Dodaj do ulubionych

Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny

21.08.13, 08:19
,,stonka"na jezdnię! park jest dla ludzi,nie dla cymbałów z pedałami!
Obserwuj wątek
    • tajnos.agentos Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 08:27
      hrabiaski napisał:

      > ,,stonka"na jezdnię! park jest dla ludzi,nie dla cymbałów z pedałami!

      Dokładnie! A jak rowerakowi nie pasi, to niech sobie kupi quada. :)))
    • qqbek Ojoj... 21.08.13, 08:53
      ...rowerakowi Adasiowi słonko za mocno przygrzało w główkę i pomylił parkowe alejki z drogą dla rowerów/jezdnią.
      I jeszcze pretensje ma do innych, że alejki jego bezpieczeństwu zagrażają.

      Bezczelność roweraków sięga już chyba zenitu. Jak tak dalej pójdzie trzeba się będzie zacząć organizować w jakieś "społeczne patrole ochrony pieszych" i spuszczać co bardziej nadętym powietrze z dętek.
      • Gość: Normalny rowerzyst Re: Ojoj... IP: *.opera-mini.net 21.08.13, 09:06
        Pomysł jazdy po parkowych alejkach dla pieszych godny'rowerakowego'umysłu!a te pęknięcia podsunęły mi myśl by na chodnikach montować co 5m progi zwalniające:-).może by pomogło na zarażonych roweractwem...
        • Gość: bosman jesteś genialny! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.13, 09:12
          zasługujesz na "lubelskiego Nobla". Tyle , że cyrkusz na to nie pójdzie bo go qavtany i inne cudaki-roweraki zadziobią a cyrkusz lubi święty spokój.
          • qqbek "Kaftan"... 21.08.13, 09:29
            ...ma "Furmana" w nazwisku.
            Także nie tyle "noblesse oblige" co "gumofilc oblige";)

            Nie ma go co obwiniać za trochę chłopski styl myślenia i nieuleczalne roweractwo;)
        • Gość: Andrzej Re: Ojoj... IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 20:50
          Znowu problem, znowu rowerzyści! Mam wrażenie, że oni już tak zawłaszczyli całe miasto i chcą tylko więcej i więcej! Dziś jeden mnie o mało nie potrącił na chodniku na Głębokiej. Zaś oczywiście alejki należałoby wyremontować, ale uczelnia ma pilniejsze cele, może przejęcie parku przez miasto faktycznie byłoby dobrym rozwiązaniem. Ten park mógłby być perełką!
    • qqbek Zejdź z rowerka dla dzieci... 21.08.13, 11:23
      Gość portalu: gosciu napisał(a):

      > Akurat tak powinny wyglądać nawierzchnie wszystkich ścieżek rowerowych. Powinny
      > zawierać elementy spowalniające i uspokajające ruch.

      ...i siądź na rower szosowy. Wtedy w pełni docenisz nie tylko dziurawe jezdnie, ale także geniusz projektantów dróg rowerowych.
      • Gość: gosciu Re: Zejdź z rowerka dla dzieci... IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.13, 13:09
        Nie potrzebuję roweru. Ani rowerzystów.
        • qqbek Re: Zejdź z rowerka dla dzieci... 21.08.13, 13:14
          Gość portalu: gosciu napisał(a):

          > Nie potrzebuję roweru. Ani rowerzystów.

          A ja bywam też i rowerzystą.
          Ale nie potrzebuję dróg dla rowerów (zwłaszcza tych z kostki).
          Gdyby tylko Prawo o Ruchu Drogowym pozawalałoby mi na to, to jechałbym obok takich ścieżek jezdnią, bo tak wygodniej i bezpieczniej. Niestety, można w tym kraju rowerzystę uszczęśliwić takim g (bo droga to to nie jest) "na siłę", nawet tam, gdzie da się normalnie jechać po jezdni.
    • Gość: kierowca pojazdów Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: *.mpk.lublin.pl 21.08.13, 12:18
      Pan Adam stwierdza: "Jeżeli UMCS nie ma zamiaru robić remontu, uważam, że powinien chociaż postawić obok wejść do parku tablice ostrzegawcze dla rowerzystów: "jazda tylko na własną odpowiedzialność".
      Pan Adam nie jest chyba światłym i jakby wykształconym studentem, tylko niedouczonym uczniem słabej szkoły poziomu gimnazjalnego.
      Panu Adamowi, coś się w wiedzy i kulturze poprzestawiało, a pan redaktor (?) Paweł P.Reszka jeszcze te głupoty drukuje i sygnuje swoim nazwiskiem.
      Panowie Pawle i Adamie! Nie można na alejkach w tym parku stawiać znaku "jazda tylko na własną odpowiedzialność", ponieważ jazda po chodniku JEST ZABRONIONA.
      • elpdna Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 13:50
        Miałem już nic nie pisać, bo front walki z rowerzystami w Lublinie to beton, klapki na oczach, waciki w uszach i dziura w mózgu... Ale zareaguję tylko na ostatni post: otóż wypbraż sobie gościu, że mieszkasz obok parku akademickiego i masz 3-letniego syna. Gdzie masz go uczyć jeździć na rowerze? na ul. Sowińskiego?
        Chłopie lecz się: jakiś psychologo może by ci pomógł przezwycięzyć fobię rowerową, nie tylko zresztą tobie - po wpisach widzę, że jest was wielu. Zachowanie kierowców też to potwierdza - to jakaś lubelska psychoza. I to w mieście akademickim. Wstyd. I jeszcze jedno - budowa ścieżek rowerowych, nawet tych z kostką, jest również dobra dla kierowców! Zmniejsza przecież ryzyko potrącenia rowerzysty i pojścia do pierdla. Myśleć! k-wa, MYŚLEĆ !!!!!!!!! A nawet jeżdżenie rowerem po chodniku jest dla kierowców korzystne, oczywiście z głową, a nie z dynią. Ale to przecież kwestia ogólnej kultury, o krórą niestety tym Katolandzie tak trudno!
        • schyderca Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 14:00
          elpdna napisał(a):

          > Miałem już nic nie pisać, bo front walki z rowerzystami w Lublinie to beton, kl
          > apki na oczach, waciki w uszach i dziura w mózgu... Ale zareaguję tylko na osta
          > tni post: otóż wypbraż sobie gościu, że mieszkasz obok parku akademickiego i ma
          > sz 3-letniego syna. Gdzie masz go uczyć jeździć na rowerze? na ul. Sowińskiego?
          >
          > Chłopie lecz się: jakiś psychologo może by ci pomógł przezwycięzyć fobię rowero
          > wą, nie tylko zresztą tobie - po wpisach widzę, że jest was wielu. Zachowanie
          > kierowców też to potwierdza - to jakaś lubelska psychoza. I to w mieście akade
          > mickim. Wstyd. I jeszcze jedno - budowa ścieżek rowerowych, nawet tych z kostką
          > , jest również dobra dla kierowców! Zmniejsza przecież ryzyko potrącenia rowerz
          > ysty i pojścia do pierdla. Myśleć! k-wa, MYŚLEĆ !!!!!!!!! A nawet jeżdżenie row
          > erem po chodniku jest dla kierowców korzystne, oczywiście z głową, a nie z dyni
          > ą. Ale to przecież kwestia ogólnej kultury, o krórą niestety tym Katolandzie ta
          > k trudno!

          Trzeba rozróżnić roweraka od rowerzysty.
        • Gość: normalnyrowerzysta Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: *.opera-mini.net 21.08.13, 14:41
          kolejny który otwiera paszczę a przepisów nie zna-dzieci mogą jezdzić po chodnikach pod opieką dorosłych(ale już dorosły ns rowerze z dzieckiem w foteliku-nie).myśleć,eldpna,myśleć i uczyć się!
          • elpdna Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 17:43
            Te gościu "normalny rowerzysto" I pisałem o nauce dziecka jazdy na rowerze w parku! a jak wygląda opisano w GW! A jeśli chodzi o przepisy, to ZAWSZE jeżdżę rowerem po jezdni, jak nie ma ścieżki rowerowej i jak nie muszę nakładać kilometrów. Nie będę repsektował durnych przepisów zabraniających rowerzyście skrócenia sobie drogi i przejachania 10 m chodnikiem. Pojedź Kolego chociażby do Niemiec i zobacz, jak tam jest: chodniki są i dla pieszych i dla rowerzystów. Ale tam się ceni życie i zdrowie ludzi, a nie jak u nas człowiek to bydle dla naszych władz. Niestety.
            A propos przepisów opiszę ci co mi się wczoraj zdarzyło: wyjeżdżam rowerem z ulicy podporządkowanej na Zana. Ruch jak cholera. Idzie drogą patrol i jeden z krawężników mówi do mnie: "Jedź pan chodnikiem, bo tam Pana zabiją" - wskazywał oczywiście na jezdnie. Ja do nie mówię: nie mogę, prawo nie pozwala. On zrobił głupią minę i wystękał: "Naprawdę?"
            A jeśli chodzi o przepisy, to gestapowcy też mówili, że takie mają przepisy. Tak Kolego przepisowy.
            • tajnos.agentos Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 18:11
              A ja zawsze jeżdżę quadem po ścieżkach rowerowych i samochodem po chodnikach. Nie będę respektował durnych przepisów zabraniających skrócenia sobie drogi i przejechania 10 m chodnikiem albo nakazujących jeździć po mieście z prędkością nie większą, jak 50km/godz.. Pojedź Kolego chociażby do Niemiec i zobacz, jak tam jest. Możesz nie wracać.
            • Gość: normalnyrowerzysta Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: *.opera-mini.net 21.08.13, 19:02
              Elpdna-ja też olewam przepisy i normy które uważam w swej nieomylnosci za durne-dlatego ciupciam cudze żony,kradnę w sklepach a jak chcę moim bmw dojechać ze Świętoduskiej na pl.Wolnosci to zawsze jadę przez deptak.
            • Gość: thesunnyhillscop Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: *.xdsl.centertel.pl 21.08.13, 20:14
              -"wyjeżdżam rowerem z ulicy podporządkowanej na Zana. Ruch jak cholera. Idzie drogą patrol i jeden z krawężników mówi do mnie: "Jedź pan chodnikiem, bo tam Pana zabiją" - wskazywał oczywiście na jezdnie. Ja do nie mówię: nie mogę, prawo nie pozwala. On zrobił głupią minę i wystękał: "Naprawdę?"
              na przyszłość uprzejmie proszę bardziej uprawdopodobniać takie zmyślone historyjki
            • cyrkuszowy_umielec Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 20:59
              elpdna napisał(a):

              > A jeśli chodzi o przepisy, to ZAWSZE jeżdżę ro
              > werem po jezdni, jak nie ma ścieżki rowerowej i jak nie muszę nakładać kilometr
              > ów. Nie będę repsektował durnych przepisów zabraniających rowerzyście skrócenia
              > sobie drogi i przejachania 10 m chodnikiem. (...) A jeśli chodzi o przepisy, to gestapowcy też mówili, że takie mają przepisy. Ta
              > k Kolego przepisowy.

              Przepisy, nawet te najbardziej głupie są po to, żeby je przestrzegać...
        • tajnos.agentos Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 18:07
          Miałem już nic nie pisać, bo front walki o rowery w Lublinie to beton, klapki na oczach, waciki w uszach i dziura w mózgu... Ale zareaguję tylko na ostatni post: otóż wypbraż sobie gościu, że mieszkasz obok parku akademickiego i masz 3-letniego syna. Gdzie masz go uczyć jeździć quadem? na ul. Sowińskiego?
          Chłopie lecz się: jakiś psychologo może by ci pomógł przezwycięzyć paranoję rowerową, nie tylko zresztą tobie - po wpisach widzę, że jest was niewielu ale wyjątkowo upierdliwych. Zachowanie roweraków też to potwierdza - to jakaś lubelska psychoza. I to w mieście akademickim. Wstyd. I jeszcze jedno - budowa torów dla quadów, deskorolek, hulajnog i lądowisk dla paralotni jest również dobra dla kierowców! Zmniejsza przecież ryzyko potrącenia niekierowcy i pojścia do pierdla. Myśleć! k-wa, MYŚLEĆ !!!!!!!!! A jeżdżenie quadem po ścieżce rowerowej jest dla kierowców korzystne, oczywiście z głową, a nie z dynią. Ale to przecież kwestia ogólnej kultury, o krórą niestety tym Katolandzie tak trudno!
        • qqbek Ucz synka jeździć... 21.08.13, 20:07
          ...na drodze dla rowerów.
          Na przykład na tej przy Poniatowskiego (masz zaraz po sąsiedzku). Bez obaw o jakikolwiek ruch na niej - to tak bardzo przemyślana inwestycja, że nie ma szansy, żeby się ktokolwiek na rowerze tam pojawił (a i pieszych zbyt wielu tam nie ma).
    • schyderca Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny 21.08.13, 13:44
      Art. 33. ustawy Prawo o ruchu drogowym (zwanej popularnie "Kodeksem drogowym")

      "5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
      1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
      2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
      3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
      6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."


      źródło
      • Gość: rowerzysta Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 21.08.13, 18:33
        ludzie, przecież tego Adaa wymyślił Reszka na usługach Michalowskiego!, to pretekst by bezwartosciowy plac Zuka zamienic na stary botanik.A może powierzchnie porownac, a moze operaty zrobic, co to, wlasnosc tego S.Michalowskiego?Jeżeli dojdzie do tej tzw. zamiany, to będzie to granda w biały dzien nadająca sie do prokuratora.Zreszta pomysl pochodzi od niejakiego J.P, spolecznego doradcy Zuka, bylego baaardzo zasluzonego w zadluzaniu UMCS prorektora(u Harasimiuka).A pamietacie jak tam chciał stawiac(J.P.) wiezowiec? o przeznaczenieu handlowym?Wowczas Senat go powstrzymał..Ten specjalista od inzynierii kredytowej(J.P.),szef rady nadzorczej Uzdrowiska Nałęczów , jest niezłym numerem, co Jasiu P, nieprawada? Mało ci było ciepłych bułek jak byles pro, to teraz znowu chcesz cos ugrac dla Zuka?Wtroc Jasiu do Łodzi, tam jesteś znany i "ceniony"... albo znowu przywież M. Górala z Rzeszowa, szefa Aseco...żałosne
    • Gość: Maxx Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: 173.233.200.* 21.08.13, 23:51
      Czy dziury to cos 'ekstra' dla cyklistow? Przecie i zwyczajni przechodnie nie musza przedzierac sie przez dziury i wyboje!
      • Gość: detektyw Rutski Re: Jazda po uczelnianym parku pełna adrenaliny IP: *.whatbox.ca 22.08.13, 06:49
        Zdaniem GW jest rzeczą nieistotną że te alejki są dla pieszych i dziury przeszkadzają tysiącom osób które codziennie przechodzą tamtędy,istotne dla GW jest że pewien pacan urządził sobie nielegalną jednorazową rowerową wycieczkę po parku i nie mógł się rozpędzić...faktycznie widać że najprawdopodobniej postać jest fikcyjna a artykulik ma drugie dno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka