Dodaj do ulubionych

Ogródki piwne na Starym Mieście. Szpecą czy zdo...

26.07.12, 22:39
Komuś widzę się nudzi, skoro takie pomysły wymyśla. Nic nikomu nie przeszkadza...
Obserwuj wątek
    • kainel.kemezrp Hubert znaczy cie pogięło? 26.07.12, 22:49
      szkoda bo liczyłem że coś zdziałasz
      żenujace doprawdy
      • Gość: bleee... ...3 razy tak!... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.12, 23:13
        ...brawo!... to oczywiste, że szpecą... w dodatku utrudniają poruszanie się po uliczkach Starego Miasta... monstrualne są nie tylko parasole... stoły weselne postawione zamiast niewielkich, lekkich stolików nie zachęcają do konsumpcji porcji lodów, napicia się kawy czy soku... być może zarobek na piwie ma być podstawą... ale przecież turyści, o których wszyscy z założenia dbają, potrzebują też możliwości szybkiej konsumpcji... :-)... bleee...
        • Gość: obserwator dna Ja wiedziałem że tak będzie... IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 23:42
          Miejski Konserwator Zabytków czyli ratuszowa imitacja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Niby szeryf od ratowania dziedzictwa a jednocześnie podręczny i poręczny podwładny Żuka, więc dalej już wszystko wiadome: duuuuuużo słów, działań pozornych, planów, wizji, konferencji i zero efektów, poza oczywistym przypieprzaniem się do tych co jeszcze coś w tym mieście robią!
          • mirrorsun Re: Ja wiedziałem że tak będzie... 27.07.12, 07:33
            przecież łatwiej wkładać kij w szprychy obracającego się koła, niż je napędzać. gdyby ratuszowy urzędnik miał propozycję, jak podnieść obroty lokalu o 100 %, myślę, że restauratorzy chętnie by się z nim zapoznali. niestety, urzędnik tak nie myśli. on ma wdrażać nakazy i zakazy. tak łatwiej.
            • Gość: leszeke Ile miasto zarabia ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.12, 08:30
              Brak mi w tym artykule informacji ile restauratorzy płacą za zajęcie metra kwadratowego publicznej przestrzeni ? Ile za reklamy pionowe ? Ile za pozwolenia na wjazd dostaw ? Itd ...
              A ile odprowadzają z podatów, ZUS itd ...
              Ile dostają za reklamę od browarów ?
              Tyle o ekonomii - a jakieś normy estetyczne niestety też są potrzebne ...
              • kainel.kemezrp normy estetyczne 27.07.12, 08:54
                za dużo prawa to gorzej niż za mało
                oczywiście że miasto zarabia na ogródkach
                i wydaje się że nie jest wielkim wysiłkiem umysłowym zrozumienie że to w nich koncentruje się życie ulicy
                czy stanowią one problem?
                czy też może najłatwiej udawać że się coś robi mieszając akurat w ich sprawie?
                trzeba sobie zadać pytanie czy to co chce się zrobić jest niezbędne
                jak nie jest robić tego zwyczajnie nie warto
                bo takie robienie spowoduje jedynie kłopot
                ...
                urzędnicy to biurokraci w pewnym momencie zaczynają tworzyć problemy z którymi walczą
                i są w tym samowystarczalni
                Hubert Mącik osiągnął właśnie ten stan
                i zasadniczo stał się niepotrzebnym balastem który jedynie obciąża i dusi zdolność do lotu
                ani zabytki nic nie zyskają na jego zainteresowaniu płotkami ani turyści ani przedsiębiorcy ani mieszkańcy
                zyska jedynie Hubert - będzie miał zajęcie jako kolejna przeszkadzajka ratuszowa
                przy okazji zaś Kozłowski zareklamuje knajpę Kozłowskiej
                i tyle tego Mącika w konserwie
                tak to odbieram
                • Gość: leszeke Re: normy estetyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.12, 09:20
                  wystarczy sobie uświadomić, że nie dla wszystkich życie koncentruje się w ogródkach piwnych i nie wszyscy chodzą na Stare Miasto żeby oglądać parasole z logo browarów ...
                  • kainel.kemezrp no pewnie że nie dla wszystkich 27.07.12, 09:25
                    tylko że to nie uzasadnia jeszcze normowania płotków
                    ...
                    nie chce mi się leszke w tej sprawie bawić się w słowne szermierki
                    jestem zdegustowany tym co prezentuje Hubert
                    i odbijanie słownej piłeczki mi nie leży
                    dlatego uznaję się pokonanym przez twoja erystykę
                    bacz jednak by nie odniosła ona triumfu i nad sensem
                    pzdr.
                    • Gość: leszeke Re: no pewnie że nie dla wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.12, 12:51
                      o, jakie trudne słowa w wypowiedzi - to też znana technika prowadzenia dyskusji ;)

                      A tak naprawdę - nie zależy mi na wykazaniu kto ma rację, ale zaprezentowaniu, że moga być różne poglądy ...

                      Ja niestety pamietam wiele miejsc z przed paru, a nawet wielu lat, i nie koniecznie ich zmainy mi się podobają. Pytanie - czy "postęp" (?) w jednej dziedzinie musi się wiązac z pogorszeneim w innych dziedzinach ...
                      • kainel.kemezrp ;-) każdy kij ma dwa końce 27.07.12, 23:00
                        i na to doprawdy niewiele się da poradzić
                        słowa zaś cóż takimi myślę - pisać potrafię zaś przeróżnymi ;-)
                        ...
                        poglądy różne to jest rzecz fajna
                        nie wiem czy różne ogródki piwne także nie są fajniejsze niż jakieś z pod sztampy
                        tak czy siak jednak ważne by to piwo było gdzie wypić i by nie kosztowało ileś tam drożej z powodu podatku "estetycznego"
                        pzdr.
          • kainel.kemezrp ano niestety 27.07.12, 08:32
            wygląda na to że Mącik się sprzedał
            i dla ciepłej posady ruszył w bój o więcej głupoty
            działania pozorne - owszem
            zagadanie śmiertelne - owszem
            działanie na szkodę miasta nawet
            ...
            żenujące co dzieje się z ludźmi gdy dostaną etat w ratuszu
            chyba dział tu mechanizm krakania między wronami
            ...
            tak czy siak wychodzi na to że ten etat jest zbędnym dupy zawracaniem
            bo jedyne co spowodował to ogłupienie bywało całkiem rozsądnego Huberta Mącika
            podręczny i poręczny - żenada
    • borowica101 Ogródki piwne na Starym Mieście. Szpecą czy zdo... 27.07.12, 10:41
      Najgorsza lokalizacja ogródka to ogródek na ul.Bramowej obok apteki. Jestem ciekawa kto i za ile wydał zezwolenie na taką lokalizację. Psuje i zasłania przepiękny widok Bramy Krakowskiej w obie strony. Proszę przypomnieć sobie, że jeszcze niedawno podest drewniany zajmował większą szerokość ulicy. Poza tym, lokal jest czynny bardzo często do godzin rannych i słychać wycia i przekleństwa pijanych klientów na wąskich uliczkach Starego Miasta. Jestem za likwidacją tego ogródka przypominającego lotnisko, psującego estetykę tego miejsca.
      • kainel.kemezrp idźmy w tym kierunku ;-) 27.07.12, 23:08
        może walnąć tam jaką Agonię?
        Agonię to Hubert będzie lubił nawet z płotkiem i 20 metrowym parasolem
        chyba się nie mylę
        prawda?
        • Gość: bleee... Re: idźmy w tym kierunku ;-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.12, 07:50
          ...nie masz racji... Stare Miasto wygląda obecnie jak pole namiotowe... przechodząc, można się spodziewać, że za chwilę spod namiotu/parasola wypadnie ktoś w dezabilu... a małe, lekkie stoliki utrzymają się i na nierównej powierzchni - tak, jak na całym świecie sobie stoją... na razie, a przechodząc zabytkowymi można nabawić się klaustrofobii... ciasno jest... bleee...

          ps.: pierwej bez miary wychwalałeś nowego konserwatora, co zakrawało na wazeliniarstwo... teraz - za butelkę piwa gotowyś zabić... poczekaj jeszcze trochę na efekty... konserwator miejski odpowiada m.in. za estetykę miasta... :-)... po latach totalnego bezhołowia ma sporo do zrobienia... bleee...
          • Gość: bleee... Re: idźmy w tym kierunku ;-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.12, 07:58
            ...oczywiście zabytkowymi uliczkami... tekst oddaje rzeczywistość obecną - nawet w nim uliczki uciekły... bleee...
          • kainel.kemezrp nie mam racji? 28.07.12, 16:22
            pamiętam stare miasto bez ogródków
            cieszy mnie że że już tak nie jest
            lubię sam czasem usiąść w takim ogródku i pogadać ze znajomymi zjeść coś albo popatrzeć na przechodniów
            uważam też że konserwator płotków jest w mieście zwyczajnie niepotrzebny
            ...
            Huberta Mącika chwaliłem za nie uleganie nastrojowi jaki w sprawie reklam wytwarzała GW
            nie lubię tego idiotycznego zamordyzmu i tych gazetowych durnych argumentów
            a to drzewka a to kuku na muniu - drażni to mój umysł - takie kretyństwo
            nie mam ochoty zabijac Mącika
            uważam że sie ośmiesza i że jak tak dalej bedzie działał to na liście jego sukcesów znajdziemy same podobne do owego wielkiego sukcesu jakim było przesunięcie parasola w boskiej Mandragorze
            dla mnie to niewarte tego etatu
            i dezawuuje działalność samego Mącika
            ...
            efekty cóż poczekam bo co mam zrobić
            ale w czasie czekania milczeć nie będę i głośnio mówię Hubert w piętkę gonisz
            co będzie twoim następnym krokiem?
            rozporządzenie w sprawie kierunku lotu much i ich wyglądu?
            tym się będziesz zajmował jako konserwator zabytków?
            ...
            hmm właściwie to mógłby tu wpaść na forum
            ale kto go wie może zajęty jaka ważna sprawą np kolorem firanek w oknach ;-)
      • Gość: przechodzień Re: Ogródki piwne na Starym Mieście. Szpecą czy z IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.12, 20:34
        borowica101 napisała:

        > Najgorsza lokalizacja ogródka to ogródek na ul.Bramowej obok apteki. (...). Psuje i zasłania przepiękny widok Bramy Krakowskiej (...) Proszę przypomnieć sobie, że jeszcz
        > e niedawno podest drewniany zajmował większą szerokość ulicy. Poza tym, lokal j
        > est czynny bardzo często do godzin rannych i słychać wycia i przekleństwa pija
        > nych klientów na wąskich uliczkach Starego Miasta. Jestem za likwidacją tego og
        > ródka przypominającego lotnisko, psującego estetykę tego miejsca.


        Swięta racja, zbyt blisko usytuowany jest sztandarowy zabytek Lublina a właściciel tego przybytku jawnie pluje na prawo lokalne. Dobrze, że czarcia zrezygnowała sama z wystawiania stolików w tym miejscu uznając, że ulica jest zbyt wąska a spotęgowany ruch pieszych i samochodów raczej odstrasza niż przyciąga klientów. Habiba nie ma takich skrupułów... po trupach do celu ... Panie Mącik, liczę na właściwą reakcję
        • kainel.kemezrp Konserwator znaczy cięć 29.07.12, 20:57
          taki ciura od sprzątania obejścia
          Mącik już leci kebab likwidować ;-)
          taka rola ciecia w końcu...
          a wszak sam wybrał ją sobie
        • Gość: bosman o ho ho! IP: *.centertel.pl 30.07.12, 09:40
          konkurencja (przechodzień i ktoś tam powyżej) w natarciu :-)
          • kainel.kemezrp niekoniecznie konkurencja 30.07.12, 10:04
            ale zawsze ktoś komu się cieciowanie może przydać
    • zubelz Ogródki piwne na Starym Mieście. Szpecą czy zdo... 28.07.12, 02:12
      Jak to dobrze być urzędasem. Może jeszcze kształt parasola i kolor?. Wysokość podestu i z czego zrobiony? czy ekologiczny?. Postaw baranie stół na Grodzkiej a na nim talerz z zupą, wtedy zobaczysz jakie "równe" są ulice SM. Jednak upały szkodzą urzędasom i nawet skrócony dzień pracy nie przyniósł efektu a wręcz przeciwnie!
    • Gość: bosman a ja szanowna blee... IP: *.centertel.pl 30.07.12, 09:46
      lubię zjeść obiad pod parasolem i w dupie mam stoliczek metr na metr na kostce brukowej, bo jadam dużo i wystawnie, i wódka mi się wylewa gdy stolik się kołysze. Czy dlatego, że ty masz zachciewajkę tylko na loda, ja mam się katować? Wypchaj się.
      Jak zawsze sztuczne problemy urzędniczej klasy próżniaczej - bleeeeeeeee.......
      • Gość: obserwator dna Re: a ja szanowna blee... IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.12, 10:20
        Konserwatorowi Miejskiemu albo brakuje kasy na wstawne biesiady, albo wyobraźni, albo co najpewniejsze jednego i drugiego. A głodny z sytym nie pogada :-)
        PS: Jak sobie radzisz by nie uronić kropli w szkwale, bosmanie :-)
        • Gość: bosman w "białym..." nie ma mowy, IP: *.centertel.pl 30.07.12, 10:42
          podczas normalnej żeglugi - kwestia wprawy , w porcie - piję "za cudowne ocalenie" i nie mam problemów, podstawa to pewna ręka i umiejętne nalanie, a gdy mnie ogarnie "szkwał" - no cóż, dryfuję na pokład.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka