Dodaj do ulubionych

awantura o plakat historyczny

24.12.11, 11:31
Ja rozumiem, że GW to dziennik środowisk semickich i filosemickich, ale delikatnie mówiąc ta jego nadwrażliwość na punkcie antysemityzmu przekracza granice śmieszności. Otóż organ rabbiego Michnika wykrzykuje tytułem swego artykułu o kompromitacji warszawskiego ratusza, bo antysemicki plakat reklamuje Warszawę!

Plakat pochodzi z 1925 roku, był wydany przez tygodnik "Rozwój", a w podpisie czytamy:
"Rozwój" walczy o dobrobyt Polski, propagując solidarność narodową, pracę i organizację żywiołu polskiego; broni Polski przed zalewem żydowskim; łączy wszystkich Polaków pod hasłem "swój do swego po swoje".

Taka była historia, Polacy dopiero co odzyskali niepodległe państwo, państwo wielonarodowe, w którym nie wszystkie narody przejawiały sympatię dla żywiołu polskiego. Niektóre, jak Ukraińcy walczyły zbrojnie np. o Lwów, inne, mniej odważne szkodziły po swojemu, np. ekonomicznie. Nic dziwnego, że w obliczu zagrożenia polscy patrioci wzywali do narodowej solidarności, do akcji wspierających polską gospodarkę, do obrony młodej Polski przed zalewem i knowaniami jej wrogów.

Nie zawsze interesy żywiołu polskiego były zbieżne z interesami żywiołu żydowskiego. Dzisiejsze próby potępiania ówczesnych Polaków, że bronili właśnie odzyskanej niepodległej ojczyzny przed zalewem żydowskim (pamiętajmy, w tamtej Polsce Żydzi stanowili znaczący procent obywateli), zarzucania im antysemityzmu w rozumieniu zbrodniczym (fizyczną likwidację Żydów rozpoczęli Niemcy jakiś czas później), to jakaś umysłowa aberracja.

Niektórym propagandzistom, zwłaszcza z Gazety Wyborczej wydaje się, że jakakolwiek krytyka Żydów w historii jest godna potępienia, i że wszyscy, którzy z Żydami walczyli lub mieli z nimi konflikty (np. interesów) powinni być potępieni. Pamiętajcie jednak, że jesteśmy w Polsce, a nie w Izraelu, że czytając historię my Polacy sympatyzujemy z polskimi władcami, hetmanami, powstańcami, Naczelnikiem, Marszałkiem, z polskimi bohaterami.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10869655,Kompromitacja_ratusza__Antysemicki_plakat_reklamuje.html
Obserwuj wątek
    • dociek Re: awantura o plakat historyczny 24.12.11, 13:24
      Historia jest historią, bo taka była nasza rzeczywistość. I nie ma co się wypierać faktów, tylko je interpretować i objaśniać. Dlatego uważam za bzdurne czepianie się jakiegoś kalendarza ze starymi plakatami, jak również za debilizm polityczny uważam "wojnę" z pozytywnymi faktami, z pomnikami i nazewnictwem np. ulic, z okresu powojennego 50-lecia.
      • Gość: JB Inny świat IP: *.lublin.mm.pl 24.12.11, 14:55
        elan13,ze nie widziales na wlasne oczy Zydow pędzonych przez Niemcow na dworzec kolejowy i pozniej do Treblinki. Inny swiat mamy w oczach,ale na nauke ponoc nigdy nie jest za pozno. Zobacz na Majdanku komorę,w ktorej mordowano gazem Zydow. Mało Ci?
        • Gość: JB Re: Inny świat IP: *.lublin.mm.pl 24.12.11, 15:04
          Dymisji w warszawkim Ratuszu nie ma?www.tvn24.pl/-1,1729129,0,1,rozwoj-broni-polski-przed-zalewem-zydowskim,wiadomosc.html
        • elan13 Re: Inny świat 24.12.11, 15:59
          Gość portalu: JB napisał(a):

          > elan13,ze nie widziales na wlasne oczy Zydow pędzonych przez Niemcow na dworzec
          > kolejowy i pozniej do Treblinki. Inny swiat mamy w oczach,ale na nauke ponoc n
          > igdy nie jest za pozno. Zobacz na Majdanku komorę,w ktorej mordowano gazem Zydo
          > w. Mało Ci?

          Chyba się moderator rozpędził i razem z bosmanowymi bluzgami wyciął moją dla ciebie odpowiedź:

          I co to ma wspólnego z plakatem z 1925 roku? Wy sobie sprytnie wrzucacie do jednego worka jako antysemityzm i przedwojenne antyżydowskie akcje Polaków w obronie interesu narodowego i zbrodnie niemieckie wobec Żydów z okresu II wojny światowej. To wasze cwaniactwo polega na rozumowaniu: skrytykuj polskiego Żyda przedwojennego, a zrównamy cię z hitlerowskimi zbrodniarzami, bo oni też w Żydach widzieli wrogów. A takie rozumowanie przeczy zdrowemu rozsądkowi.

          Powtarzam, nigdy przedwojenne polskie stronnictwa widzące zagrożenie w żywiole żydowskim nie dopuszczały się na Żydach zbrodni, ani nie deklarowały potrzeby fizycznej eliminacji Żydów (w przeciwieństwie do Hitlera i jego zbrodniarzy). A przedwojenni Żydzi nie byli jako mniejszość narodowa zbyt lojalni wobec Polaków, gospodarzy kraju, w którym mieszkali. Można poczytać np. Ojca Maksymiliana Kolbe, dzisiaj świętego. Oczywiście wśród Żydów byli również uczciwi i lojalni wobec Polski, ale trudno zaprzeczyć, że problem żydowski istniał.
          • Gość: wiejska baba Re: Inny świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 19:23
            najbardziej zapierają sie żydostwa przechrzczeni... tak tak elanie...nie widziales tatki pod prysznicem
            • Gość: bosman babo! IP: *.lublin.mm.pl 31.12.11, 19:32
              kocham cię jak Abchazję. Lepszego nowego roku :-0
    • Gość: Osserwer Re: awantura o plakat historyczny IP: *.play-internet.pl 24.12.11, 23:26
      Dzięki elan13 za tekst.Wzbogacił on moją cherlawą wiedzę historyczną wyniesioną z komuny.Od wielu już lat jasne jest że GW.to pismo żydowskie,a środowisko GW.tego już nie kryje.W Polsce przedwojennej Żydzi stanowili znaczący procent obywateli,a jak jest obecnie??? Po wielokrotnych sukcesach wyborczych platfolewactwa można pomyśleć że ten procent jest równie znaczący a może i większy.Wyników tegorocznego spisu ludności nie znamy.Czy podadzą prawdę?.Wątpliwe.Można mieć wrażenie że najważniejszym pytaniem tego spisu dla "rządzicieli" było pytanie o narodowość."Czy czujesz się Polakiem"...
      • Gość: JB Re: awantura o plakat historyczny IP: *.lublin.mm.pl 25.12.11, 00:47
        Ty ,osserwer,na powaznie?
        • Gość: JB Dla elana13 i jemu podobnym IP: *.lublin.mm.pl 25.12.11, 12:53
          www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=1f3SfBvLcnU
          • mikesz6 Re: Dla elana13 i jemu podobnym 25.12.11, 17:39
            Dosyć luźna dygresja.

            Swego czasu - bodajże Kazimierz Wielki - sprowadził Żydów na nasze ziemie. Żydzi imali się wielu fachów, ale profesją która nieuchronnie kojarzona jest polskimi Żydami był handel. Handlowali czym tylko się dało i z kim się dało. Każde polskie miasto, miasteczko to niezliczona liczba sklepów, kramow, kramików z żydowskimi właścicielami.

            I dzisiaj tak się dziwnie złożyło, że handel w postaci już nie żydowskich kramów, ale wielkich sieci hipermarketów, supermarketów, dyskontów, galerii handlowych jest również w przeważającej masie własnością cudzoziemców. I znów Polacy stoją po drugiej stronie lady(oczywiście umownie,bo na kasach tez niezłe wypłaty czeszą nasi rodacy) w różnych Biedronkach, Tesco, Kauflandach, Realach, Leclercach, Carrefourach itd. Nie chcę przez to powiedzieć, że pragnę innych analogii co do właścicieli, ale jedno trzeba uczciwie powiedzieć, ze Polacy mają wiele talentów, ale handel na pewno nie jest ich narodową narodową profesją
            • Gość: JB Re: Dla elana13 i jemu podobnym IP: *.lublin.mm.pl 25.12.11, 20:32
              Ale na barykady to owszem...
              • elan13 bardzo się różnią 26.12.11, 00:39
                Gość portalu: JB napisał(a):

                > Ale na barykady to owszem...

                Tak Polacy to bohaterski naród. W obronie ojczyzny, niepodległości gotowi byli oddać życie. Żydzi w konfliktach szukali silniejszego, żeby mu służyć. Masowo wstępowali do komunistycznego aparatu bezpieczeństwa za stalinowskiego terroru. Kiedy po 17 września 1939 roku sowieci weszli do Polski, Żydzi na masową skalę wysługiwali się NKWD wskazując polską inteligencję, urzędników do wywózek lub likwidacji. Potem chlebem i solą witali wkraczające na tereny wschodniej Polski wojska hitlerowskie (lato 1941). Pod okupacją niemiecką judenraty tak zorganizowały Żydów w zdawaniu majątków i zajmowaniu miejsc w wagonach zmierzających do obozów koncentracyjnych, że Niemcy z podziwem przygladali się porządkowi, z jakim realizowany jest ich plan - przeciętny Żyd nie bał się tak bardzo hitlerowca, jak funkcjonariusza żydowskiej policji! Dzisiaj uzbrojeni po zęby Żydzi toczą "bohaterskie" walki z uzbrojonymi w proce i kamienie palestyńskimi nastolatkami. Stosując zasadę odpowiedzialności zbiorowej "bohatersko" bombardują arabskie dzielnice mieszkalne, szpitale, szkoły, przedszkola, drogi, lotniska, tworzą getta, stawiają mury z drutem kolczastym, uniemożliwiaja Palestyńczykom dostęp do pomocy humanitarnej.

                Tak, te dwa narody polski i żydowski bardzo się od siebie różnią. To same fakty Barska, chciałabyś któryś z nich zanegować? Czy będziesz lamentować, że antysemityzm?
                • mikesz6 Re: bardzo się różnią 26.12.11, 08:53
                  Fragment książki "Katyń" Janusza Zawodnego. Przez większość poważnych historyków uważana za jedna z lepszych prac dotycząca tamtej tragedii. Fragment dotyczy pobytu jeńców w starobielskim obozie:

                  ”Pewnego dnia NKWD wydało rozkaz do jeńców-Polaków ,by na następnym apelu wystąpili bez odznak i odznaczeń na mundurach. Większość usłuchała, ale jeden z oficerów, w randze pułkownika, specjalnie zwrócił na siebie uwagę, bo miał śliczne wypolerowane buty pas służbowy, odznaki swego stopnia oraz order Virtuti Militari przypięty na piersi. Przechodzący przed frontem oficer NKWD zadał pułkownikowi kilka pytań, m. in. za co otrzymał ten order? Za walkę z bolszewikami pod Lwowem -padła odpowiedź. Na to NKWD-ista uderzył pułkownika w twarz tak silnie, że go zakrwawił...na drugi dzień setki oficerów stanęło do apelu -dla zamanifestowania swojej solidarności z pułkownikiem w wyglansowanych pięknie butach, w pasach i z odznaczeniami na piersiach. Tym odważnym oficerem był pułkownik Felsztyn, oficer pochodzenia ŻYDOWSKIEGO."


                  • Gość: aron Re: bardzo się różnią IP: *.paradowski.pl 26.12.11, 09:03
                    zgadza się, w Katyniu zginęło wielu Żydów - żołnierzy Wojska Polskiego. Byli to np. lekarze wojskowi. Przed wojną wśród lekarzy był duży procent Żydów. Jakich mamy dziś lekarzy - sami wiemy. A ponoć to są rdzenni Polacy.
                    • sothink Re: bardzo się różnią 28.12.11, 13:10
                      tak samo jakich mamy przedsiębiorców? jakiś plebs busiarski...
                      przed wojną Żydzi byli właścicielami wielkich firm.
            • elan13 odpowiedź na luźną dygresję 26.12.11, 00:16
              mikesz6 napisał:

              > Dosyć luźna dygresja.
              >
              > Żydzi imali się wielu fachów, ale profesją która nieuchronnie kojarzona jest polsk
              > imi Żydami był handel. Handlowali czym tylko się dało i z kim się dało. Każde
              > polskie miasto, miasteczko to niezliczona liczba sklepów, kramow, kramików z ży
              > dowskimi właścicielami.
              >
              > I dzisiaj tak się dziwnie złożyło, że handel w postaci już nie żydowskich kramó
              > w, ale wielkich sieci hipermarketów, supermarketów, dyskontów, galerii handlowy
              > ch jest również w przeważającej masie własnością cudzoziemców. I znów Polacy st
              > oją po drugiej stronie lady(oczywiście umownie,bo na kasach tez niezłe wypłaty
              > czeszą nasi rodacy) w różnych Biedronkach, Tesco, Kauflandach, Realach, Lecler
              > cach, Carrefourach itd. Nie chcę przez to powiedzieć, że pragnę innych analogii
              > co do właścicieli, ale jedno trzeba uczciwie powiedzieć, ze Polacy mają wiele
              > talentów, ale handel na pewno nie jest ich narodową narodową profesją

              To fałszywe stereotypy. Polacy potrafią zajmować się handlem. Niestety po dziesięcioleciach okradania Polski przez jej pracujących dla Kremla ajentów spod znaku PZPR, zwłaszcza po dekadzie upadku gospodarczego w latach 80-tych, za renegata Jaruzelskiego, Polacy po reformie Balcerowicza byli biedakami w porównaniu z właścicielami Leclerców, Tesco, Carrefourów, Lidlów, Realów, Biedronek i innych. Niektórym, Jak np. Eldorado, udało się stworzyć polską konkurencję dla wymienionych potentatów. Poza tym Polacy potrafią z sukcesem prowadzić małe osiedlowe sklepiki, których nie wymiecie duży handlowy biznes.

              Co było złego w żydowskich kramach? Otóż to, że ich właściciele w parszywości swojej oszukiwali. I nie mieli z tego tytułu wyrzutów sumienia, bo ich rabini twierdzili, że oszukać goja to nie grzech, mieli to zapisane w Talmudzie.
              • empi Re: odpowiedź na luźną dygresję 26.12.11, 08:55
                > Co było złego w żydowskich kramach? Otóż to, że ich właściciele w parszywości s
                > wojej oszukiwali.
                z Wligórskiego
                Prezentowany dziś utwór należy do gatunku fantastyki naukowej. Bo przecież – jak wszyscy wiemy – antysemityzmu w Polsce nie ma. I nigdy nie było.

                ***

                Polscy Żydzi zawsze mieli bezpieczniki lub uszczelki,
                Co chroniły jakoś ich przed kłopotami:
                Na koszt państwa posprowadzał Żydów król Kazimierz Wielki,
                A Polacy się musieli przywlec sami!

                W Drugiej Rzeczypospolitej Żydzi mieli jeszcze lepiej:
                Sprzedawali mnóstwo śledzi albo tkanin,
                Każdy Żyd z podstępną miną stał za ladą w swoim sklepie
                I sprzedawał na złość taniej niż chrześcijanin!

                Nawet okres okupacji też się polskim Żydom przydał:
                Po podwórku Himmler miotał się z armatką,
                Zaś w mieszkaniu Polak z Polką ukrywali swego Żyda.
                A czy Żyd Polaka ukrył?! Bardzo rzadko!

                Teraz zwłaszcza, gdy się w życie historyczny układ wciela
                Szewardnadze-Ribbentrop-Mołotow-Genscher,
                Żydzi znowu mają z górki – mogą zwiać do Izraela,
                A ja, k****, znów pod Kutnem z szablą w ręce…
              • _aaa_ Re: odpowiedź na luźną dygresję 26.12.11, 14:02
                elan13 napisał:

                >
                > To fałszywe stereotypy.

                No tak, białym krukiem są te prawdziwe:)))


                >
                > Co było złego w żydowskich kramach? Otóż to, że ich właściciele w parszywości s
                > wojej oszukiwali. I nie mieli z tego tytułu wyrzutów sumienia, bo ich rabini tw
                > ierdzili, że oszukać goja to nie grzech, mieli to zapisane w Talmudzie.

                Jakim stereotypem jest opinia o Polakach, że to złodzieje, lenie, brudasy
                i zapite katolickie mordy?
                elanie, zarówno ty jak i ja, równiez miescimy się w tym worku:)))
                • tajnos.agentos Re: odpowiedź na luźną dygresję 26.12.11, 15:31
                  Ten polaczek - prostaczek w dalszym ciągu używa słów, których znaczenia nie zna... Te, elan sprawdź w Wikipedii co to jest stereotyp i więcej nie dziel stereotypów na prawdziwe i fałszywe!:D
          • elan13 do Barskiej i jej podobnych 25.12.11, 23:59
            Gość portalu: JB napisał(a):

            > www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=1f3SfBvLcnU

            Barska, czy do ciebie docierają logiczne argumenty? Co innego zbrodnie niemieckie na Żydach w czasie II wojny światowej, a co innego troska Polaków w 1925 roku o polski interes narodowy w dopiero co odzyskanej niepodległej II RP. Polski interes narodowy, któremu zagrażał żywioł żydowski.

            A może ty uważasz, że z racji tego iż Niemcy hitlerowskie zafundowały Żydom holokaust, wszelka krytyka poczynań żydowskich w historii (przed i po tej tragicznej zbrodni) to godny potępienia antysemityzm, nietolerancja, szowinizm, nacjonalizm, nazizm i faszyzm razem wzięte, że o Żydach można tylko dobrze, albo wcale?

            Widząc twoje JB manipulacje, epatowanie zdjęciami z niemieckich zbrodni, wydaje mi się, że właśnie tak myślisz.
            • tajnos.agentos Do elana13 i jemu podobnych 26.12.11, 10:03
              Jak się nie podoba, to nie ma przymusu kupowania u Francuzów, Anglików, Niemców, Amerykanów (nb. firmy tamie, jak E. Leclerc, czy Auchan są to firmy rodzinne, które z czasem się rozrosły) - zawsze możecie kupować a nawet pracować u rdzennych Polaków w sieciach "Lewiatan", "Groszek" itd. Tam nikt nie oszukuje...:D
              • mikesz6 Re: Do elana13 i jemu podobnych 26.12.11, 10:35
                A propos Polski przedwojennej warto jednak wspomnieć o mało znanym, a jakby nieco na czasie zdarzeniu. Otóż jak wszyscy wiedza ( a jak nie wszyscy to po prostu przypomnę) Polska reprezentacja narodowa brała udział w Mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1938 roku rozgrywanych we Francji. I wówczas również cała Polska czekała z nadziejami na występ swoich piłkarzy. I ci którzy sądzą, że dzisiejsze historie z orzełkiem są pierwszym tego typu incydentem bardzo się mylą .To własnie w 1937 ówczesny PZPN określił ,że orzełek ma obowiązkowo ozdabiać piersi polskich piłkarzy. Ale w tym momencie Żydzi z Bychawy uznali, że polskim piłkarzom będą gorąco kibicować również ich rodacy. Zaproponowali więc dla podniesienia jakości dopingu, aby stroje futbolistów przyozdabiał symbol bliski ich sercu ... bychawski cebularz. Orzełek i cebularz. Oczywiście rozgorzała gorąca dyskusja i naprawdę blisko było do porozumienia, ale we wszystko wtrącili sie Żydzi z Chełma i zaproponowali karpia po żydowsku. Orzełek i karp po żydowsku na koszulkach to naprawdę byłaby sensacja. Niestety kontrowersje wewnątrzżydowskie doprowadziły ,że jedynie orzełek zdobił dumne piersi polskich reprezentantów i być może ten fakt spowodował, że Polacy medalu nie zdobyli. Ich występ w 1938 przeszedł jednak do historii po słynnym 5:6 z Brazylią i czterech bramkach Ernesta Wilimowskiego .

                Ale gdyby cebularz...albo karp po żydowsku.

                • Gość: JB Re: Do elana13 i jemu podobnych IP: *.lublin.mm.pl 26.12.11, 11:25
                  elan 13,nie martw się o Barską,bo przy niej jestes zerem,jak mawial pewien klasyk. Dyskusja z Toba nie ma sensu,omijam w mym wieku Pi(a)Skownice. A ten,kto przed wojną zył nawet jako dziecko i umial patrzec, a teraz ma dobrą pamiec,to widzi dobrze,ze bez Zydów Polska jest po prostu kaleką. A literatura polska może w szczególności...
    • qqbek Coś dla elana :) 29.12.11, 10:22
      Ukrainiec dał mu w gębę,
      Litwin mu siedzenie sprał,
      Niemiec wybił wszystkie zęby,
      Potem kulę w łeb mu dał.
      Nad śmiertelnym go barłogiem
      Spytał ktoś, ciekawski zbyt:
      – Kto największym twoim wrogiem?
      Ów, nim skonał, charknął: Żyd!

      (Janusz Minkiewicz - wiem, wiem, komunista i leninofil... ale jak trafnie potrafił nasz naród opisywać, to bajka)
      • elan13 Re: Coś dla elana :) 29.12.11, 11:53
        qqbek napisał:

        > Ukrainiec dał mu w gębę,
        > Litwin mu siedzenie sprał,
        > Niemiec wybił wszystkie zęby,
        > Potem kulę w łeb mu dał.
        > Nad śmiertelnym go barłogiem
        > Spytał ktoś, ciekawski zbyt:
        > – Kto największym twoim wrogiem?
        > Ów, nim skonał, charknął: Żyd!
        >
        > (Janusz Minkiewicz - wiem, wiem, komunista i leninofil... ale jak trafnie potra
        > fił nasz naród opisywać, to bajka)

        Abstrahując od tego, że komunista i leninofil, biorąc pod uwagę, że przejaskrawienie, nieco zabawny kontekst, bajka, autor zauważył jednak pewne zjawisko, które należy nazwać - głęboki antagonizm pomiędzy Polakami a Żydami. To fakt historyczny.

        Ci wszyscy, którzy chcieliby tu namalować obrazek: dobry, mający rację Żyd i zaślepiony nienawiścią nie wiadomo dlaczego Polak, antysemityzm wyssany z mlekiem matki itp., chyba sami widzą, że są co najmniej śmieszni.

        Tak silny antagonizm musiał mieć swoje przyczyny i należałoby się zastanowić co to za przyczyny. Otóż Żydzi (nie mówię o wyjątkach, tylko o społeczności) byli od początku II RP wrogo nastawieni do polskiej niepodległości, wykpiwali nasz herb mówiąc o państwie spod znaku białej gęsi, tradycyjnie wykazywali nienawiść do Krzyża, który był dla nich obelgą (a wiara katolicka była wśród Polaków dominującą), ich postępowanie w handlu często było oparte na oszustwie (powszechnym było wśród Polaków uczulenie - uważaj na Żyda, bo cię oszuka). Żydzi nie walczyli z Polakami zbrojnie tylko ekonomicznie. Tego doświadczali mieszkańcy przedwojennej Polski powszechnie.

        Jak silna była nienawiść Żydów do Polaków mieliśmy dowód po wkroczeniu na polskie ziemie armii sowieckiej we wrześniu 1939 roku. Denuncjatorzy wskazywali zbrodniarzom z NKWD polskich oficerów, urzędników, inteligencję celem zasłużenia się nowej władzy oraz zagarnięcia polskich majątków. Ogromna nadreprezentacja żydowska w aparacie komunistycznego powojennego terroru jest niezaprzeczalnym faktem. Cofając się w czasie, trudno Polakom zapomnieć o skrytobójczych żydowskich strzałach w stronę wyzwalających Wilno legionistów.

        Trudno posądzać całą polską przedwojenną społeczność o zbiorowe szaleństwo nienawiści do Żydów bez żadnego powodu. Jeśli ktoś bezrefleksyjnie łyka podobne nauki propagandzistów od rabbiego Michnika i ich nawoływania do nieustannego przepraszania i bicia się w piersi, to jest nawet mniej niż ćwierćinteligentem. Nie ma skutków bez przyczyny. Parszywość charakteru, nikczemność postępowania wywoływały na przestrzeni wieków określone następstwa nie tylko w Polsce, ale pod różnymi długościami i szerokościami geograficznymi.

        Ten wierszyk przypomina, że nie było za II RP sielankowego współistnienia polsko-żydowskiego, a raczej że istniał silny antagonizm. Historia pokazała, że mieliśmy w przedwojennej Polsce żydowską V kolumnę, która tylko czekała na sprzyjający moment, żeby przeciwko Polakom wystąpić mając za sprzymierzeńca sowietów - śmiertelnego wroga Polski. Żydzi (mam na myśli ich starszyznę, judenraty) próbowali się również wysługiwać Niemcom, ale z przyczyn ideologicznych ich gorliwość nie została nagrodzona.
        • qqbek Ech... 29.12.11, 13:17
          elan13 napisał:

          > Abstrahując od tego, że komunista i leninofil, biorąc pod uwagę, że przejaskraw
          > ienie, nieco zabawny kontekst, bajka, autor zauważył jednak pewne zjawisko, któ
          > re należy nazwać - głęboki antagonizm pomiędzy Polakami a Żydami. To fakt histo
          > ryczny.

          Mylisz antagonizm z antysemityzmem Polaczków (celowo nie używam słowa "Polaków").

          > Ci wszyscy, którzy chcieliby tu namalować obrazek: dobry, mający rację Żyd i za
          > ślepiony nienawiścią nie wiadomo dlaczego Polak, antysemityzm wyssany z mlekiem
          > matki itp., chyba sami widzą, że są co najmniej śmieszni.

          Widzisz, najbardziej śmieszą mnie akurat osobnicy Twojego elanie pokroju... antysemici w kraju, w którym nie ma liczącej się mniejszości żydowskiej. Antysemityzm w Polsce po roku 1968 uważam za rzecz wprost przezabawnie kretyńską.

          > Tak silny antagonizm musiał mieć swoje przyczyny i należałoby się zastanowić co
          > to za przyczyny.

          Propaganda?
          Skretynienie?
          Brak edukacji?

          > Otóż Żydzi (nie mówię o wyjątkach, tylko o społeczności) byli
          > od początku II RP wrogo nastawieni do polskiej niepodległości,

          Bzdury.

          > wykpiwali nasz
          > herb mówiąc o państwie spod znaku białej gęsi

          Kto kpił? Chyba tylko Bund... który nijak żadnej popularności wśród żydów nigdy nie zdobył.

          >, tradycyjnie wykazywali nienawiść
          > do Krzyża, który był dla nich obelgą (a wiara katolicka była wśród Polaków dom
          > inującą)

          Co ma piernik do wiatraka.
          Krzyż obecny w instytucji państwowej jest obelgą dla każdego niechrześcijanina.
          Krucyfiks (obecny na salach sądowych II RP) zaś nawet dla sporej grupy protestantów (w tym ewangelików reformowanych [kalwinistów]).

          >, ich postępowanie w handlu często było oparte na oszustwie (powszechny
          > m było wśród Polaków uczulenie - uważaj na Żyda, bo cię oszuka).

          Oj, a Polacy to najuczciwszy naród pod słońcem.
          Z resztą - Żydzi lepiej niż Polacy pojmowali (niemalże od zawsze) zasady handlu i to, że od zysku jednostkowego ważniejszy jest wysoki obrót. Stąd też nieskuteczność bojkotów sklepów Żydowskich... bo Żydzi potrafili sprzedawać taniej i jeszcze wychodzić przy tym na swoje.

          > Żydzi nie walc
          > zyli z Polakami zbrojnie tylko ekonomicznie.

          To Żydzi propagowali bojkoty aryjskich sklepów?
          To Żydzi a nie Kolbe, grzmieli do kupców w "Rycerzu Niepokalanej"?

          > Tego doświadczali mieszkańcy przed
          > wojennej Polski powszechnie.

          Opowiadał mi dziadek, jak przed pierwszym dniem w szkole poszedł z mamą strój odpowiedni u krawca zamawiać. Krawców było wielu, kupili u Żyda kupon materiału (bo miał taniej niż Polak w sklepie obok) i od krawca do krawca chodząc szybko doszli do wniosku, że Żyd za trochę ponad pół ceny Polaka zrobi. Krawiec ten był biedny jak mysz kościelna i miał piątkę dzieci, w tym jednego syna w wieku mojego dziadka. Dziadek opowiadał, że wstyd mu było, że syn krawca siedzi w tej samej klasie w połatanych porciętach, podczas gdy on w wymuskanym stroju.

          > Jak silna była nienawiść Żydów do Polaków mieliśmy dowód po wkroczeniu na polsk
          > ie ziemie armii sowieckiej we wrześniu 1939 roku. Denuncjatorzy wskazywali zbr
          > odniarzom z NKWD polskich oficerów, urzędników, inteligencję celem zasłużenia s
          > ię nowej władzy oraz zagarnięcia polskich majątków. Ogromna nadreprezentacja ży
          > dowska w aparacie komunistycznego powojennego terroru jest niezaprzeczalnym fak
          > tem.

          Dane poproszę. Fakt, Berman tym bajzlem kierował, ale w UB-ecji dużo więcej było Polaków niż Żydów.

          > Cofając się w czasie, trudno Polakom zapomnieć o skrytobójczych żydowskich
          > strzałach w stronę wyzwalających Wilno legionistów.

          Myśmy Wilno wyzwolili? Coś nowego... serio wyzwoliliśmy Wilno?
          Czy też zaaranżowaliśmy "bunt Żeligowskiego", żeby napaść na niepodległą Litwę i odebrać jej stolicę?
          Bo trochę się gubię, przyznam szczerze.

          > Trudno posądzać całą polską przedwojenną społeczność o zbiorowe szaleństwo nien
          > awiści do Żydów bez żadnego powodu. Jeśli ktoś bezrefleksyjnie łyka podobne nau
          > ki propagandzistów od rabbiego Michnika i ich nawoływania do nieustannego przep
          > raszania i bicia się w piersi, to jest nawet mniej niż ćwierćinteligentem. Nie
          > ma skutków bez przyczyny. Parszywość charakteru, nikczemność postępowania wywoł
          > ywały na przestrzeni wieków określone następstwa nie tylko w Polsce, ale pod ró
          > żnymi długościami i szerokościami geograficznymi.

          Parszywość charakteru, nikczemność postępowania, bezpodstawne szaleństwo nienawiści... tyś się u Moczara uczył?

          > Ten wierszyk przypomina, że nie było za II RP sielankowego współistnienia polsk
          > o-żydowskiego, a raczej że istniał silny antagonizm. Historia pokazała, że miel
          > iśmy w przedwojennej Polsce żydowską V kolumnę, która tylko czekała na sprzyjaj
          > ący moment, żeby przeciwko Polakom wystąpić mając za sprzymierzeńca sowietów -
          > śmiertelnego wroga Polski.

          Baju, baju.

          > Żydzi (mam na myśli ich starszyznę, judenraty) próbo
          > wali się również wysługiwać Niemcom, ale z przyczyn ideologicznych ich gorliwoś
          > ć nie została nagrodzona.

          Myśmy granatowej policji nie mieli.
          A NSZ i WiN to owieczki pasały i tylko komunistów biły (no NSZ to może i tylko komunistów i Żydów... bo z hitlerowcami od 1943 to raczej w lokalne sojusze wchodziły niż wojowały... już nie mówiąc o Brygadzie Świętokrzyskiej, która poddała się Amerykanom w Czechach, po tym jak ją wojsko niemieckie, z uprzejmości znane, tam podrzuciło koleją)
          • _aaa_ Re: Ech... 29.12.11, 13:58
            > Parszywość charakteru, nikczemność postępowania, bezpodstawne szaleństwo nienaw
            > iści... tyś się u Moczara uczył?


            Wielokrotnie pytałam o to elana, bo jako zywo jest to jezyk
            wyrwany komunistycznym klasykom propagandy czyli coś
            czym się rzekomo brzydzi.
            (dwubiegunowość? zespół maniakalno-depresyjny?
            a może bezkrytycznie przepisuje cudze teksty?)

            Jedyne co sie dowiedziałam, to to, ze robie błedy ortograficzne,
            bo mama nie miała dla mnie czasu:)))

            • elan13 Re: Ech... 29.12.11, 14:56
              _aaa_ napisała:

              > > Parszywość charakteru, nikczemność postępowania, bezpodstawne szaleństwo
              > nienaw
              > > iści... tyś się u Moczara uczył?
              >
              >
              > Wielokrotnie pytałam o to elana, bo jako zywo jest to jezyk
              > wyrwany komunistycznym klasykom propagandy czyli coś
              > czym się rzekomo brzydzi.
              > (dwubiegunowość? zespół maniakalno-depresyjny?
              > a może bezkrytycznie przepisuje cudze teksty?)
              >
              > Jedyne co sie dowiedziałam, to to, ze robie błedy ortograficzne,
              > bo mama nie miała dla mnie czasu:)))
              >

              Skoro widzicie w tym, co piszę język Gomułki lub Moczara, to musicie znać dobrze ich teksty, styl, w jakim się wypowiadali. Pytam was skąd? Czytaliście tych "mędrców" dla przyjemności?

              Nigdy w życiu nie czytałem nic Gomułki ani Moczara, nawet nie wiem jak ten drugi wyglądał. Nikt by mnie nie zmusił, żeby marnować czas na wypociny tych komunistycznych dupków. Z telewizji wiem, że Gomułka był w dodatku człowiekiem prymitywnym i niewykształconym. Czy to, co piszę jest faktycznie w stylu i językiem Gomułki? Jakim cudem miałbym się wysławiać nieznanym mi Moczarem?

              A mnie się wydaje, że oboje nie mając kontrargumentów, nie mogąc zanegować faktów historycznych, usiłujecie mi przylepić łatkę przepisywacza tekstów autorstwa godnych pogardy komunistycznych sługusów Kremla. Mówię sprawdzam, proszę o teksty waszych ulubieńców, które jakoby kopiowałem. I nie wystarczy powiedzieć - Moczar krytykował Żydów i elan13 krytykuje Żydów, więc elan13 "przepisuje teksty" Moczara, bo to przecież idiotyzm.

              Myślę Małgorzato, że w swoich wpisach zawarłem nieco więcej, niż wytknięcie ci błędów ortograficznych.
              • _aaa_ Re: Ech... 29.12.11, 16:16
                elan13 napisał:

                > _aaa_ napisała:
                >
                > > > Parszywość charakteru, nikczemność postępowania, bezpodstawne szale
                > ństwo
                > > nienaw
                > > > iści... tyś się u Moczara uczył?
                > >
                > >
                > > Wielokrotnie pytałam o to elana, bo jako zywo jest to jezyk
                > > wyrwany komunistycznym klasykom propagandy czyli coś
                > > czym się rzekomo brzydzi.
                > > (dwubiegunowość? zespół maniakalno-depresyjny?
                > > a może bezkrytycznie przepisuje cudze teksty?)
                > >
                > > Jedyne co sie dowiedziałam, to to, ze robie błedy ortograficzne,
                > > bo mama nie miała dla mnie czasu:)))
                > >
                >
                > Skoro widzicie w tym, co piszę język Gomułki lub Moczara, to musicie znać dobrz
                > e ich teksty, styl, w jakim się wypowiadali. Pytam was skąd? Czytaliście tych "
                > mędrców" dla przyjemności?
                >
                > Nigdy w życiu nie czytałem nic Gomułki ani Moczara, nawet nie wiem jak ten drug
                > i wyglądał. Nikt by mnie nie zmusił, żeby marnować czas na wypociny tych komuni
                > stycznych dupków. Z telewizji wiem, że Gomułka był w dodatku człowiekiem prymit
                > ywnym i niewykształconym. Czy to, co piszę jest faktycznie w stylu i językiem G
                > omułki? Jakim cudem miałbym się wysławiać nieznanym mi Moczarem?
                >
                > A mnie się wydaje, że oboje nie mając kontrargumentów, nie mogąc zanegować fakt
                > ów historycznych, usiłujecie mi przylepić łatkę przepisywacza tekstów autorstwa
                > godnych pogardy komunistycznych sługusów Kremla. Mówię sprawdzam, proszę o tek
                > sty waszych ulubieńców, które jakoby kopiowałem. I nie wystarczy powiedzieć - M
                > oczar krytykował Żydów i elan13 krytykuje Żydów, więc elan13 "przepisuje teksty
                > " Moczara, bo to przecież idiotyzm.


                Kochanie, jak byś czytał co napisalismy nieco dokładniej, to może bys zauwazył, ze chodzi nam o forme wypowiedzi, nie o ich treści:)))



                >
                > Myślę Małgorzato, że w swoich wpisach zawarłem nieco więcej, niż wytknięcie ci
                > błędów ortograficznych.


                Jasne, że nie tylko to. Zawierałes w nich wyssane z palca informacje na temat moich sympatii np.
                Dostało mi się od durnych panienek.
                Najładniej jednak posługujesz sie nadinterpretacją...chociaż może i nie, może tobie lody kojarzą sie jednoznacznie z seksem oralnym.
                Biedny elan:)))


                • tajnos.agentos Re: Ech... 30.12.11, 08:20
                  _aaa_ napisała:

                  > Najładniej jednak posługujesz sie nadinterpretacją...chociaż może i nie, może t
                  > obie lody kojarzą sie jednoznacznie z seksem oralnym.
                  > Biedny elan:)))

                  Jeśli chodzi o ten konkretny "ciekawy przypadek, ja bym użył pojęcia nie tyle "nadinterpretacja", co konfabulacja i/lub insynuacja, a wyrażając się bardziej swojsko - "pie...nie o Szopenie".
                  Szopen elanku (a właściwie Chopin - wymawia się "Szopę"), to był taki grajek francuskiego pochodzenia (jest wysoce prawdopodobne, że był także Żydem jak wszyscy), któremu spodobał się polski folklor. Przerobił więc parę co lepszych kawałków na fortepian i popisywał się grywając je na różnych imprezkach na paryskich saloonach.
          • elan13 Re: Ech... 29.12.11, 16:05
            qqbek napisał:

            >
            > Mylisz antagonizm z antysemityzmem Polaczków (celowo nie używam słowa "Polaków"
            > ).

            Nie mylę, antagonizm był faktem. Niechęć do Żydów była wywołana ich postępowaniem. Rozumiem, że jako Żydek chcesz odreagować i celowo używasz słowa "Polaczków".

            >
            > Widzisz, najbardziej śmieszą mnie akurat osobnicy Twojego elanie pokroju... ant
            > ysemici w kraju, w którym nie ma liczącej się mniejszości żydowskiej. Antysemit
            > yzm w Polsce po roku 1968 uważam za rzecz wprost przezabawnie kretyńską.
            >

            Mieszasz epoki, rozmawiamy nie o póżnym Gomułce i czasach późniejszych, ale o tym, czy Polacy w 1925 roku mieli prawo w obronie interesu narodowego, w obliczu żydowskiego zagrożenia posłużyć się na plakacie personifikacją. Moim zadniem w zupełności mieli prawo i była to bardzo trafna personifikacja.

            > > Tak silny antagonizm musiał mieć swoje przyczyny i należałoby się zastano
            > wić co
            > > to za przyczyny.
            >
            > Propaganda?
            > Skretynienie?
            > Brak edukacji?

            Nie. Ani propaganda, ani skretynienie, ani brak edukacji. Trafnie ujął temat Benjamin Franklin:

            "W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj."

            > Co ma piernik do wiatraka.
            > Krzyż obecny w instytucji państwowej jest obelgą dla każdego niechrześcijanina.
            > Krucyfiks (obecny na salach sądowych II RP) zaś nawet dla sporej grupy protesta
            > ntów (w tym ewangelików reformowanych [kalwinistów]).

            Każdy mieszkający w Polsce, nie tylko Żyd, ma obowiązek wiedzieć, że Krzyż jest z Polską i z polskością nierozerwalnie związany już od ponad tysiąca lat. I ten, kto w Polsce podnosi rękę na Krzyż, to jakby ją na Polskę podnosił. A wtedy może się spodziewać najgorszego.

            > Fakt, Berman tym bajzlem kierował, ale w UB-ecji dużo więcej był
            > o Polaków niż Żydów.

            Jeszcze raz powtarzam - ogromna nadreprezentacja Żydów w UB! Zrozumiałeś?

            > Myśmy Wilno wyzwolili? Coś nowego... serio wyzwoliliśmy Wilno?
            > Czy też zaaranżowaliśmy "bunt Żeligowskiego", żeby napaść na niepodległą Litwę
            > i odebrać jej stolicę?
            > Bo trochę się gubię, przyznam szczerze.

            Jesteś mocno zagubiony. Dokładnie tak, polscy żołnierze wyzwalali polskie miasto Wilno, które potem zostało przyłączone do Rzeczypospolitej. Stolicą niepodległej Litwy było Kowno.

            > Myśmy granatowej policji nie mieli.

            Owszem za okupacji istniała i granatowa policja i poczta i elektrownie i wodociągi i szpitale, ale granatowa policja, ale nie zhańbiła się kolaboracją w takim stopniu jak np. policja Vichy, albo osławiona, okrutniejsza od hitlerowców żydowska policja.

            • _aaa_ Re: Ech... 29.12.11, 16:32
              elan13 napisał:


              >
              > Każdy mieszkający w Polsce, nie tylko Żyd, ma obowiązek wiedzieć, że Krzyż jest
              > z Polską i z polskością nierozerwalnie związany już od ponad tysiąca lat. I te
              > n, kto w Polsce podnosi rękę na Krzyż, to jakby ją na Polskę podnosił. A wtedy
              > może się spodziewać najgorszego.

              Czyli czego?
              Jakieś obcinanie rąk, kamienowanie, publiczne pietnowanie?
              Co tam na taki przypadek przewiduje kodeks karny i konstytucja?





              >
              > Jeszcze raz powtarzam - ogromna nadreprezentacja Żydów w UB! Zrozumiałeś?

              Pewnie lepiej zrozumiemy jak podasz jakieś cyferki.:)))

              >
              > Owszem za okupacji istniała i granatowa policja i poczta i elektrownie i wodoci
              > ągi i szpitale, ale granatowa policja, ale nie zhańbiła się kolaboracją w takim
              > stopniu jak np. policja Vichy, albo osławiona, okrutniejsza od hitlerowców żyd
              > owska policja.
              >

              Pisałeś tu kiedyś, że cała ta twoja misja ma za zadanie uswiadamianie narodu.
              Kiepsko bedzie ci to isc dalej, jesli bedziesz uzywał ogólników.
              Jeszcze raz - cyferki, proporcje, procenty, odnosniki, materiały xródłowe itd.
              Inaczej nikt nie kupi tego co wypisujesz:)))
    • _aaa_ Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 16:52
      elan13 napisał:

      >
      > Może ten "cwany" zabieg wzbudzi zdziwienie kogoś będącego tu pierwszy raz na za
      > sadzie - zaraz, o co chodzi - ten niby "Żydek" <elan13> właśnie wytyka
      > Żydom ich niegodziwości, a ten niby-Polak <tajnos> szarżuje w obronie Ż
      > ydków, jakby chodziło o niego samego. Kto częściej tu zaglada, dokładnie wie wh
      > o is who gudłaju <tajnosie>.


      No nie wiem, nie wiem.
      Jakos nie masz ochoty poddac sie weryfikacji na żywo.
      A tyle razy padała taka propozycja...
      Co masz do ukrycia elanie?
      Wiem, brak czasu, interesy.
      A może... interes?:P
      • elan13 Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 16:59
        _aaa_ napisała:

        >
        > No nie wiem, nie wiem.
        > Jakos nie masz ochoty poddac sie weryfikacji na żywo.
        > A tyle razy padała taka propozycja...
        > Co masz do ukrycia elanie?
        > Wiem, brak czasu, interesy.
        > A może... interes?:P

        Zapewniam cię moja miła interlokutorko, że interes w porządku, nie tknięty ostrzem mohelowym, ani żadnym innym.
        • _aaa_ Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 17:11
          elan13 napisał:

          >
          > Zapewniam cię moja miła interlokutorko, że interes w porządku, nie tknięty ostr
          > zem mohelowym, ani żadnym innym.

          To fajnie, jesli kogokolwiek to obchodzi.
          Rozumiem, że masz na mysli swojego penisa.
          Wybacz, ale bardziej szło mi o pojedyńcze, przedsięwziecie gospodarcze...

          Sadzisz zatem, ze jak bys sie spotkał z nami, to ktos by kazał zdjąć ci spodenki?
          Wiesz, jak bys sie bardzo upierał to czemu nie, ale (żeby ponownie nie skojarzyło ci się erotycznie) pisząc o spotkaniu mam na myśli miejsce publiczne typu kawiarnia,
          nie lokal dla swingersów:)))
          • elan13 Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 17:48
            _aaa_ napisała:

            > To fajnie, jesli kogokolwiek to obchodzi.
            > Rozumiem, że masz na mysli swojego penisa.
            > Wybacz, ale bardziej szło mi o pojedyńcze, przedsięwziecie gospodarcze...

            Przyjąłem do wiadomości, że pisząc:
            Co masz do ukrycia elanie?
            A może... interes?:P

            chodziło ci o pojedyńcze przedsięwzięcie gospodarcze...

            Otóż z interesem różnie może być:

            damian12312.wrzuta.pl/audio/23rFql0UMzO/detektyw_inwektyw-_kot_gwalci_zwierzatka
            Kawiarnia? Raczej nie, chyba dobrze jest jak jest. Z rozmową w internecie jest jak z czytaniem książki, daje więcej pola do popisu dla wyobraźni. Kawiarnia, to już jak film, kawa na ławę.
            • _aaa_ Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 17:54
              elan13 napisał:

              > Kawiarnia? Raczej nie, chyba dobrze jest jak jest. Z rozmową w internecie jest
              > jak z czytaniem książki, daje więcej pola do popisu dla wyobraźni.

              O ile nie jest chora.


              >Kawiarnia, to już jak film, kawa na ławę.

              No tak, strach dać sie wkręcić.
              Wybacz, ale pachnie tu syndromem ujadającego pieska zza ogrodzenia:)
    • _aaa_ Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 18:02
      Staram sie być uprzejma:)))
      • mikesz6 Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 18:19
        Na przyszłość informuje,ze gdyby ktoś nie dostrzegł u siebie znamion progresji jeżeli chodzi o swoje samopoczucie to patronem od spraw trudnych i beznadziejnych jest św.Juda.
        Św Juda Tadeusz.


        Proszę nie mylić z Judaszem.
    • _aaa_ Re: awantura o plakat historyczny 29.12.11, 23:38
      elan13 napisał:

      >
      > Jeśli uważasz Małgorzato forumową anonimowość za "syndrom ujadającego pieska",
      > to się ujawnij. Nie wahaj się, pójdź w ślady <leniaka>, namów do ujawni
      > enia się starszego gminy Empiego i przemyską ciotkę jąkałę <wampir-wampir&#
      > 62; (on się liczy z twoim zdaniem). Bosmana nie musisz, słyszałem, że już go na
      > mierza Groszek chcący się "wytłumaczyć" z "mentalnego szczyla". Daj dobry przyk
      > ład!


      elanie, jednak brak lecytyny daje znaki.
      Chyba kilkakrotnie wspominałam, ze nie jestem tu osoba anonimową
      i kiedy mieszkałam na stałe w Lublinie spotykałam się z niektórymi uzytkownikami tego forum.
      Jest to może mniejsze grono niż ludzie siedzący gazetowym czacie (mozesz tego nie wiedzieć, ale przez wiele lat byłam gospodynia jednego z pokoi. Często organizowaliśmy spotkania w Warszawie lub Krakowie) ale są.
      Naturalne jest zatem moje zaproszenie dla ciebie.
      Skoro tak smiało tutaj przedstawiasz swoje teorie, z taka lekkością ferujesz wyroki, oceniasz
      stan psychofizyczny innych forumowiczów, to czemu nie zrobic tego patrząc sobie w oczy?
      Od ciebie chyba moge wymagac cywilnej odwagi. Tak?:)))
    • krt_czart Re: awantura o plakat historyczny 30.12.11, 17:21
      Wobec faktu, że dyskusja w tym wątku sięgnęła "treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc". A także zniżyła się do po poziomu wyzwisk, tj. "obrażania i ataków personalnych rozmówców", w oparciu o Regulamin (zwłaszcza jego pkt.4) oraz o Netykietę, jestem zmuszony usunąć znaczną część wypowiedzi.
      • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 30.12.11, 20:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • _aaa_ Re: awantura o plakat historyczny 30.12.11, 22:06
        krt_czart napisał:

        > Wobec faktu, że dyskusja w tym wątku sięgnęła "treści sprzecznych z prawem, wzy
        > wających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących p
        > rzemoc". A także zniżyła się do po poziomu wyzwisk, tj. "obrażania i ataków p
        > ersonalnych rozmówców", w oparciu o Regulamin (zwłaszcza jego pkt.4) oraz o Net
        > ykietę, jestem zmuszony usunąć znaczną część wypowiedzi.



        O jtam, oj tam. Nie pierwsza to i nie ostatnia puskówka.
        Poz tym szanowny panie opiekunie, tak żeś chlasną,
        że teraz nam sie elan pogubi.:)))
    • krt_czart Re: do czarta... 30.12.11, 22:56
      Tak się składa Bosmanie, że to co on wypisuje, choćby i brednie, czy jednoznaczne sugestie (cyt. "rzygowiny"), nie podpada konkretnie pod uregulowania Netykiety, czy Regulaminu. Nie wzywa przecież do nienawiści innych, tylko sam nienawidzi. A tego twórcy Regulaminu nie zamieścili. Natomiast, nieopanowane reakcje pozostałych na jego wypociny i prowokacje, jako atak bezpośredni i wyzwiska naruszają zasady Forum - czyż nie tak?
      Bosman, nie byłeś nigdy na sali sądowej? Za co sędzia wywali z sali albo da grzywnę? Za zakłócanie spokoju, za pyskowanie... ale nie za zeznania, choćby zakłamane i pełne jadu.
      • Gość: bosman szczerze? IP: *.lublin.mm.pl 30.12.11, 23:04
        pieprzysz. Wygłaszanie rasistowskich judzeń bo ich jakiś debil nie ujął ich (lub nie przewidział) w posranym regulaminie jest cacy. Zbluzganie łacha za nie jest be. Ale "ch..." na pierwszej stronie GW jest cacy. Przestań bredzić. Amen.
        • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 30.12.11, 23:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • empi netykieta 31.12.11, 09:20
            Bosman okaż swoją wyższość i ignoruj go. On spełnia pożyteczną funkcję którą już kiedyś Lenin zdefiniował określając tak zwolenników komuny na zachodzie :). Zmuszasz nas do takich reakcji wobec siebie. Niech się produkuje, im więcej to czyni tym bardziej staje się niedorzeczny i wzbudza obrzydzenie. To jest co niektórym potrzebne by nie żyć w przekonaniu doskonałości Narodu Polskiego. :)
            pzdr.
            • tajnos.agentos Re: netykieta 31.12.11, 09:41
              Tego fiuta nie można ignorować z dwóch powodów:
              1/ w swoim prymitywnym, infantylnym oraz demagogicznym zacietrzewieniu jest zabawny;
              2/ on potrzebuje audytorium, bo bez tego jest zerem i czuje się niespełniony.
              Poza tym, wciąż intryguje mnie czy prezentując swe szowinistyczno - rasistowskie "poglądy" bierze pod uwagę własną narodowość... Jakoś, skrzętnie unika udzielenia bliższych informacji na swój temat, choć niejednego użytkownika tego forum z moją skromną osobą na czele nieraz już i nie dwa zwyzywał od Żydów, parszywców, zapisał do gminy itd. Czy to nie są ataki "ad personam", w dodatku całkowicie bezpodstawne?:P
              • empi Re: netykieta 31.12.11, 09:48
                mimo wszystko podtrzymuję swoją tezę o jego pożytecznej roli w życiu forumowym :). Nikt tak jak on nie obrzydzi innym antysemityzmu. Antysemityzmu w tak prymitywnym wydaniu.
                pzdr.
              • empi Re: netykieta 31.12.11, 09:56
                Jeszcze jedno, piszesz:
                > Tego fiuta nie można ignorować z dwóch powodów:
                a za chwilę piszesz:
                > 1/ w swoim prymitywnym, infantylnym oraz demagogicznym zacietrzewieniu jest zab
                > awny;
                > 2/ on potrzebuje audytorium, bo bez tego jest zerem i czuje się niespełniony.
                to tak jak z onanistą :). Jak go nikt nie widzi nie ma przyjemności :)
                Ignorowanie odcina go od pożywki jaką jest posiadanie audytorium. To w czasie dykutowania z nim padają argumenty typu "ad personam". Pozostawiony sam sobie będzie tylko spamerem jakieś obrzydliwej postawy wobec innych.
                pzdr.
                • empi Re: netykieta 31.12.11, 10:17
                  errata, jest:
                  > to tak jak z onanistą :).
                  powinno być:
                  > to tak jak z ekshibicjonistą :).
                  Jak to mogło mi się poplątać? :)
                  pzdr.
                  • grubodziob Re: netykieta 31.12.11, 14:28
                    Cóż za wstrząsająca freudowska pomyłka :)
                • tajnos.agentos Re: netykieta 31.12.11, 10:18
                  empi napisał:

                  > to tak jak z onanistą :). Jak go nikt nie widzi nie ma przyjemności :)

                  To zboczenie zwą ekshibicjonizmem.:)

                  > Ignorowanie odcina go od pożywki jaką jest posiadanie audytorium. To w czasie d
                  > ykutowania z nim padają argumenty typu "ad personam". Pozostawiony sam sobie bę
                  > dzie tylko spamerem jakieś obrzydliwej postawy wobec innych.
                  > pzdr.

                  A może to jest etatowy prowokator? Może nie jest aż tak głupi, na jakiego się kreuje? Może jego misja, za którą mu płacą polega właśnie na tym, by całemu światu obrzydzić patriotyzm, sprowadzając go do poziomu chlewa - pomyślał ktoś o tym???:)))
                  • empi Re: netykieta 31.12.11, 10:33
                    > A może to jest etatowy prowokator? Może nie jest aż tak głupi, na jakiego się k
                    > reuje? Może jego misja, za którą mu płacą polega właśnie na tym, by całemu świa
                    > tu obrzydzić patriotyzm, sprowadzając go do poziomu chlewa - pomyślał ktoś o ty
                    > m???:)))
                    no i widzisz :) już go nobilitujesz.
                    > To zboczenie zwą ekshibicjonizmem.:)
                    już się wcześniej wytłumaczyłem, sorki za brak biegłości w tych terminach :)
                    pzdr.
                    • wampir-wampir Re: netykieta 31.12.11, 12:41
                      Hmm, niezależnie od zdania Empiego, które nie do końca podzielam, możemy łacha wyklikać. Dwa kliki w kosz i zgłoszenie ląduje u dyżurnego. Ja nie mam watpliwości, że te rzygowiny kwalifikują się do wywalenia. Klikajmy ;-)))
                      • elan13 [...] 31.12.11, 13:52
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • empi netykieta 31.12.11, 14:01
                          Zmień ton swoich wypowiedzi, szanuj rozmowców a dopiero wtedy oczekuj tego samego wobec siebie. Jesteś antysemitą i nie dziw się, że twoje wypowiedzi nie mogą znaleźć uznania ludzi na tym forum. Nie oczekuj wyrozumiałości i objawów tolerowania twoich paranoi.
                          pzdr.
                          • elan13 Re: netykieta 31.12.11, 14:30
                            empi napisał:

                            > Zmień ton swoich wypowiedzi, szanuj rozmowców a dopiero wtedy oczekuj tego same
                            > go wobec siebie. Jesteś antysemitą i nie dziw się, że twoje wypowiedzi nie mogą
                            > znaleźć uznania ludzi na tym forum. Nie oczekuj wyrozumiałości i objawów toler
                            > owania twoich paranoi.
                            > pzdr.

                            A jednak boisz się Empi konfrontacji na argumenty. Treść mojego właśnie wyciętego wpisu (pozbawiona wulgarności obecnej w prawie wszystkich waszych postach) jest dla was trudna do przełknięcia. Nie bój się Empi, treść naszych konwersacji doczeka się publikacji z zaznaczeniem które fragmenty wycinałeś. Zastanawiam się jak ciebie jako głównego bohatera nazwać, bo w przeciwieństwie do mającego inne zdanie, ale logicznie rozumującego czarta, dajesz do wiwatu. Skłaniam się ku określeniu - bardziej koszerny od Michnika. Będziesz zadowolony?
                            • tajnos.agentos Re: netykieta 31.12.11, 14:42
                              elan13 napisał:

                              > A jednak boisz się Empi konfrontacji na argumenty. Treść mojego właśnie wycięte
                              > go wpisu (pozbawiona wulgarności obecnej w prawie wszystkich waszych postach) j
                              > est dla was trudna do przełknięcia. Nie bój się Empi, treść naszych konwersacji
                              > doczeka się publikacji z zaznaczeniem które fragmenty wycinałeś. Zastanawiam s
                              > ię jak ciebie jako głównego bohatera nazwać, bo w przeciwieństwie do mającego i
                              > nne zdanie, ale logicznie rozumującego czarta, dajesz do wiwatu. Skłaniam się k
                              > u określeniu - bardziej koszerny od Michnika. Będziesz zadowolony?

                              Chłopie, Ty i logika... A stuknij Ty się w pusty czerep! W Twoich prymitywnych, do bólu monotematycznych "wywodach" można się dopatrzyć jedynie bełkotu ciężko chorego pacjenta. Ta choroba nazywa się paranoja! I nie nazywaj dyskusją odpowiedzi na twoje prymitywne "kopiuj-wklej"...:DDD
                              • elan13 jest postęp 31.12.11, 15:11
                                tajnos.agentos napisał:

                                >
                                > Chłopie, Ty i logika... A stuknij Ty się w pusty czerep! W Twoich prymitywnych,
                                > do bólu monotematycznych "wywodach" można się dopatrzyć jedynie bełkotu ciężko
                                > chorego pacjenta. Ta choroba nazywa się paranoja! I nie nazywaj dyskusją odpow
                                > iedzi na twoje prymitywne "kopiuj-wklej"...:DDD

                                No proszę, chyba nauka nie poszła w las. Wprawdzie pan doktor psychiatra <tajnos.agentos> diagnozuje ciężki stan chorobowy, wykrzykując odkrycie niczym Archimedes - Paranoja! Jednak zamiast "Żydzie" mamy "chłopie". Jak dotąd, ile razy krytykuję Żydów, tylekroć pojawia się w ich obronie <tajnos> i dla dezorientacji czytelnika sam bezczelnie mianuje się Polakiem, a do mnie zwraca per "Żydku". Czytający wpisy dziwi się - o co chodzi - ten niby "Żydek" <elan13> właśnie wytyka Żydom ich niegodziwości, a ten niby-Polak <tajnos> szarżuje w obronie Żydków, jakby chodziło o niego samego.

                                Tak więc postep jest.
                                • tajnos.agentos Re: jest postęp 31.12.11, 15:42
                                  elan13 napisał:

                                  > No proszę, chyba nauka nie poszła w las. Wprawdzie pan doktor psychiatra <t
                                  > ajnos.agentos> diagnozuje ciężki stan chorobowy, wykrzykując odkrycie niczy
                                  > m Archimedes - Paranoja! Jednak zamiast "Żydzie" mamy "chłopie".

                                  A co jedno ma wspólnego z drugim? Czy wśród Żydów nie ma chłopów? Same baby są? A może Ty nie jesteś chłop...

                                  Jak dotąd, ile
                                  > razy krytykuję Żydów, tylekroć pojawia się w ich obronie <tajnos> i dl
                                  > a dezorientacji czytelnika sam bezczelnie mianuje się Polakiem, a do mnie zwrac
                                  > a per "Żydku".

                                  Śmieciu, już nieraz i nie dwa Ci pisałem, żebyś nie wypowiadał się za Polskę i Polaków, bo nikt Cię do tego nie upoważnił. Pisz za siebie, a kim ja jestem, to jest moja sprawa i nie będę się przed byle psycholem tłumaczył z czegokolwiek. To Tobie podobno bardzo zależy, by wszyscy Cię uważali za "etnicznego" Polaka - gdzie są dowody, że jesteś nim w rzeczywistości?

                                  Czytający wpisy dziwi się - o co chodzi - ten niby "Żydek" <
                                  > elan13> właśnie wytyka Żydom ich niegodziwości, a ten niby-Polak <tajno
                                  > s> szarżuje w obronie Żydków, jakby chodziło o niego samego.

                                  Żydku, pisz może na jakimś forum Twoich krajan i braci w wierze... Tu nie spotkasz się z pełnym zrozumieniem.

                                  > Tak więc postep jest.

                                  Spadaj na szczaw.
                          • dociek Sugeruję wizytę u psychiatry 31.12.11, 14:31
                            W sytuacjach, gdy na tym samym terenie żyją ludzie różnych narodowości i wyznań nigdy nie da się uniknąć konfliktów, szczególnie gdy dzielą ich znaczne różnice w kwestiach religijnych, kulturowych, społecznych i również majątkowych. A zwłaszcza, że w naszej rzeczywistości, nawet najbliźsi sąsiedzi, tej samej narodowości i wiary potrafią się śmiertelnie znienawidzieć. Współistnienie jest bardzo trudną umiejętnością, wymagającą tolerancji, zwłaszcza religijnej i rasowej, a także braku zazdrości, jak też samoświadomości dotyczącej własnej wartości przy jednoczesnym poszanowaniu wartości "innych". Tak się składa, że nasza ojczyzna praktycznie do końca II wojny była taką mieszanką wybuchową narodowości i wyznań. Jeżeli chodzi o tzw. "winy" znalazłoby się ich wiele po każdej ze stron. Nie ma tu jednak miejsca na wyjaśnianie dalsze, dlaczego - poza stwierdzeniem, że nasze położenie w Europie oraz historia zasadniczo się do tego przyczyniły. Jednakże po ostatniej wojnie, gdy odziedziczyliśmy skutkiem tragicznych losów milionów państwo praktycznie narodowościowo i wyznaniowo jednorodne (z bardzo skromnymi liczbowo mniejszościami), kultywowanie takiej, jak powyższa, nienawiści jest totalną paranoją, prymitywizmem i głupotą. A w przypadku autora - chorobliwą obsesją.
                            • elan13 Re: Sugeruję wizytę u psychiatry 31.12.11, 14:53
                              dociek napisał:

                              > W sytuacjach, gdy na tym samym terenie żyją ludzie różnych narodowości i wyznań
                              > nigdy nie da się uniknąć konfliktów, szczególnie gdy dzielą ich znaczne różnic
                              > e w kwestiach religijnych, kulturowych, społecznych i również majątkowych. A zw
                              > łaszcza, że w naszej rzeczywistości, nawet najbliźsi sąsiedzi, tej samej narodo
                              > wości i wiary potrafią się śmiertelnie znienawidzieć. Współistnienie jest bard
                              > zo trudną umiejętnością, wymagającą tolerancji, zwłaszcza religijnej i rasowej,
                              > a także braku zazdrości, jak też samoświadomości dotyczącej własnej wartości p
                              > rzy jednoczesnym poszanowaniu wartości "innych". Tak się składa, że nasza ojcz
                              > yzna praktycznie do końca II wojny była taką mieszanką wybuchową narodowości i
                              > wyznań. Jeżeli chodzi o tzw. "winy" znalazłoby się ich wiele po każdej ze stron
                              > . Nie ma tu jednak miejsca na wyjaśnianie dalsze, dlaczego - poza stwierdzeniem
                              > , że nasze położenie w Europie oraz historia zasadniczo się do tego przyczyniły
                              > . Jednakże po ostatniej wojnie, gdy odziedziczyliśmy skutkiem tragicznych losów
                              > milionów państwo praktycznie narodowościowo i wyznaniowo jednorodne (z bardzo
                              > skromnymi liczbowo mniejszościami), kultywowanie takiej, jak powyższa, nienawiś
                              > ci jest totalną paranoją, prymitywizmem i głupotą. A w przypadku autora - choro
                              > bliwą obsesją.

                              Doćku, tu nie ma nienawiści, przynajmniej z mojej strony. Jest tylko apel, żeby w tym wojowaniu antysemityzmem zachować choćby elementarną logikę. Napisałem:

                              W najprzystępniejszych słowach staram się wam wytłumaczyć, że postawa patriotycznie myślących Polaków w 1925 roku to nie jest zbrodniczy, hitlerowski antysemityzm zawsze godny potępienia, a obrona zagrożonego przez żywioł żydowski polskiego interesu narodowego. Że dzisiaj cenzurowanie historycznego kalendarza polegające na usunięciu plakatu, który posługiwał się personifikacją jest śmieszną próbą cenzurowania historii. Że wasza nadwrażliwość sprowadzająca się do hasła – jakakolwiek krytyka Żydów teraz, czy w przeszłości to antysemityzm, ksenofobia, nietolerancja, nazizm i faszyzm zarazem - to jest idiotyzm, jakich mało. Owszem jesteście narodem wybranym, ale nie jesteście immunizowani na krytykę.

                              Ale te słowa obnażające postępowanie gminy Empiego, zostały uznane za groźne i ocenzurowane.
                              • empi Re: Sugeruję wizytę u psychiatry 31.12.11, 15:15
                                >Ale te słowa obnażające postępowanie gminy Empiego, zostały uznane za groźne i >ocenzurowane.
                                Szanuj innych forumowiczów, szanuj miejsce z którego chcesz korzystać do głoszenia swoich "poglądów". Wszelki twoje inwektywy w rodzaju określeń "gmina empiego" itp. jako wynikające z twojego antysemityzmu traktować będę jako obraźliwe i jako naruszające netykietę będą usuwane. Zanim zaczniesz wymagać od innych zacznij od siebie, daj przykład.
                                pzdr.
                              • tajnos.agentos Re: Sugeruję wizytę u psychiatry 31.12.11, 15:47
                                elan13 napisał:

                                > W najprzystępniejszych słowach staram się wam wytłumaczyć, że postawa patrio
                                > tycznie myślących Polaków w 1925 roku to nie jest zbrodniczy, hitlerowski antys
                                > emityzm zawsze godny potępienia, a obrona zagrożonego przez żywioł żydowski pol
                                > skiego interesu narodowego.


                                Żydku, to nie Ty będziesz decydował kto jest Polakiem a kto nie jest oraz kto jest patriotą a kto nim nie jest. Pisz za siebie, śmieciu i jeśli już musisz bawić się w "copy-paste", nie wklejaj tylko tych wyrwanych z kontekstu zdań, które pasują do Twojej chorej wizji świata, bądź nieco sprawiedliwszy, albo "wypad" - poniał?:P
                              • dociek Dyskusja historyczna, a pyskówka ideologiczna. 31.12.11, 15:50
                                Elan, w zasadzie otrzymałeś już na samym początku moją opinię na ten temat. Natomiast, w dalszym ciągu, nie tylko pozostali uczestnicy tej "awantury o słuszność i tolerancję, lub nie", ale również Ty sam zaatakowałeś z innej flanki (bez bezpośredniego związku z podjętym tematem), przeskakujac natychmiast na oskarżenia Żydów.
                                Przypomnę,ze sprawa dotyczyła przesadnego oprotestowania zamieszczenia w kalendarzu Urzędu Stołecznego plakatu (nazwijmy w skrócie "antyżydowskiego") z 1925 roku. Ok.

                                Ty natomiast, generalizując i tendencyjnie naginając opis zachowań pewnej części społeczności żydowskiej w 1939 roku, zacząłeś używać epitetów z pozycji typowej dla ZLN/SN, Obozu Wielkiej Polski, ONR-u, Falangi. Oznacza to, że sam natychmiast odszedłeś od swojego tematu oraz, że nie byłeś wcale bezstronny i logiczny, prezentując wiadome wszystkim stanowisko. A kto sieje wiatr, ten zbiera burze. I nie udawaj naiwnego.
                                --
                                • tajnos.agentos Re: Dyskusja historyczna, a pyskówka ideologiczna 31.12.11, 15:58
                                  dociek napisał:

                                  > I nie udawaj naiwnego.

                                  On nie udaje naiwnego, on jest naiwny, a poza tym ma misję do wypełnienia...:)))
                    • tajnos.agentos Re: netykieta 31.12.11, 14:34
                      empi napisał:

                      > już się wcześniej wytłumaczyłem, sorki za brak biegłości w tych terminach :)
                      > pzdr.

                      Wytłumaczyłeś się, ale w tym momencie ja pisałem mój post i gdy przeczytałem Twój post było już za późno, gdyż mój post wysłałem wcześniej. Zaszło przesunięcie w czasoprzestrzeni, za które nie mogę ponieść odpowiedzialności, więc jestem usprawiedliwiony.:)))
                      • elan13 Sylwester 31.12.11, 15:20
                        No ale czas się szykować na Sylwestra. Moim tutejszym interlokutorom i zarazem współobywatelom życzę szampańskiej zabawy dzisiejszej nocy, a w Nowym Roku szczęścia i sukcesów w życiu osobistym i zawodowym.
                        • grubodziob Re: Sylwester 31.12.11, 15:26
                          Niniejszym Elan rozłożył was wszystkich na łopatki :)))

                          PS
                          Wzajemnie :)
                        • empi Re: Sylwester 31.12.11, 15:29
                          Szczęśliwego Nowego Roku :)
                          pzdr.
                          • tajnos.agentos Re: Sylwester 31.12.11, 15:48
                            empi napisał:

                            > Szczęśliwego Nowego Roku :)

                            A według którego kalendarza? Bo chyba nie według elanowego...:D
                            • empi Re: Sylwester 31.12.11, 15:53
                              Może w przyszłym roku się coś odmieni w tym temacie :)
                              pzdr.
                              • tajnos.agentos Re: Sylwester 31.12.11, 15:57
                                W tym Temacie??? Wątpię, to "cóś" jest niereformowalne i kompletnie zaślepione cholera wie czym...:)))
                              • dociek Re: Sylwester 31.12.11, 16:08
                                Nie kracz empi, bo ja sam cały czas odnoszę wrażenie i to już tak od dobrych kilkunastu lat, że jeżeli ma coś się odmienić, to nie musi być na lepsze... niestety. Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, bo to jest najważniejsze.
                                • wampir-wampir Re: Sylwester 31.12.11, 16:10
                                  Wszystkiego najlepszego, ale nie wszystkim ;-)))
                                  Dosiego roku!
                                • empi Re: Sylwester 31.12.11, 16:17
                                  Doćku, w naszym przypadku już nic na lepsze się nie zmieni :). Schyłkowy etap życia, walczymy o utrwalenie pozycji, aby dalej od mety.
                                  >Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, bo to jest najważniejsze.
                                  z wielką ochotą przyłączam się i życzę wzajemnie, Tobie i wszystkim innym.
                                  pzdr.
                                  • tajnos.agentos Re: Sylwester 31.12.11, 17:11
                                    Hihi! A nawzajem, a co!:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka