Dodaj do ulubionych

Kompromitująca agitka

04.07.04, 22:17
Walki grup wplywow w PiS dowodza poczatku konca partii Pruszkowskiego. Na
pewno pomogl zbieg wydarzen w postaci kolejnych wpadek Pruszkowskiego i jego
kolesiow w magistracie. Teraz ciezar napasci medialnej powinien przesunac sie
z Urzedu Marszalkowskiego na Urzad Miasta Lublin. W ciagu kilku tygodni, w
odstepach parodniowych bedziecie informowani o kolejnych aferach
magistratowych z udzialem wplywowych dzialaczy partii Panstwa Kaczynskich.
Wakacje nie beda napewno sezonem ogorkowym w lubelskich mediach.
Obserwuj wątek
    • stach3 Re: Kompromitująca agitka 04.07.04, 23:27
      Według mnie nie chodzi tu o przynależność do ZSMP Szemprucha za komuny (to z
      pewnością nie było tajemnicą przed powołaniem na wiceprezydenta)lecz o stosunek
      do podwładnych i pozycja "wszechwładnego jaśniepana" jak i ubeckie metody
      kontroli swoich pracowników.
    • Gość: upr A co z koalicją SLD i PiS w Puławach IP: *.net.pulawy.pl 04.07.04, 23:34
      Kiedy będzie weryfikacja działczy PiS z Puław?
    • Gość: ZYTA 1 Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 05.07.04, 00:05
      ZSMP mial i swoje dobre strony,ale to osobna historia. Dzialal w ZSMP facet,bo
      gdzie mial wowczas,skoro np nie chcial w tzw.podziemiu? Ale widocznie nie
      wiedzial,co czyni skoro potem pospiesznie zwiazal sie z antykomuna.Najgorsze sa
      wszedzie farbowane lisy. Coz- mamy karierowiczow i oni zawsze beda,bo taka jest
      natura ludzka.Oczywiscie tego nie pochwalam.Ci,ktorzy teraz nabrali wiatru w
      zagle,tez sa swego rodzaju karierowiczami. Po trupach do celu! Brr!!! Jak
      widac,nie tylko komune nalezy obwiniac za wszelkie zle przywary.
      • shawman Re: Kompromitująca agitka 05.07.04, 03:06
        Nie twierdzę, że wszyscy działacze ZSMP to ideowi komuniści i ciemne typy...
        Ale tłumaczenie, że "działał tam, bo nie miał gdzie" do mnie nie trafia.
        Podobnie zresztą jak analogiczne tłumaczenie w przypadku PZPR. W większości do
        tych organizacji ludzie zapisywali się dla konkretnych korzyści - lub
        przynajmniej dla braku utrudnień, np. w pracy zawodowej. Nie zamierzam wieszać
        ich za to po latarniach, ale niech nie odgrywają teraz antykomunistów i
        bojowników o wolność... Ehh, potwierdziła się niestety moja zła opinia o
        lubelskim PiS-ie.
        • Gość: OKO Kompromitujący tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 04:09
          > Nie twierdzę, że wszyscy działacze ZSMP to ideowi komuniści i ciemne typy...

          Ciemni to są raczej, bliscy ci ideowo, słuchacze Radia Maryja. Czy masz coś
          konkretnego do zarzucenia ideowym komunistom, (którzy najczęściej siedzieli w
          więzieniach, zarówno przed wojną jak i po wojnie) czy tylko wyrażasz się o nich
          pogardliwie z powodu odmienności poglądów?
          • shawman Re: Kompromitujący tekst 05.07.04, 17:25
            Hehehehe.... Bliscy mi ideowo słuchacze Radia Maryja... Hehehe... To dobre. :D
            Nie wiem, chyba nie czytałeś nigdy wcześniej moich postów, ani nie wpadłeś na
            moją stronę (btw zapraszam), bo trafiłeś kulą w płot nieprzeciętnie...
            • Gość: OKO Na poważnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:10
              OK, Koleś, przejrzałem twoją stronkę w sieci i cofam wyrażony uprzednio pogląd
              o twojej bliskości ideowej ze słuchaczami Radia Maryja. Przy okazji chciałbym
              jednak powiedzieć Ci, że warunkiem publikowania dobrych tekstów
              publicystycznych nie jest - jak piszesz - "posiadanie talentu literackiego"
              lecz wiedza i poprawne formułowanie myśli. Do tej pierwszej należy zaś
              odróżnianie określeń wartościujących od opisujących i nie stawianie w jednym
              rzędzie: ksenofobów, populistów i postkomunistów, bowiem dwa pierwsze
              określenia to jasno zdefiniowane cechy, podczas gdy ostetnie to tylko epitet.
              Stając w politycznym centrum (jak sam się lokujesz) nie można jednocześnie
              okazywać fobii ideologicznych i środowiskowych, bo idea centrum zakłada
              równoważenie wpływów i polityczną współpracę z różnymi ugrupowaniami. Jeśli
              natomiast wyobrażasz sobie twoje Centrum jako coś zupełnie odrębnego,
              izolowanego od ugrupowań z lewa i prawa, to musisz się liczyć z tym, że to
              Centrum - podobnie jak w matematyce - zostanie "punktem" lub "cienką czerwoną
              linią" oddzielającą Cie od realnego życia politycznego, w którym wszystkie
              strony, barwy i ugrupowania są równoprawne.
              • shawman Re: Na poważnie 07.07.04, 17:58
                Przede wszystkim dzięki za wizytę na mojej stronie. Jeżeli chodzi o "talent
                literacki", o którym wspomniałem, to dodałem to sformułowanie w pełni
                świadomie. Po prostu bałem się tekstów, jakich mamy zatrzęsienie np. w
                komentarzach na Onecie - niby to o polityce, ale lepiej byłoby, gdyby nikt
                nigdy na to nie patrzył...
                Dalej - ksenofob, populista i postkomunista - to wszystko epitety. Najlepiej
                chyba określające partie, które tam wymieniłem - LPR, Samoobronę i SLD. Choć
                oczywiście postkomunista z SLD może być również populistą, a populista z
                Samoobrony - ksenofobem. ;)
                Piszesz - "Stając w politycznym centrum (jak sam się lokujesz) nie można
                jednocześnie okazywać fobii ideologicznych i środowiskowych, bo idea centrum
                zakłada równoważenie wpływów i polityczną współpracę z różnymi ugrupowaniami."
                Centrum Polityczne nie jest ugrupowaniem, tylko serwisem internetowym. Nazwa -
                CENTRUM - ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze - jest to centrum skupiające różne
                aspekty polityki (a przynajmniej mające skupiać, dużo pracy jeszcze przede mną)
                i informacje, być może dla kogoś przydatne. Po drugie zaś - liberalizm jest
                zwyczajowo lokowany w centrum, pomiędzy socjalistami a chadekami. W Polsce te
                podziały są dużo bardziej zagmatwane, choćby ze względu na to, iż nie ma u nas
                socjalistów (z którymi się nie zgadzam), są natomiast postkomuniści (do których
                mam po prostu negatywny stosunek).
                Jak już wspomniałem, moja strona to nie partia, ale nawiążę jednak do twojej
                idei centrum... To idea centrum w stylu PSL - czyli ugrupowanie centrowe
                powinno zawierać koalicje z każdym, kto "da więcej". Nie z każdym da się, nie z
                każdym powinno się rozmawiać i dogadywać. Z punktu widzenia człowieka
                posługującego się rozumem, pewnym systemem wartości i zwyczajną pamięcią - nie
                wszystkie strony, barwy i ugrupowania są równoprawne... Ale to temat na
                zupełnie inną dyskusję, dotyczącą innych podmiotów, niż strony internetowe.
                • Gość: OKO Jeszcze poważniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 23:46
                  > Dalej - ksenofob, populista i postkomunista - to wszystko epitety.

                  Niestety, nie. Pisałem już, ale widocznie uważasz, że upór może zastąpić
                  wiedzę. Pojęcia: ksenofob i populista są zdefiniowane - vide Słownik Wyrazów
                  Obcych PWN.
                  Ksenofob - człowiek niechętnie, wrogo usposobiony do cudzoziemców i
                  cudzoziemszczyzny. <kseno- + -fob>
                  Populista - zwolennik populizmu.
                  Populizm zaś to: 1. głoszenie, lansowanie idei, zamierzeń politycznych,
                  ekonomicznych i in. za pomocą haseł łatwo trafiających do przekonania,
                  chwytliwych, zgodnych z oczekiwaniami większości, w celu zyskania poparcia
                  społeczeństwa i osiągnięcia przy jego pomocy wpływów lub władzy.
                  Definicji postkomunizmu jednak darmo szukać, bo to neologizm zbudowany dla
                  doraźnych celów walki politycznej, nie oznaczający niczego konkretnego, a
                  mający jedynie wywołać negatywne odczucie w stosunku do człowieka określonego
                  tym mianem.

                  > Centrum Polityczne nie jest ugrupowaniem, tylko serwisem internetowym...

                  Nie napisałem nigdzie, ani nawet nie sugerowałem, że twoje Centrum Polityczne
                  jest ugrupowaniem. Nie ma to zresztą żadnego znaczenia, bo nie rozmawiamy
                  przecież o działalności politycznej lecz o wymianie myśli. Mówiąc szczerze nie
                  rozumiem twojego odżegnywania się od partii politycznych, bo z jednej strony
                  chciałbyś aktywnie uczestniczyć w dyskusji politycznej, a z drugiej nie być
                  kojarzony z żadnym ruchem politycznym, choć przeciez dyskutując musisz zajmować
                  stanowiska bliższe poglądom tego czy tamtego ugrupowania. Nie wiem jakiego
                  rodzaju "alibi" chciałbyś uzyskać poprzez to dystansowanie się, ale z pewnością
                  nie jest możliwe uzyskanie w ten sposób statusu obiektywnego arbitra.

                  > Po drugie zaś - liberalizm jest zwyczajowo lokowany w centrum, pomiędzy
                  socjalistami a chadekami. W Polsce te podziały są dużo bardziej zagmatwane,
                  choćby ze względu na to, iż nie ma u nas socjalistów (z którymi się nie
                  zgadzam), są natomiast postkomuniści (do których mam po prostu negatywny
                  stosunek). <

                  Wybacz, Kolego, ale znów nie masz racji. Owszem, podziały są bardziej
                  zagmatwane, ale nie tylko w polsce, bo "mapa polityczna" nie jest bynajmniej
                  tylko dwukierunkowa; to raczej sfera, na której ugrupowania mogą być od siebie
                  daleko pod jednym względem, ale bardzo blisko pod innym. Tak jak np. Rosja z
                  Ameryką przedzielone Europą i Atlantykiem, ale graniczące ze sobą w Cieśninie
                  Beringa.
                  Rozdając zaś lekką rączką miana i przymioty popełniasz grzech pychy, nie mówiąc
                  już o pataszonieniu dyskusji. Dowiedz się zatem, że socjalistami nie sa ci,
                  których na to stanowisko polityczne mianujesz, ale ci, którzy głoszą poglądy
                  socjalistyczne i gotowi są wprowadzać je w czyn. Równie dobrze może ktoś uznać
                  Ciebie za onanistę i stwierdzić, że nie ma co podawać Ci ręki ...

                  > (....) nawiążę jednak do twojej
                  > idei centrum... To idea centrum w stylu PSL - czyli ugrupowanie centrowe
                  > powinno zawierać koalicje z każdym, kto "da więcej".

                  Piszesz bzdury, Kolego. Przypisujesz mi coś, czego nie napisałem, a następnie
                  krytykujesz to. Pisałem o dialogu i współpracy, a nie zawiązywaniu koalicji.
                  Niestety, ludzie w Polsce nadal nie znają zasad kultury politycznej i całą
                  rywalizację na tym polu sprowadzają do tanich gestów - albo brudzia albo "po
                  ryju".

                  > Z punktu widzenia człowieka posługującego się rozumem, pewnym systemem
                  wartości i zwyczajną pamięcią - nie wszystkie strony, barwy i ugrupowania są
                  równoprawne... <

                  Jasne, są równi i równiejsi. Skąś to znamy. Czy aby nie z Pawlaka i Kargula,
                  gdzie "sądy sądami, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie!" Albo może z
                  polskiej praktyki duchowej, w której wszystkie wyznania są równe ... tylko w
                  Konstytucji RP.
                  Niestety, Kolego, wydaje mie się, że z tej mąki nie będzie chleba, bo
                  swoje "centrum polityczne" stworzyłeś najwyraźniej dla określonego celu
                  politycznego, dla którego osiągnięcia uznałeś za konieczne przyjęcie postawy
                  rzekomego obserwatora i moderatora. Kiedy jednak tylko poruszyć lekko tę
                  ugłaskiwaną prezez Ciebie powierzchnię, zaraz wychodzą na wierzch twoje
                  uprzedzenia i kultywowane stereotypy.
                  Ale niech tam, powodzenia!
                  • shawman Re: Jeszcze poważniej 08.07.04, 14:52
                    > Definicji postkomunizmu jednak darmo szukać, bo to neologizm zbudowany dla
                    > doraźnych celów walki politycznej, nie oznaczający niczego konkretnego, a
                    > mający jedynie wywołać negatywne odczucie w stosunku do człowieka określonego
                    > tym mianem.

                    Owszem, to neologizm. Funkcjonujący już od kilkunastu lat i doskonale rozumiany
                    (czyli już nie taki "neo"). Jeżeli dla ciebie nie oznacza on niczego
                    konkretnego, to czemu nie, mogę pisać, na twój wyłączny użytek - dawni
                    aparatczycy PZPR, a obecni politycy SLD. To bardzo konkretne.

                    > Mówiąc szczerze nie rozumiem twojego odżegnywania się od partii politycznych,
                    > bo z jednej strony chciałbyś aktywnie uczestniczyć w dyskusji politycznej, a
                    > z drugiej nie być kojarzony z żadnym ruchem politycznym, choć przeciez
                    > dyskutując musisz zajmować stanowiska bliższe poglądom tego czy tamtego
                    > ugrupowania.

                    Czy ja się odżegnuję od partii politycznych?! Ależ skąd! Na mojej stronie
                    napisałem prawdę, tzn. że Centrum Polityczne nie jest powiązane z żadną partią
                    polityczną - bo nie jest. Prezentuję tam wyłąznie swoje poglądy. A nie oznacza
                    to wcale, że odżegnuję się od partii politycznych! Wręcz przeciwnie - jako
                    członek chyba mniejszości w naszym społeczeństwie uważam, iż partie polityczne
                    są potrzebne i powinniśmy brać większy udział w ich tworzeniu. Nigdy też nie
                    kryłem swoich sympatii politycznych do konkretnego ugrupowania - Unii Wolności,
                    oraz antypatii - do SLD, Samoobrony, LPR.

                    > Nie wiem jakiego
                    > rodzaju "alibi" chciałbyś uzyskać poprzez to dystansowanie się, ale z
                    pewnością
                    > nie jest możliwe uzyskanie w ten sposób statusu obiektywnego arbitra.

                    Nie jestem arbitrem - nie mam ku temu ani wystarczającej wiedzy, ani
                    autorytetu, ani nawet wieku. :) Nie jestem też (jeżeli chodzi o politykę)
                    obiektywny - i zaznaczyłem to wyraźnie na swojej stronie. Mam swoje poglądy i
                    wielokrotnie - tak w internecie, jak i w real life - je prezentowałem. Nie
                    szukam żadnego "alibi", bo nie wstydzę się moich poglądów i gdybym wstąpił
                    kiedyś do jakiejś partii politycznej, również bym się tego nie wstydził i nie
                    ukrywał.

                    > Rozdając zaś lekką rączką miana i przymioty popełniasz grzech pychy, nie
                    mówiąc
                    > już o pataszonieniu dyskusji. Dowiedz się zatem, że socjalistami nie sa ci,
                    > których na to stanowisko polityczne mianujesz, ale ci, którzy głoszą poglądy
                    > socjalistyczne i gotowi są wprowadzać je w czyn.

                    Heh, czy zatem politycy SLD to socjaliści? Nie wydaje mi się... Skoro więc
                    popełniłem grzech pychy, to ty, który posiadasz WIEDZĘ, wskaż mi grzesznemu,
                    gdzież na polskiej scenie politycznej są ci socjaliści... :P

                    > Piszesz bzdury, Kolego. Przypisujesz mi coś, czego nie napisałem, a następnie
                    > krytykujesz to. Pisałem o dialogu i współpracy, a nie zawiązywaniu koalicji.

                    Cóż, jak napisałem wcześniej, mam swoje poglądy, całkowicie subiektywne, i
                    nadal uważam, że współpraca liberałów np. z Samoobroną czy SLD jest niemożliwa
                    i byłaby chyba nawet śmieszna. A dialog - owszem, można prowadzić, tylko czy są
                    partnerzy do tego dialogu?

                    > Jasne, są równi i równiejsi. Skąś to znamy. Czy aby nie z Pawlaka i Kargula,
                    > gdzie "sądy sądami, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie!" Albo może z
                    > polskiej praktyki duchowej, w której wszystkie wyznania są równe ... tylko w
                    > Konstytucji RP.

                    Tutaj to już sam coś zmyślasz. Przecież nie napisałem, że moi przeciwnicy
                    polityczni nie powinni mieć racji bytu. Żyjemy w państwie demokratycznym, ale
                    nie znaczy to, że w moich oczach równie dobra jest partia, której członkami są
                    zwyczajni złodzieje - jak Samoobrona, czy dawni dygnitarze PRL - jak SLD. Mam
                    prawo - i podstawy do tego - żeby myśleć o niektórych ugrupowaniach gorzej, a o
                    innych lepiej. Nie zamierzam milczeć wtedy, kiedy widzę jak jakaś partia
                    ewidentnie szkodzi Polsce - i nie ma w tym chyba nic dziwnego, ani nagannego.

                    > Niestety, Kolego, wydaje mie się, że z tej mąki nie będzie chleba, bo
                    > swoje "centrum polityczne" stworzyłeś najwyraźniej dla określonego celu
                    > politycznego, dla którego osiągnięcia uznałeś za konieczne przyjęcie postawy
                    > rzekomego obserwatora i moderatora.

                    Jakąś teorię spisku tu tworzysz. Sprawa jest dużo prostsza - Centrum to strona,
                    na której prezentuję swoje własne poglądy, bez żadnych dodatkowych,
                    tajemnych "celów politycznych". Mam nadzieję, że może ktoś czasem przychyli się
                    do mojego zdania, może kogoś do czegoś przekonam. Ale nie mam żadnego tajemnego
                    planu, o co chyba mnie podejrzewasz. :P

                    > Kiedy jednak tylko poruszyć lekko tę
                    > ugłaskiwaną prezez Ciebie powierzchnię, zaraz wychodzą na wierzch twoje
                    > uprzedzenia i kultywowane stereotypy.

                    No to dawaj - jakież to uprzedzenia i stereotypy? Rad bym usłyszeć - jeżeli
                    twoja ocena będzie prawdziwa, chętnie potwierdzę. Bo nie wstydzę się
                    uprzedzenia do Andrzeja Leppera czy Romana Giertycha. To uprzedzenia (choć
                    psychologiczna definicja tego słowa jest chyba trochę inna od twojej), które
                    wręcz będę u siebie pielęgnował i utwierdzał.

                    > Ale niech tam, powodzenia!

                    A dziękuję. Nawzajem. :)
                    • Gość: OKO Poważniej, jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:24
                      > No to dawaj - jakież to uprzedzenia i stereotypy? Rad bym usłyszeć - jeżeli
                      > twoja ocena będzie prawdziwa, chętnie potwierdzę.

                      Bardzo proszę, dowody twoich uprzedzeń i kultywowania stereotypów łatwo
                      znaleźć
                      w twoich własnych tekstach, np.:

                      > Owszem, to neologizm (postkomuniści - przyp. OKO). Funkcjonujący już od
                      kilkunastu lat i doskonale rozumiany (czyli już nie taki "neo"). Jeżeli dla
                      ciebie nie oznacza on niczego
                      > konkretnego, to czemu nie, mogę pisać, na twój wyłączny użytek - dawni
                      > aparatczycy PZPR, a obecni politycy SLD. To bardzo konkretne.

                      Jeśli używanie tego neologizmu cokolwiek oznacza, to tylko to, że jego
                      użytkownik ma negatywny stosunek do SLD. Aktualnie, bo wcześniej np. SdRP, a
                      w
                      przyszłości zapewne także innych osób i ugrupowań uznanych przezeń
                      za "eksponentów" ancien regime'u i ogniskujących jego emocje. Niestety,
                      prawda
                      jest taka, że "dawnymi aparatczykami PZPR" była - mniej więcej - jedna
                      trzecia
                      polityków starszego pokolenia, w tym dwaj b. przewodniczący twojej ulubionej
                      Unii Wolności - L.Balcerowicz i B. Geremek, a nawet tacy "komunożercy" jak
                      L.Moczulski.

                      > Heh, czy zatem politycy SLD to socjaliści? Nie wydaje mi się... Skoro więc
                      > popełniłem grzech pychy, to ty, który posiadasz WIEDZĘ, wskaż mi
                      grzesznemu,
                      > gdzież na polskiej scenie politycznej są ci socjaliści... :P

                      Również proszę bardzo. Socjaliści są choćby w takich ugrupowaniach jak:
                      Polska
                      Partia Socjalistyczna czy Nowa Lewica. Myślę, że zarówno w ich programach
                      politycznych, jak i w życiorysach ich przywódców (Grzegorz Ilka i Piotr
                      Ikonowicz) nie wytropisz "postkomunistów". Co zresztą jest bez znaczenia, bo
                      poglądy i przynależność organizacyjna wielu "uznawanych" zapewne przez Ciebie
                      polityków migrowały w stopniu zasługującym wręcz na miano "turystyki
                      politycznej".

                      > Tutaj to już sam coś zmyślasz. Przecież nie napisałem, że moi przeciwnicy
                      > polityczni nie powinni mieć racji bytu.

                      Nie twierdziłem, że tak napisałeś. Napisałeś: "Z punktu widzenia człowieka
                      posługującego się rozumem, pewnym systemem wartości i zwyczajną pamięcią -
                      nie
                      wszystkie strony, barwy i ugrupowania są równoprawne..."
                      I do tego cytatu właśnie odniosłem się zarzucając Ci optykę pawlakowo-
                      kargulową. Zważywszy na to, że nadal uważasz niektóre podmioty życia
                      politycznego w Polsce za mniej godne od swoich faworytów - zarzut pozostaje w
                      mocy.
                      Dla tzw. jasnośći: nie jestem członkiem ani nawet aliantem żadnej partii
                      politytcznej i reprezentuję wyłącznie scientyczny punkt widzenia. Mówi on, że
                      niezależnie od naszych własnych poglądów i sympatii, takie samo prawo bytu (i
                      działania) mają na scenie politycznej zarówno Frasyniuk jak i Giertych,
                      Miller
                      i Kaczyński. O ile, oczywiście, przestrzegają obowiązującego prawa.
                      I tylko w tym ostatnim aspekcie można mieć pewne wątpliwośći.

                      > Jakąś teorię spisku tu tworzysz.

                      Nic nie tworzę, a wyraziłem jedynie pogląd, że twoje "centrum" maskuje nieco
                      swoją misję, pragnąc uchodzić za klub dyskusyjny, podczas gdy faktycznie jest
                      ekspozyturą określonego ugrupowania.

                      > (...)Bo nie wstydzę się
                      > uprzedzenia do Andrzeja Leppera czy Romana Giertycha. To uprzedzenia (choć
                      > psychologiczna definicja tego słowa jest chyba trochę inna od twojej),
                      które
                      > wręcz będę u siebie pielęgnował i utwierdzał.

                      Nie cytowałem żadnej definicji uprzedzenia, bo to wręcz kolokwializm. Ja,
                      bynajmniej, jakkolwiek nie darzę sympatią żadnej z wymienionych wyżej osób,
                      nie
                      odrzucam z góry myśli, że Lepper czy Giertych mogą mieć w czymś rację. Nie
                      mniej antypatyczny jest np. dla mnie Rokita (to dopiero turysta polityczny!,
                      mimo relatywnie młodego wieku był już w 6 partiach politycznych, m.in. w
                      twojej
                      umiłowanej UW), a jednak słucham uważnie co mówi i czasem zgadzam się z jego
                      tezami.
                      Niestety, w ogólności nie mam zbytniego poważania dla tzw. klasy politycznej,
                      która - en bloc - wykazuje się dość niskim poziomem wiedzy oraz poziomem
                      intelektualnym, za to bardzo obciążającymi wadami jak: zarozumiałość,
                      chciwość
                      i demoralizacja.
                      Pozdrowienia.
          • Gość: jacek Re: Kompromitujący tekst IP: *.cs.ubc.ca 06.07.04, 01:42
            Czyli byl on ideowym komunista dzialajacym w jakze ideowej ZSMP, a potem nagle
            opadly z niego idee i stal sie ideowym antykomunista?

            W jego przypadku nie ma mowy oz zadnej idowosci, wiec Twoj post jest kompletnie
            chybiony.

            J.
        • Gość: bronia Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 06.07.04, 10:49
          Pragnę zauważyć,że dzisiaj jest ogromny nalot (przez wiele osób i organizaji)
          na dawnych "komunistów".Należy również zauważyć,że Polska,pomimo ogromnego
          wysiłku i "pomocy" innych krajów,jakoż do komunizmu nie dotarła.Ale to tak na
          marginesie.
          Otóż kiedyś tam,gdy w Polsce miała się dobrze PZPR - należało do niej ok.92%
          dorosłych Polaków.Jedni chcieli się sprawdzić w roli przywódców,inni zapisali
          się do PZPRu wyłacznie dla świętego spokoju.A były to czasy,że "święty spokój"
          był ludziom potrzebny.
          Dla odmiany, dzisiaj wyliczyli urzędnicy kościoła - że do kościoła przynależy
          ok.92% Polaków.
          Czyż nie jest to dziwna zbieżność liczb? (i kolorów?) Kiedyś portię "czerwonych"
          popierało pon.90%,a dzisiaj partię "czarnych" popiera niby 90% społeczeństwa.
          • Gość: ZYTA 1 Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 06.07.04, 11:09
            Do "Broni" - nie plec bzdur,bo do PZPR jednorazowo nigdy nie należało 92 proc
            doroslych Polakow, ale co najwyzej 15 proc,co jest tez watpliwe.Postudiuj
            wspolczesna historie nim zabierzesz glos na forum i zechcesz oglupiac innych.
            Katolikow tez z pewnoscia nie mamy 92 proc,wsrod Polakow,ale faktem jest,ze
            chrzci sie wszystkich bez pytania o zgode,bo jak mozna o to pytac bobaska?
            • Gość: Lektor Re: Kompromitująca agitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:14
              Spoko, Zyta, nie żeruj na przejęzyczeniu Broni. Przeciez nie chodziło jej o
              formalna przynależnośc do partii lecz popieranie partii w wyborach i życiu
              codziennym, co dobitnie wyjaśnieła w zakończeniu swojej wypowiedzi. Czyżbyś
              odpisywała nie doczytawszy do końca?
              • shawman Re: Kompromitująca agitka 07.07.04, 18:05
                Rzeczywiście, Boże uchowaj, żeby tylu Polaków należało do PZPR... A swoją
                drogą, to 92% (a nawet czasem 99%) w PRL-owskich "wyborach" to też jedna wielka
                bujda i wszyscy o tym wiedzieli. Chyba nawet sama PZPR. :P
                Nie porównywałbym jednak deklarowania przynależności do Kościoła katolickiego
                do tych sfałszowanych parodii wyborczych z PRL. Ja sam, zapytany przez
                ankietera na ulicy, odpowiedziałbym, że należę do Kościoła katolickiego. A że
                ten Kościół (z dużej litery) czasem krytykuję a kościół (z litery małej) rzadko
                odwiedzam, to już nie jest przedmiot badania. Powiedz, Broniu, czy ja popieram
                jakichś "czarnych"? ;)
                • Gość: Lektor Kompromitująca niewiedza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 00:04
                  Ja ci odpowiem, shawman. Nie ma żadnego kościoła przez duże K, oba są przez
                  małe, bo kościół katolicki w Polsce jako całość nie jest podmiotem prawa.
                  Osobowość prawną mają jedynie parafie, diecezje i episkopat i pełne nazwy tych
                  jednostek organizacyjnych kościoła katolickiego piszemy z dużej litery, np.
                  Parafia św. Agaty w Dolnym Sadzie. Albo Diecezja radomska.
                  Oczywiście, prywatnie każdy może sobie pisać jak chce, bo zakazu nie ma, ale na
                  dyktandzie za Kościół powinna być "gała". Ciekawe tylko czy jakiś belfer w tym
                  naszym praworządnym kraju odważyłby się egzekwować reguły ortograficzne w
                  stosunku do tej instytucji. Hahaha!
        • dociek Re: Kompromitująca agitka 06.07.04, 15:56

          "• Re: "Kwestie spoleczne" bez inwestycji? Idiotyzm

          shawman 01.07.2004 00:29
          >...to już od dawna... Natomiast wracając do naszego podwórka - lubelski PiS na
          rozwodzie z Ligą może tylko zyskać. Przynajmniej w moich oczach."


          To jak w końcu? Zyskuje w oczach Twoich czy traci, co? Twoje zadęte oceny mnie
          rozbrajają i bawią, bo są tak jednostronnie powierzchowne i "kategoryczne".

          • shawman Re: Kompromitująca agitka 07.07.04, 18:12
            Doćku, próbowałeś kiedyś odpisać na jakiś komentarz, nie używając epitetów?
            Szczerze wątpię. Jeżeli coś jest dla ciebie niejasne, wystarczy spytać, chyba,
            że jesteś na to zbyt "zadęty".

            Lubelskiego PiS-u nie lubię, od pewnego czasu nawet bardzo. Rozwód z LPR mógłby
            poprawić jego "image" w moich oczach, bo tej partii nie lubię jeszcze
            bardziej. :P Jednak nie poprawiła, bo w międzyczasie wyszła sprawa Szemprucha i
            o ile moje mniemanie o PiS-ie w Lublinie znajdowało się na poziomie podłogi, to
            teraz spadło do sąsiadów poniżej.

            Jednostronnie, powierzchownie i kategorycznie - pozdrawiam.
      • Gość: 12 Re: Kompromitująca agitka ???????????????????????? IP: 62.233.192.* 05.07.04, 06:20
        Większość tych co teraz są antykomunistami w poprzednim czasie była żarliwymi
        komunistami i ciągnęła z tego znaczne zyski .Umią zawsze przylkeić się do koryta
    • Gość: nieryba Re: Kompromitująca agitka IP: *.zemborzyce.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 05:07
      Skompromitować to może się ktoś do tej pory przynajmniej nie skompromitowany-
      co w tym przypadku nie zachodzi
    • Gość: fr@ntz Agitka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 09:22
      Kompromitujący są ludziez Ratusza, jakiejkolwiek maści politycznej.
      Tutaj dokładnie widać jak władza, niekoniecznie ta z pierwszego szeregu,
      korumpuje i deprawuje.Nawet tych co to nigdy...
      A a`propos agitki - przecież to tylko pretekst-starsi Internauci żyjący
      świadomie w latach 70,80 znają to dobrze i wiedzą ,że w większości przypadków
      traktowano te sprawy "z przymróżeniem oka".Jest wielu na świeczniku ,dla
      których to było "małe piwo do śniadania"
      I jeszcze jedno, to są efekty grubej kreski, niestety.
      Patrzmy na to szerzej-oto Ratusz nie jest twierdzą nie do zdobycia, jak
      niektórym sie wydawało.Klausewitz pisał nie tylko o wojnie na
      bagnety,poczytajcie sobie - bardzo pouczające!
    • Gość: kumak Re: Kompromitująca agitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:59
      Zaczyna sie branie jak wzrasta cisnienie -jesli chodzi o ryby - bez
      wzgledu na rodzaj i gatunek . No jeszcze wazna jest przyneta
      podpasowana i pogoda . A stare przyslowi mowi ze wiatr od
      wschodu ,ryba chodu . I jeszcze wazne przyslowie "ryba sie psuje od
      glowy" Ale fale tworza sie od ogona ! W tak niewielkim stawiku bez
      doplywu swiezej wody szybko smrodek sie zageszcza . I jeszcze ten
      sum,ktory tak maci wode.............!
    • Gość: epoka Re: Kompromitująca agitka IP: 82.160.71.* 05.07.04, 15:35
      murzyn był i będzie murzynem biały człowiek będzie białym czerwony komuch
      będzie czerwonym komuchem i nieda się przefarbować
    • Gość: obserwator Re: Kompromitująca agitka IP: 213.17.233.* 06.07.04, 08:50
      Szempruch to kawał ch.... na kaczych nogach. Jak można było wybrać takiego
      idiotę na Prezydenta Miasta Lublin. jego zachowanie w Ratuszu wobec podwładnych
      i nietylko zakrawa na pomste do nieba. Wystarczy wejść do Ratusza i zapytać
      pocichu pierwszego z urzędników o tego typa a odrazu słyszy się że to kawał
      s...syna. Widziałem jak traktuje pilnujących Ratusza Strażników Miejskich i w
      jaki sposób się do nich odnosi, nie mówiąc już o kierowcach urzędowych czy też
      o innnych pracownikach obsługi urzędu. Takiego zachowania to menel z ulicy by
      się wstydził a co mówiąc z-ca prezydenta miasta. Propozcja jest prosta
      Szempruch podaj sie do dymisji i to że byłeś w ZSMP czy też gościłeś u Fidela
      nic nie ma do znaczenia !!! Ty poprostu jesteś gburem i prostakiem a tacy
      ludzie nie powinni nigdy być u władzy.!!!!
      • blood_free Re: Kompromitująca agitka 06.07.04, 11:41
        Na pewno Pan Prezydent pyknal partyjke z Raulem Castro, bratem dyktatora
        Fidela, w tenisa. Pisaly juz o tym gazety w 1991 r., kiedy to staral sie o
        mandat poselski.
    • Gość: gejo Re: Kompromitująca agitka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 19:45
      to obrzydliwe jak ludzie w pogoni za kariera zmieniaja poglady. pan Szempruch,
      o ile ma honor, powinien się podać do dymisji. ale pewnie bedzie sie kurczowo
      trzymac stolka do konca, tak jak wszyscy poslowie SLD w obecnym sejmie.
    • Gość: arek Re: Kompromitująca agitka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 19:53
      A ja pamietam Edka Szemprucha z ZSMP i był to fajny koleś. Odpierdolcie się od
      niego wy faszyści kościółkowi!
      • Gość: Barska Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 06.07.04, 21:40
        Arku,masz troche racji,bo ZSMP przy dzisiejszej Mlodziezy Wszechpolskiej była
        niemal objawieniem!Gadano glupoty,ale nie takie co te malo-i średniolaty
        dzisiaj.
        • Gość: Lektor KC Kompromitująca agitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 00:18
          Co Wy, Barska, pieprzycie. Jakie głupoty gadano w ZSMP? Może w jednym czy
          drugim kole gadano od rzeczy, ale w organizacji jako całości mówiono do rzeczy.
          Może trochę "dęcie", bo taki panował wówczas "styl", może politycznie
          niesłusznie (z dzisiejszego punktu widzenia), ale nie gadano o głupotach.
          Przeciwnie, poruszano ważne ówcześnie problemy. A że były one inne, bo nie było
          powszechnej narkomanii, plagi bandytyzmu i morderstw, to już inna sprawa ...
          • Gość: Barska Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 08.07.04, 12:34
            Drogi "Lektorze KC" (oklaski za ksywke) za tzw.komuny było to samo zło,ktore
            krzewi sie dzisiaj.W mniejszej skali,ale było. Rzecz w tym,ze z napadu ani
            prasa ani TVP nie robily sensacji,a cenzorski olowek (ze nie wspomne o olowkach
            sekretarzy redakcji i naczelnych)był czesto w uzyciu.Dzis mamy totalne
            rozpasanie,a w srodkach masowego przekazu z utesknieniem czeka sie na np.wielki
            mord,chociaz mniejsze mordy tez zapelniaja czolowki prasy i programow
            telewizyjnych.Wiekszy naklad gazety to wieksza forsa!
            • Gość: ZYTA 1 Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 08.07.04, 18:55
              Cenzorski ołowek...Po dojsciu do wladzy Gierka i objeciu funkcji sekretarza KC
              do spraw propagandy przez Łukaszewicza cenzura znacznie sie zaostrzyla. Czy
              wiecie,ze nie mozna bylo podawac liczby zabitych w wypadkach samochodowych na
              przestrzeni tygodnia? Owszem ,mozna bylo podac,ale jedynie w wypadku
              indywidualnym.Nie bylo w prasie,nie bylo w telewizji czyli pelne bezpieczenstwo
              na szosach..."Lektor KC" o tym nie pamieta?
              • Gość: Lektor KC Re: Kompromitująca agitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 23:38
                Chrzanicie jednak i Wy, Barska i Wy , ZYTA PIERWSZA. Cenzura cenzurą, a
                statystyki policyjne i medyczne pokazują niedwuznacznie, że liczba tzw.
                ciężkich przestępstw w roku 1996 była CZTEROKROTNIE wyższa nie z roku 1988.
                Dopiero w następnym roku - 1997 nieco się zmniejszyła i w zasadzie utrzymuje
                sie do tej pory na podobnym poziomie. Nie mieszajcie, Towarzyszki, gnoju z
                ideologią, bo nic z tego nie da się ulepić.
                Pozdrowienia.
                • Gość: BARSKA Re: Kompromitująca agitka IP: *.lublin.mm.pl 10.07.04, 02:07
                  Liczba przestepstw czterokrotnie wyzsza itd. Dziwicie sie,Lektorze KC? Teraz
                  jest co krasc,a płaci sie prawdziwa forsa a nie papierkami waznymi tylko miedzy
                  Bugiem a Odra.Inna sprawa,ze za mieszkanie placilam 5 proc.zarobkow a teraz 15
                  proc.W przeliczeniu na czysta jest nieco lepiej,ale nie te lata... Wypijemy po
                  kieluniu?
                  • Gość: Lektor KC Re: Kompromitująca agitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 11:12
                    Po kieluniu? Z prawdziwą damą, która potrafi prowadzić dyskusje polityczne -
                    zawsze!
                    :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka