swiergotek_drzewny
18.03.11, 13:23
Pamiętacie, jak smakował płyn lugola? Ja doskonale pamiętam. Nie był wcale taki zły. Pamiętam nawet kubeczek, z którego szkolna pielęgniarka poczęstowała mnie tym płynem. To nawet dziwne, bo szkolnej pielęgniarki nie pamiętam :)
Jednak nie o tym chciałem tutaj mówić. Chciałem mówić o podobieństwach pomiędzy tamtą katastrofą a obecną, tą w Japonii. Ówczesny rząd przez kilka dni w ogóle nie raczył poinformować społeczeństwa, że nastąpiło skażenie, japoński rząd wprawdzie aż tak tajemniczy nie jest, ale wszystkich informacji też nie ujawnia, a MAEA (nie powiem, co to znaczy he he) porposiła go, żeby był bardziej wylewny w kwestii informowania. Nasuwa mi się taki wniosek, że może z punktu widzenia rządów katastrofa w elektroniw atomowej jest zawsze postrzegana jako utrata prestiżu i plama na honorze, niezależnie od tego, czy chodzi o rząd polsko-rosyjski czy japoński. Co myślicie?