qqbek 23.07.13, 21:16 Oto Tubtin w pełnej krasie... a dopiero co o tym pisałem w wątku poświęconym temu, o co zapytałbym dyrektora od "strategii" w cyrkuszu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slavkovski Pinokio 23.07.13, 21:52 Prezesie Robercie Wierciński, rozgarnięty to ty nie jesteś, a nos Ci urośnie jak lalce Pinokio! Jaki system antyodorowy posiadacie? Nawet pojęcia nie masz o czym mówisz! Jesteś jak "wieczny dyrektor" - z filmu "Poszukiwany, poszukiwana". Ty tak ogólnie, generalnie się orientujesz. Smród, "burdel", zaśmiecona okolica... Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU sortownia w FSC IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 22:17 została zlikwidowana jednym telefonem do cyrkusza. Argumentem była duża uciążliwość dla tamtejszego środowiska. Właściciel był za cienki i zamknął interes. Było to 11 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: system Re: Pinokio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.13, 23:04 System antyodorowy może i mają, pytanie czy używają. Pewnie wybudować trzeba było bo pozwolenia na sortownię by nie dostali, ale czy potem jest używany (przecież to kosztuje) to już inna sprawa. BTW podobny problem jest z sortownią Kom Eko , smród szczególnie wieczorem i w weekendy niesie się po okolicy, a przecież KomEko również ma system antyodorowy. Własnie w tej chwili radośnie kraczą wrony zamiast spać, też nie wiedziałem, że są nielegalne w sortowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... ...do wykasowania... IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.13, 23:24 ...myślę, że te szczury to są etatowi pracownicy sortowni... pracują całą dobę, a ich utrzymanie nic nie kosztuje... naśladownictwo jak najbardziej pożądane... :)))... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxx Re: ...do wykasowania... IP: 173.233.220.* 24.07.13, 02:39 A to Lublin wlasnie! Odpowiedz Link Zgłoś
czechy11 Szczury na klatkach schodowych. Przychodzą z so... 24.07.13, 10:07 I dlatego warto zadbac o osiedlowe bezdomne koty - dac im schornienie i codziennie miskę. Odwdzięcza się tym, ze szczur nie bedzie czuł się komfortowo na terenie kota. Wiem o tym sam bo sam byłem w takiej sytuacji kiedy to bezmyślnym współokatorom przeszkadzał kot i w swej miłości zamaist stworzyć mu warunki aby mógł zyć woleli sie go pozbyć do schormiska (na sczęście znależli sie porządni ludzie, którzy zwierzaka przygarneli). A co krzykacze bez serca bardzo szybko błagali póxniej o następnego kota i dzisiaj go szanuja a on odpłaca im swoją pracą. A taki kot niewiele potrezbuje - schronienie (może być ocoeplona budka) lub otwrte kocie okno do piwnicy gdzie znajduje sie kuweta i ktos ją sprzątnie oraz misjka z karmą ponadto sterylizacja. I wtedy ani nie śmierdzi ani nie przeszkadza ani nie ma panoszących się szurów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Szczury na klatkach schodowych. Przychodzą z IP: 194.132.32.* 24.07.13, 10:14 Sierściuchy srają do piaskownic dla dzieci, tłuką ptaszki, zostawiają wszędzie resztki zarcia i roznoszą pchły i inne pasożyty. Miasto nie jest dla sierściuchów a na szczury wykłada się trutkę. Jak taki sierściuch zeżre podtrutego szczura (zdrowego zwykle nie ruszy), to sam się przekręci i będzie spokój z jednymi i drugimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman jedyna nadzieja w kotach... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.13, 10:39 że i ciebie dopadną kretynie. Odpowiedz Link Zgłoś
czechy11 Re: Szczury na klatkach schodowych. Przychodzą z 24.07.13, 12:28 Lepsze i milsze te sierściuchy niz głupcy tacy jak ty. A trutke dosyp sobie do własnej miski wtedy rozwiązesz problem brudasa i idioty w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Kot przenosi więcej chorób odzwierzęcych... 24.07.13, 10:15 ...niż szczur. Tak więc daj sobie siana z pomaganiem bezdomnym kotom. Albo serio przejmujesz się losem bezdomnego sierściucha, przygarniasz, dajesz dom, miskę i opiekę weterynaryjną, albo pierdzielisz nadal o litowaniu się nad zapchlonymi, siejącymi toksoplazmozą i drącymi ryje o 3 nad ranem sierściuchami. A za bajzel ze szczurami odpowiada UM Lublin, który wydał pozwolenie na lokalizację sortowni odpadów nieopodal szpitala i osiedla mieszkaniowego. (z góry zaznaczam - mam kota, ale kota - regularnie odrobaczanego, szczepionego, czystego i wykastrowanego, a nie śmierdzącego, wyleniałego sierściucha, mnożącego się po kątach bez opamiętania) Odpowiedz Link Zgłoś
czechy11 Re: Kot przenosi więcej chorób odzwierzęcych... 24.07.13, 12:33 Przedstaw dowody i wyniki badań o tych chorobacgh i zarazkach bo jak na razie to bredzisz nie mając kompletnie pojęcia o tym co piszesz. Co do twoich wywodów to widać jak daleko zostałes zacofany. Dzisiaj normalni ludzie dbaja o bezdomne koty i sterylizują je (zresztą napisałem to w poście). Na wielu osiedlach tak jest i nie ma problremu mnożenia się bez opamiętania a zwierzęta sa zadbane tak jak u mnie na osiedlu. Niestety tam gdzie są tacy jak ty, którzy zamaist pomóc zwierzętą piszą o nich wylniałe drące ryje tam własnie te zwierzeta tak wygladają. No ale na tępotę i znieczulice nie ma rady. Proponuję więcej edukacji a mniej bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kot przenosi więcej chorób odzwierzęcych... 24.07.13, 13:42 czechy11 napisał: > Przedstaw dowody i wyniki badań o tych chorobacgh i zarazkach bo jak na razie t > o bredzisz nie mając kompletnie pojęcia o tym co piszesz. Co do twoich wywodów > to widać jak daleko zostałes zacofany. Dzisiaj normalni ludzie dbaja o bezdomne > koty i sterylizują je (zresztą napisałem to w poście). Na wielu osiedlach tak > jest i nie ma problremu mnożenia się bez opamiętania a zwierzęta sa zadbane tak > jak u mnie na osiedlu. Niestety tam gdzie są tacy jak ty, którzy zamaist pomóc > zwierzętą piszą o nich wylniałe drące ryje tam własnie te zwierzeta tak wyglad > ają. No ale na tępotę i znieczulice nie ma rady. Proponuję więcej edukacji a mn > iej bredni. 1. Nie mieszkam na osiedlu Kruczkowskiego (za to w sąsiedztwie już tak). Niektóre koty, które tam widuję przypominają fragment scenografii jakiegoś horroru o zombie a nie żywe istoty. Tyle w temacie mojego udziału w pielęgnacji kotów na os. Kruczkowskiego. 2. Sam mam przygarniętego dachowca, więc znieczulicy mi nie zarzucaj. Ale dbać o kota to przede wszystkim przyjąć go pod dach i zapewnić mu minimum wygód (pełna miska, pielęgnacja, dużo ruchu na świeżym powietrzu, szczepienie i leczenie). Wywalanie pod okno piwnicy odpadków z kuchni to nie jest dbanie o kota, choć popierdzielonym obrońcom bezdomnych kotów może się tak wydawać. 3. Choroby przenoszone przez koty: a. Chlamydioza (tzw. "choroba kociego pazura"), b. Wścieklizna (czy muszę komentować?), c. Grzybica strzygąca (nazwa mówi chyba sama za siebie - jak zobaczysz sierściucha z połową sierści to wiej - no chyba, że chcesz żeby twój łeb też tak wyglądał) Pasożyty: a. Glisty (dwa gatunki), b. Tasiemce c. Świerzbowce W porównaniu ze zwykłym szczurem kanałowym (świerzb, grzybice i pchły) zaniedbany kot to broń biologiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Kot przenosi więcej chorób odzwierzęcych... 24.07.13, 20:32 qqbek napisał: > 1. Nie mieszkam na osiedlu Kruczkowskiego (za to w sąsiedztwie już tak). Niektó > re koty, które tam widuję przypominają fragment scenografii jakiegoś horroru o > zombie a nie żywe istoty. Tyle w temacie mojego udziału w pielęgnacji kotów na > os. Kruczkowskiego. ...I słusznie! Na świecie żyją nie tylko "nawiedzeni". :))) > 2. Sam mam przygarniętego dachowca, więc znieczulicy mi nie zarzucaj. Ale dbać > o kota to przede wszystkim przyjąć go pod dach i zapewnić mu minimum wygód (peł > na miska, pielęgnacja, dużo ruchu na świeżym powietrzu, szczepienie i leczenie) > . Wywalanie pod okno piwnicy odpadków z kuchni to nie jest dbanie o kota, choć > popierdzielonym obrońcom bezdomnych kotów może się tak wydawać. Dokładnie. U mnie na wsi jest rasowa rodowodowa kotka "z odzysku", dawniej "niewychodząca" a od 2 lat szlajająco - polująca. Nie ma potrzeby wybijania sąsiadom szyb w oknach. :))) > 3. Choroby przenoszone przez koty: > a. Chlamydioza (tzw. "choroba kociego pazura"), Chlamydiaza. > b. Wścieklizna (czy muszę komentować?), Niektórym trzeba koniecznie wyjaśniać, że u "wolnożyjących" kotów corocznie wykrywa się więcej przypadków wścieklizny, jak u psów - koty niestety nie są obowiązkowo szczepione, monitorowane ani nadzorowane, więc pozostaje tylko domyślać się jak ta sprawa wygląda w rzeczywistości... > c. Grzybica strzygąca (nazwa mówi chyba sama za siebie - jak zobaczysz sierściu > cha z połową sierści to wiej - no chyba, że chcesz żeby twój łeb też tak wygląd > ał) Trychofitoza. Nie przesadzaj. ;) > Pasożyty: > a. Glisty (dwa gatunki), Glista jest jedna, gatunków nicieni są setki, wyspecjalizowanych w kotach dziesiątki. :) > b. Tasiemce Bez przesady, tasiemce mają dwóch żywicieli, bardzo małe szanse są zarazić się tasiemcem od ssaka, chyba że zje się mięso z wągrem. > c. Świerzbowce Bywa... > W porównaniu ze zwykłym szczurem kanałowym (świerzb, grzybice i pchły) zaniedba > ny kot to broń biologiczna. No wiesz, niewielu ze szczurami sypia, mizia się, je z jednej miski i w ogóle identyfikuje się jak z własnymi dziećmi. Czasami mam wrażenie, że niektórzy "miłośnicy zwierzątek" (ale tylko tych wybranych i "medialnych") w relacjach z nimi tak naprawdę załatwiają wyłącznie swoje własne kompleksy, tęsknoty, frustracje, fobie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
trzecioswiatowiec Na szczury tylko koty 24.07.13, 11:47 Pomysł z kotem jest jak najbardziej trafiony. U mnie na osiedlu żyje kilka kotów, żadnych chorób nie przenoszą, szczury przepędzają i ogólnie wnoszą pozytywny klimat. Ktoś, kto widzi w tych zwierzętach siedlisko chorób, powinien to samo widzieć w ludziach bo jeszcze bardziej zarażają chorobami, na przykład grypą w autobusie kiedy kichają i prychają. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek A co kot pomoże... 24.07.13, 12:00 ...pacjentowi oddziału pulmunologicznego Szpitala Kolejowego na smród z sortowni? Pulmunologia to, ach pechuńcio, ktoś wydając w cyrkuszu zgodę na lokalizację sortowni najwyraźniej to przeoczył, najbardziej wysunięty w kierunku sortowni oddział szpitala. Czy kot zwalczy mieszkańcom osiedla Kruczkowskiego odór rozkładających się resztek? Czy kot powstrzyma deszczówkę, gdy ta po obfitych opadach, z Ciepłowniczej przez Budowlaną zmyje wszystkie te świństwa w kierunku Zemborzyckiej (i znajdującego się przy niej ujęcia wody pitnej dla połowy Lublina)? Czy wy kur_wa ludzie rozumy macie? Bo szczury to tutaj średniej wagi problem, w porównaniu z tym, co wykombinowały światłe władze Ratusza. Odpowiedz Link Zgłoś
czechy11 Re: A co kot pomoże... 24.07.13, 12:35 Kot powie szcurom do widzenia. Natomaist inne problemy rozwiązujcie sobie ludzie sami jak żeście nabroili. Dlaczego oczekujecie, ze możecie bezmyślnei niszcyć środowisko a ktoś za was wszytsko rozwiąze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman sortownia przy osiedlu to paranoja... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.13, 12:39 i nie mieszał bym do tego sprawy kotów. Jak pisałeś, szczury to sprawa w tej sytuacji drugorzędna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Każda okazja jest dobra IP: *.servers.jiffybox.net 24.07.13, 13:38 żeby p.o.p.i.e.r.d.o.l.o.n.e kocie pańcie zaistniały publicznie i usprawiedliwiły swoją działalność. One w ten sposób leczą swoje kompleksy a ja lubię ptaszki, dokarmiam je i bronię ich gniazd przez pchlarzami strzelając do pchlarzy z wiatrówki. Poza tym, mam dzieci i mam dosyć kocich gówien w piaskownicy.Dobry sposób na te sierściuchy to spryskać im roundupem żarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
czechy11 Re: Na szczury tylko koty 24.07.13, 12:39 Oni tego nie są w stanie pojąć, to ich przerasta. Są brudasami to wydaje im się że na brud nie ma rady. Nie sa w stanie pojać, ze przy niewielkim nakładzie pracy i chęci zwierzęta mogą być czyste, zadbane, zdrowe i pomocne. Trzeba tylko trochę chcieć i iec trochę empatii. Zostali w swoich teoriach w XIX wieku. Najbardziej bawią mnie brednie o toksoplazmozie, którą szybciej zaraża się jedząc mięso niż od kota. Ale takie wiadomości w propoagandzie którą im wciskają różne lobby do nich nie docierają. Więc mięso z ttoksoplazmoza jest ok kot, który może być nosicielem co nie znaczy, ze kogoś zaraci jest be. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Na szczury tylko koty 24.07.13, 20:20 czechy11 napisał: > Zostali w swoich teoriach w XIX wieku. Najb > ardziej bawią mnie brednie o toksoplazmozie, którą szybciej zaraża się jedząc m > ięso niż od kota. Ale takie wiadomości w propoagandzie którą im wciskają różne > lobby do nich nie docierają. Więc mięso z ttoksoplazmoza jest ok kot, który moż > e być nosicielem co nie znaczy, ze kogoś zaraci jest be. CO????? Przedstaw dowody i wyniki badań o tych chorobach i zarazkach bo jak na razie to bredzisz nie mając kompletnie pojęcia o tym co piszesz.... :DDD Odpowiedz Link Zgłoś