longina09 10.03.12, 07:15 Pewex był też chyba na Orlej. A kamienicy w miejscu dzisiejszego McDonalda nie ma, bo kiedyś zawaliła się jej ściana od Krakowskiego Przedmieścia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiek-st Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 08:44 Ja najbardziej pamiętam piekarnię na Narutowicza; ceglasty fragment dziś "zrekonstruowany" jako narożnik salonu Orange, był częścią kamienicy stojącej na dzisiejszym wylocie Mościckiego. Jako mały szkrab chodziłem tam z babcią po świeże pieczywo i obłędny zapach, jaki się z tej piekarni rozchodził, potrafi mi się przyśnić nawet obecnie, po tylu latach. Chyba żadnego punktku w Lublinie nie jest mi tak żal, jak tamtej piekarenki. Odpowiedz Link Zgłoś
alex2222 Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB 10.03.12, 10:05 Zgadza się.Był Pewex na Orlej. Ten sklep z zabawkami na Krakowskim nazywał się Puchatek.Zawsze ciągnąłem tam mamę żeby popatrzyć na jeżdżącą na wystawie kolejkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 10:13 ...a najlepszy sklep to był na rogu Okopowej i Hempla - nazywał się CENZURA - to też miejsce sentymentalne... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filah Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB IP: *.dynamic.mm.pl 10.03.12, 11:08 Prostuję,że ściana sklepu na rogu ul. Krak.Przedm i Kołłątaja sie zawaliła. Sciana w górnej części się zarysowała , a kamienica została ze względu na bezpieczeńswto wyburzona. Były to kamienice 100 - letnie, a sklep powstał w wyniku połączenia parterów tych kaminic. Wyburzenie było sensacją w Lublinie, ponieważ to czołg ciągnął liny, którymi były opleciona kamienice.. Była też jadłodajnia "Ludowa" gdzie wielu mieszkańców jadało obiady. Obecnie Alior Bank. Po jadłodajni nie został nawet zapch. Bulwersuje okreslnie <miejsca kultowe komuny> Odsyłam do encyklopedii <KOMUNA> Odpowiedz Link Zgłoś
rozenkranc "Ludowa", "Promień", bary mleczne ... 10.03.12, 15:15 Gość portalu: filah napisał(a): > Była też jadłodajnia "Ludowa" gdzie wielu mieszkańców jadało obiady. Obecnie > Alior Bank. Po jadłodajni nie został nawet zapch. Jeśli już mowa o jadłodajni "Ludowa" (i bardzo słusznie, bo to lokal wielce zasłużony przez całe dziesięciolecia dla tysięcy skromniej sytuowanych Lublinian), to może wrto też przypomnieć inną jadłodajnię o nazwie "Promień" (czy "Promyk", nistety, juz dokładnie nie pamiętam), mieszcząca się na parterze w budynku tzw. Pałacu Parysów od strony ul. Dąbrowskiego, obecnie Bernardyńskiej. Prowadziły tę jadłodajnię bodajże jakieś siostry zakonne, ale nie wiem czy na pewno i z jakiego zgromadzenia, bo nie jestem zbyt zorientowany w organizacjach wyznaniowych. W każdym razie, w młodszych latach "mniejszej zasobności" byłem tam kilka razy i pamiętam, że wychodziłem stamtąd najedzony i zadowolony. :-) A gdyby tak jeszcze przypomnieć z tej okazji liczne niegdyś i cieszące się powodzeniem bary mleczne: "Turystyczny", "Dworcowy", "Staromiejski", "Racławicki" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: "Ludowa", "Promień", bary mleczne ... IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 15:53 > wrto też przypomnieć inną jadłodajnię o nazwie "Promień" ...nazywała się "Promień"... i działała chyba już w czasie okupacji... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Odgrzewane i spisywane 10.03.12, 11:15 Ja rozumiem, że początki są trudne Pani Justyno, albowiem mamy tu ponownie "występ stażystki od Skandalu po odsłonięciu tablicy Riabininów na Złotej". Sorry, że się czepiam, ale to w młodych podobno nadzieja. Podobno... Może by tak coś samodzielnie i od siebie, a nie powtórka, czyli odgrzewanie tematu, zdjęć już zamieszczanych i na dodatek zacytowanie w formie podpisów komentarzy z forum. Wierszówka dla Pani, czy dla dyskutantów? A może to naczelna na więcej nie pozwala? Albo ułatwiamy sobie życie? Czy też w zaścianku lubelskim, ewentualnie w takiej gazecie nie ma o czym pisać, bo akurat nikogo nie rozjechał samochód, ani nikt nie napadł na stragan z pietruszką? Odpowiedz Link Zgłoś
psotnik.kolatek Re: Odgrzewane i spisywane 10.03.12, 11:25 Czeeeeepiasz sie docku ;-). Klikasz? Klikasz! A tylko to sie liczy! I nie licz na honorarium za klikanie ;-P. Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Powszechność Prawa Kopernika-Greshama 10.03.12, 11:38 Psotniczko, po prostu, co krok, to wpadam w tzw. doła i nawet dobrze, że już bliżej do końca, niż dalej, ponieważ gdzie tylko zwrócę oczy, to w każdej sytuacji i w każdym momencie potwierdza się Prawo Kopernika-Greshama. Dla nieświadomych, w zrozumiałym uproszczeniu: złoto natychmiast tonie w czeluściach, a g***o wypływa... Odpowiedz Link Zgłoś
psotnik.kolatek Re: Powszechność Prawa Kopernika-Greshama 10.03.12, 12:00 Docku, podobno za dwanascie lat zabraknie na Ziemi zlota. Podstawa prawa Kopernika-Grashama jest stwierdzenie funkcjonowania w obiegu dwoch rodzajow pieniadza: zlego i dobrego. Skoro zabraknie tego dobrego zlota - czy wtedy bedziesz juz szczesliwszy? PS. Moze jednak pojdz na spacer i kup za 3 zety mysl, ze tez mozesz zostac milionerem... Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Powszechność Prawa Kopernika-Greshama 10.03.12, 12:09 psotnik.kolatek napisał: > Docku, podobno za dwanascie lat zabraknie na Ziemi zlota. Podstawa prawa Kopern > ika-Grashama jest stwierdzenie funkcjonowania w obiegu dwoch rodzajow pieniadza > : zlego i dobrego. Skoro zabraknie tego dobrego zlota - czy wtedy bedziesz juz > szczesliwszy? > > PS. Moze jednak pojdz na spacer i kup za 3 zety mysl, ze tez mozesz zostac mili > onerem... A jednak kobiety to materialistki... Ja tu przemyślenia snuję i filozuję ogólnie, a ta mnie do kolektury wysyła. Odpowiedz Link Zgłoś
psotnik.kolatek Re: Powszechność Prawa Kopernika-Greshama 10.03.12, 12:20 He, he, he... calkiem materialistyczna to ta Twoja filozofia jest ;-P. Nie chcesz 40 melonow? To kup sobie lucky bamboo. Wlasnie jakis czas temu dostalam w prezencie dwie piekne kompozycje z pieknie pokreconych egzemplarzy i jestem bardzo zadowolona, obserwujac jak ladnie rosna. Wprawdzie jeden mi troche podmarzl, jak byly te silne mrozy, ale usunelam zmarzniete, zdrowe podzielilam miedzy znajomych i teraz szczesliwych jest wiecej! Widzisz, jaka prosta metoda uszczesliwiania! Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Odgrzewane i spisywane 10.03.12, 11:42 To nie było oczywiście konkretnie odnośnie akurat tego wątku, bez obrazy. Tylko ogólna konkluzja. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenkranc Re: Odgrzewane i spisywane 10.03.12, 13:21 Kotlety świeże czy odgrzewane, jeśli źle doprawione lub całkiem schrzanione - sprostować trzeba. Zaczynając więc od zdjęcia nr 1, na którym widoczny jest odbudowany po wojnie budynek obok Bramy Krakowskiej, opisany jako dawny sklep zabawkarski Mini-Max. Owszem, gdzie na przełomie lat 70. i 80. na budynku tym pojawićł się neon z napisem Mini-Max, a asortyment sklepu ograniczono do zabawek. Wczesniej jednak, przez całe powojenne dziesięciolecia, w budnku tym mieścił się pierwszy w Lublinie PDT czyli popularnie "pedet", który, po wybudowaniu w latach 60. nowego domu towarowego przy dawnej ulicy Osterwy, nazywano "starym pedetem" dla odróżnienia od nowego PDT "Sezam". Nieco inna, niż przedstawiono w podpisach pod zdjęciami, jest też historia miejsca, w którym obecnie znajduje się budynek z McDonalds'em. Otóż, pomiędzy kamienicą narożną (narożnikiem Kołłątaja), a budynkiem poczty stał jeszcze niski, parterowy budyneczek, a w nim znajdował się jedyny w Lublinie specjalistyczny sklep filatelistyczny, gdzie wykupowłao się całoroczne abonamenty na znaczki i otrzymywało potem całe serie pięknych znaczków, nie do zdobycia w wolnej sprzedaży na pocztach i w kioskach. A było wtedy co abonować, bowiem Poczta Polska była jednym z największych na świecie emitentów znaczków, w dodatku bardzo pięknych, o które starało się wielu zagranicznych filatelistów. To tak na marginesie. Kolejnego sprostowania wymaga sprawa "największego sklepu sportowego", który - według autora tekstu pod zdjeciem mieścił się na rogu Śiwętoduskiej (wówczas Hanki Sawickiej) i Krakowskiego Przedmieścia. Otóż, jest to znów dość płytkie sięgniecie w historię, gdyż rzeczony "największy" sklep sportowy powstał dopiero pod koniec lat 70. po połączeniu kilku przyległych do siebie lokali i dołączeniu pierwszego piętra. Wcześniej byl to ciąg małych sklepów, m.in. obuwniczego i kwiaciarni (a jeszcze dalej rybny). Nie jest też prawdą, że w MONOLUXIE stały tylko prymitywne radioodbiorniki, gdyż w latach 70. polska elektronika użytkowa (czyli sprzęt RTV) była niewątpliwie najlepiej rozwiniętą ze wszystkich krajów RWPG (głównie poprzez gierkowski zakup na kredyt mnóstwa licencji) i takie konstrukcje jak Elizabet (licencja japońska), Radmor (własna polska konstrukcja, ale z najlepszych światowych podzespołów), Daniel (pierwszy gramofon z sensorami), Adam (pierwszy gramofon z silnikiem krokowym i bezpośrednim napędem talerza) nie ustępowały produktom zachodnim, a często nawet parametrami ich przewyższały. Oczywiście, z tzw. ciągłością sprzedaży było rozmaicie, ale jak ktoś był dostatecznie zdeterminowany, to w końcu "upilnował" i kupił. (Wiem, co mówię, bo mam w domu do dziś ww. produkty). Byłbym też przeciwny nazywaniu MONOLUXU "sklepem muzycznym", bo rzeczywisty sklep muzyczny czyli sklep z instrumentami i akcesoriami muzycznymi mieścił się naprzeciwko, obok empiku. W podwórku zaś była nieoceniona księgarnia muzyczna, jedene miejsce w Lublinie, gdzie można było kupić nuty i zaawansowane podręczniki muzyczne. Skoro przy jednym ze zdjęć mowa o "Pewexie", to warto przypomnieć, że firma ta nie była bynajmniej prekursorem sprzedaży deficytowych dóbr za dolary i tzw. bony. "Pewex" powstał dopiero w latach 70. natomiast wcześniej sprzedażą zgranicznych towarów za dewizy zajmowała się PeKaO S.A. która miał swoją "ekspozyturę" (tak to się nazywało) przy Al.Tysiąclecia, naprzeciwko bazaru, koło przystanku MPK, w budynku, gdzie dziś mieści się - zdaje się - jakaś przychodnia. To tam , w "pekao" kupowało się pierwsze non-irony czyli niemnące się koszule z tworzywa sztucznego , a przed wszystkim wymarzone przez młodzież oryginalne dżinsy ze ścieralnego denimu (był też polski odpowiednik - teksas, ale nie wycierał się, więc nie mógł być konkurencją). Włoskie "Riffle" kosztowały 7 dolarów (lub bonów), bywały też "Levisy" i "Wranglery", ale były droższe, po 9 - 11$. To na razie tyle. Nie czytałem jeszcze obszerniejszego wątka (ponad 100 postów) na ten temat, więc -być może - przyjdzie znowu coś uzupełnić lub sprostować. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Odgrzewane i spisywane IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 14:22 > "największy" sklep sportowy powstał dopiero pod koniec lat 70. po połączeniu kilku przyległych do siebie lokali i dołączeniu pierwszego piętra. Wcześniej byl to ciąg małych sklepów, m.in. obuwniczego i kwiaciarni (a jeszcze dalej rybny). ...a wcześniej na parterze był duży sklep mięsny, który zajmował cały narożnik... :-) > bywały też "Levisy" i "Wranglery" ...mały sklepik Peweksu był też na Bernardyńskiej, teraz chyba są tam kapelusze... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Odgrzewane i spisywane IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 13:52 ...trochę się jednak dzieje... podobno palą się trawy... i podobno jedna pani nawymyślała drugiej pani... :-)))... a temat "kultowych sklepów" to kolejny powtórzony temat (rozjechany poeta, parkingi, obwodnica itp.... no i gdzie uśnie para prezydencka...)... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
maxpro007 Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 12:17 Rzeczywiscie miejscą te są naprawde KULTOWE. Po zmianach ustrojowych takich miejsc już nie było niestety w Lublinie . Aha i jeszcze dwa sklepiki branży muzycznej jeden na rogu Ul.Zielonej i Staszica oraz drugi na palcu Wolnosci przy wylocie na Bernardyńska byl sklep-studio nagraniowe gdzie mozna bylo kupic plakaty a takze przegrac plyte na kasete magnetofonowa ( tak ,tak było !!) niestety nie pamietam nazw tych sklepów :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mixer Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB IP: *.aster.pl 10.03.12, 12:36 Pewex był zdaje się także (przez jakiś czas) na Kołłątaja w dawnym sklepie myśliwskim. O księgarni na rogu Szopena i Krakowskiego nikt nie wspomniał. O Astorii... O lodach w Ogrodzie Saskim... O składnicy Harcerskiej na Lubartowskiej... Szkoda że to wszystko odeszło i szkoda że Lublin stał się takim regionalnym centrum prowincjonalnej biedy i beznadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikser Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB IP: *.aster.pl 10.03.12, 12:38 ... i sklep warzywniczy na przeciwko delikatesów na Krakowskim... kiedyś w głebokiej komunie pamiętam jak pojawiały się tam czasem banany i się pół miasta rzucało... Odpowiedz Link Zgłoś
psotnik.kolatek Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB 10.03.12, 13:04 Te sklepy, ktore wspominasz byly w tym watku: . Kultowe sklepy komuny Teraz GwL pokazala na fotografiach te, o ktorych wspominali forumowicze, a ze nie wszystkie... Ale za to jest zaproszenie do robienia zdjec ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Pani Justyno! 10.03.12, 13:15 Pewex był na rogu ul. Spadochroniarzy i Al. Racławickich. Pani zaś pisze "al. Racławickich" takiej ulicy w Lublinie nie ma. Jak trzeba coś zerżnąć na żywca, to wypada też się zastanowić, czy przypadkiem autor postu nie pisze lepiej niż pani. Co do reszty - zgodzę się z przedmówcami - na rogu Orlej i Solnej też był niewielki Pewex pisałem jednak o największych dwóch :) Odpowiedz Link Zgłoś
maxpro007 Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 13:35 apropos specjalistycznego sklepu filatelistycznego to byl takowy na ulicy Chopina równiez niedaleko sklepu meblowego ( obecnie jakas drogeria) gdzie kupiłem swoje pierwsze znaczki pocztowe . Odpowiedz Link Zgłoś
mario-z Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB 10.03.12, 18:25 Ja również w tym sklepie zaopatrywałem się w całe serie Kubańskich znaczków z kwiatami. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman owszem, był ten sklep... IP: *.lublin.mm.pl 11.03.12, 11:59 filatelistyczny. Powstał tam właśnie po rozbiórce kamienicy na Krakowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 18:05 McDonalds i Subway w Polsce sa w dosyc prestizowych miejscach , co jest dosyc zabawne poniewaz w kraju narodzenia sa one zepchniete z prominentnych miejsc na obrzeza lub przydrozne jadlodajnie.Tam mozna spotkac biedote amerykanska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB IP: *.lublin.hypnet.pl 10.03.12, 18:05 Na ulicy Koryznowej również był PEWEX Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 18:10 rozenkranc -brawo -widzimy jak dziennikarze zbieraja informacje do swoich artykulow ,z takich komentarzy powstalby o niebo lepszy artykul. Zadaniem dziennikarzy jest docieranie do zrodel prawdziwych i bogatszych. Wystarczy wlasnie zrobic wywiad z p. rozenkranc i artykul gotowy.Pan rozekranc powinien dostac oczywiscie honorarium Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOB IP: *.lublin.hypnet.pl 10.03.12, 18:18 Na rogu Staszica i Szewskiej również był Pewex , można było w nim kupić sprzęt audio, to tam kupiłem swoje pierwsze kasety magnetofonowe Maxwell i Basf Odpowiedz Link Zgłoś
mario-z Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 18:22 ... a pamiętacie jaki sklep był na rogu Staszica i Zielonej? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mario-z Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 10.03.12, 18:29 Ciekawe kto pamięta sklep na LSM. Nie pamiętam jak nazywa się ulica na której mieścił ten sklep, ale wszyscy jeździli tam po czarne krążki, winyle. Odpowiedz Link Zgłoś
almansur Gdzie te sklepy z czasów PRL? 11.03.12, 00:44 Ale brzydki ten Lublin, wszedzie szkaradne reklamy i szyldy... blehhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman tyś za to piekny... IP: *.lublin.mm.pl 11.03.12, 12:02 masz "lustereczko powiedz przecie..."? Odpowiedz Link Zgłoś
badbaddog Hi Fi na Bernardyńskiej 11.03.12, 09:19 Brama prowadząca do sklepu oblegana przez metali i charakterystyczny zapach farby (?) w środku, Hendrix na Lipowej Odpowiedz Link Zgłoś
ajpk Gdzie te sklepy z czasów PRL? Szukamy ich ZOBACZ 12.03.12, 14:02 Panowie redaktorzy jak zwykle coś zmanipulowali. Do kultowych sklepów komuny należały też księgarnie, w których, podpowiem, kupowano książki. Była taka np. na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Szopena. Pominięcie ich w pokazie, trudno uznać za przykład rzetelności. Proponuję pokazać fotografie dawnych księgarń, a obok aktualną fotografię tych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś