Gość: bych
IP: 213.17.233.*
21.05.04, 15:51
Z Kuriera:
Kanar to najłagodniejszy z epitetów, jakimi określamy kontrolerów MPK. Normą
są ordynarne wyzwiska. Nie cierpimy kontroli, boimy się ich. Wielokrotnie
opisywaliśmy w Kurierze przypadki łamania prawa przy sprawdzaniu biletów.
Teraz chcemy te kontrole ucywilizować.
Wczoraj o godz. 12 na przystanku przy Ogrodzie Saskim na autobus oczekiwało
wielu pasażerów. Z autobusu, który podjechał na przystanek, trójka
kontrolerów wyprowadziła pasażera. Dyskretnie na boku spisali jego dane i
wręczyli karę za jazdę na gapę.
– Nie rozumiem tej sytuacji – zastanawiał się obserwujący zajście mężczyzna. –
Przecież teraz już są poza autobusem. Ten człowiek nie jest już pasażerem i
z tego, co wiem, nie mogą mu już nic zrobić. Ja bym sobie poszedł. Przecież
siłą nie mogą mnie zatrzymać.
Grupa kontrolerów znów przeszła w pobliże zatoki przystankowej. Podjechał
kolejny autobus. Podczas kontroli wyraźnie czuło się zmianę nastroju.
Pierwszy odruch to zawsze nerwowe poszukiwanie biletu. I jak na złość, niemal
zawsze nie ma go w kieszeni, do której na pewno go schowaliśmy. A może
kasownik źle odbił kod? Może bilet jest wygnieciony albo nieczytelny.
– Zdenerwowana? – zapytaliśmy stojącą obok młodą kobietę, do której podeszli
kontrolerzy.
– Jakoś tak nieswojo się czuję – przyznała zapytana. – Tyle się pisze o
przypadkach, kiedy kontrolerzy wlepiają mandaty, bo ktoś dał kilka biletów
albo coś nie zgadzało się w kodzie. Nie lubię się tłumaczyć.
Przy tylnych drzwiach trwało w tym czasie spisywanie gapowicza. Młody
chłopak, czerwony jak cegła, pokazał legitymację. Nikt nie komentował
zdarzenia.
Tomasz Stawecki
DZWOŃCIE I PISZCIE DO NAS
Codziennie kontrolerzy wypisują pasażerom na gapę około stu biletów tzw.
opłaty dodatkowej. Spora grupa złapanych odwiedza potem siedzibę MPK.
Składają skargi w poczuciu, że postąpiono z nimi niesprawiedliwie, złamano
prawo, żądano łapówki czy wręcz obrażano lub bito. Wiele kar nie jest
regulowanych. W Kurierze wielokrotnie opisywaliśmy takie przypadki. W
najbliższych dniach na łamach gazety przyjrzymy się, jakie prawa mają
kontrolerzy, a jakie pasażerowie, także ci jadący na gapę. Sięgniemy po
regulamin MPK, opinie prawników. Wysłuchamy zdania kontrolerów. Jeśli chcą
Państwo podzielić się z nami swoimi uwagami, mają pytania bądź uważają, że
kontrolerzy łamią przepisy, prosimy o kontakt pod numerem tel. 532 64 25 lub
pocztą elektroniczną na adres tstawecki@kurierlubelski.pl