Re: Pytanie do rocznika 35+ 18.03.11, 14:22
      swiergotek_drzewny napisał:

      > Nasuwa mi się taki wniosek, że może z punktu widzenia
      > rządów katastrofa w elektroniw atomowej jest zawsze postrzegana jako utrata pre
      > stiżu i plama na honorze, niezależnie od tego, czy chodzi o rząd polsko-rosyjsk
      > i czy japoński. Co myślicie?

      Wszędzie na świecie ekipa rządowa, to politycy a ci z definicji prawdy nie mówią, a jak już, to nie do końca wszystko, a czasami jeszcze kłamią. Wszystko po to, żeby chronić własny tyłek i w następnych wyborach utrzymać stołek. Przecież nie może być tak, że ekipa wybrana w demokratycznych wyborach, nie spełni pokładanej w niej nadziei. Dbają o swój medialny "wizerunek".
    • Gość: sss Re: Pytanie do rocznika 35+ IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 22:07
      Nie piłem płynu lugola bo już było za późno bo to trzeba pić przed a nie po. Sporo osób się zatruło bo pili rozcieńczoną jodynę i stężenia nie były odpowiednie.
      Znajomy wskazał mi na jedną różnicę: w ZSRR natychmiast by to zalali wodą bez względu na koszta ludzkie. W Japonii były momenty gdy nie lano wody bo promieniowanie było za duże - w końcu jest to elektrownia prywatnej firmy. W ZSRR byłby rozkaz i zostałby wykonany.
    • Gość: gość Re: Pytanie do rocznika 35+ IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.11, 10:30
      w rządzie są zwykli śmiertelnicy, a większość zwykłych śmiertelników woli nie ujawniać swoich potknięć. Moja ś.p. teściowa skrzętnie ukrywała przed najbliższymi każdego zakalca czy stłuczoną szklankę, a o spalonej pieczeni powiedziała dopiero po dwudziestu latach od tego wydarzenia.
      Przychylam się do stwierdzenia, że to, co nie jest sukcesem, staje się dla niektórych porażką, którą należy skryć przed opinią publiczną.
      To dosyć pokrętne myślenie, bo w końcu katastrofa była spowodowana siłami natury, ale tu chyba wchodzi w grę kwestia oczekiwań świata wobec najlepszej w świecie technologii japońskiej, że niby nie mogła ona zawieść nawet w obliczu kataklizmu "naturalnego".
      Tylko czy świat naprawdę oczekiwał od Japonii, że "przyciszy" reaktory w tej sytuacji?
      • _aaa_ Re: Pytanie do rocznika 35+ 19.03.11, 11:33
        Ja sie na picie nie załapałam, klasowo balowaliśmy na jakims plenerze w Świnoujściu.
        Wychowawca machną reką i stwierdził, że piwo jest tak samo skuteczne.
        Jedynie Francuzi, którzy przyjechali na wymiane jekies pół roku pózniej, nie chcieli jeśc sałaty.
        Ale oni generalnie mieli wyobrażenie dośc standardowe o Polsce w tamtych czasach - misie, duzo białych misi na kazdym skrzyzowaniu. No i wszystkie świecące:)))
        • tajnos.agentos Re: Pytanie do rocznika 35+ 19.03.11, 11:38
          Oooo, to dopiero was napromieniowało... Ta chmura zaczepiła o wschodnią Polskę, po czym nad Finlandią zrobia zwrot i zawróciła na południe - dokładnie tamtędy. Niemcy też wszyscy pili Lugola, nawet zachodni, natomiast francuzi już nie, bo podobno opad zatrzymał się na ich wschodniej granicy...;)
          • _aaa_ Re: Pytanie do rocznika 35+ 19.03.11, 11:43
            Czy ja wiem...no ok, czasem faktycznie świecę. Przykładem:)))
            • wampir-wampir Re: Pytanie do rocznika 35+ 19.03.11, 11:48
              Tja, promiennie ;-)))
              • Gość: oligator Re: Pytanie do rocznika 35+... IP: *.lublin.mm.pl 19.03.11, 23:34
                ... mówiło się wtedy że w danii jest legoland a w polsze lugoland... mieszkałem wtenczas w zamościu i w klasie mieliśmy dużo dzieci wojskowych. oni byli chyba dobrze poinformowani bo przez kilka dni nie uświadczył ich wtedy w szkole...
                • zubelz Re: Pytanie do rocznika 35+... 19.03.11, 23:41
                  W "polsze' to może i tak mówili ale na wschód od Zamościa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka