IP: 212.182.7.* 18.08.04, 15:09
Nie można już pisać o Koziarze, Szewcach, Emaus, więc tu się dopiszę. Również
o Graffiti, ale i o "wątkach zarchiwizowanych" (już po pojedynczych
głosach!!!). Rzeczywiście, Koziara przygotował dobre wnętrze w Graffiti (i
paru innych miejscach), ale na ogół to co robi, to raczej "jaja". Nie jest
szczególnie mądry, choć bardzo zaradny i umie się wkręcić. Jednak różne
ozdoby dające do zrozumienia, że chodzi o ZIEMIĘ, przyrodę, pierwotność czy
ludowość wykonuje z powodzeniem.
Graffiti obecnie idzie w stronę raczej odczłowieczoną - POSITIVE-ka. Coraz
nudniejsze te wyroby.
Ciekawi mnie Emaus, ale jest zwykłemu mieszkańcowi Lublina nie po drodze.
Nawet nie napisali, gdzie to jest (gdzieś w Zemborzycach - tyle się
doczytałem). Zapachem staroci, wbrew poprzednikowi nie gorszyłbym się. Stare
rzeczy takie bywają.
Szewcy, w ich początkach podobali mi się bardziej. Ogródek wolę na deptaku,
bo bawią mnie okazy zdrowia i urody chodzące ulicą, a Stare Miasto jest mniej
uczęszczane. Poza tym po sąsiedzku Szewcom - MegaSuperHiperKitsch =
wybudowane kamienie "Fary Św. Michała" jakimś cudem ocalone od
MegaSuperHiperKitschu "Kolumny Świętego Michała". Jednak innego cudu nie
było - dwa duże i zdrowe drzewa ścięli! We Starym Mieście, gdzie tak niewiele
drzew się ostało! Przykro na to patrzeć i dlatego Szewcy - nie dla wrażliwych
lublinian.
Obserwuj wątek
    • Gość: lublinianka Re: Graffiti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 10:00
      hehehe a Miruś załapał się na zdjęcie;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka