sen.halaer 10.07.13, 14:42 Co za potworny zwyrodnialec! Teraz już czuję się bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bosman sierota :-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.13, 14:48 nie mógł powiedzieć że to w jogurcie zakwitły kultury bakterii? Czy SOK ma prawo do rewizji osobistej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman oczywiście do... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.13, 14:49 wykonania rewizji osobistej. Pospiech zabija doskonałość ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxxi Re: W kubeczku po jogurcie miał sadzonkę marihuan IP: 173.233.218.* 10.07.13, 16:32 Czy prawdziwi przestepcy moga teraz czuc sie bezpieczniej??? Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Pismaku! 10.07.13, 20:16 Co to jest "sadzonka marihuany"? Bo to, wicierozumicie, o ile wiem, to marihuana jest jednym z produktów otrzymywanych z rośliny, która nazywa się konopie indyjskie i to właśnie tę roślinę się sadzi a nie jakąś tam marihuanę. Doucz się i nie nazywaj więcej prosiaka młodą szynką... A w ogóle, to co za różnica czy chłopanio wymienioną sadzonkę właśnie wykopał, czy chciał ją posadzić? Czy to ma jakieś znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś